Powrot do palenia :(

05.03.06, 22:21
Prawie 4 lata nie palilam i chyba powracam do nalogu....
Wlasnie wrocilam z pubu, pelno dymu, pojawila sie chetka na fajki, zapalilam
jedna, potem druga...
w zeszlym tygodniu bylo tak samo...
chyba znowu bede palaczka.

mam wrazenie ze palacz zawsze bedzie palaczem nawet jak nie pali, pociag do
nikotyny w nim siedzi...
    • f_emmefatale Re: Powrot do palenia :( 05.03.06, 22:23
      Nie daj się!
      tyle wytrzymałaś..pokaż,że jestes silniejsza.
      Czemu jakiś mały skrawek papieru z kawałem zielska ma nad Tobą panować?
      To strasznie prostackie..nie daj się.
      • asiulka81 Re: Powrot do palenia :( 05.03.06, 22:25
        zeby to bylo takie proste :(

        do tego prawie wszyscy moi znajomi pala...
    • allegro.con.brio Re: Powrot do palenia :( 05.03.06, 22:24
      asiulka81 napisała:

      > mam wrazenie ze palacz zawsze bedzie palaczem nawet jak nie pali, pociag do
      > nikotyny w nim siedzi...

      Nie będzie, da się rzucić (znam przypadki). Człowiek który pali - śmierdzi.
      Pomyśl (jeśli brać pod uwagę stosunki damsko-męskie) jeśli miałoby przyjść Ci
      całować się z popielniczką.
      • asiulka81 Re: Powrot do palenia :( 05.03.06, 22:28
        allegro.con.brio napisał:


        > Nie będzie, da się rzucić (znam przypadki). Człowiek który pali - śmierdzi.

        wiem, cale ubranie mi teraz syfi :( najgojrzej rece. nawet jak palilam nalogowo
        to nie moglam zniesc tego smrodu prawej reki.

        > Pomyśl (jeśli brać pod uwagę stosunki damsko-męskie) jeśli miałoby przyjść Ci
        > całować się z popielniczką.

        moj byly narzeczony kopcil jak smok, a ja wtedy nie palilam i jakos to znosilam
        wiec to nie jest dla mnie dobra motywacja.
        • allegro.con.brio Re: Powrot do palenia :( 05.03.06, 22:44
          asiulka81 napisała:

          > wiem, cale ubranie mi teraz syfi :( najgojrzej rece. nawet jak palilam
          > nalogowo to nie moglam zniesc tego smrodu prawej reki.

          Ano widzisz.

          >
          > > Pomyśl (jeśli brać pod uwagę stosunki damsko-męskie) jeśli miałoby przyjś
          > ć Ci
          > > całować się z popielniczką.
          >
          > moj byly narzeczony kopcil jak smok, a ja wtedy nie palilam i jakos to
          > znosilam wiec to nie jest dla mnie dobra motywacja.

          Zauważ że jest 'byłym' ;) To kiedy zaczęłaś palić i co skłoniło Cię do zrobienia
          takiej głupoty?
          • asiulka81 Re: Powrot do palenia :( 05.03.06, 22:48
            allegro.con.brio napisał:



            > Zauważ że jest 'byłym' ;) To kiedy zaczęłaś palić i co skłoniło Cię do
            zrobienia takiej głupoty?

            stary palacz jestem, zaczelam jak mialam tak 14-15 lat, a w ogole to nikotyne
            od matki wyssalam, cala ciaze ze mna palila, ona cale zycie pali... i ja tez
            pewnie bede taka jak ona... :(
            • allegro.con.brio Re: Powrot do palenia :( 05.03.06, 22:54
              asiulka81 napisała:


              > stary palacz jestem, zaczelam jak mialam tak 14-15 lat, a w ogole to nikotyne
              > od matki wyssalam, cala ciaze ze mna palila, ona cale zycie pali... i ja tez
              > pewnie bede taka jak ona... :(

              To jest błędne założenie. Załóż że nie będziesz. Wtedy jesteś w stanie odnieść
              sukces.
              • asiulka81 Re: Powrot do palenia :( 05.03.06, 23:00
                allegro.con.brio napisał:


                > To jest błędne założenie. Załóż że nie będziesz. Wtedy jesteś w stanie odnieść
                > sukces.


                jestem czlowiekiem slabym.
                ide spac z nikotyna w plucach... :(((
                dobranoc
    • widokzmarsa Re: Powrot do palenia :( 05.03.06, 23:00
      weź mnie nie załamuj
      ja rzucam raz na tydzień, tyle że ograniczyłem
      palące kobiety, fuj
      • asiulka81 Re: Powrot do palenia :( 05.03.06, 23:03
        widokzmarsa napisał:

        > weź mnie nie załamuj
        > ja rzucam raz na tydzień, tyle że ograniczyłem
        > palące kobiety, fuj


        Ty mi wspolczuj a nie "fuj" - dolujesz mnie jeszcze bardziej

        poza tym nie czepiaj sie, sam palisz!!!
        • widokzmarsa Re: Powrot do palenia :( 05.03.06, 23:10
          to jak ja będę do ciebie jeździł? Przynajmniej nie pal w domu)
    • beretzantenka Re: Powrot do palenia :( 05.03.06, 23:29
      Czy przez te cztery lata nie bylas w zadnym pubie ? Bo nie wyobrazam sobie ,
      zeby pod wplywem atmosfery nie chcialo sie zapalic .
      Nawet sobie nie wyobrazam drinka bez papierosa i gdybym miala rzucic
      palenie to ani wyjsc ani sie napic to raczej styl zycia i przyzwyczajenie a
      nie pociag do nikotyny . Poranna kawa bez papierosa ? Nawet kawe przestalam
      pic bo byla dla mnie bez sensu .
      Kiedys probowalam rzucic palenie ze wzgledow ekonomicznych bo
      wypala sie mnostwo forsy i to uwazam za glupote
      ale z drugiej strony zycie bez tej przyjemnosci co warte ?
      Wiecej nie probuje bo wiem , ze bylabym bardzo nieszczesliwa
      ale zawsze dobrze jest ograniczyc palenie .
      • asiulka81 Re: Powrot do palenia :( 06.03.06, 10:25
        beretzantenka napisała:

        > Czy przez te cztery lata nie bylas w zadnym pubie ? Bo nie wyobrazam sobie ,
        > zeby pod wplywem atmosfery nie chcialo sie zapalic .


        Chcialo ale jakos dzielnie powstrzymywalam sie a od jakiegos czasu czuje taka
        nieodparta chec, ze po prostu nie jestem w stanie sobie powiedziec NIE. A
        najgorsze ze myslalam iz jak zapale pierwszego to zaczne sie dusic wiec pewnie
        mnie odrzuci, a tu nic. Nadal moj organizm swietnie toleruje nikotyne.



Inne wątki na temat:
Pełna wersja