natura mężczyzny

06.03.06, 12:56
Jak długo facet może( jest w stanie )zabiegać o kobietę?
Co może go zniechęcić do dalszego działania gdy już podjął jakieś kroki ?
Czy lekcewazenie (okazywane na każdym kroku bez napraszania się) to oznaka
braku zainteresowania czy braku cierpliwości ? (przykład facet wychodzi
cichaczem, dzwonię aby zapytać o coś ważnego, on rozłącza się, po czym dzwoni
i pyta: Zapomniałem czegoś czy zapomniałem Ciebie? Mógł mnie (teoretycznie)
podwieźć, choć obawiam się, że nie jechał w tym samym kierunku.
Jesteśmy kolegami z pracy. Do tej pory usmiechaliśmy się do siebie,
patrzyliśmy w oczy, przekomarzaliśmy się. Nigdy od niego nie wyszła
propozycja spotkania. Od taka biurowa przyjaźń. I nagle coś pękło. Nie wiem o
co chodzi. Jeśli nawet znalazł inny obiekt uczuć to dlaczego tak mnie
traktuje. Ja oczywiście udaje Greka. Czy coś jednak powinnam zrobić.
    • nattashaa Re: natura mężczyzny 06.03.06, 12:57
      Umieszczanie tego samego postu w kilku miejscach podobno jest spamem
    • jakub_234 Re: natura mężczyzny 06.03.06, 13:08
      Nie rozumiem takiego zachowania kobiet.
      Przed kim ty udajesz, ze masz na niego chcice? Przed sama soba? I po co tutaj
      to piszesz? Mamy Ci poradzic co masz zrobic, jesli facet Ci sie podoba?
      Zasnatow sie troszke...Najlepiej to nic nie rob! Bo szkoda faceta...

      Ja wywnioskowalem z tego posta cos takiego...
      PLISS pomoznicie mi, bo mam faceta na oku, ale bede udawac, ze nic miedzy nami
      nie ma...ALE BEZSENS...
    • astra21 Re: natura mężczyzny 06.03.06, 13:48
      Miałam to samo. Piasał karteczki mi w pracy, dzwonił by mi powiedzieć żę chce
      tylko ysłyszeć mój głos. Jak mu powiedziałam że mi zależy stwierdził że to
      wszystko były żarty. Zakpił ze mnie. Na koniec naszej przyjażni dostał w twarz.
      Pozdrawiam.
    • astra21 Re: natura mężczyzny 06.03.06, 13:53
      Miałąm to samo z kolegą z pracy.Piasł mi karteczki, dzwonił by powiedzieć że
      chce tylko usłyszeć mój głos. Kiedy mu powiedziałam że mi na nim zależy
      stwierdził że to były tylko żarty. Zakpił sobie ze mnie. Na koniec naszej
      przyjaźni dostał w twarz. Dzisiaj nie umiem już zaufać.
    • aga_78 Re: natura mężczyzny 06.03.06, 13:56
      trochę niezrozumiale napisałaś
      wyglada na to, że z jego strony, to jest tylko "ot taka biurowa przyjazn". moze
      po prostu za duzo sobie "wyobrazilas"? facet to zauwazyl i rozluznil kontakty.
    • astra21 Re: natura mężczyzny 06.03.06, 14:06
      Chodził za mną, robił maślane oczy. Wszyscy myśleli że mamy się ku sobie. Ja
      niewiedziałam co mam sobie myśleć. Prosiłam by przestał tak żartować. Tylko się
      śmiał. To po co zabiegał o moje względy. Niedawał mi zyć. Znalalzł sobie
      poprostu zabawke i tyle.
      • arkadia22 Re: natura mężczyzny 06.03.06, 17:53
        Obawiałam się tego samego. Że kiedy odpowiem na Jego "niby" zaloty zadrwi ze
        mnie. Dziś rano ( ponieważ byłam cały dzień za biurem ) poprosiłam aby
        powiadomił pilnie moją koleżankę o decyzji, która miał otrzymać, na podstawie,
        której niezwłocznie mieliśmy podjąć dalsze działania. Potwierdził, że jak
        bedzie coś wiedział powiadomi koleżankę. Późnym popołudniem poprosiłam
        koleżankę aby zadzwoniła do niego i ustaliła czy już coś wiadomo. Na to on, że
        wysłał informację do mnie. Nierozumiem. Głupi nie jest. Robi mi na złość. Mam
        ochotę zapytać o co chodzi, dlaczego tak się zachowuje.
        • astra21 Re: natura mężczyzny 06.03.06, 19:29
          Na Twoim miejscu bardzo bym uważała. Długo myślałam że może to ja coś źle
          zrobiłam i dlatego mnie odtrącił. Z pomocą przyszła mi nasza wspólna koleżanka,
          która była świadkiem jego zalotów. Zrozumiałam jak bardzo jest wyrachowany i
          jak bawi się ludżmi. Był moim kolegą, ufałam mu. Tym bardziej bolało bo ciężko
          mi zaufać jakiemuś facetowi. Przez kolegę wpadłam w depresję i musiałam chodzić
          do psychiatry.
          • astra21 Re: natura mężczyzny 06.03.06, 19:37
            Mi napisał karteczkę w sutuacji gdy zasugerowałam że jakaś inna koleżnak mu się
            podoba.
            Na kartce było napisane- powiedział bym Ci co9ś ale Ty już to wiesz...( do tej
            pory nie wiem co to miało znaczyc)
            Zadzwonił do mnie by mi powiedzieć że dzwoni tylko po to by usłyszeć mój głos.
            Jak Chciałam to wyjaśnić nagle zaczął mieć kłopoty z pamięcią.
Pełna wersja