Gość: Ida IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.12.02, 17:48 Ja może być dopuszczalna różnica wieku w związku gdy kobieta jest starsza? Czy w ogole takie związki mają szansę przetrwania? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: ................. Re: Kobieta i mężczyzna - jaka dopuszczalna różni IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 08.12.02, 21:21 Wszystko zalezy od tej kobiety i mezczyzny. Pamietam wiadomosc uslyszana w TV, kiedy to ponad 90 letni Wloch (bogaty) ozenil sie z 30 letnia Polka o ktorej powiedzial, ze bardzo dbala o niego i w ten sposob, czyli ozenek, chcial jej wynagrodzic. Jak myslisz, czy takie malzenstwo przetrwa dlugo? Dziadkowi juz niewiele w koncu pozostalo, nieprawdaz? Odpowiedz Link Zgłoś
melinek Re: Kobieta i mężczyzna - jaka dopuszczalna różni 09.12.02, 00:52 Witam wielokropku, dawno Cie tu nie bylo. Milo, ze jestes piegusku, bo kropeczki to tez piegi. Ojej, moze to dlatego uzywasz kropek, zgadlam? Do rzeczy. W przykladzie, ktory przytoczyles nie chodzi o milosc tylko o kase. A im wieksza roznica wieku tym bardziej o nia chodzi. Autorka watku myslala raczej o sytuacji odwronej, gdy kobieta jest starsza od mezczyny. Chyba zaden kodeks nie ustala takiej roznicy. Mam wrazenie, ze spoleczenstwo bardziej akceptuje sytuacje, gdy mezczyzna jest starszy od kobiety. Bardziej znane sa takie przypadki Ives Montand i Charli Chaplin obaj mieli mlodzitkie zony i szczesliwe malzenstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
reniatoja Re: Kobieta i mężczyzna - jaka dopuszczalna różni 09.12.02, 00:59 Mam znajomych, kobieta ma 47 lat , facet 29. Od 8 lat sa razem, niedawno wzieli slub. Dziwne to dla mnie, ale wygladaja na zadowolonych. MAja siedmioletnie dziecko. Babka wszystkim dowodzi, dyryguje, ustawia go jak chce. Nie chcialabym tak, ale skoro im pasuje to co to w koncu kogokolwiek obchodzi, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: .................. Re: Kobieta i mężczyzna - jaka dopuszczalna różni IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 09.12.02, 02:13 melinek napisał: > Witam wielokropku, dawno Cie tu nie bylo. Milo, ze jestes piegusku, > bo kropeczki to tez piegi. Ojej, moze to dlatego uzywasz kropek, zgadlam? > > Do rzeczy. W przykladzie, ktory przytoczyles nie chodzi o milosc tylko o kase. > A im wieksza roznica wieku tym bardziej o nia chodzi. > > Autorka watku myslala raczej o sytuacji odwronej, gdy kobieta jest > starsza od mezczyny. Chyba zaden kodeks nie ustala takiej roznicy. > Mam wrazenie, ze spoleczenstwo bardziej akceptuje sytuacje, gdy mezczyzna jest > starszy od kobiety. Bardziej znane sa takie przypadki Ives Montand i Charli > Chaplin obaj mieli mlodzitkie zony i szczesliwe malzenstwa. * Witaj Sliczna! Ja tu jestem ciagle, tzn. mozliwie ciagle. A skad niby mialem wiedziec o co jej tak naprawde chodzilo pytajac o roznice wieku. Masz zapewne zupelna racje w tym opisanym przezemnie zamazpojsciu, bo i komu goly dziadek po 90 potrzebny do szczescia nie tylko w waszym zacnym zyciu........... no, chyba ze ktoras z poswiecenia "opiekunczego" szuka zaszczytow w niebie. "Piegusku" - to brzmi jakbym byl pieszczony. Teraz zaluje ze ich nie mam, chociaz tak do konca to nie wiem, czy jestem "czysty" wszedzie. Niektore kobiety wiedza o tym lepiej niz ja. Wy potraficie zwracac uwage nawet na "kropki" w tym czy innym znaczeniu. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś