kobieta nowoczesna

05.03.06, 14:18
kto to taki?

czy musi byc wyzwolona? chodzic na "manify"? pluc na ulicy, otwierac sobie
drzwi czy placic zawsze za siebie? nie lubi otrzymywac kwiatow, komplenetow
dotyczacych jej urody, robi kariere i jest zawsze lepsza od faceta?
    • veeto1 Re: kobieta nowoczesna 05.03.06, 14:24
      Tylko nie to! Jestem nowoczesna, pracuję, mam swoje pieniądze i nie musze o nic
      prosić męża. Ale na zmiane z mężem gotujemy obiadki i sprzątamy.
      Nie wyobrażam sobie jednak, bym w lokalu miała zawsze płacić sama za siebie,
      facet, który mnie nie przepuszcza w drzwiach jest po prostu niewychowany.
      Kwiaty otrzymywać uwielbiam (dawać zresztą też).
      Manify i tym podobne zjawiska uważam za dziwactwa. Moim zdaniem osoby, które to
      organizują naśmiewają się z kobiet, którym w życiu nie udało się.
      • messja Re: kobieta nowoczesna 05.03.06, 14:28
        wobec tego czy uwazasz sie za kobiete nowczesna? jak to pojecie twoim zdaniem
        mozna dzisiaj rozumiec?
        • messja sorki 05.03.06, 14:30
          teraz widze, ze na pierwsze pytanie juz odpowiedzialas. moze wiec rozwiniesz
          odpowiedz na drugie...
        • veeto1 Re: kobieta nowoczesna 05.03.06, 14:33
          Chyba jestem. Kobieta nowoczesna, to kobieta dość dobrze wykształcona,
          posiadająca świadomośc społeczną na poziomie umozliwiającym właściwe
          funkcjonowanie w obecnym swiecie.
          Kobieta nowoczesna dba o zdrowie swoje i swojej rodziny pamietając o daleko
          idacej profilaktyce, łacznie z dbałością o kondycje fizyczną.
          Kobieta nowoczesna to w moim pojęciu osoba najzupełniej w świecie normalna
          kobieta. I jeśli chodzi w spodniach, to dlatego, że lubi, a nie dlatego, ze
          stara się być facetem. W koncu jest różnica płci. Faceci nie rodzą dzieci.
          • messja Re: kobieta nowoczesna 05.03.06, 14:41
            to mam jeszcze pytania. czy kobieta noweczesna powinna wstydzic sie swojej
            kobiecosci? udawadniac, ze sobie ze wszystkim radzi, jest silna, niezalezna i
            rywalizujac z facetami (np. w miejscu pracy) udawadniac, ze jest dobra, lepsza,
            niegorsza? a co z kokieteria? czy kobieta moze sie bez niej obejsc?
            • miss.hyde Re: kobieta nowoczesna 05.03.06, 14:47
              A czy bycie silną, nowoczesną, radzenie sobie ze wszystkim jakoś sie kłóci z
              kobiecością? Czy może kobiecość to trzepotanie rzęskami, rumieniec i
              mówienie "ojejku'?
              • messja Re: kobieta nowoczesna 05.03.06, 14:52
                miss.hyde napisała:

                > A czy bycie silną, nowoczesną, radzenie sobie ze wszystkim jakoś sie kłóci z
                > kobiecością?

                nikt sobie sam ze wszystkim nie radzi. osoba, ktora udaje, ze jest tylko silna
                i niezalezna, jest nie tyle malo kobieca co malo prawdziwa. wydaje mi sie, ze
                niektore z nas daja sie troche zwariowac i popadaja w pulapke "niezaleznosci"
                ktora nie zawsze i nie do konca musi byc taka swietna.

                Czy może kobiecość to trzepotanie rzęskami, rumieniec i
                > mówienie "ojejku'?

                mysle, ze nie. a co twoim zdaniem znaczy slowo "kobiecosc"?
                • miss.hyde Re: kobieta nowoczesna 05.03.06, 14:55
                  To wszystkim to tak bardziej w "cudzysłowiu"

                  > mysle, ze nie. a co twoim zdaniem znaczy slowo "kobiecosc"?

                  Umiejętność zachowania sie w każdej sytuacji, klasa, pewna delikatność - ale
                  nie uległość, kobiecy wygląd (czyli bez glanów i wielkich swetrów), brak
                  wulgarności, brak wyrachowania.
                  Oczywiścien iektóre z tych cech można przypasować i do kobiet i do mężczyzn.
                  • messja Re: kobieta nowoczesna 05.03.06, 15:04
                    miss.hyde napisała:

                    > To wszystkim to tak bardziej w "cudzysłowiu"
                    >
                    > > mysle, ze nie. a co twoim zdaniem znaczy slowo "kobiecosc"?
                    >
                    > Umiejętność zachowania sie w każdej sytuacji, klasa, pewna delikatność - ale
                    > nie uległość, kobiecy wygląd (czyli bez glanów i wielkich swetrów), brak
                    > wulgarności, brak wyrachowania.
                    > Oczywiścien iektóre z tych cech można przypasować i do kobiet i do mężczyzn.

                    no wlasnie, a przeciez sie miedzy sobia roznimy (nie tylko budowa ciala). w
                    jakich wiec sytuacjach kobieta powinna zachowac sie inaczej niz typowy facet?
                    gdzie nasza kobiecosc powinna sie okazywac, ujawniac. gdzie nam uchodzi byc
                    typowa kobieta, a kiedy oczekujemy, ze facet powinnien zachowac sie po mesku?
                    • miss.hyde Re: kobieta nowoczesna 05.03.06, 15:21
                      To co mi sie kojarzy z zachowaniami kobiecymi i męskimi to patrzenie z różnych
                      punktów widzenia, inna interpretacja danych rzeczy, inne reagowanie (przykład -
                      kobiety lubią analizować, dla facetów coś jest czarne albo białe - tak, wiem,
                      ze to też stereotyp ale często sie sprawdza).
                      Kobiety bardziej emocjonalnie podchodzą do związków - facet nie rozmawia z
                      kolegami o tym, że pokłócil sie z dziewczyną i nie stara sie znaleźć przyczyny.
                      Ale moze to być wynikiem zarówno braku potrzeby, jak i przekonania że
                      mężczyźnie nie wypada.
                      Kobiecość jest też w fizyczności - zarówno w wyglądzie, jak i zachowaniu.
                      Niekobiece jest bicie się. Nie pochwalam zarówno spoliczkowania facveta
                      (chociaż patrze pobłazliwie), potępiam stosowanie przemocy wobec kobiety gdy
                      agresorem jest facet, jako atakowanie osoby słabszej fizycznie.
                      Jednak o ile potrafię wyobrazić sobie facetów rozwiązujacyh konflikt między
                      sobą za pomocą pięści, to kobiet już nie. Nie tyczy sie to dyscyplin sportowych
                      typu boks.
                      Kobiecość jest też w sposobie bycia, sposobie poruszania sie, sposobie
                      mówienia. Często nie są to konkretne zachowania tylko sposób w jaki
                      są "pokazywane".
            • veeto1 Re: kobieta nowoczesna 05.03.06, 14:48
              messja napisała:

              > to mam jeszcze pytania. czy kobieta noweczesna powinna wstydzic sie swojej
              > kobiecosci? udawadniac, ze sobie ze wszystkim radzi, jest silna, niezalezna i
              > rywalizujac z facetami (np. w miejscu pracy) udawadniac, ze jest dobra,
              lepsza,niegorsza? a co z kokieteria? czy kobieta moze sie bez niej obejsc?

              Kobieta nowoczesna to również kobieta odważna. Przyznanie się do niewiedzy,
              popełnienia błedu czy chwili słabości jest moim zdaniem tchórzostwem. Kobiety w
              miejscu pracy bardziej rywalizyją miedzy sobą niż z mężczyznami (tak to jest w
              mojej firmie). Jeśli jest dobra w tym co robi nie musi nic udowadniać, to samo
              jest zauważalne. A kokieteria? Kobieta bez kokieterii przestaje być kobietą
              (IMHO).
              • veeto1 Re: kobieta nowoczesna 05.03.06, 14:50
                Przepraszam. głupotę napisałam. Miało być:
                "Nieprzyznanie się do niewiedzy, popełnienia błedu czy chwili słabości jest
                moim zdaniem tchórzostwem'
                Sorki.
        • chelka86 Re: kobieta nowoczesna 05.03.06, 14:36
          pomiedzy kobietami i mezczyznami zachodzi proces,ktory dazy do zatracenia roznic
          pomiedzy nami.Kobiety staraja sie w pewien sposob usamodzielnic co swietnie im
          od dlugiego czasu wychodzi.Natomiast mezczyzni staja sie bardziej staranni,byc
          moze i wrazliwsi.Moim zdaniem owy proces zatracenia roznic,checi postrzegania
          obu plci jedowymiarowo wydaje sie byc silniejszy jednak od strony kobiet.Dlatego
          wlasnie koieta nowoczesna kojarzy mi sie z ta,ktora chce ujednolicenia w roznych
          aspektach zycia...i wcale nie twierdze,ze nie slusznie...

          Pozdrovka for all.
          • messja Re: kobieta nowoczesna 05.03.06, 14:44
            chelka86 napisał:

            > pomiedzy kobietami i mezczyznami zachodzi proces,ktory dazy do zatracenia
            rozni
            > c
            > pomiedzy nami.

            czy to dobrze? czy w tym kierunku powinnismy zmierzac? czy fakt, ze kobiety i
            faceci sie roznia (nie tylko przeciez anotomicznie) musi wynikac, ze te roznice
            sa niesprawiedliwe i powinnismy dazyc do ich zatarcia?
            • chelka86 Re: kobieta nowoczesna 05.03.06, 15:07
              owy proces zatarcia toczy sie raczej na scenie
              politycznej,obyczajowo-kulturalnej.Dotyczy on raczej znormalizowania
              postrzegania kobiety w swietle dziennym,odrzucenie stereotypow "kury domowe"
              itp.Kobiety nadal maja o duzo mniej do powiedzenia niz mezczyzni.Tak jest w
              rzadzie,dlatego wszelkie manify oraganizowane sa przede wszystkim przez kobiety,
              poniewaz to one musza stawic czola rzadowi,ktory w ogromnym stopniu jest
              meski.Inaczej to mezczyzni stali by 8 marca i protestowali przeciwko wielu
              niezrozumialym rzeczom dla tej drugiej plci.Meczyzni nie powinni decydowac za
              rzeczy typowo kobece-a tym bardziej dotyczace ich natury niezrozumialej im w
              sensie fizycznym i odwrotnie.Jezeli chodzi o prowadzenie zycia to chyba w latach
              80 narodzil sie model kobiety samodzielnej,widoczny rowniez w filmie.Uwazam,ze
              to dobrze iz kobiety scigaja sie z mezczyznami,poniewaz to nas mobilizuje do
              wspolnego zrozumienia swoich odmiennych/jednak/natur,poniewaz tych drugich
              najlepiej poznac podczas rywalizacji.
              • messja Re: kobieta nowoczesna 05.03.06, 15:30
                chelka86 napisał:

                > owy proces zatarcia toczy sie raczej na scenie
                > politycznej,obyczajowo-kulturalnej.Dotyczy on raczej znormalizowania
                > postrzegania kobiety w swietle dziennym,odrzucenie stereotypow "kury domowe"
                > itp.

                a czy za stereotypy nie jestesmy tak samo odpowiedzialne jak mezczyzni? a co
                jesli nie wszystkie kobiety chca walczyc z tym steretypem i robic kariere? nie
                kazda kobieta, ktora opiekuje sie domem czuje sie ofiara.

                Kobiety nadal maja o duzo mniej do powiedzenia niz mezczyzni.Tak jest w
                > rzadzie,

                a jak to chcesz zmienic. zapisac w ustawie, ze polowa rzadu to powinny byc
                kobiety?


                dlatego wszelkie manify oraganizowane sa przede wszystkim przez kobiety
                > ,
                > poniewaz to one musza stawic czola rzadowi,ktory w ogromnym stopniu jest
                > meski.Inaczej to mezczyzni stali by 8 marca i protestowali przeciwko wielu
                > niezrozumialym rzeczom dla tej drugiej plci.

                i co chce w ten sposob osiagnac? przejac wladze? dlaczego po prostu nie pojda
                na wybory glosujac na swojej kandydatki? nie byloby prosciej i skuteczniej?

                Meczyzni nie powinni decydowac za
                > rzeczy typowo kobece-a tym bardziej dotyczace ich natury niezrozumialej im w
                > sensie fizycznym i odwrotnie.

                to naturalne. tylko, ze wiekszosc spraw (jesli nie wszystkie) nie maja wymiaru
                tylko "typowo kobiece". zwykle sa bardziej zlozone. nie mowie o tym np. czy
                poinnysmy nosic biustonosze czy zakrywac twarz i wlosy w miejscach publicznych
                bo takich problemow polskie kobiety raczej nie maja.


                Jezeli chodzi o prowadzenie zycia to chyba w latac
                > h
                > 80 narodzil sie model kobiety samodzielnej,widoczny rowniez w filmie.Uwazam,ze
                > to dobrze iz kobiety scigaja sie z mezczyznami,

                mysle, ze scigac sie nie ma sensu. sam fakt, ze to my rodzimy dzieci sprawia ze
                starujemy z zuplenie innego miejsca. i wcale nie musi byc to miejsce gorsze.

                poniewaz to nas mobilizuje do
                > wspolnego zrozumienia swoich odmiennych/jednak/natur,poniewaz tych drugich
                > najlepiej poznac podczas rywalizacji.

                a nie wspolpracy?
                • chelka86 Re: kobieta nowoczesna 05.03.06, 15:53
                  dokladnie,chodzi o zrozumienie siebie nawzajem co ulatwi nam wspolprace.

                  :D pozdrawiam.
    • khaki3 Re: kobieta nowoczesna 05.03.06, 14:33
      messja napisała:

      > kto to taki?
      >
      > czy musi byc wyzwolona? zalezy co rozumiesz przez kobiete wyzwolona?

      chodzic na "manify"? jesli ma chec to dlaczego nie? A czy do teatru tez isc
      nie moze? nie musi byc "nowoczesna" " wyzwolona", zeby isc na Manife.

      pluc na ulicy, to swiadczy o braku wychowania a nie o nowoczesnosci.

      otwierac sobie
      > drzwi czy placic zawsze za siebie? jesli ma na to ochote, to dlaczego nie?
      Drzwi moze sobie sama otwierac jesli nie czuje potrzeby, zeby jejfacet
      otwieral, a jesli chce sama za siebie placic to co w tym zlego? ilu ludzi na
      swiecie tyle pogladow na temat placenia w knajpach.

      nie lubi otrzymywac kwiatow, jesli uwaza, ze kwiaty nie sa jej potrzebne do
      zycia to nie, a jesli nie widzi nic zlego w otrzymaniu kwoatow to co w tym
      zlego?lepszego?gorszego?

      komplenetow
      > dotyczacych jej urody, jesli jest skromna ( przesadnie) a komplementy ja
      pesza to po co? nie kazdy lubi byc komplementowany, tak samo jak nie kazdy lubi
      dentyste.

      robi kariere a co zlego jest w karierze? Tylko facet moze osiagnac sukces w
      pracy?

      i jest zawsze lepsza od faceta? no jezeli jej facet do d..pa to co sie dziwic,
      ze chce byc lepsza, zeby cos osiagnac?
    • rapsodiagitana Re: kobieta nowoczesna 05.03.06, 14:33
      Kobieta nowoczesna to taka, która robi to, na co ma ochotę. Jak chce, to może
      byc gospodynią domową, może chodzić na manify, może płacic sama za siebie w
      restauracji, może trenowac boks, może robić karierę... nie ma w głowie schematu
      "jak powinno być" - ma wybór i z niego korzysta.
      • messja Re: kobieta nowoczesna 05.03.06, 14:38
        rapsodiagitana napisała:

        > Kobieta nowoczesna to taka, która robi to, na co ma ochotę. Jak chce, to może
        > byc gospodynią domową, może chodzić na manify, może płacic sama za siebie w
        > restauracji, może trenowac boks, może robić karierę... nie ma w głowie
        schematu
        > "jak powinno być" - ma wybór i z niego korzysta.

        no niby tak, ale z drugiej strony jesli sobie wybierze bycie gospodynia domowa,
        nie bedzie robic kariery, trenowac boksu, placic za siebie w restauracji ani
        chodzic na "manify" to jak poznamy, ze to kobieta noweczesna a nie ofiara
        stereotypu "kury domowej"?
        • veeto1 Re: kobieta nowoczesna 05.03.06, 14:43
          A tak w ogóle, to nie sądzisz, że lansowany styl "kobiety nowoczesnej" to jakiś
          koszmar z horroru?
          Dlaczego jak kobieta to zaraz nowoczesna.
          Niech każdy żyje jak chce, zgodnie z własnymi prekonaniami, byle nikt przez
          niego nie płakał.
          Świat byłby straszny, gdzyby mężczyźni przestali dawać kobietom kwiaty i
          zdobywać je, klękać przy oswiadczynach. Świat bez kobiecości byłby straszny.
          • messja Re: kobieta nowoczesna 05.03.06, 14:48
            veeto1 napisała:

            > A tak w ogóle, to nie sądzisz, że lansowany styl "kobiety nowoczesnej" to
            jakiś
            >
            > koszmar z horroru?
            > Dlaczego jak kobieta to zaraz nowoczesna.

            mam wrazenie, ze slowo "nowoczesna" jest dosyc szerokie i byc moze nie musi
            zawierac tylko cechy tzw "kobiety wyzwolonej". zastanawialam sie raczej, jak
            kazda z nas dla siebie samej to slowo rozumie i co dla niej oznacza.
          • miss.hyde Re: kobieta nowoczesna 05.03.06, 14:52
            > Świat byłby straszny, gdzyby mężczyźni przestali dawać kobietom kwiaty i
            > zdobywać je, klękać przy oswiadczynach. Świat bez kobiecości byłby straszny.

            Ale co bycie kobietą nowoczesną, tudzież wyzwoloną ma wspólnego z byciem
            kobiecą lub niekobiecością?
            Czy jeśli robie karierę i nie gotuje to znaczy że automatycznie jestem
            babochłopem w wyciągnętym dresie, bekającym głosno przy piwie i walącym po
            gębie faceta od którego dostaję kwiaty?
            Jeszcze zalezy jak kto rozumie termin kobiecość. Jesli dla kogoś to uległość,
            dzieci, dom, sukienki w kwiatki i robienie na drutach to ja chyba wolę być
            niekobieca.
            • veeto1 Re: kobieta nowoczesna 05.03.06, 14:56
              Przecież karierę zawodową mozna pogodzić z domem i dziecmi. Nie wyobrażam sobie
              bym nie miała dzieci. To dzięki nim i dla nch pięłam się w górę aż zdobyłam to
              co mam. robie to co lubie i jestem szczęśliwa. Na drutach też kiedyś robiła i
              były to najlepsze ciucgy w towarzystwie. No ale to były czasy, gdy w sklepach
              nic nie było, Ty pewnie tego nie pamiętasz.
              • miss.hyde Re: kobieta nowoczesna 05.03.06, 15:01
                Ale mi chodzi o kojarzenie kobiecości WYŁĄCZNIE z domem, dziećmi i robieniem na
                drutach. A praca i kariera to takie męskie zajęcia. Kobiecość często jest
                postrzegana w kontekscie przeciwieństw kobiece - męskie, np zajmowanie sie
                domem - praca zawodowa, interesowanie się ciuchami - interesowanie się
                komputerami, gadanie przez telefon prze 3 godziny - szybkie podejmowanie
                decyzji itp. Jednak kobiecość często kojarzy sie z cechami drugiej kategorii.
                • veeto1 Re: kobieta nowoczesna 05.03.06, 15:10
                  No tak, masz całkowitą rację.
                • messja Re: kobieta nowoczesna 05.03.06, 15:19
                  miss.hyde napisała:

                  > Ale mi chodzi o kojarzenie kobiecości WYŁĄCZNIE z domem, dziećmi i robieniem
                  na
                  >
                  > drutach. A praca i kariera to takie męskie zajęcia. Kobiecość często jest
                  > postrzegana w kontekscie przeciwieństw kobiece - męskie, np zajmowanie sie
                  > domem - praca zawodowa, interesowanie się ciuchami - interesowanie się
                  > komputerami, gadanie przez telefon prze 3 godziny - szybkie podejmowanie
                  > decyzji itp. Jednak kobiecość często kojarzy sie z cechami drugiej kategorii.


                  to bardzo smutne, ze tak to spostrzegasz. ja mysle, ze
                  slowo "kobiecosc" "typowa kobieta" moga byc tez kojarzonae z cechami pierwszej
                  kategorii. mam nadzieje, ze nie musimy rezygnowac ze wszystich tych cech, ktore
                  podkreslalaja jak bardzo roznimy sie od facetow i nadal uchodzic, za
                  wartosciowych, madrych i przedsiebiorczych ludzi. mama nadzieje, ze z jednej
                  strony gadamy wiecej poniewaz mamy wieksza latwosc do wrbalizacji naszych uczuc
                  i przezyc. nie zawsze muzi byc to wada. podbnie z ciuchami - przywiazujemy
                  wieksza wage do wygladu bo jestesmy zazwyczaj wiekszymi estetkami, mamy umysly
                  bardziej analityczne: dlatego licza sie dla nas w wiekszym znaczeniu
                  poszczegolne elementy, szczegoly, dodatki.
                  mam nadzieje, ze kobieta nowoczesna nie musi wybierac miedzy skrajnosciami i
                  moze z jednej strony dbac o dom, gotowac, z drugiej strony umiec poslugiwac sie
                  komputerem, znac jezyki obce, interesowac sie swiatam. moze z jednej strony isc
                  na spacer w zwiewnej sukience, do ptracy w zakiecie i w butach na obcasie, na
                  wycieczke w dresie itd:)
                  mam nadzieje, ze moze byc ciepla, usmiechnieta i wrazliwa, a zdrugiej strony
                  kiedy trzeba zdecydowana, skupiona i opanowana. byc moze byc kochajaca matka
                  dla dziecka, odpowiedzialna szefowa w pracy i atrakcyjna, nie dokonca
                  przewidywalna dziewczyna dla partnera?
                  czy to waszym zdaniem zbyt trudne i niemozliwe do pogodzenia?
                  • miss.hyde Re: kobieta nowoczesna 05.03.06, 15:24
                    Źle mnie zrozumiakaś. Ja tego tak nie postrzegam - ale wiele osób tak.
                    I dla nich to, że kobieta dużo gada nie znaczy, że łatwiej werbalizuje swoje
                    uczucia, tylko, że papla bez sensu, a to że lubi ciuchy nie świadczy o poczuciu
                    estetyki tylko, że jest za głupia na poważniejsze sprawy.
                    • messja Re: kobieta nowoczesna 05.03.06, 15:33
                      miss.hyde napisała:

                      > Źle mnie zrozumiakaś. Ja tego tak nie postrzegam - ale wiele osób tak.
                      > I dla nich to, że kobieta dużo gada nie znaczy, że łatwiej werbalizuje swoje
                      > uczucia, tylko, że papla bez sensu, a to że lubi ciuchy nie świadczy o
                      poczuciu
                      >
                      > estetyki tylko, że jest za głupia na poważniejsze sprawy.

                      moze mozemy te przekonania nie koniecznie na sile upadabniajac sie we wszystkim
                      do facetow?
            • messja Re: kobieta nowoczesna 05.03.06, 15:00
              miss.hyde napisała:

              > > Świat byłby straszny, gdzyby mężczyźni przestali dawać kobietom kwiaty i
              > > zdobywać je, klękać przy oswiadczynach. Świat bez kobiecości byłby strasz
              > ny.
              >
              > Ale co bycie kobietą nowoczesną, tudzież wyzwoloną ma wspólnego z byciem
              > kobiecą lub niekobiecością?

              no wlasnie mam nadzieje, ze sobie na to pytanie tutaj odpowiemy. kazdy sobie,
              albo wspolnie:)

              > Czy jeśli robie karierę i nie gotuje to znaczy że automatycznie jestem
              > babochłopem w wyciągnętym dresie, bekającym głosno przy piwie i walącym po
              > gębie faceta od którego dostaję kwiaty?

              oczywiscie, ze nie. nawet mysle, ze kobieta nowoczesna powinna byc swiadoma
              tego, ze ma wybor pomiedzy kariere a opika nad domem i aden z tych woborow nie
              poinnien wiazac sie dla niej z poczuciem, ze dzieku niemu jest zbyt malo
              nowoczesna czy zbyt malo kobieca. tylko, ze czesto cos trzeba poswiecic i np.
              mezczyznie nikt nie zarzuci, ze wybierajac kariere nie sprawdza sie jako ojciec.

              > Jeszcze zalezy jak kto rozumie termin kobiecość. Jesli dla kogoś to uległość,
              > dzieci, dom, sukienki w kwiatki i robienie na drutach to ja chyba wolę być
              > niekobieca.

              rozumiem, ze nie podoba Ci sie uleglosc, bo wspolczesny czlowiek nie powiinien
              czuc sie zdominowany w rekacji z drugim czlowiekiem, ale te dzieci to ktos
              chyba powinnien jednak rodzic?:)
              nie widze tez powodu dlaczego kobieta nowoczesna nie moglaby nosic sukienek w
              kwiatki czy robic na drutach. mysle, ze nawet wspolczesny facet moglby robic na
              drutach - to bardzo relaksujace zajecie. mojego tete nauczyl robic na drutach
              jego tata i nigdy nie myslalam, ze byl przez to mniej "meski":)
              • miss.hyde Re: kobieta nowoczesna 05.03.06, 15:02
                > nie widze tez powodu dlaczego kobieta nowoczesna nie moglaby nosic sukienek w
                > kwiatki czy robic na drutach.

                Ja też nie widzę. Gorzej gdy komuś wydaje sie, że z racji bycia kobietą powinna
                to robić.

                > mysle, ze nawet wspolczesny facet moglby robic na
                > drutach - to bardzo relaksujace zajecie. mojego tete nauczyl robic na drutach
                > jego tata i nigdy nie myslalam, ze byl przez to mniej "meski":)

                Też tak myślę.
        • maraiss Re: kobieta nowoczesna 05.03.06, 16:06
          messja napisała:
          > no niby tak, ale z drugiej strony jesli sobie wybierze bycie gospodynia
          domowa,
          >
          > nie bedzie robic kariery, trenowac boksu, placic za siebie w restauracji ani
          > chodzic na "manify" to jak poznamy, ze to kobieta noweczesna a nie ofiara
          > stereotypu "kury domowej"?

          po czym to poznać?
          po tym, że będzie zadbana, że nie będzie żyła wyłącznie dla dzieci, ponieważ
          to jest chore... kiedy dzieci dorosną i odejdą z domu ,taka kobieta
          traci wówczas sens zycia...
          Nowoczesna kobieta będąc gospodynią domową z własnego wyboru,
          interesuję sie tym co dzieje sie na świecie, czyta ksiązki ,
          uczystniczyc w życiu towarzyskim, ma własne zainteresowania!
          Z nowoczesną kobietą (gospodynią domową) mozna porozmawiać nie tylko o kupkach
          jej dzieci (sic!) i przede wszystkim dba o siebie...
          • messja Re: kobieta nowoczesna 05.03.06, 16:15
            maraiss napisała:


            > po czym to poznać?
            > po tym, że będzie zadbana, że nie będzie żyła wyłącznie dla dzieci, ponieważ
            > to jest chore... kiedy dzieci dorosną i odejdą z domu ,taka kobieta
            > traci wówczas sens zycia...
            > Nowoczesna kobieta będąc gospodynią domową z własnego wyboru,
            > interesuję sie tym co dzieje sie na świecie, czyta ksiązki ,
            > uczystniczyc w życiu towarzyskim, ma własne zainteresowania!
            > Z nowoczesną kobietą (gospodynią domową) mozna porozmawiać nie tylko o
            kupkach
            > jej dzieci (sic!) i przede wszystkim dba o siebie...
            >


            czyli niekoniecznie musimy sie wyzwalac i walczyc ze stereotypem "kury domowej"
            robiac kariery, rywalizujac z facetami i przejmujac wladze? ufff:) juz sie
            balam, ze feministki beda nas wszystkie przymusowo wcielac w szeregi
            kobiet "wyzwolonych" wyznaczajac nowe perspektywy, cele i stanowiska:)
            • maraiss Re: kobieta nowoczesna 05.03.06, 19:44
              messja napisała:

              > czyli niekoniecznie musimy sie wyzwalac i walczyc ze stereotypem "kury
              domowej"
              >
              > robiac kariery, rywalizujac z facetami i przejmujac wladze? ufff:) juz sie
              > balam, ze feministki beda nas wszystkie przymusowo wcielac w szeregi
              > kobiet "wyzwolonych" wyznaczajac nowe perspektywy, cele i stanowiska:)


              Nie uważam, żeby prawdziwy ruch femistyczny dązył do tego, żeby wszystkie
              kobiety wygonić z domu do robienia kariery w biznesie, rywalizacji z
              mężczyznami o władze itp...
              Moim zdaniem ideą feminizmu była zawsze "walka" o możliwość wyboru...
              Jeżeli kobieta chce być gospodynią domową to ok, ale nie wolno do tego
              zmuszać tych kobiet, ktore mają inny pomysł na życie...
              • messja Re: kobieta nowoczesna 05.03.06, 21:07
                maraiss napisała:

                ale nie wolno do tego
                > zmuszać tych kobiet, ktore mają inny pomysł na życie...
                >
                >

                a znasz chociaz jedna kobiete (mowie o Polsce, bo w Polsce ruch feministyczny
                teraz strasznie modny) ktora by ktos wbrew jej woli zmusil?
                • maraiss Re: kobieta nowoczesna 05.03.06, 22:32
                  messja napisała:

                  > maraiss napisała:
                  >
                  > ale nie wolno do tego
                  > > zmuszać tych kobiet, ktore mają inny pomysł na życie...

                  > >
                  > >
                  >
                  > a znasz chociaz jedna kobiete (mowie o Polsce, bo w Polsce ruch feministyczny
                  > teraz strasznie modny) ktora by ktos wbrew jej woli zmusil?

                  polityka PiS zmierza własnie do tego, żeby kobietę zmusić do siedzenia w
                  domu..choćby dłuższym urlopem macierzyńskim , wychowawczym, becikowym...
                  Dlaczego nie mają w planach uchwalenia urlopu ojcowskiego?
                  A tak wiadomo, ze ktoś z dzieckiem musi zostac, skoro sa takie "boskie"
                  uregulowania prawne dla kobiet to kobieta zostaje i przez to wypada
                  po pewnym czasie z rynku pracy...
                  Dwa tygodnie temu był artykuł w Wysokich Obcasach pt :"Na urlopie
                  macierzyńskim" , polecam..
                  Chce zaznaczyć, że nigdy nie uważałam i nie bede uważac za gorsze kobiety
                  , ktore z własnej woli chcą wychowywac dzieci w domu...
                  • messja Re: kobieta nowoczesna 06.03.06, 02:45
                    maraiss napisała:

                    > polityka PiS zmierza własnie do tego, żeby kobietę zmusić do siedzenia w
                    > domu..choćby dłuższym urlopem macierzyńskim , wychowawczym, becikowym...

                    mozliwosc wziecia dluzszego urlopu czy pieniadze maja byc taka wielka kara dla
                    kobiety?:) chyba przesadzasz.


                    > Dlaczego nie mają w planach uchwalenia urlopu ojcowskiego?

                    jesli nie maja to blad. watpie jednak czy jedna manifa, a nawet dwie cos w tej
                    sporawie moga zmienic. z drugiej strony chociaz uwazam, ze kobieta powinna miec
                    oczywiscie prawo do wyboru takiego urlopu podobnie jak mezczyzna, to w praktyce
                    wiekszosc kobiet wolalaby sama wziac urlop niz zostawic nowo narodzone
                    malenstwo z mezem. chociazby dlatego, ze maz piersia dziecka nie na karmi. moze
                    wiec dlatego urlop ojcowski jest troche mniej popularny niz urlop macierzynski?
                    moze nie ma w tym spisku mezczyzn by kobietom ograniczyc droge do kariery,
                    tylko raczej troska kobiet o nalezyty rozwoj wlasnych dzieci?


                    > A tak wiadomo, ze ktoś z dzieckiem musi zostac, skoro sa takie "boskie"
                    > uregulowania prawne dla kobiet to kobieta zostaje i przez to wypada
                    > po pewnym czasie z rynku pracy...

                    zaraz, zaraz: chyba nikt z palka nad jej glowa nie stoi by na sile wyslac ja na
                    dlugi urlop? poza tym 3 lata to nie tak dlugo, a w wolnym czasie mozna sie tez
                    doksztalcac.

                    > Dwa tygodnie temu był artykuł w Wysokich Obcasach pt :"Na urlopie
                    > macierzyńskim" , polecam..


                    jesli znajde to chetnie poczytam.

                    > Chce zaznaczyć, że nigdy nie uważałam i nie bede uważac za gorsze kobiety
                    > , ktore z własnej woli chcą wychowywac dzieci w domu...
                    >

                    to sie chwali:)
                  • hymen Normalnie feminizm robi wodę z mózgu!! 07.03.06, 13:30
                    maraiss napisała:

                    > polityka PiS zmierza własnie do tego, żeby kobietę zmusić do siedzenia w
                    > domu..choćby dłuższym urlopem macierzyńskim , wychowawczym, becikowym...
                    > Dlaczego nie mają w planach uchwalenia urlopu ojcowskiego?

                    Znasz zapisy z kodeksu pracy? Jeśli wydłużanie urlopów kojarzy Ci się ze
                    zmuszaniem i wykorzystywaniem kobiet, to w ogóle nie ma co z Tobą dyskutować.
                    Ulop macierzyński w ostatnich tygodniach i urlop wychowawczy jest dostępny dla
                    obu rodziców wymiennie i tylko oni decydują o tym, które z nich go weźmie.
                    Rozwiązanie to funkcjonujez pewnymi modyfikacjami od kilkudziesięciu lat.
                    • maraiss Re: Normalnie feminizm robi wodę z mózgu!! 07.03.06, 14:16
                      hymen napisał:
                      >
                      > Znasz zapisy z kodeksu pracy?

                      znam

                      Jeśli wydłużanie urlopów kojarzy Ci się ze
                      > zmuszaniem i wykorzystywaniem kobiet, to w ogóle nie ma co z Tobą dyskutować.

                      to zalezy jakie dokładnie bedą te uregulowania
                      \
                      > Ulop macierzyński w ostatnich tygodniach i urlop wychowawczy jest dostępny
                      dla
                      > obu rodziców wymiennie i tylko oni decydują o tym, które z nich go weźmie.
                      > Rozwiązanie to funkcjonujez pewnymi modyfikacjami od kilkudziesięciu lat.


                      w polskim prawie przez pierwsze 14 tygodni
                      urlop macierzyński przysługuje wyłacznie kobiecie, z jednym wyjątkiem
                      przyjęcia dziecka na wychowanie...
                      Pisząc o urlopach ojcowskim miałam na mysli dlaczego takie prawo nie
                      przysługuje mężczyźnie od pierwszego tygodnia? Niektóre matki nie mają pokarmu
                      i nie sa "uiwiązane" do dzieci
                      • harriet_makepeace Re: Normalnie feminizm robi wodę z mózgu!! 07.03.06, 14:18
                        no a rekonwalescencja po porodzie?
                        • hymen Re: Normalnie feminizm robi wodę z mózgu!! 07.03.06, 14:29
                          harriet_makepeace napisała:

                          > no a rekonwalescencja po porodzie?

                          Pewnie dobrze by było, żeby mężczyzna ją przeszedł.
                        • maraiss Re: Normalnie feminizm robi wodę z mózgu!! 07.03.06, 15:38
                          harriet_makepeace napisała:

                          > no a rekonwalescencja po porodzie?

                          jak najbardziej... kobieta niech wypoczywa,regeneruje siły
                          a mężczyzna niech zajmie sie dzieckiem:)
    • nattashaa Re: kobieta nowoczesna 05.03.06, 14:40
      Ja jestem nienowoczesna:)
    • nattashaa A tak w ogóle to zapomniałaś napisac 05.03.06, 14:47
      że pije whisky, pali cygaro, gra w brydża i bierze ecstasy
    • miss.hyde Re: kobieta nowoczesna 05.03.06, 14:48
      > czy musi byc wyzwolona?

      Tak

      > pluc na ulicy, otwierac sobie
      > drzwi czy placic zawsze za siebie? nie lubi otrzymywac kwiatow, komplenetow
      > dotyczacych jej urody, robi kariere i jest zawsze lepsza od faceta?

      Takie zachowania mogą mieć i nowocześni i ninowocześni, smiem twierdzić, że to
      chyba ci drudzy częściej plują na ulicy.:)
      • marcin060482 nie rozsmieszajcie mnie 05.03.06, 15:07
        w pierwszych postach uzytkownik o nicku veeto1 wyglada na feministke ktora lubi
        korzystac z zalet bycia kobieta ("nie wyobrazam sobie ciagle placic za siebie,
        musi mnie puszczac w drzwiach " )- hahaha niezle:))
        rownosci nigdy nie bedzie i tyle, moze powiem cos prowokujacego ale rownosc
        bedzie wtedy kiedy będzie np koedukacyjny boks,tzn. facet walczy z kobieta:))
        • veeto1 Re: nie rozsmieszajcie mnie 05.03.06, 15:13
          A może Ty wypowiesz się w temacie? Co dla Ciebie znaczy pojęcie "kobieta
          nowoczesna"?
          • marcin060482 Re: nie rozsmieszajcie mnie 05.03.06, 15:26
            kobieta nowoczesna jest związana z dostosowaniem się do obecnych czasów. W
            wyniku róznych trendów oraz warunkow w jakich zyjemy przejmuje rozne zachowania
            i cechy. Np kiedys bylo nie do pomyslenia zeby babsko szlo do lozka z
            przyjemnosci, poniewaz grozila jej ciaza, a jak wiemy ciaza jest obciazeniem
            biologicznym dla kobiety , jak i decyzja na cale zycie. W obecnych czasach
            zostala rozpowszechniona antykoncepcja tak wiec kobiety sa bardziej sklonne
            do "puszczania sie" tak jak faceci robili to od zawsze. Czy to dobrze? To zle
            poniewaz kobiety przejely wiele negatywnych zachowan oraz cech facetow. Jest to
            tylko niewielki element tej nowoczesnosci.
            • messja Re: nie rozsmieszajcie mnie 05.03.06, 15:42
              marcin060482 napisał:

              > kobieta nowoczesna jest związana z dostosowaniem się do obecnych czasów. W
              > wyniku róznych trendów oraz warunkow w jakich zyjemy przejmuje rozne
              zachowania
              >
              > i cechy. Np kiedys bylo nie do pomyslenia zeby babsko szlo do lozka z
              > przyjemnosci, poniewaz grozila jej ciaza, a jak wiemy ciaza jest obciazeniem
              > biologicznym dla kobiety , jak i decyzja na cale zycie. W obecnych czasach
              > zostala rozpowszechniona antykoncepcja tak wiec kobiety sa bardziej sklonne
              > do "puszczania sie" tak jak faceci robili to od zawsze. Czy to dobrze? To zle
              > poniewaz kobiety przejely wiele negatywnych zachowan oraz cech facetow. Jest
              to
              >
              > tylko niewielki element tej nowoczesnosci.

              poruszyles moim zdaniem interesujace zagadnienie. to prawda, ze kobieta, ktora
              czesto zmienia partnerow byla zawsze inaczej oceniania niz facet. nadal tak
              czesto jest. i mysle, ze kobiety czesto zle stawiaja tutaj problem: pytaja np:
              dlaczego w zwiazku z tym, ze mam beztroski stosunek do seksu i relacji z
              partnerem jestem nagatywnie oceniana, kiedy powinny pytac: dlaczego, takiego
              faceta sie nie potepia?
              • veeto1 Re: nie rozsmieszajcie mnie 05.03.06, 15:54
                Bo większość ludzi uznaje za dogmat stereotyp w myśl którego facetowi wszystko
                wolno, a kobieta w takich sytuacjach zostaje nazwana puszczalską, dziwką, łatwą
                itp. itd.
                Taki ciemnogród niestety.
                • hymen Re: nie rozsmieszajcie mnie 05.03.06, 15:58
                  A co o tym sądzisz?
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=37936332&a=37936600
                  • veeto1 Re: nie rozsmieszajcie mnie 05.03.06, 16:06
                    Aż nie chce mi się wierzyć, że napisał to facet to po pierwsze, a po drugie
                    agencje towarzyskie to odrębny temat, rzeczywiście bliski śmietnika i mętów
                    społecznych, choć wiem, że w tych przybytkach goszczą (nawet często) ludzie,
                    którzy mętami nie są.
                    Ale nasuwa mi sie tu jeszcze jedna myśl. Czy gdyby partnerka w pełni zadawalała
                    seksualnie swego partnera, to szukałby agencji? Czy masz świadomość, że jest
                    wiele kobiet, które np. nie chcą kochać się ze swoim mężczyżną, gdzy jest
                    zapalone jakiekolwiek światło, nie mówiąc o igraszkach i różnych formach
                    spełniania, o których tu pisać nie będę. Kobiety bywają zakłamane i tyle.
                    • hymen Re: nie rozsmieszajcie mnie 05.03.06, 18:13
                      veeto1 napisała:

                      > Kobiety bywają zakłamane i tyle.

                      To ludzie bywają zakłamani. A z feminizmem jest tak, że co kobieta, to inaczej
                      to widzi, co mężczyzna to inaczej to odbiera. Jedno z najmniej spójnych i
                      jednoznacznych pojęć się z tego zrobiło.
                      • messja Re: nie rozsmieszajcie mnie 05.03.06, 18:18
                        hymen napisał:

                        > veeto1 napisała:
                        >
                        > > Kobiety bywają zakłamane i tyle.
                        >
                        > To ludzie bywają zakłamani. A z feminizmem jest tak, że co kobieta, to
                        inaczej
                        > to widzi, co mężczyzna to inaczej to odbiera. Jedno z najmniej spójnych i
                        > jednoznacznych pojęć się z tego zrobiło.

                        to co znami teraz bedzie? to znaczy z kobietami, ktore nie bardzo wiedza z czym
                        ten wspoczesny polski feminizm jesc. myslisz, ze beda nas wyzwalac na sile?
                        • hymen Re: nie rozsmieszajcie mnie 05.03.06, 18:23
                          messja napisała:

                          > to co znami teraz bedzie? to znaczy z kobietami, ktore nie bardzo wiedza z
                          czym
                          >
                          > ten wspoczesny polski feminizm jesc. myslisz, ze beda nas wyzwalac na sile?

                          Czyż manifa nie jest wyzwalaniem na siłę?
                          • messja Re: nie rozsmieszajcie mnie 05.03.06, 18:28
                            hymen napisał:

                            > messja napisała:
                            >
                            > > to co znami teraz bedzie? to znaczy z kobietami, ktore nie bardzo wiedza
                            > z
                            > czym
                            > >
                            > > ten wspoczesny polski feminizm jesc. myslisz, ze beda nas wyzwalac na sil
                            > e?
                            >
                            > Czyż manifa nie jest wyzwalaniem na siłę?

                            no wlasnie na to wyglada. a nie wiesz czasem czemu te manify maja tak na prawde
                            sluzyc? rusza na parlemnt z kosami czy jak?
        • messja Re: nie rozsmieszajcie mnie 05.03.06, 15:36
          marcin060482 napisał:

          > w pierwszych postach uzytkownik o nicku veeto1 wyglada na feministke ktora
          lubi
          >
          > korzystac z zalet bycia kobieta ("nie wyobrazam sobie ciagle placic za
          siebie,
          > musi mnie puszczac w drzwiach " )- hahaha niezle:))

          a dla mnie to wspolczesna kobieta, ktora nie probuje udawac, nasladowac czy
          wyreczac faceta:)

          > rownosci nigdy nie bedzie i tyle, moze powiem cos prowokujacego ale rownosc
          > bedzie wtedy kiedy będzie np koedukacyjny boks,tzn. facet walczy z kobieta:))

          zgadzam sie. pytanie tylko czy my kobiety na prawde tyle stracimy jesli to
          zaakceptujemy?
      • hymen Re: kobieta nowoczesna 05.03.06, 15:45
        miss.hyde napisała:

        > > czy musi byc wyzwolona?
        >
        > Tak

        Z czego wyzwolona?
        • marcin060482 do veeto1 05.03.06, 16:50
          To ze istnieje dogmat ze kobieta ktora robi to na prawo i lewo to akurat moim
          zdaniem jest dobrze, poniewaz nawet w naturze samica ktora majac 2 komorki
          jajowe(widzisz veeto1 nawet jestes biologicznie dysponowana do tego zeby sie
          nie puszczac- masz w koncu tylko 2 komorki plciowe) puszcza sie na prawo i lewo
          nie jest promowana przez te nature- jest czesto potepiana itd. Facet z
          milionami plemnikow kjest predysponowany do bzykania na prawo i lewo, niestety
          rozwoj techniki upowszechnienie sie antykoncepcji oraz wieksza niezaleznosc (bo
          jesli kobieta jest niezalezna to nawet jak wpadnie to zaden problem bo ma kase
          na dziecko) prowadza do tego, ze kobiety sa sklonne bzykac sie dla przyjemnosci
          tak po prostu. Moim zdaniem wraz ze wzrostem niezaleznosci finansowej kobiety
          emancypacji oraz upowszechnieniem antykoncepcji wzrosla sklonnosc kobiet do
          puszczania sie na prawo i lewo. Po prostu macie do tego warunki, bo ani nie
          zajdziecie w niechciana ciaze , a nawet jesli to i tak czesto same jestescie na
          tyle niezalezne(robicie przeciez kariere) ze macie kase na dziecko:)
          • veeto1 Re: do veeto1 05.03.06, 17:20
            No tośmy sobie pogadali.
          • messja Re: do veeto1 05.03.06, 17:24
            marcin060482 napisał:

            > To ze istnieje dogmat ze kobieta ktora robi to na prawo i lewo to akurat moim
            > zdaniem jest dobrze, poniewaz nawet w naturze samica ktora majac 2 komorki
            > jajowe(widzisz veeto1 nawet jestes biologicznie dysponowana do tego zeby sie
            > nie puszczac- masz w koncu tylko 2 komorki plciowe) puszcza sie na prawo i
            lewo
            >

            a ja myslam, ze Bog tak chcial, a Allah to potwierdzil:P
            • marcin060482 Re: do veeto1 05.03.06, 18:00
              oj baby baby:))
              no tosmy sobie pogadali)
        • genoveva Re: kobieta nowoczesna 05.03.06, 22:49
          hymen napisał:

          > miss.hyde napisała:
          >
          > > > czy musi byc wyzwolona?
          > >
          > > Tak
          >
          > Z czego wyzwolona?

          Powiedziałabym, że wyzwolona 'od czego'.
          Np. od poczucia winy, że nie gotuje, nie pierze, nie sprząta i nie robi mnóstwa
          rzeczy, które wydaje się jej, że robić powinna ;)
          • allegro.con.brio Re: kobieta nowoczesna 05.03.06, 22:51
            genoveva napisała:

            > > Z czego wyzwolona?
            >
            > Powiedziałabym, że wyzwolona 'od czego'.
            > Np. od poczucia winy, że nie gotuje, nie pierze, nie sprząta i nie robi mnóstwa
            >
            > rzeczy, które wydaje się jej, że robić powinna ;)

            To do tego potrzebny jest chyba dobry psycholog, a nie gwizdy na manifach.
            • genoveva Re: kobieta nowoczesna 05.03.06, 22:55
              allegro.con.brio napisał:

              > To do tego potrzebny jest chyba dobry psycholog, a nie gwizdy na manifach.

              Zgadzam się z szacownym przedmówcą w całej rozciągłości :D
    • harriet_makepeace Re: kobieta nowoczesna 05.03.06, 23:01
      ma konto internetowe, palmtopa, toyotę prius z GPSem, pilota do wszystkich
      urządzeń elektronicznych w domu i ogrodzie. Psa-robota zamiast prawdziwego i
      pistolet w długopisie ;-)))))))))))

      Ja osobiście uważam się za kobietę nowoczesną i doceniam dokonania feminizmu,
      nazywam także siebie feministką (centrową jeżeli chodzi o większość poglądów
      społeczno-politycznych, poza np. religią - jestem ateistką i stawiam na rozdział
      kościoła od państwa, centro-prawicową (liberalizującą ;-)))) jeżeli chodzi o
      sprawy gospodarcze), ale absolutnie nie mam ani potrzeby, ani ochoty kogoś do
      czegoś zmuszać.
      Nie chodzę na manify - jakoś ten klimat mnie nie pociąga. Plucie na ulicy mnie
      obrzydza absolutnie, nienawidzę tego i mam odruch wymiotny jak mam nieszczęście
      zaobserwować takie zachowanie.
      Nie mam obsesji otwierania drzwi - jak idziemy z parkingu obładowani siatami z
      moim narzeczonym (on z reguły niesie większość - i to jest dla nas normalne, on
      jest silny, to nosi te cięższe rzeczy, a ja te lżejsze) to go wtedy puszczam w
      drzwiach, bo on nie ma przecież wolnej ręki.
      Sprawa kasy w tej chwili jest rozwiązana tak, że mamy wspólną, a wcześniej to
      było na zmianę, ale znowu nie obsesyjnie, żeby się co do grosza zgodziła wydana
      suma.
      Lubię kwiaty i bardzo lubię komplementy - dotyczące wyglądu jak również
      intelektu :-)
      Nie wiem, czy robię karierę, pracuję, nie wyobrażam sobie nie pracowania.
      Rozkręcamy własny interes z narzeczonym.
      Nie mam silnego instynktu rywalizacji i raczej się rzadko z kimś ścigam.

      Rany, ale mi wyszła epistoła :-)
      Generalnie - "żyj i daj żyć innym"
    • bitch.with.a.brain Re: kobieta nowoczesna 05.03.06, 23:10
      Kobieta nowoczesna:
      chodzi na manify i demonstracje
      na ulicy nie pluje
      drzwi sobie otwiera
      czasem płaci za siebie,czasem płaci za nią przyjaciółka, czasem płaci za nią
      mężczyzna a czasem to ona płaci za innych;)
      lubi dostawać kwiaty, ale jeszcze bardziej lubi dostawać Rafaello
      komplementy uwielbia i rewanżuje się
      kariery chwilowo nei robi, po prostu studiuje
      lepsza od faceta?Zalezy od ktorego i w czym

      Oto ja, kobieta nowoczesna:)
    • au.lait Re: kobieta nowoczesna 06.03.06, 02:48
      Sory, słyszę "kobieta nowoczesna", myślę "najnowszy, wielofunkcyjny model
      kobiety z napędem na wszystkie odnóża i nie tylko" ;P
    • modlisshka Re: kobieta chłopka 06.03.06, 08:52
      To o czym piszesz, to męska kobieta czyli tzw. chłopka
      Nowoczesna kobieta to dla mnie kobieta potrafiąca odnaleźć się w dzisiejszym
      świecie, inteligentna, ambitna, zaradna, kobieca. Potrafiąca wyróżnić się ( w
      pozytywny sposób) z tego wielkiego codziennego gówna.
      • piekielnica1 Re: kobieta chłopka 07.03.06, 11:52
        ale konkretnie poproszę
    • bree31 Re: kobieta nowoczesna 07.03.06, 12:06
      meszja postanowila zalozyc "normalny" watek" , zaraz padnę :DDDDD
    • magdalenkaaa4 Re: kobieta nowoczesna 08.03.06, 09:16
      kobieta nowoczesna-jeżeli wyzwolona to chyba nie ograniczona takimi
      "wymaganiami" jak robienie kariery koniecznie bycie lepszą od mężczyzny?przeciez
      to tez ja zamyka...zniewala...znów ktoś wytycza jej drogę.
      A czy kobieta nie powinna poprostu byc tym kim chce?być zadowolona z
      siebie?robic to co przynosi jej radość?Pytanie tylko jak to zrobić skoro ciągle
      nas wychowują na grzeczne dziewczynki i nawet jeżeli chcemy coś ze sobą zrobić
      to wachamy się, zastanawiamy, myślimy co powiedzą inni. Dziwne to bo wtedy
      wpadamy w taki magiczny krąg... z jednej strony patriarchat, rodzina dom z
      drugiej kariera i co wybrac??ale czy naprawde trzeba wybierać?tak to
      przeciwstawiac?przeciez to nie wojna.
      Myślę że dobrze jest zacząć zmiany na własnym poletku...po co te krzyki i
      manify?jak na jarmarku, a jeżeli same czegoś ze sobą nie zrobimy to dalej nie
      ruszymy.
      dlaczego dzień kobiety nie może być codziennie?Róbmy codziennie coś dla siebie!
      pozdro, dla wszystkich kobietek Madzia:*
      • messja Re: kobieta nowoczesna 08.03.06, 09:38
        calkowicie sie z Toba zgadzam.
        • magdalenkaaa4 Re: kobieta nowoczesna 08.03.06, 09:48
          :)
    • hymen Re: kobieta nowoczesna 08.03.06, 10:54
      www.przeglad-techniczny.pl/arch/2005/26/patentowa_kobieta.htm
      Nowoczesna kobieta to "kobieta uporczywie domagająca się opatentowania samej
      siebie, w przekonaniu o nadzwyczajnej nietypowości swego ciała i umysłu."
    • kowianeczka Re: kobieta nowoczesna 08.03.06, 11:15
      Kobieta nowoczesna? W dniu dzisiejszym w wielu krajach europejskich beda
      organizowane manifestacje, spotkania, workshopy kobiet walczacych z
      dyskryminacja plciowa, zawodowa i religijna kobiet. Sadze, ze niektore
      nowoczesne kobiety wezma w tych spoktaniach udzial.

      kowianeczka
Inne wątki na temat:
Pełna wersja