Sara i inne nieprzejednane panie...

28.04.01, 02:45
Droga Saro! Nie odezwałaś się na mój apel o zawieszenie broni. Postanowiłem
wziąć to za dobrą monetę. :-)
Widzisz, uważam, że nie jest fair sposób, w jaki dyskutujesz! Owszem,
rozmawiasz... do momentu, w którym czujesz się bezsilna, brak Ci argumentów,
bądź ktoś zaczyna Cię np. podrywać - tego nie znosisz, prawda? Masz do tego
święte prawo, jak najbardziej. Tylko, że Ty od razu wyskakujesz z "Bez praw dla
Peda", albo "Zaraz cię stąd usuną psycholu". To nie tak! Przecież nie zgadzać
się z kimś nawet skrajnie, to nie to samo, co od razu go skazywać na niebyt w
Twojej opinii! Tak nie można.
Właśnie o to chodzi, że forum jest z prawami dla Peda, z prawami dla Wursta,
dla mnie, dla Mary z DK, wreszcie - dla Ciebie! Dla każdego z nas po równo, nie
sądzisz?
    • Gość: meg Re: Sara i inne nieprzejednane panie... IP: *.template.template.tpnet.pl 28.04.01, 06:00
      nie biorę do siebie tych nieprzejednanych, ale mam parę drobnych uwag

      muma napisał(a):

      > Tylko, że Ty od razu wyskakujesz z "Bez praw dla Peda",

      przeczytałam wątek jeszcze raz i nic nie wskazuje na to żeby te "brawa" w tytule
      były pomyłką

      > Przecież nie zgadzać się z kimś nawet skrajnie, to nie to samo, co od razu go
      skazywać na niebyt

      właśnie, ty wolisz go zbluzgać /spotkało mnie to osobiście/, a ja mam tylko inne
      opinie i chyba jeszcze nikogo celowo nie obraziłam

      • muma do Meg 28.04.01, 16:23
        Widzisz, Meg, tutaj wytworzyła się atmosfera tego rodzaju, że w pewnym momencie
        każdy mógł przypadkowo dostać. Jeśli trafiło Ciebie - przepraszam. Nie wiem od
        kiedy tu zaglądasz, ale wierz mi, że pierwsze blizgi zaczęły rozsyłać te dwie
        panie (Sara i Mary). Naprawdę... Zaczęły straszyć administratorem, wyzywać itd.
        W pierwszym momencie poczułem się wręcz zaszczuty. na szczęście szybko
        zorientowałem się, że tyle szumu robią dwie osoby. Dochodzenia kto się pod kogo
        podszywa itd.
        Zauważ, Meg, że ostatnio próbowałem jakoś załagodzić sytuację; chodzi o to,
        żeby sobie podyskutować, a nie się wyzywać. Mimo to Sara zionie do mnie
        nienawiścią i żadna dyskusja nie jest możliwa. Powód jest prozaiczny - pewne
        dwie panie, to lesbijki. Nienawiść do ludzi o takich poglądach jak ja, to ich
        dekalog, fundamentalna zasada. Nie może być dyskusji w tej sytuacji i już.
        Tak czy owak, jeszcze raz przepraszam za niepotrzebną eskalację mocy wypowiedzi.
    • Gość: hybryda Re: Sara i inne nieprzejednane panie... IP: *.bostma.adsl.bellatlantic.net 28.04.01, 16:39
      Muma, tak sobie mysle, ze jednak cos z Toba nie tak. Ja to ja i tyle. Ile za to
      Ty miales nickow? Boisz sie samego siebie czy co? Jasne, ze mogles zmieniac
      swoje imiona, ale to wlasnie prowadzi do wniosku, ze jestes niezrownowazony.
      Jak daleko nie mam pojecia. I wole nie miec. :(((((((((
      • muma Re: Sara i inne nieprzejednane panie... 28.04.01, 16:46
        Miła Hybrydo! Wbrew pozorom zbyt wielu nicków nie miałem. Użyłem innych nicków
        do założenia dwóch czy trzech wątków. Wyjaśniam to zresztą tu, na forum.
        Przeprosiłem za to - choć nie widzę w tym niczego nadzwyczajnego. Dlatego
        między innymi od mniej więcej tygodnia zawsze się loguję - żeby nie było
        niepotrzebnych zarzutów.
        Po co zaraz wyjeżdżać z etykietką: "Ty masz problemy ze sobą". To takie
        przyprawianie gęby. Możemy o tym pogadać - co to znaczy "mieć problemy ze sobą"
        i w czym to się przejawia np. na forum gazety :-) pozdrawiam.
        • Gość: hybryda Re: Sara i inne nieprzejednane panie... IP: *.bostma.adsl.bellatlantic.net 29.04.01, 02:12
          Pamietasz film "Obywatel Piszczyk"? Te nowsze wydanie? Tam oto jedna
          osoba "robila" ankiete. A najlepsze jest to, ze sama byla wszystkimi
          ankietowanymi. Bawilo to nas wielce. Jak sie meczyl piszac wszystkie odpowiedzi
          na postawione pytania przebierajac sie tylko w odpowiednie co do zawodu ciuchy.
          My wiedzielismy o tym i nie bralismy tego powaznie, a juz na pewno nie
          traktowalismy samego Piszczyka zbyt serio. I z Toba juz jest to samo. No bo kto
          Cie moze traktowac powaznie? - no chyba, ze zmienisz nika...nieprawdaz? To jest
          dosc latwe...
    • Gość: Ped Re: Sara i inne nieprzejednane panie... IP: 212.191.70.* 29.04.01, 11:41
      Jest wielka sztuka:1. Stac na posterunku ale i nie stac
      w miejscu. 2. Nie skostniec ale i nie sflaczec 3. Nie
      sklamac ale i nie powiedziec calej prawdy. 4. Zmierzac
      do celu po prostej drodze ale i nie miec klapek na
      oczach i uszach. 5. Patrzec na sprawe ze wszystkich
      punktow widzenia ale i nie poddac sie relatywizacji
      wszystkich wartosci. 6. Kochac namietnie ale i nie
      bezrozumnie. 7. Byc tolerancyjnym ale i nie poblazac
      zlu. 8. Wierzyc w sprawe ale i nie ulec dla niej
      zaslepieniu. 9. Dowodzic swoich racji ale i nie
      manipulowac adwersarzem. 10. Spierac sie z
      przeciwnikiem ale i miec zrozumienie dla jego
      stanowiska. 11. Byc romantykiem ale i nie ulegac
      plytkiemu sentymentalizmowi. 12. Nosic glowe w chmurach
      ale i twardo stapac po ziemi. 13. Nie zerwac kontaktu z
      rozmowca ale i nie znizyc sie do jego poziomu. 14. Nie
      zostac z tylu za maruderami ale i nie wysunac sie z
      przodu przed orkiestre. I w ogole zachowac zloty
      srodek . Bo mozna te zasady wyliczac bez konca. Ilu z
      Was bioracych udzial w dyskusjach na Forum to potrafi i
      stosuje ? Ten niech pierwszy rzuci kamieniem w mume ,
      Peda , Boksera , Wursta i innych. A rzucilo juz takich
      kilku . Moze lepiej niech uderza sie we wlasne
      piersi!!!!
      • muma Re: Sara i inne nieprzejednane panie... 29.04.01, 22:33
        Miła Hybrydo! Dlaczego użyłem dwa czy trzy razy innego nicka - to obszernie
        wyjaśniłem. Wyjaśniłem również, że od tamtego czasu zawsze się loguję. Ty
        pozostałaś zupełnie głucha na te informacje. Wykorzystałaś tylko te wygodne dla
        Ciebie. Dyskusja z Tobą jest trochę typu "mówił dziad do obrazu". A może chodzi
        o to, żebym w kółko tłumaczył się z tego samego? Sądzisz, że jak wytłumaczę się
        z 5 razy, to trochę tak, jakbym 5 razy to, z czego się tłumaczę, zrobił?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja