teściowa +pies= idiotyzm

07.03.06, 08:57
mam teściową. na szczęscie mieszka 150 km od nas wiec nieczęto widuje wnuczkę.
teściowa ma psa,paskudnego,zapasionego kundla.kiedy bylismy u niej ostatnio
słyszałam non-stop że nasza córka stresuje jej psa,że my wogóle doprowadzimy
psa do nerwicy (!!!))ze to pies jest jej ,,dzidzia" i ze ukocha sukę jak
tylko my pojedziemy.mój mąz sie wściekł,chciał natychmiast jechać do swojego
ojca (teściowie są rozwiedzeni) i pokłocił z matką. i usłyszał że: tylko pies
ją kocha i rozumie,że ona np.nie moze pojśc do lekarza bo pies sam w domu nie
zostanie ( jak wychodzi to tylko z psem ,tam gdzie psa wziąc nie mozna nie
chodzi),ze nawet jak pies zostaje z bratem mojego meża to jest nieszczęsliwy
( pies,nie brat) i dalej w tym tonie.
dodam ze np. posłodzić kawę mozna tylko kiedy pies śpi bo inaczej trzeba dać
mu cukru. po tej wizyciejestem zniesmaczona do tego stopnia ze nie mam
zamiaru jechać tam przez następne pól roku-tam-w sensie do teściowej bo
teścia mam fantastycznego;)))
czy ona ma alzheimera? demencję? dlaczego skłociła sie z cała rodziną ( ze
swoim bratem i bratową , matką,drugim synem)i zgłupiała na punkcie tej
spasionej suki? czy ktoś mi to wytłumaczy?
    • f_emmefatale Re: teściowa +pies= idiotyzm 07.03.06, 08:58
      Czy Ty sobie żartujesz z tym psem?
      • booli1 Re: teściowa +pies= idiotyzm 07.03.06, 09:01
        niestety nie;( jest mi przykro i jestem zła ze pies jest dla mojej teściowej
        najwazniejszy na świecie a swoją ( rzadko widywaną)rocznąwnuczkąpotrafi
        interesować sie przez 15 minut.
        • f_emmefatale Re: teściowa +pies= idiotyzm 07.03.06, 09:03
          Starośc płata rózne figle w różnym wieku.
          Samotność w starości jeszcze większe...o tyle to wszystko dziwne,że mieszka z
          bratem Twojego męza (jeśli dobrze zrozumiałam),więc to dziwne by zdziwaczała z
          samotności.

          Jednym słowem : parodia.

          Współczuję Ci. Trzymaj się.
    • nattashaa Re: teściowa +pies= idiotyzm 07.03.06, 09:05
      Przyjeżdząsz do kogoś w ośi powinnaś zaakceptować panujące tram zasady i
      hierarchię uczuć. Nie wiem z czego robisz problem, to tylko o tobie źle
      świadczy:)
      • nattashaa Poprawiam, w gości 07.03.06, 09:05
        • booli1 Re: Poprawiam, w gości 07.03.06, 09:11
          czyli pies ważniejszy niż człowiek ( w tej sytuacji roczne dziecko)? to
          gratuluję skali watości:))) zasad mojej teściowej akcpetowac nie chcę i nie
          zamierzam;)
          • nattashaa Re: Poprawiam, w gości 07.03.06, 09:46
            Mnie chodziło o zaakceptowanie zasad panujących w cudzym domu:)
    • maialina1 niespelniony instynkt macierzynski 07.03.06, 09:45
      Twoja tesciowa przechodzi przez typowy dla tego wieku u wielu kobiet okres
      niespelnionej matki. Wlasne dzieci wyszly z domu, a do tego juz wychowuja
      wlasne i "na pewno wszystko robia zle", a ona "przeciez juz ma doswiadczenie i
      wie lepiej jak sie wychowuje dzieci".
      Problem: zazdrosc
      Reakcja: pies - dziecko (bo wlasnych juz nie moze urodzic), ktore nic nie mowi,
      nie protestuje i do tego "kocha i rozumie".
      Smutne :(:(
      Starajcie sie byc dla niej mili, na pewno nie ma latwo :( Ta kobieta ma powazny
      problem z sama soba.
      • maialina1 Re: niespelniony instynkt macierzynski 07.03.06, 09:51
        Rowniez to oddalanie od siebie najwazniejszych osob swiadczy o tym ze ona po
        prostu jest skrajnie samotna. Wszystko robi zeby dac sie zauwazyc, dac sie we
        znaki, wzbudzic litosc: "pokloce sie i niech przyjda mnie przepraszac, bo
        jestem taka biedna i nikt mnie nie kocha".
        Jej zachowanie to typowa zazdrosc polaczona z samotnoscia. Podobne zachowanie
        mozna zaobserwowac u malych dzieci gdy na swiat przychodzi braciszek /
        siostrzyczka, "bede zly to mnie zauwaza, bo jak jestem grzeczny to mysla ze
        wszyskto jest ok i mnie olewaja".
        Twoim dzieckiem tez pewnie celowo "nie interesuje sie", zeby tobie bylo
        przykro, zebys dostrzegla ze "to ona cierpi".
        Zalosna sprawa.
        Ale nie osoadzaj tesciowej tak latwo. Na pewno nie jestem z tym szczesliwa.
        • maialina1 Re: niespelniony instynkt macierzynski 07.03.06, 09:52
          *nie JEST z tym szczesliwa
    • nattashaa Re: teściowa +pies= idiotyzm 07.03.06, 09:54
      W rodzinie mialam podobny przypadek, choc nie identyczny. U ciotki na
      imieninach, solenizantka prosila gosci, zeby pieskowi pchly wylapywali.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja