... dziewczyna z netu...

24.02.06, 21:49
od dłuższego czasu podejrzewałam, że mój facet "ma" kogoś w necie
podejrzałam jej nick, trochę podstępem - i zrobiłam rzecz, której się wstydzę
i nie jestem z niej dumna - po prostu nie wytrzymalam - weszłam na jej konto.
nie było trudno, banalne hasło. wiem że zaraz polecą na mnie gromy, ale jak
już napisalam, nie jestem dumna z tego i sama się muszę z tym rozprawić w
swoim sumieniu...
oczywiście nie rozmawiałam z nim używając jej nicka, nie jest głupi i od razu
wiedziałby że nie rozmawia z nią
wiem że wysłał jej ikonkę typu <przytul> <uścisk> coś w tym stylu - to
przechwyciłam...
nie mogę mu powiedzieć że wiem, bo niby skąd? z drugiej strony chciałabym
zeby wiedział że ja wiem i żeby się z tego wytłumaczył, a jeżeli nie będzie
miał żadnego logicznego tłumaczenia to niestety trzeba będzie powiedzieć
sobie adios bo nie pozwolę żeby miał coś na boku...
nie mam pewności czy to jest coś poważnego czy nie
wiem że z mojej strony to nieładne ale jest to ode mnie silniejsze
w jaki sposób mogłabym go "zdemaskować"?
    • maialina1 Re: ... dziewczyna z netu... 24.02.06, 21:55
      Po prostu mu powiedz ze a duzo siedzi w necie i chcialabys zeby więcej czasu
      poswiecal tobie.
      Jesli on na to przystanie to problem rozwiążesz bez zbędnych scen.
    • magdalena2lbn Re: ... dziewczyna z netu... 24.02.06, 21:56
      Złotego srodka nie ma,albo sie przyznasz ,albo zapomnij,ze Ci to przeszkadza.
      • hoolig_anka Re: ... dziewczyna z netu... 24.02.06, 23:58
        nie radze kombinowac, ja dowiedziałam sie ze rozmawiał na czacie z jakas laska
        i niby nic wiecej, potem przypadkiem ona odezwała sie na jego gg, gdy akurat
        bylismy razem
        potem ja podstepem, podszywajac sie pod niego rozmawialam z nia na gg i
        dowiedziałam sie rzeczy, o ktorych wolałabym nie wiedziec, tzn nic strasznego,
        zadnej zdrady nie było, ale po prostu dowiedziałam sie w ten sposob,ze on mnie
        okłamywał ze nie utrzymuje z nia kontaktow, był dla niej miły, nawet bardzo,
        obiecywał rozne rzeczy, ale wygladało to raczej na "zabawe" niz szczere
        obietnice, bo w koncu ich nie spełnij i sam sie przestał do niej odzywac(nie
        wiedzac ze ja o wszystkim wiem)

        jednak nie zmienia to faktu, ze ukrywał to przede mna i mnie okłamal,ze tylko
        raz z nia rozmawiał i ze powiedział jej ze ma mnie (o czym ona nie wiedziała)

        rozsadku ci zycze!
        • hoolig_anka Re: ... dziewczyna z netu... 25.02.06, 00:01
          oczywiscie powiedziałam mu, ze podszyłam sie pod niego i wiem wszytsko, to sie
          wyparł tego i powiedział,ze to ta laska zmysla;)

          nawet nie miał odwagi sie przyznac

          nie zdenerwował sie ze ja tak knułam, bo jego znajomosc z tamta dziewczyna nie
          interesowala na tyle, zeby sie tym faktem przejac
          • a1.3 Re: ... dziewczyna z netu... 25.02.06, 08:50
            no właśnie, nie chcę za dużo kombinować
            jego gg i tlen są zawsze wyłączone jak jestem u niego, może dlatego że coś
            jednak chce ukryć?
            • widokzmarsa Re: ... dziewczyna z netu... 25.02.06, 10:42
              kochanie, czytałam że tyle ludzi romansują w necie i wiesz, zupełnie tego nie
              potrafię zrozumieć. Ty chyba byś nie był do takiego czegoś zdolny, prawda? I tu
              długie spojrzenie w oczy. Jego reakcja wiele ci powie...
    • andzjap Re: ... dziewczyna z netu... 26.02.06, 16:33
      a może poprostu pogadaj z nią:) i spytaj się jakie ma plany wobec Twojego
      faceta:)co ztego,że on dowie się o waszej rozmowie...a wiesz dokładnie skąd
      ona jest i czy mają zamiar się spotkać,bo jeśli ona jest z daleka to na pewno
      się nie spotkają,chyba,że nie kocha Cię naprawdę:)
    • skorpionica11 Re: ... dziewczyna z netu... 26.02.06, 17:25
      A nie pomyslałyscie ze moze jakies relacje partnerskie sie psuja pomiedzy wami
      i dla tego facet szuka innej kobiety, albo was juz nie kocha.
      W zyciu różnie bywa i wszystko sie moze wydażyć.
      • lamazz Re: ... dziewczyna z netu... 26.02.06, 17:26
        technologia wprowadza nowe problemy z tego wynika bleh
        • kalina81 Re: ... dziewczyna z netu... 26.02.06, 18:02
          z jednej strony ja mając faceta też na gg tak korespondowałam z kumplem, było
          buzi, przytul itd. Z drugiej strony właśnie niedługo mina dwa lata jak z owym
          "kumplem" szczęśliwe stadło tworzymy, więc.... nie dajmy sobie wmówić, że te
          niewinne teksty na gg nic nie znaczą, bo znaczą, a bez kontaktu bezpośredniego
          łatwiej o takie "wyznania", które najczęściej pod płaszczykiem żarcików są
          szczerą prawdą
Inne wątki na temat:
Pełna wersja