exmaz
07.03.06, 17:03
Witam
Matka mojego trzyletniego syna jest psychopatka. Najpierw nie wiedzialem co
jest z nia nie tak, potem spisalem objawy i pare madrych osob podsunelo
wlasnie psychopatie. Poczytalem... i niestety w 100% opis jej zachowan.
Bylem u psychiatry w Poradni Zdrowia Psychicznego, powiedzialem co przezylem,
potwierdzil, ze to psychopatia. Kazal trzymac sie maksymalnie z daleka,
ograniczyc kontakty i absolutnie odoizolować dziecko.
Bylismy razem u psychoterapeutki (poleconej tutaj z forum). Kazala
zdignozowac sie u psychiatry. Mnie, po spotkaniu powiedziala, ze w razie gdy
nie bedzie sie wywiazywala z zobowiazan - odciac sie od razu. Raczej nie
wierzyla w zmiany.
I teraz sprawa wyglada tak: ja po tej ostatniej probie (w ktora tez
calkowicie nie wierzylem ale zrobilem to dla dziecka) wiem, ze juz wiecej nie
chce miec z nia nic do czynienia. Wiem tez, ze jest niebezpieczna. Wiem, ze
nigdy nie bedzie czula odpowiedzialnosci, winy itp. Wiem, ze jedyne co czeka
mojego syna z jej strony to zawod; ze nie przyszla, ze nie pamietala, ze
obiecala i nie zrobila... Poza tym, nie chce zeby musial byc swiadkiem jej
furii badz chamstwa.
Chcialbym odebrac jej prawa rodzicielskie. Chcialbym aby przewazylo to, ze
jest psychopatka. Ale jak to przeprowadzic przed sadem? Wnioskowac o badanie?
Czy samo badanie jej cos da?? Przeciez ona nigdy nie mowi prawdy.
Oprocz tego jest narkomanka, alkoholiczka i była prostytutka. Nie wiem czy
teraz cpa ale cpala bardzo duzo. Z tego, co mowia osoby postronne, nic się
nie zmienilo. Nie podjela leczenia mimo ze byla zapisana.
No i na dodatek ma kilka spraw w sadzie.
Czy ktos wie, jak diagnozuje sie psychopatie? I czy jest to jednoznaczny
argument dla sadu, ze osobniczka nie nadaje sie do bycia matka i decydowania
o dziecku??
Prosze o pomoc