frezja66
29.03.06, 13:29
Otórz znalazłam na pewneym forum tak własnie (j/w) zatytuowany post, i pozwoliłam sobie go tutaj wkleić, bo uważam, że może podyskutowac na ten temat, dalej dziewczyna pisze tak:
--------Tak sie zastaniawiam czy to studiowanie(mam na mysli dzienne) to nie jest przypadkiem przedłużenie beztroskiej młodości.Nie pracuje, imprezuje od czasu do czasu sie poucze i nic mnie wiecej nie obchodzi.Fakt, że czasem w portwelu pustki, ale zawsze sie coś wymyśli.Jak dla mnie dorosłe życie bedzie dopiero po studiach.A jak Wy to odbieracie??--------
wiem, wiem, pagiat, ale tak mi sie spodobało to pytanko, że nie chcę w nim nic zmieniać
co Wy o tym myslicie?