misio.rysio
10.04.06, 23:41
Witam wszystkie Panie:)
Mam przyjaciółkę (nie dziewczynę),która ma spore zastrzeżenia do swojego
wyglądu, a konkretnie figury. Uważa, że jest gruba i katuje się tą myślą.
Podczas gdy w rzeczywistości jej figura jest świetna. Moje stwierdzenia typu:
"uważam, że wyglądasz super" albo "wierz mi, ze niejedna dziewczyna chciałaby
wyglądać jak Ty" zdają się trafiać w próżnię.
Jak ją przekonać, że naprawdę jest sexi? Powtarzanie tych samych tekstów z
mojego punktu widzenia (męskiego, wiec moze niedobrego;)) jest po prostu
nudne. Chociaż jestem sobie w stanie wyobrazić, że w powtarzaniu siła;) Jeśli
to jest rozwiązanie, to zainspirujcie mnie proszę do jakichś innych
oryginalnych komplementów;)
Nie mogę raczej przekonać jej o jej fizycznej atrakcyjności metodami, że tak
powiem, "cielesnymi", bo to nie jest tego typu znajomość.
Dodam, ze jest dziewczyna o ogolnie niewielkiej pewności siebie i z tendencją
do umniejszania swoich sukcesów i wyolbrzymiania niepowodzeń - to tak dla
lepszego zobrazowania sytuacji. Podobnie jest z wyglądem - tzn naprawde nie ma
się do czego przyczepić, a jednak...
Licze na odzew życzliwych białogłowych:)
Pozdrowionka:)