glupiajestem
03.04.06, 13:20
który za kazdym razem podczas kłótni- tzn awantury bym powiedziała, mówi o
tym że wszystko jest jego??? dom, samochód i na wszystko zarobił sam. jestem
osbą pracującą ale zarabiam za mało żeby utrzymać siebie i córkę--hyhym nawet
chyba samę siebie było by mi trudno.ostatnio nawet doszło do tego że ja
zeruję tylko na jego pieniądzach. tak strasznie przykro jest słuchać takich
rzeczy....