moze nie na temat- o wloskim, pomozecie?

03.03.06, 15:42
Ciao,
mam takie pytanie: ucze 2 panie wloskiego, bo choc mieszkaja tu juz 2 lata,
ich wloski jest na poziomie takim, z eodmiana czasownika w czasie
terazniejszym jeszcze im sprawia problemy, mimo ilustam kursow.
Gazety sa dla nich za trudne, macie jakas strone, gdzie znajde jakies krotkie
historyjki, teksty do cwiczen? One mi na razie wymiekaja nawet na durnych
gazetach o niczym, np jak Przyjaciolka... ami sie juz pomysly koncza na
teksty i prace domowe, ile mozna pisac zdania kupuje, czytam, pisze albo
gotuje???
    • alpepe Re: moze nie na temat- o wloskim, pomozecie? 03.03.06, 15:46
      nic nie pomoże, dla Polaków włoski jest prosty, więc albo Ty jesteś nauczycielką
      do bani, albo one są wyjątkowo tępe.
      • alpepe piszę serio 03.03.06, 15:46

      • natka110 Re: moze nie na temat- o wloskim, pomozecie? 03.03.06, 16:09
        Niemieckiego i angielskiego jestem w stanie nauczyc od zera, ze dzieciaki lat
        13-16 mowia w 3 czasach po jakichs 7 miesiacac (pazdziernik - maj), te babeczki
        maja po 40 dychy z hakiem, i teraz im sie zachcialo uczyc. A raczej: zycie je
        mzmusza, mezowie od paru lat tu pracuja, teraz sciagneli i zony, a te siedza w
        domu i sie nudza, az mezowie do roboty pogonili.
        tepe sa niemilosiernie, a chca tu byznes otwierac, powodzenia... i po jakiemu w
        tem byznesie beda gadac...
        ja je ucze od 3 tygodni, ale jakies miliony kajecikow juz widzialam, pisza
        wszystko fonetycznie, zgroza... a na kursy chodzily podobno tutaj, z wloskimi
        nauczycielami...
        Daj pomysl, bo ja po wlosku mam tutaj malo materialow, wszystko zostawilam w
        Pl, tu sie ucze dialektu Veneto...
        • alpepe Re: moze nie na temat- o wloskim, pomozecie? 03.03.06, 16:16
          Znam ten ból. Nie ma nic gorszego niż tępy uczeń. Niby z jednej strony możesz
          dłużej kasę ciągnąć, ale z drugiej to zniechęcające. Naprawdę, co to nauczyć się
          włoskiego we Włoszech dla Polaka. Przecież to samo wchodzi.
          Współczuję i pozdrawiam
          z materiałami niestety nie pomogę, chyba najlepiej by było, jakbyś próbowała
          znaleźć włoski odpowiednik wydawnictwa Mary Glasgow Publications. Mają po
          niemiecku i angielsku proste czasopisma dla dzieci i młodzieży, to i może po
          włosku coś będzie. wrzuć w wyszukiwarkę.
          • natka110 Re: moze nie na temat- o wloskim, pomozecie? 03.03.06, 16:21
            GRAZIE, napisalam i na forum wloskim, moze ktos cos mi poleci.
            Mialam kiedys taka gowniare na niemieckim, ìktor anie byla tepa, ale za to
            lazila po stolkach, adhd czy cos tam chyba miala, jak zu sie pozwolila usadzic
            w miare przy stole, to i umiala wszystko...
            • alpepe Re: moze nie na temat- o wloskim, pomozecie? 03.03.06, 16:31
              ja mam takiego siedmiolatka na niemieckim, którego uczę u niego w domu. W miarę
              zdolny, ale leży na podłodze, skacze, goni kota i inne cuda. A teraz zaczęliśmy
              trudny podręcznik, bo nie ma podręczników dla zaawansowanych siedmiolatków :-(,
              więc wzięłam taki, który jest dopuszczony dla 4-6 klasy, ale wiem, że był
              przeznaczony kiedyś dla 8-14 lat i ciężko idzie, bo niestety, trzeba pisać,
              odpowiadać i sie skupiać a nie skakać po meblach, ale alleluja i do przodu!
              A kiedyś uczyłam angielskiego chłopaka z dysleksją, wadą wymowy, nerwicą, wadą
              kręgosłupa i jeszcze w żałobie po ojcu. Ale wyprowadziłam go na piątkę :-)
              • natka110 Re: moze nie na temat- o wloskim, pomozecie? 03.03.06, 16:43
                MOzna by jakiegos solp opera napisac na ten temat, a juz myslalam ze to ja tak
                roznie trafiam... Kiedys mialam 2 dziewczyny, 1 klasa LO, jedna od zera, druga
                miala tyle c w szkoleniemicki, nagonilam program, ze pod koniec roku byly obie
                jakby w drugiej klasie, i to calkiem niezle im szlo.
                Polskiego jakos niemoge nauczyc, ale to moze dlatego ze uczen leniwy - moj
                Enrico. Z glodu nie zginie, bo golonka, chleb i piwo umie, ale reszta?
                ratunku...
    • gres81 Re: moze nie na temat- o wloskim, pomozecie? 03.03.06, 15:50
      zapytaj tam:
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=10307
Inne wątki na temat:
Pełna wersja