...problem z seksem...

11.04.06, 12:24
Witam!
Chciałabym się poradzić w pewnej krępującej mnie sprawie. Od jakiegoś czasu
kocham się z moich chłopakiem (jest on moim pierwszym, ja jego niestety nie)
i w związku z tym mam mały problem. Otóż podczas 2 ostatnich razy on nie
mógł "dojsć". Wcześniej mu się to nie zdarzało (ze mną) i teraz myślę,że jest
to moja wina =( Że jest to spowodowane tym,że jestem niedoświadczona,
beznadziejna w łóżku, zimna itp. Czy może być w tym wina partnerki? Dodam, że
kochamy się z prezerwatywą (biorę też tabletki,ale jeszcze mam opory bo to
początek), może to jej wina? Czuję się przez to beznadziejnie i płaczę z tego
powodu. Chłopak mówi,że nie jest to moja wina i że było bardzo dobrze. Więc
jeśli wszystko wg niego jest ok to dlaczego nie dochodzi do wytrysku? Boję
się, że jeśli będzie się to powtarzać to zerwie ze mną =( Czy może być w tym
moja wina? Dodam,że się staram. Jestem uległa, nie zaspokajam go oralnie bo
mam jeszcze przed tym opory,może kiedyś się przełamię. Proszę o jakieś rady
co można w tej sytuacji zrobić. Pozdrawiam!
    • rraaddeekk Re: ...problem z seksem... 11.04.06, 12:38
      wszystko zależy od jego wieku i długości przerw pomiędzy "numerkami"
      • kropka00 Re: ...problem z seksem... 11.04.06, 13:44
        Nie wiedziałam,że to ma jakieś znaczenie ;) Ale jeśli tak to ma 23 lata i
        przeważnie kochamy się co tydzień, nie mieszkamy razem dlatego mamy utrudnienia
        na tym polu ;)
        • rraaddeekk Re: ...problem z seksem... 11.04.06, 14:10
          skoro tak, to nie wiem co powiedzieć, bo w jego wieku kilka razy w ciągu
          jednego dnia nie powinno stanowić najmniejszego problemu.
    • the_flying_dutchman Re: ...problem z seksem... 11.04.06, 12:51
      Na Twoje zapytanie powinienem odpowiedziec pytaniem:
      Czy Ty "dochdzisz" tzn czy Ty osiagasz orgazmy?
      Twoje orgazmy sa najwazniejszym tutaj aspektem.
      Wazne jest tez, jak wygladal zwod podczas tych dwoch stosunkow.
      Brak orgazmu u Twojego partnera moze byc spowodowany dwiema przyczynami, o
      ktorych nie chialbym pisac. W kazdym badz razie nie widze tutaj zadnej winy z
      Twojej strony. Dodam jeszcze, ze nie ma zimnych kobiet, jedynie maja
      niewlasciwych partnerow.
      Twoje doswiadczenie buduj na poznawaniu wlasnego ciala, obserwacji reakcji
      partnera i umiejetnosci osiagania wlasnych orgazmow. Uleglosc tez ma swoje
      granice wiec ulegaj tak dlugo jak to Tobie przynosi przyjemnosc. W innym
      przypadku inicjatywa powinna nalezec do Ciebie. Z facetem to jest jak z
      samochodem. Jest szybki, silny, a Ty jestes kierowca i wiesz kiedy masz dodac
      gazu, hamowac czy puscic kierownice i zamknac oczy.
      Seks oralny jest ok ale tak jak nadmieniasz, trzeba tego pragnac i byc
      przekonanym. No i nie nalezy zapominac tez o higienie.
      Powodzenia
      • xtrania Re: ...problem z seksem... 08.08.06, 20:08
        Najprawdopodobniej za pierwszym razem nie wyszło, bo cóż, tak sie zdarza. Za
        drugim był tak zestresowany, żeby nie popelnić "gafy", że znowu się nie udało.
        Albo przeszkadza mu gumka. Musisz być wyrozumiała, a on musi wiedzieć, że go
        akceptujesz i wspierasz. Może nie od razu, ale problem minie . Powodzenia :)
    • bast22 Re: ...problem z seksem... 08.08.06, 17:36
      nio w sumie to jak czzytałam o twoim problemie to tak jakbym czytała o swoim,
      mój facet tez ostatnio miał z tym problem ale za drugim zrazem w ciągu dnia i
      też było mi cholernie przykro bo czułam się nieatrakcyjna beznadziejna i wogóle
      do niczego więc dokładnie rozumie twoje odczucia, musisz z nim jeszcze raz
      porozmawiac chociaż wiem że napewno nie jest łatwo. pozdrawiam i powodzenia
    • maialina1 a ty dochodzisz? Tylko szczerze 08.08.06, 17:38
      A ty dochodzisz? Tylko szczerze.
    • mahadeva Pogadaj z nim szczerze, w końcu jesteście razem... 08.08.06, 18:59

    • tracja4 Re: ...problem z seksem... 08.08.06, 20:38
      Dziewczyno. Za rok, za dwa sama będziesz się z siebie śmiać. Dziewice takie na
      początu są. Nieśmiałe, zakompleksione, niepewne, wstydliwe, ciche i - sama to
      określiłaś - ULEGŁE.
      Przejmij inicjatywę, bądź odważna, bezpruderyjna - oczywiście nie pytaj jak i
      co masz robić, bo to przyjdzie z czasem.
      Spytaj swojego chłopaka co go podnieca i zrób to.
      Wszystko przyjdzie z czasem .
    • makuszanka Re: ...problem z seksem... 08.08.06, 23:15
      Gdy byłam młodsza tez miałam taki problem. rada:
      uprawiajcie sex w warunkach,ze nikt was nie złapie, nikt Wam nie przeszkodzi
      rozmawiajcie, rozmawiajcie i jescze raz rozmawiajcie
      ćwiczic,e ćwiczcie i jescze raz ćwiczcie.
      Powodzenia życze.
      • rk_1980 Re: ...problem z seksem... 09.08.06, 11:15
        jest jeszcze jeden aspekt - stres - i to nie tylko ten przed stosunkiem, ale
        przede wszystkim ten codzienny. czy twój facet pracuje? jaką ma pracę? czy nie
        myśli czasem będąc z tobą czy miał coś jeszcze załatwić itp. to jest bardzo
        ważne. wiem to z własnego doświadczenia - są dni kiedy chcę być z moją ukochaną
        bardzo blisko, ale przeszkadza mi w tym trudny dzień. najwazniejsze to nie robić
        z tego afery aby mu nie było przykro. nie każdy stosunek u faceta musi kończyć
        się wytryskiem. mi też czasem wystarcza dawanie przyjemności a nie tylko branie
        (ja akurat mam trochę inny problem, ale wychodzi na to samo). nie przejmuj się
        tym i okaż mu tyle czułości ile się da a napewno ci się to opłaci
    • aiczka Re: ...problem z seksem... 09.08.06, 11:21
      > Dodam,że się staram. Jestem uległa,
      A może czasem odrobinę inwencji i inicjatywy?
    • magdam26 Re: ...problem z seksem... 09.08.06, 11:55
      >Czuję się przez to beznadziejnie i PŁACZĘ Z TEGO POWODU. <

      Heh... widzę, że każdy powód dobry do płaczu.
      Dobrze ,że istnieje szkoła i zamuje czas, bo nastolatki zapłakałyby się na
      śmierć ( z powodu wyglądu cipki, długości członka itp.). Żenada.
    • loltka Re: ...problem z seksem... 09.08.06, 12:09
      rozumiem, ze ejst to Twoj pierwszy facet i dlatego wielu rzeczy jeszcze nie
      rozumiesz, ale postaraj sie podchodzic bardziej na luzie do spraw seksu. Jest
      masa czynników, ktore moga danego dnia sprawic , ze Ty lub Twoj partner nie
      osciagniecie orgazmu, wierz mi , ze Tobie tez sie to moze przytrafic. JEdni
      faceci sa mmniej wrazliwi i moga co 15 min cała noc i nic ich nie wybije z
      rytmu, a inni potrzebują wielu pozytywnych czynników niezaleznych od ICebie,
      zeby miec wytrysk. Byłam kiedys z facetem, ktory po bardzo meczącym i
      stresujacym dniu w pracy nie mogł dojsc do konca. NIe powinnas czuc sie winna,
      bo wtedy on sie bedzie czuł okropnie. Przytul go, pobawcie sie soba i nie
      wyolbrzymiaj tego. NA takie dni włąsnie miłosc francuska jest najlepsza-pomysl
      o tym, to jest na prawde wielka przyjemnosc dla obojga partnerów. Nie bądz zbyt
      uległa, drocz sie z nim i baw w łózku, badz czasem kociaczkiem a czasem
      tygrysica, ale nie badz bezwolna-leze a on niech robi ze mna co chce , byleby
      ON miał orgazm. MOj obecny facet nie moze dojsc gdy wypije za duzo. NA
      niektorych zle działa palenie paierosów-długoletnie obniża libido.
      poza tym wierz mi-on uwielbia Twoje orgazmy:)
    • migdaleczek Re: ...problem z seksem... 09.08.06, 13:17
      To nie jest Twoja wina! ja mialam podobna sytuacje z tym że on juz to wczesniej
      robil a ja nie, i to na pewno nie swiadczy o tym ze jetses nie doswiadczona.
    • kropka00 Re: ...problem z seksem... 09.08.06, 13:37
      Widzę,że mój post znowu ujrzał światło dzienne ;) Dziękuję wszystkim za rady i
      mogę pochwalić się,że już jest bardzo dobrze =) Nie mamy już problemów odkąd
      zaufałam w końcu tabletkom i zrezygnowaliśmy z prezerwatywy. Pozdrawiam
      wszystkich! =)
      • loltka Re: ...problem z seksem... 09.08.06, 14:31
        no to moje gratulacje;)
    • koteczek-aa Re: ...problem z seksem... 09.08.06, 21:24
      moja droga, nikt nie jest super kochankiem od początku i kazdy sie tego uczy.
      przypuszczam ze to sa problemy jakies zdrowotne fizyczne albo psychiczne z twoim
      chłopakiem a nie z tobą. Może boi sie Twojej ciązy bo dopiero zaczynasz, i
      dlatego nie ma wytrysku, bo go nieświadomie wstrzymuje. albo moze warto pójśc do
      lekarza
      • xnikto Re: ...problem z seksem... 10.08.06, 11:03
        to nie jest na pewno Twoja wina
        a wtedy kiedy to miało miejsce to czy on nie był pod wpływem alkoholu ?
        albo po nieprzespanej nocy ?

        tiny.pl/t8kv
    • carmen29 Re: ...problem z seksem... 10.08.06, 14:08
      Może twój chłopak ma problemy z czuciem jak kochacie się w prezerwatywie. Jak
      będzie się u niego to powtarzało to musisz skontaktowac go z lekarzem. Jest taki
      lekarz w Wawie-seksuolog-Lew Starowicz. On wam pomoże.
      Nie sądze ze to twoja wina. Bardziej sądzę że to on ma problem niż ty sama. Może
      ma jakieś lęki przed wpadką i wtedy ma dyskomfort psychiczny.
      Najważniejsze jest aby się nie załamać tylko iść do przodu a będzie wszystko
      dobrze. Powodzenia
    • gruszka-anecia Re: ...problem z seksem... 10.08.06, 16:23
      Znowu problem seksualny? Albo raczej seksoholiczny?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja