obczyzna..

27.03.06, 13:46
zdecydowalam sie zamieszkac z facetem, jest Polakiem ale mieszka poza Polska, dla niego opuscilam rodzinny dom, znajomych, prace.. jestem tu w obcym panstwie, ucze sie tego przekletego jezyka i jednoczesnie dusze sie! do tej pory bylam niezalezna, miala fajna prace w Polsce itd... tutaj jestem w jego swiecie, wsrod jego znajomych, jego bylych dziewczyn, ktorych temat poruszany jest jak jestesmy gdzies na imprezie?? a wlasnie czy to jest fair poruszac temat bylej laski jak jest obecna??? wspomnienia powinny sobie zatrzymac dla siebie, ja tak uwazam... ale do rzeczy... wiec tak serio mimo, ze go kocham, nie widze tu dla siebie przyszlosci... znalezienie pracy to min 2 lata, ktorych nie mam! wiec czy wracać????
    • mary_an Re: obczyzna.. 27.03.06, 13:52
      jasne, jak ci zle to po co sie meczyc, im dluzej bedziesz tam siedziala tym
      gorzej. szczegolnie jesli nie widzisz perspektyw na przystosowanie sie. ja
      mieszkam za granica od 3 lat i mysle, ze czulabym sie jak ty, gdybym musiala do
      polski znowu wrocic - brrrrrrrrrrrr
      a moze sklon faceta, zeby z toba wrocil - jak mu bardzo zalezy, to przeciez on
      moze sie dla ciebie poswiecic, czemu ty dla niego??????
    • natka110 Obczyzna - witaj w klubie! 27.03.06, 14:49
      Ja tez mieszkam na obczyznie, tyle ze z lokalnym nabytkiem, nie mowi po polsku,
      i znam tu 4 osoby z Polski... jedna kelnerka, i dwie panie, ktore ucze
      wloskiego+maz jednej z nich. Za miesiac bedzie 2 lata jak tu jestem, przez ten
      czas bylam bez pracy przez 5 miesiecy, siedzialam w domu i bylam Desperate
      housewife, teraz mam panie od sprzatania, bo mi sie ani nie chce, ani nie mam
      czasu. Rozumiem Cie doskonalem, ja sie czulam zle jak tu spedzlam Boze
      Narodzenie, wiec rk pozniej polecialam do moich rodzicow na pare dni.

      Napisz jak ci zle, chetnie pogadam na natka110@gazeta.pl
      • zuzaas Re: Obczyzna - witaj w klubie! 27.03.06, 15:14
        dzieki napewno napisze ... nie ma jak to kontak z kims kto przez to przeszedł:) pozdrawiam.
      • daggy4 Re: Obczyzna - witaj w klubie! 27.03.06, 15:21

        a gdzie mieszkasz dokladnie :)?
        • zuzaas Re: Obczyzna - witaj w klubie! 27.03.06, 15:23
          Niemcy:( brrrr
          • daggy4 Re: Obczyzna - witaj w klubie! 27.03.06, 15:34

            chyba jak przeczekasz ten kryzys to bedzie lepiej. sprobuj znalesc sobie jakas
            przyjaciolke niemke. wedlug mnie to najlepszy sposob na integracje.

            kiedys mialam faceta z baden wurttenberg i generalnie wszyscy niemcy, ktorych
            tam poznalam wydawali mi sie b.mili...
          • widokzmarsa Re: Obczyzna - witaj w klubie! 27.03.06, 17:04
            jeżeli twój facet robiąc ci awanturę trzyma jedną rękę wysoko w górze, to
            uciekaj już dziś...
            niemcy???? oni mówią drukowanymi literami, brr.......
    • morgan11 Re: obczyzna.. 27.03.06, 15:52
      jesli go kochasz to czemy chcesz wracac, naprawde jest az tak zle? ja tez
      mieszkam za granica z facetem ktory nie mowi po polsku, przyznam ze byla trudno
      ale po jakims czasie poznalam kilka tutejszych dziewczyn i teraz jest super,
      mam znajomych zawsze jest z kim na kawe wyskoczyc itp. najgorsze to siedziec w
      domu. ja poza internetem i tel nie mam kontaktu z polakami i jakos bardzo
      dobrze sie z tym czuje.

      z reszta jak wrocisz zawsze bedziesz myslala jakby to bylo gdybym sie nie
      poddala i zostala...
Pełna wersja