astra21
12.03.06, 15:04
Mieszkam z rodzicami i z bratem.Zajmuje z bratem ten sam pokój. Problem w tym
żę on ciągle mnie wyzywa. Wedgług niego jestem brzydka, gruba, leniwa,słaba,
do niczego się nie nadaje. Ciągle mnie upakarza jakby w ten sposób sam chciał
się dowartościować. Nie wiem już co jest prawdą. To skąd ten wianuszek
adoratrów skoro jestem tak odpychająca. Przez niego mam skrzywiony obraz
samej siebie i ogólnie poczucie że do niczego się nie nadaje. Przykład
dzisiejszy- chce odpocząc w domu nic nie robiąc po ciężkiej sesji i po całym
tygodniu w pracy, pozatym żle się czuje bo łapie mnie grypa, leże w łóżku-
zostałam zwyzywana od różnych bo nie pomagam mu skrobać ścian w kuchni, którą
on remontuje.