Dziesiejszej nocy przychodzi MIKOŁAJ

IP: 213.25.39.* 05.12.02, 11:56
Jak długo wierzyliście w Mikołaja ? I w to że on nocą przyjeżdża i zostawia
dla Was przezenty? W Kanadzie wieczorem dzieci na stole zostawiały kubek
mleka dla spragnonego Mikołaja i marchewkę dla renifera.No i trzeba było tego
mleka upić i nadgryźć marchewkę.
Co Wy teraz opowiadacie dzieciom ?
    • pajdeczka Nie wpuszczam... 05.12.02, 12:06
      ...żadnych podejrzanych typów w dzień, tym bardziej w nocy.
      A co do wiary to moje dziecko miało zl€dzenia w wieku paru lat. Od paru już ich
      nie ma. Po protu jest inteligentny.
      • Gość: Lena Re: Nie wpuszczam... IP: 213.25.39.* 05.12.02, 12:21
        Mikołaj prezenty wrzuca kominem.Nie musisz go wpuszczać jeśli nie chcesz.
        Jako dziecko najpiękniejsze i najwięcej prezentów przynosił mi właśnie Mikołaj
        który wkładał je pod poduszkę /a raczej zostawiał przy łóżku/. Pamietam całe
        paczki i pudła tzw. cegiełek, domek dla lalek, gry planszowe, układanki,
        ksiązki, duże paczki welokolorowych kredek i farbek /ze złotą i srebrną/,
        sanki, łyżwy. 6 grudnia nigdy nie chodziliśmy do szkoły/ w młodszych klasach
        szkoły podstawowej/ bo od prezentów nie mogliśmy się oderwać. Tato często brał
        wtedy urlop by zabrać nas na nowe sanki i łyżwy. Mama grała z nami w te
        wszystkie gry, układała z nami układanki, czytała książki.
        A ja teraz opakowałam w ładny papier wodę toaletową dla męża i wodę toaletową
        dla dużej już córki, dorzucę troche słodyczy i łaza kręci mi ie w oku.
        Sentymenty na stare lata.
        • pajdeczka Re: Nie wpuszczam... 05.12.02, 12:29
          Gość portalu: Lena napisał(a):

          > Mikołaj prezenty wrzuca kominem.Nie musisz go wpuszczać jeśli nie chcesz.
          > Jako dziecko najpiękniejsze i najwięcej prezentów przynosił mi właśnie
          Mikołaj
          > który wkładał je pod poduszkę /a raczej zostawiał przy łóżku/. Pamietam całe
          > paczki i pudła tzw. cegiełek, domek dla lalek, gry planszowe, układanki,
          > ksiązki, duże paczki welokolorowych kredek i farbek /ze złotą i srebrną/,
          > sanki, łyżwy. 6 grudnia nigdy nie chodziliśmy do szkoły/ w młodszych klasach
          > szkoły podstawowej/ bo od prezentów nie mogliśmy się oderwać. Tato często
          brał
          > wtedy urlop by zabrać nas na nowe sanki i łyżwy. Mama grała z nami w te
          > wszystkie gry, układała z nami układanki, czytała książki.
          > A ja teraz opakowałam w ładny papier wodę toaletową dla męża i wodę toaletową
          > dla dużej już córki, dorzucę troche słodyczy i łaza kręci mi ie w oku.
          > Sentymenty na stare lata.

          A co, jeśli nie mam komina? Kiedy Ty dorośniesz dziewczyno?
          • lyche1 Re: Nie wpuszczam... 05.12.02, 12:45
            pajdeczka napisał:

            >> A co, jeśli nie mam komina?
            Należy bezzwłocznie zawiadomić służby BHP o tym fakcie. Jest to wbrew
            przepisom, przynajmniej w tej części świata po której ja się poruszam.
            • pajdeczka Re: Nie wpuszczam... 05.12.02, 13:22
              lyche1 napisała:

              > pajdeczka napisał:
              >
              > >> A co, jeśli nie mam komina?
              > Należy bezzwłocznie zawiadomić służby BHP o tym fakcie. Jest to wbrew
              > przepisom, przynajmniej w tej części świata po której ja się poruszam.


              U nas od czyszczenia kominów jest kominiarz i od kontrolowania też.
        • lyche1 Re: Jak już wspominamy 05.12.02, 12:33
          bo swoich dzieci nie mam.
          Mama zawsze nas kąpała a w tym czasie tata wkładał moje czerwone spodnie na
          rękę i pukał do drzwi a następnie objawiała nam się ręka z czerwonym mankietem
          z workiem prezentów. Staraliśmy się szybko wybiec z tej kąpieli a na nasze
          uwagi, że nikt przecież nie wchodził przez drzwi wejściowe mama opowiadała nam,
          ze Mikołaj wchodzi i wychodzi przez dziurkę od klucza. Zawsze dostawaliśmy ruzgi
          ( między innymi), ale mama zawsze podkreślała, że rózgi są w tym roku małe i
          widocznie Mikołaj wie, ze byliśmy w miarę grzeczni.
          • massta jezu pajdeczka!!! 05.12.02, 12:39
            pierwszy raz spotykam osobe ktora mialaby tak bezwzgledny stosunek do swietego
            mikolaja. W wigilie tez sie nie spotykasz z rodzina bo uwazasz ze to
            sentymentralne i glupie??
            • pajdeczka Re: O matko massta. 05.12.02, 13:24
              massta napisał:

              > pierwszy raz spotykam osobe ktora mialaby tak bezwzgledny stosunek do
              swietego
              > mikolaja. W wigilie tez sie nie spotykasz z rodzina bo uwazasz ze to
              > sentymentralne i glupie??


              Spotykam się, nawet przy stole wigilinym i choince. A czy ja muszę wierzyć i
              obchodzić św. mikołaja, jak Wy? Chyba mam prawo do własnego zdania? I osobiście
              wolę prezenty pod chionkę wkładać niż do śmierdzącego , przepoconego buta.
              • swietny_mikolaj Re: O matko massta. 06.12.02, 07:27
                Pajda, buty też się czasm pierze, myje, czyści albo nowe kupuje...
                Ale fakt..lepiej wkładaj pod choinkę.... dziś TWE obejście ominąłem szeeeerokim
                łukiem. "Capi" nieziemsko.
    • Gość: Piotr Kociszewski U mnie już był :-) IP: *.chello.pl 06.12.02, 08:57
      Gość portalu: Lena napisał(a):

      > Jak długo wierzyliście w Mikołaja ? I w to że on nocą przyjeżdża i zostawia
      > dla Was przezenty? W Kanadzie wieczorem dzieci na stole zostawiały kubek
      > mleka dla spragnonego Mikołaja i marchewkę dla renifera.No i trzeba było tego
      > mleka upić i nadgryźć marchewkę.
      > Co Wy teraz opowiadacie dzieciom ?

      Świetne prezenty mi przyniósł:
      - pornosa na kasecie VHS
      - ostatni numer WAMP-a
      - 3 paczki prezerwatyw

      Oby tak częściej. :-)

      P.
      • Gość: Lena Re: U mnie już był :-) IP: 213.25.39.* 06.12.02, 10:45
        Gość portalu: Piotr Kociszewski napisał(a):

        > Świetne prezenty mi przyniósł:
        > - pornosa na kasecie VHS
        > - ostatni numer WAMP-a
        > - 3 paczki prezerwatyw
        >
        > Oby tak częściej. :-)
        >
        > P.

        A duże te paczki ? bo Mikołaj przychodzi raz na rok !
    • melinek *<|:-) Tak wygladal moj Mikolaj. 06.12.02, 13:58
      Do mnie zawital przez internet, nawet firewall go nie powstrzymal.
      Wygladal jak w temacie postu.

      Reniferek swietnie tanczy.

      kartki.onet.pl/1587,kartki.html
    • Gość: marucha Re: Dziesiejszej nocy przychodzi MIKOŁAJ IP: *.dip.t-dialin.net 06.12.02, 18:14
      Gość portalu: Lena napisał(a):

      > Jak długo wierzyliście w Mikołaja ? I w to że on nocą przyjeżdża i zostawia
      > dla Was przezenty? W Kanadzie wieczorem dzieci na stole zostawiały kubek
      > mleka dla spragnonego Mikołaja i marchewkę dla renifera.No i trzeba było tego
      > mleka upić i nadgryźć marchewkę.
      > Co Wy teraz opowiadacie dzieciom ?

      Wiesz co Lena? Moja corcia nie byla w Kanadzie ale na Wigilie zawsze stawia
      pod choinka szklanke mleka i cos na zabek dla Mikolaja.Wczesniej pisze list i
      daje do wyslania do Finlandii.My to oczywiscie czytamy.Ona ma juz 11 lat i
      wciaz wierzy w Mikolaja.Slyszalem rozne opinie na ten temat.Ja mysle,ze jej to
      nie zaszkodzi.Wlasciwie ja do dzis wierze w Mikolaja choc juz od dawna nic mi
      nie przynosi.To chyba nie jest najwazniejsze.W tym roku napisala:"Chciala bym
      aby wszyscy u nas w domu byli zdrowi i wszystkie dzieci byly szczesliwe i mialy
      co jesc".Chyba dobrze jest wierzyc w kogos kto jest dobry.
      • Gość: Lena Re: Dziesiejszej nocy przychodzi MIKOŁAJ IP: 213.216.82.* 06.12.02, 18:28
        Gość portalu: marucha napisał(a):

        > Wiesz co Lena? Moja corcia nie byla w Kanadzie ale na Wigilie zawsze stawia
        > pod choinka szklanke mleka i cos na zabek dla Mikolaja.Wczesniej pisze list i
        > daje do wyslania do Finlandii.My to oczywiscie czytamy.Ona ma juz 11 lat i
        > wciaz wierzy w Mikolaja.Slyszalem rozne opinie na ten temat.Ja mysle,ze jej
        to
        > nie zaszkodzi.Wlasciwie ja do dzis wierze w Mikolaja choc juz od dawna nic mi
        > nie przynosi.To chyba nie jest najwazniejsze.W tym roku napisala:"Chciala bym
        > aby wszyscy u nas w domu byli zdrowi i wszystkie dzieci byly szczesliwe i
        mialy
        >
        > co jesc".Chyba dobrze jest wierzyc w kogos kto jest dobry.

        Oczywiście, że tak jest super. Ja tez trochę wierzę, bo jak nie wierzyć kiedy
        co rok przynosi mi nocą prezenty. Wczoraj w nocy z mężem i córką pochowaliśmy
        prezenty w róznych zakamarkach, założyliśmy czapki mikołajowe i bawiliśmy się w
        ciepło/zimno.Całusy dla Twojej Córci.
        • Gość: marucha Re: Dziesiejszej nocy przychodzi MIKOŁAJ IP: *.dip.t-dialin.net 06.12.02, 18:36
          Dzieki.Przywracasz mi wiare w dobro.
          • aankaa Re: Dziesiejszej nocy przychodzi MIKOŁAJ 06.12.02, 18:53
            to nie ma być wiara
            dobro ma "siedzieć" w Tobie
            • Gość: marucha Re: Dziesiejszej nocy przychodzi MIKOŁAJ IP: *.dip.t-dialin.net 06.12.02, 18:58
              aankaa napisała:

              > to nie ma być wiara
              > dobro ma "siedzieć" w Tobie

              Naprawde sie staram.
Pełna wersja