mezczyzna1234
12.12.02, 19:23
Mam 33 lata. Jetem kawalerem, nigdy nie miałem dziewczyny
Od kilku miesięcy zauważyłem u siebie takie symptomy
- dotyczas myślałem o małżeństwie w sposób rozczeniowy, np. uważałem, że
ważny jest podział pieniędzy pół na pół (maż - żona), teraz uważam, że
powinien po prostu żadnym pieniędzy nie traktować jako swoje ale tylko jako
wspólne i dobrze było by mieć wspólne konto w banku, z którego będę starał
się nic nie wybierać, a żona po prostu mogła by kupować co uważa za potrzebne
dla rodziny
- nie myślę o pracy w kategoriach ,,interesujaca praca" ale w
kategoriach ,,czy jej wykonywanie będzie służyło mojej rodzinie'
- chce poświecać czas wolny na rzecz rodziny, żony i dzieci
- chce pomagac jak tylko to możliwe żonie w wychowaniu dzieci, nie chce bez
sensu czytać gazet wówczas gdy ona pracuje w domu
Czy te symptomy świadczą o tym, że dojrałem do małżeństwa i założenie
rodziny ?