Gość: feministka druga
IP: *.ny5030.east.verizon.net
08.12.02, 17:39
SErdecznie dziekuje autorce za ten artykul.
Jak daleco nam w Polsce i do takich rozwiazan i do go gotowosci
mentalnej na zaakceptowanie takiego modelu... Ale moze ten
arykul wlasnie bedzie swiatelkiem, ze jednak mozna inaczej i
jest to mozliwe.
To prawda, ze polskie sady w wiekszosci wypadkow opieke nad
dzieckiem przyznaja matke. W tej sprawie wypowiedzial sie Sad
Najwyzszy zwracajac uwage, ze zwlaszcza w wypadku malych dzieci
matke i dziecko laczy szczegolnie bliska relacja, zerwanie
ktorej nie wyszloby na dobre dziecku. To jest kwestia z
pewnoscia dyskusyjna, jednak nie da sie zaprzeczyc, ze w
polskich realiach , to mama spedza wiecej czasu z potomstwem.
Wiec moze w tym stereotypie jest ziarenko prawdy. W innym z
orzeczeniem SN wypowiedzial sie, ze dzielenie opieki nad
dzieckiem jak w szwedzkim modelu jest sprzeczne z dobrem
dziecka. Choc orzeczenie formalnie nie wiaze sadow orzekajacych
w innych stanach faktycznych, trudno oczekiwac, aby ktorys z
sadow wydal orzeczenie o innej tresci. Moze jednak ...
Wieksze zaangazowanie tatusiow w opieke porozwodowa nad
potomstwem zmieniloby uwolniloby kobiety od klopotliwych
stereotypow, ktore czesto bija w ich sytuacje nie tylko na polu
rodiznnym ale i np. na rynku pracy