kobieca rywalizacja

10.03.06, 20:03
Juz tak na tym swiecie jest że kobiety rywalizują ze sobą ,a niechętnie się
do tego przyznają,niby jest to przyjazn,fajne kumpelstwo ,a dzieje się tak że
szczupła woli tęzszą za kumpele a ładna mniej Ladną,wygadana, szarą cichą
myszke.potrzebują tła dla siebie,co je do siebie ciągnie,Znacie takie
zjawisko?
    • monia145 Re: kobieca rywalizacja 10.03.06, 20:20
      Jasne. Te szare myszki( grube, brzydkie, ciche), też zgadzają się chyba na taki
      układ. Dlaczego? Bo chcą czuć się trochę dowartościowane, że te piękne, chude
      mają ochotę się z nimi zadawać. Więc jeśli obie strony czerpią z takich układów
      jakieś psychiczne korzyści, to motywy dla mnie nie są ważne.
      • pozlotka Re: kobieca rywalizacja 10.03.06, 21:07
        Takie zjawisko jest już w przedszkolu,i te szare myszki zostają już zawsze
        myszkami,przez to właśnie że chciały być trochę dowartościowane, to te ładne
        mądre wybierają szare myszki i uzależniają je od siebie bo to one są im więcej
        do życia potrzebne i kto tu ma więcej korzyści?No tak ale to jest przecież
        zdrowa rywalizacja ,motywy nie są ważne.
        • monia145 Re: kobieca rywalizacja 10.03.06, 21:25
          To nie jest prawdą, że szare myszki z przedszkola zawsze nimi zostają,
          niepotrzebnie generalizujesz. Ja znam wiele osób, które nie będąc pieknymi,
          wysokimi są mądre, mają dobrą pracę, dużo osiągnęły w życiu, kochają i są
          kochane. Przeciwieństwa się przyciągają, nie zauważyłaś tego? Ze osoby
          wygadane, przebojowe, odważne przyciągają zakompleksoinych, skrytych, którzy
          przy nich czasami realizują swoje utajnione pragnienia i bywa, że wyrastają
          ponad nich? Poza tym nie rozumiem dlaczego oskarżasz te ładniejsze osoby, że
          robią krzywdę tym innym? Zawsze obok nas znajdzie się ktoś lepszy, ładniejszy,
          szczuplejszy i co zawsze w tym trzeba szukać wyrachowania z jednej strony?
    • madzia_20 Re: kobieca rywalizacja 10.03.06, 20:55
      mi się często zdarza rywalizować z moją przyjaciółką. staram się być od niej
      lepsza,a jej się coś udaje, a mnie nie, to motywuje mnie to do polepszania
      siebie.

      rywalizujemy najczęściej o facetów, o wyniki w nauce, o kontakty z innymi
      ludźmi, czasem ja jej zazdroszczę cholernie, że jest wygadana i pewna siebie, a
      ona mi, że mam fajną figurę

      ale czasami właściwie mam wyrzuty sumienia, że jestem w czymś lepsza od niej,
      ona powoduje we mnie te wyrzuty sumienia. hmmmmmm.....a może to nie jest
      przyjaźń. czasem czuję, że każdy mój sukces jest jej porażką i odwrotnie. ale i
      tak ją lubię najbardziej na świecie, bo jest niesamowicie fajna
      • pozlotka Re: kobieca rywalizacja 10.03.06, 21:33
        Teraz to ty przesadzasz,gdzie ja oskarżam ładne dziewczyny.Tak sobie tylko
        myśle i piszę,niemam zamiaru nikogo obrażać tym bardziej tych ładnych,zresztą
        one by się nie obraziły bo znają swoją wartość.Madziu ty opisujesz przyjazń a
        to inna inszość.
    • zanilk Re: kobieca rywalizacja 10.03.06, 21:29
      nie znam,bo ja od zawsze rosłam w gronie chłopców/mężczyzn, zaś od
      kobiet/dziewczyn jakoś stroniłam w przyjaźni. bo... no bo są sobie wredne itp.
      (moim zdaniem),chociaż patrząc na moje "przyjaciółki"...ani one,ani ja
      pięknościami nie jesteśmy,po prostu mamy te same manie.
    • 1natasha Re: kobieca rywalizacja 10.03.06, 21:30
      Grubo sie mylisz
      • zanilk Re: kobieca rywalizacja 10.03.06, 21:35
        jak dla mnie odnośnie tej rywalizacji patrząc na moje znajome-coś w tym jest.
        sporo nawet.
        • 1natasha Re: kobieca rywalizacja 10.03.06, 21:38
          Nie znam tego
          • zanilk Re: kobieca rywalizacja 10.03.06, 21:39
            ja nie znam,ale widzę.
            • 1natasha Re: kobieca rywalizacja 10.03.06, 21:40
              Bo chcesz widziec, ja mam ja gdzies
              • zanilk Re: kobieca rywalizacja 10.03.06, 21:44
                1natasha napisała:

                > Bo chcesz widziec, ja mam ja gdzies

                wybacz,idiotyczny argument. niestety rozczarowując nie chodze ulicą z lornetką
                i nie szukam przykładu dla tego wątku, ale sa pewne rzeczy których jedynie
                ŚLEPIENIEC nie zauważa.
                • 1natasha Re: kobieca rywalizacja 10.03.06, 21:45
                  Przez ciebie admin znow bedzie sie żalił, ze 2 się pobiły.
                  • zanilk Re: kobieca rywalizacja 10.03.06, 21:46
                    mam wpaść w depresję z tego powodu?
                    • 1natasha Re: kobieca rywalizacja 10.03.06, 22:09
                      Nie masz sumienia. Jak mozesz patrzec na szefa, na ktorego punkcie masz
                      urojenia paranoidane w depresji? Zlituj sie babo
          • pozlotka Re: kobieca rywalizacja 10.03.06, 21:42
            Może nie zwróciłaś na to uwagi,ale to jest,latem więcej widoczne na ulicach.
            • 1natasha Re: kobieca rywalizacja 10.03.06, 21:44
              Nie zwrócilam uwagi
              • zanilk Re: kobieca rywalizacja 10.03.06, 21:45
                natasho,ślepe bronienie swojej płci też nie jest niczym dobrym,choć mogę się
                mylić.
                pojawia się pytanie-udajesz czy naprawdę masz klapki na oczach w niektórych
                sprawach?
                • 1natasha Re: kobieca rywalizacja 10.03.06, 21:47
                  Ani jedno, ani drugie. Mnie sie po prostu nie chce
                  • zanilk Re: kobieca rywalizacja 10.03.06, 21:51
                    nie chce ci się patrzeć? czyli jak koń z klapkami brniesz przez miasto?
                    • 1natasha Re: kobieca rywalizacja 10.03.06, 21:53
                      Ze mna jest tak. Jak podoba mi sie facet, innych nie widze. A w tym czasie
                      ogladam sie za ładnymi kobietami, bo na brzydkie nie chce mi sie patrzec:)
                      • zanilk Re: kobieca rywalizacja 10.03.06, 21:54
                        co kto lubi.
                        tylko co ma piernik do wiatraka nigdy się nie odgadnie.
                        idę spać, bezsensowna wymiana "zdań".
                        brej nocy.
                  • pozlotka Re: kobieca rywalizacja 10.03.06, 21:54
                    Ma racje niechce nowych problemów.Najgorzej jest sobie coś uzmysłowić
                    • zanilk Re: kobieca rywalizacja 10.03.06, 21:55
                      problemem jest obserwacja?
                      to ja jestem problemowym człowiekiem,parampampam...
                      miłej rozmowy.
                      widzenia.
    • aga_78 Re: kobieca rywalizacja 10.03.06, 21:51
      jeśli juz to: kobiety rywalizuja ze soba, mezczyzni rywalizuja ze soba,
      mezczyzni rywalizuja z kobietami, kobiety z mezczyznami ....
      ale z tym się nie zgodzę:
      > niby jest to przyjazn,fajne kumpelstwo ,a dzieje się tak że szczupła woli
      tęzszą za kumpele a ładna mniej Ladną,wygadana, szarą cichą myszke.potrzebują
      tła dla siebie,co je do siebie ciągnie
      jesli jest chora rywalizacja, to nie jest to przyjazn.
      i mysle, ze nie ma co generalizowac. jakos nie zauwazylam, zeby moja
      przyjaciolka byla moim tlem i odwrotnie! :)


      • pozlotka Re: kobieca rywalizacja 10.03.06, 21:55
        Jesteś tego pewna.
        • aga_78 Re: kobieca rywalizacja 10.03.06, 22:09
          tak, jestem tego pewna, że jeśli jest chora rywalizacja, to nie jest to
          przyjazn. i jestem pewna, że moja przyjaciółka nie jest tłem dla mnie, ani ja
          dla niej! tego jetem pewna :)
    • triss_merigold6 Re: kobieca rywalizacja 10.03.06, 22:01
      Takie problemy występują między 14 a 18 rokiem życia, później przeważnie mijają
      i pojawiają się inne. Znacznie gorsze.;)
      • monia145 Re: kobieca rywalizacja 10.03.06, 22:06
        Ale jeśli nie mijają? I te pojawiające się później w życiu są następstwem tego,
        że kiedyś ktoś żył w cieniu ładniejszej koleżanki, i teraz ma do niej
        pretensje, że zmarnowała mu życie? Najlepsza będzie chyba wizyta u psychologa?
        • triss_merigold6 Re: kobieca rywalizacja 10.03.06, 22:09
          Jesli nie mijają to trudno. Gdzie jest, qrde napisane, że wszyscy mają być
          szczęśliwi. Jeśli ktoś ma pretensje do ładniejszej koleżanki za to że była
          ładniejsza to jest idiotką i zabiera cenny tlen.
      • aga_78 Re: kobieca rywalizacja 10.03.06, 22:06
        otóż to ;)
        • pozlotka Re: kobieca rywalizacja 10.03.06, 22:14
          Zaraz do psychologa,żale.To już podyskutować nie wolno.Co jesteście takie
          zarozumiałe.Jeżeli nie znacie takich osób to dobrze was to nie dotyczy.
          • monia145 Re: kobieca rywalizacja 10.03.06, 22:23
            To nie ma nic wspólnego z zarozumiałością tylko, w moim przypadku, z
            przekonaniem, że kobiety, czy dziewczyny zawierają coś co określamy mianem
            przyjaźni, nie kierując się, w większości przypadków wyrachowaniem, tylko
            podobieństwem osobowości, wspólnymi zainteresowaniami itp. Natomiast, fakt
            istnieją takie osoby ale nalezą wg. mnie do mniejszości.
          • aga_78 Re: kobieca rywalizacja 10.03.06, 22:24
            to nie ja wysylam do psychologa! :) 'otoz to' bylo odpowiedzią do triss 22.01 :)
            ale cieszę się, że nie mam takich osób w pobliżu - osób ze skłonnością do
            chorej rywalizacji.
            z resztą, nawet gdyby takie osoby były w moim otoczeniu, czy też chciały ze mną
            rywalizować - ja bym się tym nie przejmowała :) bo czym? naprawdę w życiu są
            ważniejsze sprawy niż przejmowanie się, że ktoś to to, a że ktoś inny to
            tamto :)
    • hubba_bubba Re: kobieca rywalizacja 10.03.06, 22:17
      owszem, mialam znajoma w liceum, ktora zawsze gdy gdzies wychodzila do kluby,
      na dyskoteke etc. zawsze otaczala sie "brzydulami" zeby lepiej wypasc. i jesli
      jakis chlopak probowal poderwac jej kolezanke, to ona go uwodzila (zeby wygrac,
      a potem rzucala po tygodniu..)

      nienawidzilam jej...
      • pozlotka Re: kobieca rywalizacja 10.03.06, 22:22
        Oczywiście że takie osoby są ja nie wymyśliłam niczego nowego,Chciałam poznać
        waszą opinie czy spotkałyście się z tym i tyle.
    • spin_spin_sugar Re: kobieca rywalizacja 11.03.06, 09:26
      tak dlatego nie mam "przyjaciółek" i nie chce mieć:P wystarczą mi "znajome" na
      dystans;
      wole się kumplować z facetami (bez podtekstów też się da;))
      nie znoszę fałszu "kobiecego" ble..
    • fajnaret kobieca rywalizacja 11.03.06, 09:47
      Dla mie jest wiele rzeczy niezrozumialych w zachowaniu niektórych kobiet.
      U mnie na roku na studiach było ok. 30 dziewczyn , ktore w sposób widoczny
      rywalizowały o wzgledy jednego faceta. Był dośc bogaty jesli chodzi o
      studentów. Imponował im swoja bogatoscią( tak myslę). Pomimo , ze na roku było
      jeszcze kilku innych facetów bardziej przystojniejszych i atrakcyjniejszych to
      jednak dziewczyny postanowiły do dnia dzisiejszego zostac tzw. "singielkami" i
      wstapic nawet do klasztoru( bo takie tez sa) bo ich oblubieniec ozenił sie z
      inną. Dlaczego to zrobiły decydując sie na samotnośc do konca zycia? A kto
      wie , moze sa co niektóre jego kochankami!
      Co za poświecenie?
      pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja