Gość: brzuszek
IP: *.acn.waw.pl
14.10.01, 20:43
Zaszłam w ciążę. Po rozmowie z szefem czuję się jak przestępca. Szef sam ma
dzieci. Ale on nie jest przestępcą. Tylko ja. Ja jestem oszustką, ja jestem
zła. Co za bzdury wypisują ludzie biadolący nad ujemnym przyrostem naturalnym.
Dlaczego jednocześnie pracodawcy wtrącają się w prywatne życie pracowników do
tego stopnia? Dlaczego kobieta jest gorsza, bo zachodzi w ciążę? Czy skoro jest
ujemny przyrost naturalny Państwo nie zrobi niczego, żeby kobiety nie były
prześladowane w pracy dlatego, że są w ciąży? Nie wiem, dlaczego czuję się tak,
jakby mi odmawiano prawa do upragnionego dziecka? Dlaczego muszę się czuć jak
przestępca? Jak obywatel drugiej kategorii? Jestem strasznie wściekła z tego
powodu, nie z powodu ciąży, tylko ludzkiej chamskiej reakcji na nią.