romans ze swoim studentem

01.03.06, 22:47
... no i co tu kurde robic :( fajny facet ale student
    • cala_w_kwiatkach Re: wyobraz sobie ze.... 01.03.06, 22:49
      zrobic mu kolo:p
      • brahenn Re: wyobraz sobie ze.... 01.03.06, 22:50
        no wlasnie musze mu zaliczenie wpisac heheheheh
        • cala_w_kwiatkach Re: wyobraz sobie ze.... 01.03.06, 22:51
          to mu lepiej 5 wpisz, bo inaczej Ci(Ciebie) nie zaliczy;)
        • kotbehemot6 Re: wyobraz sobie ze.... 01.03.06, 22:51
          niech ustnie zalicza, tylko nie gódz się na komis :))
          • brahenn Re: wyobraz sobie ze.... 01.03.06, 23:15
            marzeniaaaa
      • brahenn Re: wyobraz sobie ze.... 01.03.06, 22:57
        wpisze mu "zal", ale powiem ze narazie jest bardzo k o l e z e n s k o, ja bym chciala cos jeszcze, tylko nie wiem jak to robic. Dodam ze on ma 20 lat a ja 27 wiec nie jest to jakas szczegolnie duza roznica wieku. No zabujalam sie jak nastolatka.... ale w sumie on pierwszy zaczal
        • kotbehemot6 Re: wyobraz sobie ze.... 01.03.06, 22:59
          eeetam, żadna różnica, a jak facet fajny to może warto A afery na uczelni nie będzie jak sie rozniesie?
          • f_emmefatale Re: wyobraz sobie ze.... 01.03.06, 23:01
            pełnoletni jest ;)
            Co się będziesz ograniczać :)


            A może on tak specjalnie...bo chce dobre stopnie?
            • brahenn Re: wyobraz sobie ze.... 01.03.06, 23:05
              aaaaaaaaaa nie wiem nie wiem
          • brahenn Re: wyobraz sobie ze.... 01.03.06, 23:03
            kurde nie wiem... wolalabym tego nie rozglaszac, zwlaszcza ze on jest dopiero na 1 roku no i troszke tam postudiuje :(
            i w ogole to jest tak ze spotkalam sie juz z nim 2 razy ale bylo tak niejak... mnie sie ciemno przed oczami robi jak go widze, ja go w ogole nie moge wyczuc, no pogielo stara babe i tyle!!!
        • daggy4 Re: wyobraz sobie ze.... 03.03.06, 08:42

          zalicz go po zaliczeniu... no chyba, ze to oznacza dlugie czekanie.
          7 lat to nie roznica. moj rekord to 11 lat! wogole ciagle mi zawracaja mlodsi...
    • snegnat Re: romans ze swoim studentem 01.03.06, 23:02
      > ... no i co tu kurde robic :( fajny facet ale student

      Poczekaj aż przestaniesz go uczyć i wtedy przystąp do ofensywy ;-))
      • cala_w_kwiatkach Re: romans ze swoim studentem 01.03.06, 23:07
        gorzej, jak bedzie "wiecznym studentem"
        • snegnat Re: romans ze swoim studentem 01.03.06, 23:09
          > gorzej, jak bedzie "wiecznym studentem"

          To nie problem, że będzie wiecznym studentem. Jeżeli tylko ona nie będzie go
          uczyć to nie będzie konfliktu interesów :-)
    • brahenn Re: romans ze swoim studentem 01.03.06, 23:09
      ..... bylo to mniej wiecej tak, weszlam sobie na zajecia w pazdzierniku z 1 rokiem, no i zobaczylam fajnego goscia, przyznaje ze mi sie spodobal od razu, ale kompletnie ten fakt zlekcewazylam bo ja nie podrywam studentow z definicji.
      a tu jakis miesiac temu przychodzi do mnie od niego mail... ze cos tam o zaliczenia dla calej grupy (przy czym ja nie podalam mu maila, sam sobie mnie znalazl). Odpisalam wiec elegancko kiedy to zaliczenie bedzie i myslalam ze spokoj. Przyszedl wiec nastepny mail bardziej przyjacielski ze tak powiem. Korespondencja sie rozwinela no i tydzien temu postanowilam sie z nim spotkac, bylo fajnie przyjacielsko, dzis tez sie spotkalismy i bylo nadal przyjacielsko.... juz sama nie wiem co o tym sadzic mam.
      • snegnat Re: romans ze swoim studentem 01.03.06, 23:11
        Skoro go uczysz to masz problem. Lepiej poczekaj aż skończy się rok i Twój
        przedmiot. Jeżeli nadal dany student będzie zainteresowany znajomością to chyba
        nie stoi nic na przeszkodzie by ta znajomośc pogłebiać ;-))
        • brahenn Re: romans ze swoim studentem 01.03.06, 23:14
          hmmm no wlasnie moj przedmiot sie skonczyl, ja mam tylko zimowy semestr :)
          • snegnat Re: romans ze swoim studentem 01.03.06, 23:20
            > hmmm no wlasnie moj przedmiot sie skonczyl, ja mam tylko zimowy semestr :)

            Czyli droga wolna. Działaj :-))

            Swoją drogą.. Gdzieś na forum czytałem wypowiedzi studenta, któremu nauczycielka
            wpadła w oko i prosił o radę jak rozpoczac z nią znajomosć. Może to Ty jesteś tą
            nauczycielką? ;-)))
            • brahenn Re: romans ze swoim studentem 01.03.06, 23:22
              hehe moze .... ale wybacz nie podam tu skad jestem ani blizszych szczegolow
              tak naprawde, to troche boje sie tego ze zaczne dzialac, a on mnie odrzuci, ja nie przezyje czegos takiego....
              • snegnat Re: romans ze swoim studentem 01.03.06, 23:24
                > hehe moze .... ale wybacz nie podam tu skad jestem ani blizszych szczegolow

                Nawet nie prosiłbym o to :-)

                > tak naprawde, to troche boje sie tego ze zaczne dzialac, a on mnie odrzuci, ja
                > nie przezyje czegos takiego....

                Boisz się tego, że odrzuci Cię młodszy facet, czy facet, który jest studentem na
                uczelni na której pracujesz?
            • brahenn Re: romans ze swoim studentem 01.03.06, 23:23
              ps a pamietasz nicka tego kogos???
              • snegnat Re: romans ze swoim studentem 01.03.06, 23:25
                > ps a pamietasz nicka tego kogos???

                O ile dobrze pamiętam to on nie pisał pod stałym nickiem.
                • cala_w_kwiatkach Re: romans ze swoim studentem 01.03.06, 23:29
                  no wiesz, nie trudno znalezc maila do wykładowcy czy cwiczeniowca;) powinny byc
                  ogolnie dostepne, no chyba ze pisał na całkiem prywatny adres?

                  • brahenn Re: romans ze swoim studentem 01.03.06, 23:33
                    hmmm ja wiem, to byl oficjalny mail, tylko czemu napisal wlasnie ON a nie ktos inny to raz, a dwa pozniej to juz sie zrobila korespondencja

                    boje sie jednego i drugiego, nie wiem tak naprawde do on ode mnie chce, i mam obawy ze zrobie z siebie idiotke
                    • cala_w_kwiatkach Re: romans ze swoim studentem 01.03.06, 23:38
                      czemu on? bo albo go wybrala grupa (taki mini starosta co to wszystko załatwia)
                      albo sam sie wychylił, bo zweszył okazje do "zagadania"

                      bierz sie za niego, tylko musisz wyczuc czy on nie gra i czy nie zrobi potem z
                      ciebie posmiewiska na cała uczelnie;)
                      • brahenn Re: romans ze swoim studentem 01.03.06, 23:41
                        no wlasnie, on mi pierwszy zaproponowal spotkanie, najpierw mnie wypytujac czy mam meza!!!!

                        a efekt tego jest taki ze ja siedzie przed monitorem wypatrujac wiadomosci od niego, a on sobie lazi niewiadomo gdzie..... przy czym nie dalam po sobie tego poznac ze mi zalezy :) duma zawsze i wszedzie:)
                        • cala_w_kwiatkach Re: romans ze swoim studentem 01.03.06, 23:42
                          hehe...no to młody studencina jest takze jak chcesz cos ten tego z nim to sie
                          przygotuj na jego imprezy z kolegami z roku, na ktore raczej pani dr/prof nie
                          zaprosza:(
                          • brahenn Re: romans ze swoim studentem 01.03.06, 23:47
                            mgr tylko mgr az taka stara nie jestem :) dr w pazdzierniku dopiero hehehe
                            ale licze sie z faktem ze ma kumpli z roku i nic tam po mnie, bo widzisz on sie spotyka ze mna po mojej pracy jak np dzis przyszedl po mnie i sobie gdzies tam poszlismy, ale wieczorkiem to juz kumple :)
                            co nie zmienia faktu ze siedze przed monitorem i czekam az przjdzie :) pod pozorem pracy ( w domu) do poznych godzin wieczornych :)
                            • snegnat Re: romans ze swoim studentem 01.03.06, 23:48
                              > co nie zmienia faktu ze siedze przed monitorem i czekam az przjdzie :) pod pozo
                              > rem pracy ( w domu) do poznych godzin wieczornych :)

                              Oj wzieło panią przyszłą dr i to całkiem mocno ;-)))
                              • brahenn Re: romans ze swoim studentem 01.03.06, 23:50
                                sakramencko wzielo :)
                                • snegnat Re: romans ze swoim studentem 01.03.06, 23:50
                                  > sakramencko wzielo :)

                                  Aż zazdroszcze młodemu ;-P
                    • snegnat Re: romans ze swoim studentem 01.03.06, 23:41
                      Musisz być ostrożna i działać powoli, ale jednak działać :-)
                      • brahenn Re: romans ze swoim studentem 01.03.06, 23:43
                        tzn co mam robic???? bo kurde strasznie dawno nikogo nie podrywalam :)
                        • cala_w_kwiatkach Re: romans ze swoim studentem 01.03.06, 23:45
                          traktuj to na luzie, spotykajcie sie i wyczuj jakie on ma zamiary, jak chce
                          tylko sie zabawic ze starsza pania dr/prof to juz wybor nalezy do ciebie



                          p.s. a dlaczego ja nie mam na studiach 27 panow dr/prof?
                          (no moze sa ale jakies "zakalce";))
                          • snegnat Re: romans ze swoim studentem 01.03.06, 23:47
                            > p.s. a dlaczego ja nie mam na studiach 27 panow dr/prof?

                            A ja się zastanawiam dlaczego mnie nie spotkało takie zainteresowanie ze strony
                            pani dr/prof. W końcu sporo ładnych i młodych na moim kierunku jest ;-))
                            • cala_w_kwiatkach Re: romans ze swoim studentem 01.03.06, 23:48
                              > A ja się zastanawiam dlaczego mnie nie spotkało takie zainteresowanie ze
                              strony
                              > pani dr/prof. W końcu sporo ładnych i młodych na moim kierunku jest ;-))


                              musisz wysłac maila;)
                              • snegnat Re: romans ze swoim studentem 01.03.06, 23:50
                                > musisz wysłac maila;)

                                Taa, ale jak tu się zdecydować do której? ;-P
                                • cala_w_kwiatkach Re: romans ze swoim studentem 01.03.06, 23:51
                                  haha wyslij hurtem, w jednym mailu wszytskie adresy - na pewno sie na to
                                  zlapia;p
                                  • snegnat Re: romans ze swoim studentem 01.03.06, 23:52
                                    > haha wyslij hurtem, w jednym mailu wszytskie adresy - na pewno sie na to
                                    > zlapia;p

                                    Ty wiesz, że to może zadziałaś..? Dzięki ;-P
                        • snegnat Re: romans ze swoim studentem 01.03.06, 23:45
                          > tzn co mam robic???? bo kurde strasznie dawno nikogo nie podrywalam :)

                          Może powinnaś pozwolić jemu działać. Jeżeli naprawde jest Tobą zainteresowany to
                          będzie starał się utrzymywac kontakt :-)
                          Pamiętaj przy tym żeby nie udawać zimnej i niedostępnej bo się chłopak może
                          zrazić ;-)
                          • brahenn Re: romans ze swoim studentem 01.03.06, 23:49
                            on utrzymuje codziennie mi cos tam wypisuje na gg ale ja mam wrazenie ze to tak tylko "przyjacielsko" chyba ze za duzo wymagam :)
                            • cala_w_kwiatkach Re: romans ze swoim studentem 01.03.06, 23:50
                              ale fajnie, i tak własnie powinno byc, ze młodzi mgr czy dr pisza sobie ze
                              studentami na luziku na gg czy maile, od razu by sie milej chłoneło wiedze:)
                              • brahenn Re: romans ze swoim studentem 01.03.06, 23:56
                                tez tak uwazam :)
                            • snegnat Re: romans ze swoim studentem 01.03.06, 23:51
                              > on utrzymuje codziennie mi cos tam wypisuje na gg ale ja mam wrazenie ze to tak
                              > tylko "przyjacielsko" chyba ze za duzo wymagam :)

                              Chłopak może być nieśmiały i się trochę bać działania :-))
                              • rtz.rtz [...] 01.03.06, 23:53
                                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                • brahenn Re: romans ze swoim studentem 01.03.06, 23:55
                                  ale bym chciala :)
                                  • kosaga Re: romans ze swoim studentem 02.03.06, 00:02
                                    ja sie spotykam, w sumie jestem z moim studentem ponad 4 miesiace. Sam mnie
                                    zaprosił, w sumie na kawe, w sprawie konstultacji problemu badawczego..
                                    wczesniej pisalismy maile, raz na czas telefony, generalnie jednak naukowej
                                    tresci.. Przestałam go uczyć jakies 10 miesięcy temu, no i jest o prawie rok
                                    ode mnie starszy. Tam gdzie ja pracuje, on studiuje zaocznie i ma zreszta
                                    skonczone inne studia, a te to dla niego raczej hobbystyczne..
                                    Ale fajnie jest;))
                                    • brahenn Re: romans ze swoim studentem 02.03.06, 00:07
                                      no a on jest 7 lat mlodszy.... mam taki metlik w glowie ze szopka
                                      • nattashaa Re: romans ze swoim studentem 02.03.06, 00:14
                                        Jak to traktujesz na zasadzie zabawy to OK, na nic wiec nie licz. Predzej czy
                                        pozniej zacznie sie za mlodszymi ogladac.
                                        • brahenn Re: romans ze swoim studentem 02.03.06, 00:20
                                          narazie zdecydowanie dla zabawy :) on na mnie po prostu niesamowicie dziala, ale nie chcialabym sie wiazac :)
                                          • nattashaa Re: romans ze swoim studentem 02.03.06, 00:21
                                            Jak masz takie podejscie to korzystaj z zycia, kto ci broni:)
                                          • cala_w_kwiatkach Re: romans ze swoim studentem 02.03.06, 00:21
                                            no to zabaw sie z nim, spedzajcie miło czas i tyle
                                            • brahenn Re: romans ze swoim studentem 02.03.06, 00:25
                                              tak tak tak... wersja angielska yes yes yes :)
                              • brahenn Re: romans ze swoim studentem 01.03.06, 23:58
                                czyli czekac...... no to bede czekac gapiac sie w ten monitor :)
                                • snegnat Re: romans ze swoim studentem 01.03.06, 23:59
                                  > czyli czekac...... no to bede czekac gapiac sie w ten monitor :)

                                  Nic po za czekaniem nie możesz zrobić. No chyba, że jestes gotowa zaryzykować.
                                  Wtedy możesz przejąć inicjatywe.
                                  • cala_w_kwiatkach Re: romans ze swoim studentem 02.03.06, 00:02
                                    jak to nic? marzyc, marzyc, marzyc......:)
                                  • brahenn Re: romans ze swoim studentem 02.03.06, 00:02
                                    raczej nie.... ale ma moja ksiazke no musi mi ja oddac kiedys.. wiec spotkanie gwarantowane, ja tez mam kilka jego rzeczy :)
                                    • snegnat Re: romans ze swoim studentem 02.03.06, 00:03
                                      > raczej nie.... ale ma moja ksiazke no musi mi ja oddac kiedys.. wiec spotkanie
                                      > gwarantowane, ja tez mam kilka jego rzeczy :)

                                      No to przynajmniej wiesz, ze się z nim spotkasz. Musisz wyczuć chłopaka żeby
                                      wiedzieć czego on od Ciebie chce.
                                      • brahenn Re: romans ze swoim studentem 02.03.06, 00:09
                                        no przeciez sie go nie zapytam chyba....... z ta moja kobieca intuicja to aktualnie nie jest za dobrze, tendencyjnie jest :)
    • rtz.rtz Re: romans ze swoim studentem 01.03.06, 23:49
      Romans z księdzem, romans ze studentem, następny będzie romans z kosmitą
      • mmagi a tobie w morde zal:P 02.03.06, 00:22

        • brahenn Re: a tobie w morde zal:P 02.03.06, 00:26
          o wlasnie !!!!! :)
          • mmagi dzieki:-)) 02.03.06, 00:29

    • mari.tamini Re: romans ze swoim studentem 02.03.06, 11:26
      ja radzę daj sobie spokój z tym studentem. Tak naprawdę na 100% nigdy nie
      bedziesz pewna, że on nie uzyje tej znajomości przeciwko tobie. Różni sa
      ludzie, różni faceci. Nawet jeżeli do niczego nie dojdzie, może chcieć
      pochwalić się kolegom, że już cię zaliczył. Zauroczenie przejdzie, a smród
      pozostanie. Wiem że wiosna, itd. każda chciałaby żeby jakiś mężczyzna zwrócił
      na nią uwagę, ale niestety wykonujesz taka pracę i to sie wiąże z wieloma
      wyrzeczeniami. Jeżeli chcesz mieć autorytet i dłużej pracować na tej uczelni w
      dobrej atmosferze, to poprostu zostaw to w sferze kumplostwa. Bądź młodą psorką
      kumpelką, skoro w tym kierunku zaczęłaś. Ale nie możesz zaniedbywać kontaktów
      na takiej stopie z innymi studentami. Pokaż, że tak samo traktujesz innych,
      żeby nie było domysłów. Tak ci radzę i to jest dobra rada.
      • mathias_sammer Re: romans ze swoim studentem 02.03.06, 11:28
        Co za bzdura!

        M.S.
    • anna11233 Re: romans ze swoim studentem 02.03.06, 22:17
      Ech.. Ja dwóch takich studentów "przerobiłam". Nic z tego nie wyszło, ale było miło, no i te emocje... Nie ma jak być młodą pania dr na bardzo męskim wydziale...

      Pozdrowienia i powodzenia!
      • brahenn Re: romans ze swoim studentem 03.03.06, 00:04
        ja wlasnie go urabiam... calkiem niezle mi idzie :)
    • qui_pro_quo Re: romans ze swoim studentem 03.03.06, 02:23
      A na jakiej uczelni wykładasz...?
    • grogreg Re: romans ze swoim studentem 03.03.06, 09:44
      W seminarium pracujesz?
      • anna11233 Re: romans ze swoim studentem 03.03.06, 10:41
        Nie w seminarium, wyobraź sobie, ze sa na Politechnice widziały gdzie o kobiety trudno: np. elektryczny, mechaniczny itp.
        A co do tych "moich" dwóch, to jeden był na ostatnim roku, ale skończyło się na paru spacerach i tyle, ale z drugim był nawet mały kontakt fizyczny.. Jak sobie przypomne te emocje, ach... Czasem szkoda ze już jestem poukładna, mam męza i nie robie takich rzeczy.. Ale wspomnienia cudne! Baw sie dobrze i daj znac jak poszło!
        • grogreg Re: romans ze swoim studentem 03.03.06, 10:46
          Co to jest: "mały kontakt fizyczny"
          • anna11233 Re: romans ze swoim studentem 03.03.06, 10:55
            Tzn. nie było stosunku stricto sensu tylko pocałunki.. Dużo ciepłych, namiętnych pocałunków.. No może jeszcze cos, ale to już moja słodka tajemnica! (A na zal dostał4,5 - bo na tyle na zajęciach zasłużył - nici z taryfy ulgowej!)
            • grogreg Re: romans ze swoim studentem 03.03.06, 10:59
              Aha.
    • tomomi Re: romans ze swoim studentem 03.03.06, 12:16
      takie sytuacje są nagminne jeśli chodzi o mężczyzn doktorantów- te wszystkie
      piękne studentki wpatrzone... Mój znajomy za pare miesięcy żeni się ze swoją
      byłą studentką.
      ale jak wiemy w naszym kraju inaczej odbiera się mężczyzn romansujących ze
      studentkami niż kobiety doktorantki wykorzystujące stanowisko w wiadomych
      celach...
      Zobaczysz co życie przyniesie. Najważniejsza sprawa to dySkrecja.
      • brahenn Re: romans ze swoim studentem 03.03.06, 15:46
        ano wlasnie studentka-doktorant to rzecz normalna i nikt sie temu nie dziwi, a jak jest odwrotnie to juz niewiadomo co sie dzieje, trzeba sie przed wszystkimi urywac :)
        • brahenn Re: romans ze swoim studentem 03.03.06, 15:48
          ps ja nie wykorzystuje stanowiska w wiadomych celach!!!!!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja