brzyduika
08.04.06, 17:01
tkwie w strasznej samotnosci. jest wiosna, ptaki spiewaja, sloneczko swieci a
ja spedzam kazdy dzien, kazda chwile w domu. czuje sie strasznie samotna. to
uczucie mnie zabija, wypalam sie. czuje ze ucieka ze mnie zycie. nie jem,
chudne. nic mnie nie cieszy. dlugie dnie, wiosna, lato, a mnie ta wizja
przeraza. nie cieszy mnie to, bo wiem ze i tak bede siedziec sama w domu.
sama ze soba. jak dlugo mozna tkwic w takim stanie? ja potrzebuje towarzystwa
jak powietrza, a jednak jestem sama jak palec i wiem, ze to sie nie zmieni.
pewnie ktos powie wyjdz do ludzi. mam znajomych, ale jakos "kazdy sobie
rzepke skrobie". mam ich tylko teoretycznie, bo obecnosci ich nie odczuwam.
oni tez malo sie mna interesuja. kazdy ma swoja polowke, swoje zycie. ktos
powie znajdz sobie hobby. chodze na aerobik,ale doluje mnie takze chodzenie
tam samej, bez kolezanek, wiec postanowilam przestac tam chodzic. wcale nie
tak latwo znajduje sie znajomych na tego typu zajeciach. ktos powie idz na
spacer. nie chce spacerowac sama, bo ciagle placze. czuje sie jakbym miala
wyryte na czole: "jestem samotna". ktos powie zajmij sie czyms. ale czym? nie
mam pracy, szukam jej, ale od samych checi praca sie nie znajdzie. kazdy
dzien mija z bolem w sercu, smutkiem na twarzy i lzami w oczach. jestem
mloda, powinnam zyc, a ja wegetuje, doslownie tak to czuje. zycie przecieka
mi przez palce, kazdy dzien sie niemilosiernie dluzy, bo jak mozna zabic czas
nie majac nic do roboty. komputer i to forum to moje ucieczka od calego
mojego zycia. wiem, ze nie umiem tak zyc, mecze sie, nie chce tak, nie dam
tak dluzej rady. rozne mysle mam w glowie, te najgorsze tez. czy takie fatum
moze dlugo trwac, czy to sie w koncu skonczy?