czuję się poniżona..

23.03.06, 20:25
Wiem,że wątki o facetach oglądających porno już były... ale niestety u mnie
to wpływa na nasz sex:(( mam wrażenie,że już w ogóle nie umiem Go podniecić..
po prostu mu już nie staje tak często jak dawniej gdy nie oglądał tego AŻ
TYLE!! a poza tym zaczyna wymagać ode mnie niestworzonych "pornolowych"
rzeczy... po ostatniej takiej akcji gdy mnie nudził o coś żebym zrobiła po
czym mu nawet nie stanął (mówił,że go wymęczyłam łaskotkami!!).. po prostu
wybuchłam płaczem, powiedziałam że odchodze i tyle... teraz on pyta co i
jak?? nie wiem co mam robić... Kocham Go i nie chce żeby sex nas zniszczył,
ale ja też mam swoje potrzeby:((
    • wielo-kropek Re: czuję się poniżona.. 23.03.06, 20:33
      To jest bardziej jego problem niz twoj. Rozumiem ze dotyczy on tez mocno
      ciebie, ale nie wychodz ze skory bo i tak malo co wskorasz.
    • morgan11 Re: czuję się poniżona.. 23.03.06, 20:45
      powinnas z nim szczerze porozmawiac, powiedz w prost jak sie czujesz; nie
      potepiaj go i nie rob awantur, jesli nie bedzie go to obchodzilo powinnas sie
      zastanowic nad przyszloscia waszego zwiazku. zastanow sie jesli on teraz mam
      problemy co bedzie pozniej! jest jeszcze jedno wyjscie wizyta u seksuologa moze
      on wam pomoze. powodzenia
      • womann Re: czuję się poniżona.. 23.03.06, 20:47
        on sie oczywiście tym przejmuje, i już taka rozmowa była to po 3 msc było to
        samo bo jak on to mówi: mnie nie ma zawsze jak mu sie chce...i gadaj z takim
    • morgan11 Re: czuję się poniżona.. 23.03.06, 20:52
      to mu powiedz ze jak ty jestes i tobie sie chce to jego maly nie staje na
      wysokosci zadania!!! tak sobie pomyslalam ze moze on ucieka w te pornole bo ma
      problemy ze wzwodem, a tam nikt go nie ocenia(reka nie moze) i nei ma sei przed
      kim wstydzic
      • wielo-kropek Re: czuję się poniżona.. 23.03.06, 21:01
        Jego wytlumaczenie jest dziecinne. Rozumiem ze jemu moze sie chciec wtedy
        kiedy ciebie nie ma, ale zeby zaspokoic w tym czasie swoja potrzebe, musi byc
        kobieta, zywa, a nie na ekranie za szklem.
    • szefu13 Re: czuję się poniżona.. 23.03.06, 21:07
      Zainteresowanie pornografią i erotyką jest dość naturalne, a juz na pewno u
      facetó. W końcu tam występują nagie kobiety, a ich ciała są jak najbardziej
      przedmiotem naszych zainteresowań. To Ci wcale nie uwłacza, bo panienki na
      ekranie, to tylko podstawowe skjarzenie napędzane przez libido. Nie ma nic
      wspólnego ze związkiem z kimś. Ty oprócz tych samych wrażeń dajesz facetowi
      jeszcze mnóstwo innych ważnych wrażeń. Ale czasami musimy się wyluzować przed
      żarówą. Proponuję seksi bieliznę, prywatny striptizik, gry i zabawy, wspólne
      oglądanie. Chyba, że woli sam. Albo nawet od czasu do czasu chce "przedmuchać
      fujarkę". Niech mu bedzie - w końcu należy to potraktować jak zabieg leczniczo-
      kosmetyczny w rodzaju masażu, czy lewatywy :). Oczywiście jak mu potem nie
      działa z Tobą, to masz powód do niepokoju (bo nie daje Ci przyjemności). ALe
      myślę, że zastosowanie sie do powyższych porad pomoże, a do tego rób w zabawie,
      co on chce - w końcu dlaczego nie? Oczywiście patrząc, co pobudza "wacka". W
      końcu Ty też chcesz coś z tego mieć :))). A jeśli to problem pt. "miekki
      chooy", to tym bardziej faceta nie stresuj. Przytulajcie się na golasa, nie
      popędzaj, stosuj lekkie, ale konkretnie umiejscowione zabawy, pokomplementuj.
      Jak nie pomoże, to do lekarza. A może Ty się zapuściłaś? Wtedy sprawa jest
      prosta: zadbaj o siebie: siłownia, aerobal, kosmetyczka, sauna, solarium ... :)
      • wielo-kropek Re: czuję się poniżona.. 23.03.06, 21:26
        Widocznie z nim najlepiej nie jest. To jego mowienie ze zawsze mu sie chce
        kiedy ciebie nie ma, brzmi nieprawdziwie. Czyzby twoja obecnosc dzialala na
        niego odwrotnie -przestawalo mu sie chciec i to raczej zawsze. Wyglada na to,
        ze facet nie moze duzo, a chcialby. Pornografia mu pewnie zastepuje czesciowo
        realnosc -oczyma i w myslach ma seks.
Pełna wersja