Moja kolezanka zmysla!?

27.11.02, 18:02
Mam kolezanke w pracy, ktora klamie. No moze nie klamie, ale zmysla. Opowiada
niestworzone historie i zarzeka sie, ze to prawda. Raz ma brata, a raz
siostre, jej zyciorys jest bogaty jak w powiesci, ma przygody jak u
Chmielewskiej. Niby wszystko jest mozliwe, ale brzmi niewiarygodnie. Przy tym
jest naprawde bardzo mila, ale ze jej historie powoduja u mnie obawy o jej
lebek. Jak dac jej do zrozumienia, ze przesadza i jak wogole mozna sprawdzic
czy te jej historie sa prawdziwe?
    • kolezanka_z_pracy Re: Moja kolezanka zmysla!? 27.11.02, 18:42
      Ty ze mnie zejdz. Sama sprzedajesz tu takie kwity, ze uszy puchna. Ani jedno
      malutkie slowo prawdy.
    • oliwka_ Re: Moja kolezanka zmysla!? 27.11.02, 20:10
      Ty sie nie wyglupiaj, ja tu przychodze dosyc rzadko, a problem mam naprawde.
      • Gość: julka Re: Moja kolezanka zmysla!? IP: *.gliwice.sdi.tpnet.pl 27.11.02, 20:25
        To typowa mitomanka, to się zdarza często, w różnym natężeniu a wynika głównie
        z kompleksów+ chęć zwrócenia na siebie uwagi+ bujna fantazja+ skłonność do
        tworzenia sobie zastępczego życia. Orientuję się tak dobrze, bo mam kuzynkę
        która doprowadza mnie do szału swoimi zmyśleniami. Poszłam w końcu do znajomego
        psychologa, który mi zwrócił uwage na dwie rzeczy:
        1. Jak bardzo jest samotna
        2. Nie oszukuje w ważnych sprawach,czyli z pieniędzmi itp.
        Poradził mi ją zaakceptować taką jaka jest i zwracać uwagę (ale delikatnie)
        jeśli się zagalopowuje.
        Pozdro!
    • nurek69 Wymyśl sama jakąś nieprawdopodobną historię 27.11.02, 21:42
      ale taką na maxa
      będziesz miała niezły ubaw :-)))
    • Gość: linka Re: Moja kolezanka zmysla!? IP: *.smlw.pl / 10.1.16.* 27.11.02, 23:32
      Tak bywa, że osoby samotne tworzą sobie nowe życie, (moja matka jest
      psychologiem, więć mogę uważać się za eksperta- ha, ha)
      ale rzeczywiście jak będzie za bardzo przesadzać to ją usadź, niech się jej nie
      wydaje, że jest bezkarna.
      Spotkałam kiedys takiego faceta wymyslał niestworzone historie typu - "jestem
      aktorem w muzykalu MATRO" wkonmcu nie wytrzymałam ile można sluchać bredni,
      chyba, że laska parcuje dla CBŚ i się jej fakty z życiorysów mieszają.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja