"kobieta wyzwolona", "feministka" - słowa używane

05.03.06, 15:26
jako inwektywy pod adresem kobiet???

Nie wiem,czy macie podobne odczucia, ale ja zauważam, że niektóre osoby, a w
przeważającej części mężczyżni, używają określeń "kobieta
wyzwolona", "feministka", nadając im pejoratywnego znaczenia.

Często słysząc "kobieta wyzwolona" dostrzegam pewną nutkę ironii w głosie
rozmówcy. Nie mówiąc już o "feministce" - bo niektórzy używają tego niemal
jako obelgi - "Ty feministko!".

I dochodzi do jakiejś paradoksalnej sytuacji, w której kobieta musi się
tłumaczyć z tego, że jeśli posiada własne zdanie, wie czego chce, "robi
karierę", to nie znaczy automatycznie, że nienawidzi mężczyzn; jest po prostu
za równouprawnieniem, a nie dominacją jednej płci.

Oczywiście nie jest to zjawisko nagminne, ale jednak dostrzegane w naszym
społeczeństwie.

A jakie jest Wasze zdanie na ten temat???

Pozdrawiam:)

    • khaki3 Re: "kobieta wyzwolona", "feministka" - słowa uży 05.03.06, 16:15
      Czesto mezczyzna boi sie feministki wiec ja atakuje. Tak samo kobieta, ktora
      tak naprawde nie wie co to feminizm atakuje feministke, badz feministe. Mysle,
      ze w XXI wieku feminizm dla jednej czesci spoleczenstwa to duma, dla innej to
      wstyd, a jeszcze dla innej jest obojetne. Sadze, ze do feminizmu tak jak do
      zaplodnien in-vitro, tak jak do adopcji, malzenstw mieszanych poprostu trzeba
      dojrzec.
      • nattashaa Re: "kobieta wyzwolona", "feministka" - słowa uży 05.03.06, 16:17
        Od kiedy to feminizm jest postawa dojrzała?
        • messja Re: "kobieta wyzwolona", "feministka" - słowa uży 05.03.06, 16:18
          nattashaa napisała:

          > Od kiedy to feminizm jest postawa dojrzała?

          jak nie pojdziesz na mnife to jest glupia i niedojrzala. w dodatku "kura
          domowa". nie wiedzialas?:)
          • khaki3 Re: "kobieta wyzwolona", "feministka" - słowa uży 05.03.06, 16:21
            piekna postawa, poprostu piekna, a jaka niedojrzala, i pokazuje brak wiedzy na
            dany temat. widzisz feminizm to nie jest tylko Manifa. ale po co to tlumaczyc
            komus kto twierdzi, ze feministka to glupia baba?
            • nattashaa Re: "kobieta wyzwolona", "feministka" - słowa uży 05.03.06, 16:22
              Bo tylko głupie baby potrzebują manifestować swoją "kobiecość"
              • piekielnica1 Re: "kobieta wyzwolona", "feministka" - słowa uży 05.03.06, 18:20
                nattashaa napisała:

                > Bo tylko głupie baby potrzebują manifestować swoją "kobiecość"


                kobiecości nie trzeba manifestować - ją się po prostu ma,
                ale potrzebę sprawiedliwości, równego traktowania, równości to i owszem
                chyba, że wolisz być "taka mala, taka glupia, taka bezradna"?

                • messja Re: "kobieta wyzwolona", "feministka" - słowa uży 05.03.06, 18:41
                  piekielnica1 napisała:

                  > nattashaa napisała:
                  >
                  > > Bo tylko głupie baby potrzebują manifestować swoją "kobiecość"
                  >
                  >
                  > kobiecości nie trzeba manifestować - ją się po prostu ma,
                  > ale potrzebę sprawiedliwości, równego traktowania, równości to i owszem

                  no dobrze, ale moze w koncu jakies konkrety. gdzie ta rownosc ma byc? mam nosic
                  rowne obcasy czy co? i jak feministki te rownosc, sprawiedliwosci itd chca
                  osiagnac? jak feministki zroba manife to co sie stanie? mezyzni w rzadzie tak
                  beda wstrzasnieci, ze grupowo podadza sie do dymisji, a rzady obejma szczuka,
                  fatalna i khaki3? i bedzie wtedy dobrze???
                  • piekielnica1 Re: "kobieta wyzwolona", "feministka" - słowa uży 05.03.06, 20:17
                    > rowne obcasy czy co? i jak feministki te rownosc, sprawiedliwosci itd chca
                    > osiagnac? jak feministki zroba manife to co sie stanie? mezyzni w rzadzie tak
                    > beda wstrzasnieci, ze grupowo podadza sie do dymisji, a rzady obejma szczuka,
                    > fatalna i khaki3? i bedzie wtedy dobrze???

                    definicja feminizmu - najlepiej przeczytać w słowniku, a nie opierać się na
                    opiniach zakompleksionych facetów bełkocących o lesbijkach i babochłopach.

                    Mnie osobiście chodzi o to bym mogła sama sobie wyznaczać swoje miejsce w
                    świecie, by o osiąganiu mojego sukcesu decydowały moje predyspozycje,
                    umiajętności i zdolności, by żaden facet nie decydował co mogę, a czego nie, co
                    mi wypada, a co nie.

                    Faceci nie byliby takimi gnojkam, bez współudzialu kobiet. Takich jak Ty
                    • messja Re: "kobieta wyzwolona", "feministka" - słowa uży 06.03.06, 03:09
                      piekielnica1 napisała:

                      > definicja feminizmu - najlepiej przeczytać w słowniku, a nie opierać się na
                      > opiniach zakompleksionych facetów bełkocących o lesbijkach i babochłopach.

                      alez na tym forum belkocza zazwyczaj tzw feministki wlasnie:)

                      >
                      > Mnie osobiście chodzi o to bym mogła sama sobie wyznaczać swoje miejsce w
                      > świecie, by o osiąganiu mojego sukcesu decydowały moje predyspozycje,
                      > umiajętności i zdolności, by żaden facet nie decydował co mogę, a czego nie,
                      co
                      >
                      > mi wypada, a co nie.
                      >
                      > Faceci nie byliby takimi gnojkam, bez współudzialu kobiet. Takich jak Ty

                      a co dokladnie chcialas powiedziec przez to smiale oskarzenie? niby to ja
                      wlasnie na czele wsyzstkich facetow, z ktorych zrobilam gnojkow tylko dlatego,
                      ze zabronilam ci wyznaczyc sobie swoje miejsce w swiecie, przeszkodzilam w
                      osiegnieciu sukcesu czy zadecydowlam co mozesz, a co nie?

                      moze ja sie nie znam na tym waszym feminizmie zbytnio, ale do tej pory wydawlao
                      mi sie, ze w naszej kulturze kazdy czlowiek zrodla swoich zyciowych sukcesow i
                      porazek powinnien upatrywac przede wszstkim sam w sobie, potem moze troche w
                      rodzinie, otoczeniu, ogolnej sytuacji w kraju itd. nazywanie wszystkich facetow
                      gnojkami nawet by mi do glowy nie przyszlo:)
            • messja Re: "kobieta wyzwolona", "feministka" - słowa uży 05.03.06, 16:33
              khaki3 napisała:

              . ale po co to tlumaczyc
              > komus kto twierdzi, ze feministka to glupia baba?

              najpierw wskaz te osobe (za pomoca linku), to ci odpowiem:)
      • messja Re: "kobieta wyzwolona", "feministka" - słowa uży 05.03.06, 16:17
        khaki3 napisała:

        . Sadze, ze do feminizmu tak jak do
        > zaplodnien in-vitro, tak jak do adopcji, malzenstw mieszanych poprostu trzeba
        > dojrzec.

        :)))
      • f_emmefatale Re: "kobieta wyzwolona", "feministka" - słowa uży 05.03.06, 16:22
        Czym jest feminizm?

        Wszyscy chcą o nim dyskutować, wszyscy chcą byc modni, każda kobieta chce
        nazywać się mianem feministki.

        Tymczasem feminizm to poprostu bycie człowiekiem bez podziału - nie mówie o
        podziale na płci choć właśnie tak rozdziela nas rząd, patriarchat i prawo.

        Kobieta siedząca w domu i cierpiąca z powodu ograniczeń jakie nadaje jej prawo
        to inna kobieta niż ta, która również cierpi z tego powodu,ale wyjdzie na ulice
        i wykrzyczy to wszystkim - ta druga ma odwagę..tyle,że obie nazwą feministkami.


        Dla mnie to komplement.
        Nikt nie będzie mnie wyzywał za to,że mówie co mnie boli!
        • nattashaa Re: "kobieta wyzwolona", "feministka" - słowa uży 05.03.06, 16:23
          f_emmefatale napisała:

          > Czym jest feminizm?
          >
          > Wszyscy chcą o nim dyskutować, wszyscy chcą byc modni, każda kobieta chce
          > nazywać się mianem feministki.

          Nie każda
          • f_emmefatale Re: "kobieta wyzwolona", "feministka" - słowa uży 05.03.06, 16:24
            Napisałam KOBIETA.

            Weź teraz pod uwagę swoją płeć.
            • nattashaa Re: "kobieta wyzwolona", "feministka" - słowa uży 05.03.06, 16:25
              Biorę:)
              • messja Re: "kobieta wyzwolona", "feministka" - słowa uży 05.03.06, 16:39
                nattashaa napisała:

                > Biorę:)

                tego sie obawialam: beda nas wszystkie uswiadamiac i wcielac w swoje szeregi.
                nim sie obejrzysz pojdziesz na manife krzyczac: faministki gora! dajcie nam
                wladzie!
                tylko jeszcze musimy do tego dojrzec:)
                • nattashaa Re: "kobieta wyzwolona", "feministka" - słowa uży 05.03.06, 16:44
                  Po objeciu władzi obstawia swoimi zazwyczaj szumowinami mówiąc pozostałym
                  -rzucam perły pomiędzy wieprze-:)
          • allegro.con.brio oho! 05.03.06, 20:48
            nattashaa napisała:

            > f_emmefatale napisała:
            >
            > > Czym jest feminizm?
            > >
            > > Wszyscy chcą o nim dyskutować, wszyscy chcą byc modni, każda kobieta chce
            > > nazywać się mianem feministki.
            >
            > Nie każda

            Wtedy taka kobieta jest jeszcze nieuświadomiona. Ofiara samczego systemu.
            Kelnerka na bankiecie życia mężczyzny, która jeszcze nie wie że jest ofiarą.
        • sumire Re: "kobieta wyzwolona", "feministka" - słowa uży 05.03.06, 16:33
          Oj, każda to chyba nie...

          Tak czy inaczej - fakt, to ciągle często inwektywa, ale guzik mnie to obchodzi. Robię swoje. Ideologia na półkę.
        • opadniety_cycek Re: "kobieta wyzwolona", "feministka" - słowa uży 05.03.06, 16:35
          nie każda
        • messja Re: "kobieta wyzwolona", "feministka" - słowa uży 05.03.06, 16:36
          f_emmefatale napisała:

          > Kobieta siedząca w domu i cierpiąca z powodu ograniczeń jakie nadaje jej prawo

          a konkretnie jakie to ograniczenia nadane kobiecie przez prawo? mowie
          oczywiscie o Polsce, bo przeciez mowa tutaj o polskich feministkach, a nie w
          Kambodzy.


          >
          > Dla mnie to komplement.

          a po tym jak przed tym okresleniem sie bronilas ostatnio, wygladalo, ze wrecz
          przeciwnie:P
    • messja Re: "kobieta wyzwolona", "feministka" - słowa uży 05.03.06, 16:31
      zimowadziewczyna napisała:

      > jako inwektywy pod adresem kobiet???
      >
      > Nie wiem,czy macie podobne odczucia, ale ja zauważam, że niektóre osoby, a w
      > przeważającej części mężczyżni, używają określeń "kobieta
      > wyzwolona", "feministka", nadając im pejoratywnego znaczenia.
      >

      mysle, ze czesto winne sa sobie same feministki. zauwazylam, ze ktos jedna z
      aesek nazwal feministka, a ta zaczelo zaraz sie bronic i zaprzeczac jakby to
      bylo cos wstydliwego. a z drugiej strony nigdy nie ukrywala swoich
      feministycznych sympatii ( bo o pogladach w jej wypadku trudno mowic).

      inna sprawa, ktora przypomniala mi sie tutaj na marginesie, to to, ze
      wspoczesne polskie feministki chyba nie robia sobie ciekawej reklamy. ogladalam
      niedawno w Polsacie wywiad z (o ile sie orientuje z czolowa polska feministka)
      Kazimiera Szczuka. co ciekawe,to ze bardzo malo miala do powiedzenia na temat
      pogladow, programu czy celow polskich feministek natomiast bardzo chetnie
      skupila sie na poslancce Ranacie Begier. nazwala ja m.in. kobyla. moim zdaniem
      bylo to troche zalosne (cokolwiek by nie powiedziec o poslannce Begier) bo to
      byl program telewizyjny 9a nie spotkanie towarzyskie), gdzie mogla osobe taka
      jak ja (malo w zakresie polskiego feminizmu zorientwana) jesli nie przekonac to
      przynajmniej oswiecic co do sensu feminizmu. zamiast tego ta pani bardzo
      potocznym jezykie zajela sie wieszaniem psow na osobie publicznej i pariodowala
      facetow, ktorzy traktuja kobiety chyba troche protekcjonalnie. ja dziekuje za
      faminizm w takim wydaniu:)
      • khaki3 Re: "kobieta wyzwolona", "feministka" - słowa uży 05.03.06, 16:42
        A jesli Rydzyk przedtsawia siebie i swoje radio jako jedyne i prawdziwe i
        jedyny i prawdziwy glos Boga to czy odrazu mowi sie, ze kazdy katolik jest taki
        sam? Dla feministki, feministy feminizm to osobista sprawa i nie musi
        utozsamiac sie z jedna osoba w tym wypadku Szczuka. Nie kazda osoba musi
        popierac slowa badz tez czyny osoby stojacej " na piedestale" ale moze popierac
        zalozenia, cele, badz tez idee danej grupy. Przedstawicielka feminizmu Np.
        Kazimiera Szczuka to nie kazda feministka to jednostka, nie myl calej grupy z
        jednostka. Poglady czy tez zachowania jednostki nie swiadcza o calej grupie.
        • messja Re: "kobieta wyzwolona", "feministka" - słowa uży 05.03.06, 16:49
          khaki3 napisała:

          > Kazimiera Szczuka to nie kazda feministka to jednostka, nie myl calej grupy z
          > jednostka. Poglady czy tez zachowania jednostki nie swiadcza o calej grupie.
          >

          no tak. ale to jedyna prawdziwa polska feminstyka na ktora sie do tej pory sie
          natknelam. nie wspominam o tym co czytam tutaj na forum, bo wiecej w waszych
          postach przepychanek i ublizania innym niz prezentowanie jakichkolwiek pogladow.
          no to skad mam sie niby dowiedziec o co polskim feministkom oprocz wladzi
          jeszcze chodzi? skad mam wiedziec jak po ta wladzie beda siegac. Szczuka cos
          mowila o bardziej radyklanych srodkach (jak wysypywanie zborza i blokady ruchu)
          ale byc moze tylko zartowala. chociaz kto was tam wie...
    • messja przepraszam autorke watku 05.03.06, 18:02
      mial byc watek o feminizmie a znowu sie zrobil o niekompetencji aeski fatlnej i
      chamstwie jej kolezanek. to juz taka swiecka tradycja tego forum - niektore
      panie ani nie sa dojrzale ani dyskutowac spokojnie nie potrafia. duzo lepiej
      wyszloby na zdrowie wszystkim gdyby zamiast reni odeszala fatalna, ta pierwsza
      chociaz sie starala.
    • zimowadziewczyna Re: "kobieta wyzwolona", "feministka" - słowa uży 05.03.06, 18:16
      Widzę, że dyskusja stała się miejscami gorąca :)

      Ale chodziło mi tutaj bardziej o odczarowanie pojęć "kobieta wyzwolona", czy
      wzbudzająca jeszcze większe emocje - "feministka".

      Bo często dochodzi do skrótu myślowego - feministka ma twarz Kazimiery Szczuki.
      Albo też za taką uważana jest kobieta, za przeproszeniem "babochłop", który
      nienawidzi wszystkich mężczyzn i marzy, aby "Seksmisja" stała się
      rzeczywistością.

      A przecież nie o to chodzi.
      Dla mnie ta kobieta wyzwolona to kobieta świadoma siebie. Która wie, jakie ma
      prawa, sama decyduje o sobie. I równie dobrze może też zdecydować się, że chce
      przez parę lat siedzieć w domu z dzieckiem - ale nie dlatego, że nie ma żadnych
      ambicji i żadnych innych możliwości (bo gdzie wtedy byłby ten wybór), ale
      dlatego że w danym punkcie swojego życia tak ustawiła swoje priorytety.
      I chyba taka powinna być kobieta XXI wieku - samostanowiąca o sobie i swoim
      życiu.

      A najgorsze jest chyba to, że niektóre kobiety boją się, że mogłyby być
      nazwane "feministkami", tylko dlatego, że chcą równego podziału domowych
      obowiązków, chcą mieć przyrodzone prawo decydowania o sobie. Jakby to miałoby
      być czymś negatywnym.
      • zimowadziewczyna Re: "kobieta wyzwolona", "feministka" - słowa uży 05.03.06, 18:19
        Połużę się może jeszcze definicją Słownika Języka Polskiego:
        FEMINIZM m IV, D. -u, Ms. ~zmie, blm
        ruch dążący do prawnego i społecznego równouprawnienia kobiet, zapoczątkowany w
        czasie rewolucji francuskiej 1789 r.

        Ruch dążący do równouprawnienia - a na tym powinno chyba zależeć każdej z nas :)
        • messja Re: "kobieta wyzwolona", "feministka" - słowa uży 05.03.06, 18:32
          zimowadziewczyna napisała:

          > Połużę się może jeszcze definicją Słownika Języka Polskiego:
          > FEMINIZM m IV, D. -u, Ms. ~zmie, blm
          > ruch dążący do prawnego i społecznego równouprawnienia kobiet, zapoczątkowany
          w
          >
          > czasie rewolucji francuskiej 1789 r.
          >
          > Ruch dążący do równouprawnienia - a na tym powinno chyba zależeć każdej z
          nas :
          > )

          no dobrze, to moze chociaz ty mi wyjasnisz jaki jest sens wspolczesnego
          polskiego femenizmu i manify jesli juz to rownouprawnienie mamy. mamy sie
          jeszcze jakos bardziej rownac? w ktora strone?
          • zimowadziewczyna Re: "kobieta wyzwolona", "feministka" - słowa uży 05.03.06, 18:39
            > no dobrze, to moze chociaz ty mi wyjasnisz jaki jest sens wspolczesnego
            > polskiego femenizmu i manify jesli juz to rownouprawnienie mamy.

            Akurat na manifę nie chodzę:)

            mamy sie
            > jeszcze jakos bardziej rownac? w ktora strone?

            Równać to się raczej nie powinno ;)- tu chodzi o równość praw, a w żadnym razie
            nie chodzi o maskulinizację kobiet.
            • messja Re: "kobieta wyzwolona", "feministka" - słowa uży 05.03.06, 18:43
              zimowadziewczyna napisała:

              > > no dobrze, to moze chociaz ty mi wyjasnisz jaki jest sens wspolczesnego
              > > polskiego femenizmu i manify jesli juz to rownouprawnienie mamy.
              >
              > Akurat na manifę nie chodzę:)

              masz prawo oczywiscie, ale bardziej liczylam, ze mi powiesz jaki jest sens
              wspolczesnego polskiego femenizmu.

              >
              > mamy sie
              > > jeszcze jakos bardziej rownac? w ktora strone?
              >
              > Równać to się raczej nie powinno ;)- tu chodzi o równość praw, a w żadnym
              razie
              >
              > nie chodzi o maskulinizację kobiet.

              mozesz rozwinac mysl? gdzie to prawo jest jeszcze krzywe?
      • messja Re: "kobieta wyzwolona", "feministka" - słowa uży 05.03.06, 18:34
        zimowadziewczyna napisała:

        > Dla mnie ta kobieta wyzwolona to kobieta świadoma siebie. Która wie, jakie ma
        > prawa, sama decyduje o sobie. I równie dobrze może też zdecydować się, że
        chce
        > przez parę lat siedzieć w domu z dzieckiem - ale nie dlatego, że nie ma
        żadnych
        >
        > ambicji i żadnych innych możliwości (bo gdzie wtedy byłby ten wybór), ale
        > dlatego że w danym punkcie swojego życia tak ustawiła swoje priorytety.
        > I chyba taka powinna być kobieta XXI wieku - samostanowiąca o sobie i swoim
        > życiu.

        no dobrze, ale od czego ona nimy jest "wyzwolona" czy to nie aby po prostu
        wspolczesna kobieta, ktora z ruchem feminizmu i walka o wyzwolenie nie
        koniecznie musi miec wiele wspolnego?
        • zimowadziewczyna Re: "kobieta wyzwolona", "feministka" - słowa uży 05.03.06, 18:51
          > no dobrze, ale od czego ona nimy jest "wyzwolona" czy to nie aby po prostu
          > wspolczesna kobieta, ktora z ruchem feminizmu i walka o wyzwolenie nie
          > koniecznie musi miec wiele wspolnego?

          Może zamiast wyzwolona, to powinno być po prostu wolna w swych wyborach. I jak
          najbardziej taka powinna być współczesna kobieta.
          A co się tyczy tzw. ruchu feministycznego, to są to może czasem przeostrzone
          postawy, ale trzeba popatrzeć na to z drugiej strony. Właśnie tego typu
          zachowania unaoczniają pozycję kobiety w polskim społeczeństwie. I nie ma co
          się oszukiwać, jest on pod wieloma wzgledami gorsza od męskiej.
          Nie ma sensu chyba wyliczać, bo każdy kiedyś spotkał się z badaniami na temat
          poziomu zarobków kobiet w stosunku do mężczyzn, podziału obowiązków domowych
          itp.

          I powtarzam jeszcze raz - że trzeba by było najpierw "odczarować" pojęcie
          feministka - bo to nie jest kobieta modliszka, tylko kobieta, która chce mieć
          prawo wyboru.
          A jak na razie to te dwa pojęcia w temacie mojego postu są niepotrzebnie
          demonizowane.
          • messja Re: "kobieta wyzwolona", "feministka" - słowa uży 05.03.06, 19:03
            zimowadziewczyna napisała:

            Właśnie tego typu
            > zachowania unaoczniają pozycję kobiety w polskim społeczeństwie. I nie ma co
            > się oszukiwać, jest on pod wieloma wzgledami gorsza od męskiej.
            > Nie ma sensu chyba wyliczać, bo każdy kiedyś spotkał się z badaniami na temat
            > poziomu zarobków kobiet

            ja nie. jest tak, ze kobieta za ta sama prace ma oferwane mniejsze
            wynagrodzenie? (autentycznie chce sie dowiedziec bo nigdy w Polsce nie bylam
            zatrudniona, a w UK sie z tym problemem osobiscie nie zeknelam.) i co na to
            prawo? czy nie jest tak, ze jesli taki proceder ma miejsce i mozna to udowdnic
            to mozna sprawe wniesc do sadu? przeciez obowiazuje nas nie tylko prawo polskie
            ale i EU...


            w stosunku do mężczyzn, podziału obowiązków domowych
            > itp.

            ale to juz jest chyba tak, ze jak sobie poscielisz tak sie wyspisz? przeciez
            kazdy z nas sam sobie wybiera partnera i moze z nim uzgodnic jakie prace kto
            wykonuje w domu?
            >
            > I powtarzam jeszcze raz - że trzeba by było najpierw "odczarować" pojęcie
            > feministka - bo to nie jest kobieta modliszka, tylko kobieta, która chce
            mieć
            > prawo wyboru.
            > A jak na razie to te dwa pojęcia w temacie mojego postu są niepotrzebnie
            > demonizowane.

            jesli o mnie chodzi to po prostu nie bardzo wiem o co im chodzi. z tego co
            czytam to mam wrazenie, ze niektore osoby wybieraja sie na manife zeby szukac
            dymu, a same tez nie bardzo wiedza o co beda krzyczec. zapytane odsylaja do
            broszurek albo internetu.
    • hymen Wy feministki jedne, wyzwolone takie. 05.03.06, 18:20
      No, to sobie powyzywałem :)
      • messja Re: Wy feministki jedne, wyzwolone takie. 05.03.06, 18:30
        hymen napisał:

        > No, to sobie powyzywałem :)

        rotfl:)
    • second_time Re: "kobieta wyzwolona", "feministka" - słowa uży 05.03.06, 18:56
      facet, ktory boi sie kobiet znajdzie jakikolwiek pretekst zeby je zbluzgac,
      zgnoic, dowalic
      ten "feminizm" to tylko pretekst
      facet, ktory nie ma kompleksow nie musi sie w tak idiotyczny sposob
      dowartosciowywac i tego nie robi
      • messja Re: "kobieta wyzwolona", "feministka" - słowa uży 05.03.06, 19:05
        second_time napisała:

        > facet, ktory boi sie kobiet znajdzie jakikolwiek pretekst zeby je zbluzgac,
        > zgnoic, dowalic
        > ten "feminizm" to tylko pretekst
        > facet, ktory nie ma kompleksow nie musi sie w tak idiotyczny sposob
        > dowartosciowywac i tego nie robi

        gdyby same feministki tak alergicznie nie reagowaly na to slowo, to wogole nikt
        by go nie uzywal by nim dowalic. nie mialby to wtedy sensu, no nie?:)
        • second_time Re: "kobieta wyzwolona", "feministka" - słowa uży 05.03.06, 19:07
          tez prawda :)
      • f_emmefatale Re: "kobieta wyzwolona", "feministka" - słowa uży 05.03.06, 19:16
        Czy to słowo to obelga?
        Bo ja nie rozumiem o co tyle szumu...

        Ja już kiedyś pisałam kiedy nazwano mnie tym mianem-moja wiedza na ten temat
        jest ciągle stale za mała bym mogła sie tak określić..nawet gdy bardzo bym chciała.
        Więc chyba nie wszyscy uznają to jako obelgę :)

        Z resztą..to chore.
        • second_time Re: "kobieta wyzwolona", "feministka" - słowa uży 05.03.06, 19:24
          to slowo tylko BYWA obelga
          wszystko zalezy od tego kto to mowi i czemu akurat to mowi

          a tak w ogole to zdaje sie ze "femina" to znaczy kobieta :)
          • f_emmefatale Re: "kobieta wyzwolona", "feministka" - słowa uży 05.03.06, 19:25
            Femme też ;)
        • messja Re: "kobieta wyzwolona", "feministka" - słowa uży 05.03.06, 21:03
          f_emmefatale napisała:

          > Czy to słowo to obelga?
          > Bo ja nie rozumiem o co tyle szumu...
          >

          ty to wogole malo rozumiesz. swiadczy o tym te twoje wybiorcze i bardzo
          stronnicze decyzje modelatorskie, dziewczynko. kiedys pomoglalas swojej
          koleznace podwiesic trollujaca sygnaturke, tutaj jej pomagasz w personalych
          atakach. istnieje dla ciebie jakas granica przyzwoitosci?
          kogo ja pytam, przeciez juz widac bylo w sytuacji kiedy khaki3 nazwala
          mnie "suka" itp, a ty zamiast orginalu wycielas post, w ktorym tylko to ja
          cytowalam, - ze nie.

          biorac to wszystko pod uwage, to jakkolwiek by nie rozumiec slowo "feministka"
          to na nie zaslugujesz. nawet takie Kazi wstyd bys przyniosla.
    • boski.zawodowiec być feministką to gigant obciach 05.03.06, 20:19

    • allegro.con.brio Re: "kobieta wyzwolona", "feministka" - słowa uży 05.03.06, 20:44
      zimowadziewczyna napisała:

      > jako inwektywy pod adresem kobiet???
      >
      > Nie wiem,czy macie podobne odczucia, ale ja zauważam, że niektóre osoby, a w
      > przeważającej części mężczyżni, używają określeń "kobieta
      > wyzwolona", "feministka", nadając im pejoratywnego znaczenia.

      Bo termin feministka z definicji oznaczać może tylko 'idiotka'. Równość (i inne
      pierdoły których rzekomo według feminazi nie ma) gwarantuje nasza, stworzona
      przez komusze - czyli najbardziej profeminazi środowiska, konstytucja.
      Analogicznie jest z 'kobietą wyzwoloną', choć jedna taka postępowa wyjasniała
      raz w TV Polsat, że kobieta wyzwolona jest synonimem słowa 'dziwka'.
      • messja Re: "kobieta wyzwolona", "feministka" - słowa uży 05.03.06, 21:05
        allegro.con.brio napisał:


        > Analogicznie jest z 'kobietą wyzwoloną', choć jedna taka postępowa wyjasniała
        > raz w TV Polsat, że kobieta wyzwolona jest synonimem słowa 'dziwka'.

        tak pamietam byl tu kiedys odpowiedni link to wywiadu z taka pania:)
        • allegro.con.brio ale zobacz na logikę kobiet wyzwolonych 05.03.06, 21:16
          messja napisała:

          > allegro.con.brio napisał:
          >
          >
          > > Analogicznie jest z 'kobietą wyzwoloną', choć jedna taka postępowa wyjasn
          > iała
          > > raz w TV Polsat, że kobieta wyzwolona jest synonimem słowa 'dziwka'.
          >
          > tak pamietam byl tu kiedys odpowiedni link to wywiadu z taka pania:)


          Słowo wyzwolona jest odpowiednikiem 'uwolniona'. Uwolnić można od czegoś. Spod
          czego niby jest uwolniona? Lub inaczej - kto ją trzyma w niewoli?
          • allegro.con.brio Re: ale zobacz na logikę kobiet wyzwolonych 05.03.06, 21:16
            allegro.con.brio napisał:


            > czego niby jest uwolniona? Lub inaczej - kto ją trzyma w niewoli?

            trzymał w niewoli.
            • messja Re: ale zobacz na logikę kobiet wyzwolonych 05.03.06, 21:20
              allegro.con.brio napisał:

              > allegro.con.brio napisał:
              >
              >
              > > czego niby jest uwolniona? Lub inaczej - kto ją trzyma w niewoli?
              >
              > trzymał w niewoli.

              moim prywatnym zdaniem niektore te panie sa trzymane nadal w okowach wlasnej
              glupoty.

              ps.
              radze nie cytowac:)
          • messja Re: ale zobacz na logikę kobiet wyzwolonych 05.03.06, 21:18
            allegro.con.brio napisał:

            > messja napisała:
            >
            > > allegro.con.brio napisał:
            > >
            > >
            > > > Analogicznie jest z 'kobietą wyzwoloną', choć jedna taka postępowa
            > wyjasn
            > > iała
            > > > raz w TV Polsat, że kobieta wyzwolona jest synonimem słowa 'dziwka'
            > .
            > >
            > > tak pamietam byl tu kiedys odpowiedni link to wywiadu z taka pania:)
            >
            >
            > Słowo wyzwolona jest odpowiednikiem 'uwolniona'. Uwolnić można od czegoś. Spod
            > czego niby jest uwolniona? Lub inaczej - kto ją trzyma w niewoli?

            mnie nie pytaj. na tym forum jeszcze nikomu nie udalo sie na to pytanie
            odpowiedziec, wiec nie wiem. dla mnie to pojecie, jak juz kiedys wspomnialam,
            przypomina feministyczny belkot. czym zreszta bardzo narazilam sie fatalnej.
            moze ja wiec zapytaj?:)
    • nie-lubie-poniedzialkow Re: "kobieta wyzwolona", "feministka" - słowa uży 05.03.06, 21:48
      > Często słysząc "kobieta wyzwolona" dostrzegam pewną nutkę ironii w głosie
      > rozmówcy. Nie mówiąc już o "feministce" - bo niektórzy używają tego niemal
      > jako obelgi - "Ty feministko!".

      Dokładnie. O ile niektórzy ludzie na określenie kobieta wyzwolona, tudzież
      kobieta wyemancypowana reagują "tylko" pobłażliwym uśmieszkiem, to już
      określenie feministka jest dla nich równoznaczne z łysą babą z
      niewydepilowanymi nogami, która nienawidzi mężczyzn i ładnych kobiet i
      najchętniej by ich wymordowała. Druga wersja - nienawidzi tylko mężczyzn bo
      jest lesbijką.

      > I dochodzi do jakiejś paradoksalnej sytuacji, w której kobieta musi się
      > tłumaczyć z tego, że jeśli posiada własne zdanie, wie czego chce, "robi
      > karierę", to nie znaczy automatycznie, że nienawidzi mężczyzn; jest po prostu
      > za równouprawnieniem, a nie dominacją jednej płci.

      Jeśli do tego nie daj Boże zarabia więcej niż mężczyzna to już w ogóle jest
      wyklęta.:) A jak ma nietypowe, kontrowersyjne) poglądy i przyznaje sie do nich
      to ma poprzewracane w głowie lub robi to żeby zwrócić na siebie uwagę. Facet w
      tej samej sytuacji ma własne zdanie i jest odważny.
    • bitch.with.a.brain Re: "kobieta wyzwolona", "feministka" - słowa uży 05.03.06, 23:12
      kobieta nie musi sie tłumaczyc.Jesli sama o sobie mówi głosnie,że jest
      feminsitką to nikt tego nie uzyje jako okreslenia obraźliwego.
      Zresztą co w tym słowie złego?
      • hymen Re: "kobieta wyzwolona", "feministka" - słowa uży 06.03.06, 08:12
        bitch.with.a.brain napisała:

        > kobieta nie musi sie tłumaczyc.Jesli sama o sobie mówi głosnie,że jest
        > feminsitką to nikt tego nie uzyje jako okreslenia obraźliwego.
        > Zresztą co w tym słowie złego?

        Hi, hi, hi. Dużo pracy przed Tobą :))
        • bitch.with.a.brain Re: "kobieta wyzwolona", "feministka" - słowa uży 06.03.06, 09:00
          nie narzekam;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja