olimpia36 12.04.06, 19:00 Czy powinnam umówić się z chłopakiem, którego poznałam w pracy. Pracuję tam od niedawna. Nie jest moim przełożonym. I jest bardzo przystojny. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
dr.verte Re: Romans w pracy. Czy się z nim umówić? 12.04.06, 19:05 "nie tyka doopy ze swojej grupy" to naczelna zasada w pracy Odpowiedz Link Zgłoś
dr.verte Re: Romans w pracy. Czy się z nim umówić? 12.04.06, 19:06 dr.verte napisał: > "nie tyka doopy ze swojej grupy" to naczelna zasada w pracy tykaj miało mieć przez j-ot na końcu jak je..ie Odpowiedz Link Zgłoś
maretina Re: Romans w pracy. Czy się z nim umówić? 14.04.06, 09:30 umow sie. w mojej bylej pracy bylo wiele par malzenskich. poznali sie w pracy... fakt, ze firma zatrudniala kilkaset osob. Odpowiedz Link Zgłoś
olimpia36 Re: Romans w pracy. Czy się z nim umówić? 12.04.06, 19:21 Wie, że to nieprofesjonalne ale on próbuje już drugi raz. Czy powinnam uznać za natręctwo czy pomyśleć, że mu na mnie zależy? Jaka jest Wasza opinia? Odpowiedz Link Zgłoś
cala_w_kwiatkach Re: Romans w pracy. Czy się z nim umówić? 12.04.06, 19:22 a umawiaj się! Odpowiedz Link Zgłoś
olimpia36 Re: Romans w pracy. Czy się z nim umówić? 12.04.06, 19:28 Jakie są Wasze doświadczenia w tej sprawie? Napiszcie. Tak naprawdę jest to ważny temat. Dużo czasu spedza się w pracy i nie ma czasu na życie prywatne. A jednocześnie jest niebezpieczeństwo wplatania się w plotki lub w intrygę. Co Wy na to? Odpowiedz Link Zgłoś
cala_w_kwiatkach Re: Romans w pracy. Czy się z nim umówić? 12.04.06, 19:31 no własnie, plotki to smierdzaca sprawa, która moze sie za Tobą ciagnac i ludzie zmienia o Tobie zdanie jak sie ploty rozsieja po pracy, gorsza sprawa jak sie facetowi odwidzi albo dasz mu 'kosza' i sie 'zemsci' wygadujac brednie na Twoj temat (wiem, ze to szczeniackie posuniecie, ale niektorzy faceci nie dorastaja;P) najlepiej oddzielic zycie prywatne i uczucia od spraw zawodowych, ale w przypadku jak sie tego zrobic nie da...moze warto zaryzykowac? moze masz jakies przeczucie? co Ci podpowiada intuicja? przeciez wiele zwiazków tworzy sie własnie w pracy:) Odpowiedz Link Zgłoś
olimpia36 Re: Romans w pracy. Czy się z nim umówić? 12.04.06, 19:39 To jest sprawa dość dziwna. Do tej pory mówiliśmy sobie tylko "cześć" i nagle wychodząc z pracy zauważyłam, ze na mnie czeka. Zapytał gdzie mieszkam, wyszło, że w przeciwnych kierunkach. Gdy szłam ulicą podjechał samochodem i zaproponował podwiezienie do przystanku. Wsiadłam. Rozmawialiśmy o studiach. Okazało się, że studiowaliśmy na tej samej uczelni ale inne kierunki i w innych latach. Strasznie narzekał na studia. Właściwie było mi to obojetne ale od jakiś dwóch tygodni w każdy piątek próbuje się ze mną spotkać. Do tej pory migałam się mówiąc, że jestem zajęta, mam plany na weekend. Ale nie iwem co mam wymyśleć na kolejny tydzień - nie ten bo są święta, ale przyszły. Odpowiedz Link Zgłoś
raki2 Re: Romans w pracy. Czy się z nim umówić? 12.04.06, 19:59 daruj sobie, przynajmniej jakiś czas, zobacz kto to, możesz powiedzieć że masz kogoś, a potem jak ci się odwidzi a będziecie ze sobą rozmawiać, "zwierzysz się" że jesteś po rozstaniu albo sama zaproponujesz spotkanie na luzie np. piwko itp. PS. Znam pary które poznały się w pracy i są już po ślubie, ale znam i takie którym nie wyszło to na zdrowie. Odpowiedz Link Zgłoś
olimpia36 Re: Romans w pracy. Czy się z nim umówić? 12.04.06, 20:00 Dzięki to dobra rada. Najgorsze jest to, że trochę mi się podoba ale jakoś to wytrzymam. Odpowiedz Link Zgłoś
renatulka Re: Romans w pracy. Czy się z nim umówić? 12.04.06, 21:12 nie widzę problemu Odpowiedz Link Zgłoś
krwawabestia Re: Romans w pracy. Czy się z nim umówić? 12.04.06, 22:15 mysle ze powinas dawac kazdemu ktory jest przystojny Odpowiedz Link Zgłoś
cala_w_kwiatkach Re: Romans w pracy. Czy się z nim umówić? 12.04.06, 22:21 dobre układy w pracy to połowa sukcesu;) Odpowiedz Link Zgłoś
deodyma Re: Romans w pracy. Czy się z nim umówić? 13.04.06, 12:29 a w jakim wieku jest ten chlopak? moze zanim sie z nim umowisz, dowiedz sie, czy jest sam, czy jest aktualnie w jakims zwiazku itp... Odpowiedz Link Zgłoś
olimpia36 Re: Romans w pracy. Czy się z nim umówić? 13.04.06, 13:25 Wiem, że nie jest żonaty i nie ma dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
olimpia36 Re: Romans w pracy. Nowe wiadomości 13.04.06, 13:41 Pisałam wczoraj o moim małym zakłopotaniu. Otóż dziś postanowił do mnie zadzwonić i zapytać się co jutro robię i czy nie zmieniłam zdania? Wczoraj, kiedy wychodziłam z biura stał pod moimi drzwiami, byłam zaskoczona. Próbował się umówić. Świadkiem mojej rozmowy z nim była koleżanka, kóra widziała go czekającego i facet, który ma biuro obok mojego i w dodatku miał otwarte drzwi, więc wszystko słyszał. Czuję się powoli znurzona i lekko zmieszana. Co Wy na to? Odpowiedz Link Zgłoś
rezurekcja Re: Romans w pracy. Nowe wiadomości 13.04.06, 13:53 olimpia36 napisała: > Czuję się powoli znuzona i lekko zmieszana. Co Wy na to? Osacza Cie. Typ nekacza. Odpowiedz Link Zgłoś
hillux Re: Romans w pracy. Czy się z nim umówić? 13.04.06, 13:54 Jesli nie masz tego w obowiązkach pracowniczych - to nie. Odpowiedz Link Zgłoś
olimpia36 Re: Romans w pracy. Czy się z nim umówić? 13.04.06, 14:04 Nie mam. Powoli zaczynam zastanawiać się na ile może mi zaszkodzić i jak powinnam się bronić. Póki co ze swoich obowiązków wywiązuje się dobrze, mój szef nie ma do mnie zastrzeżeń, kwalifikacje też mam w porządku ale zaczynam analizować sytuację. Wydaje mi się, że powinnam poszukać na jego temat informacji. Odpowiedz Link Zgłoś
olimpia36 Re: Romans w pracy. Czy się z nim umówić? 13.04.06, 17:28 Ej co z wami piszcie. Licze na was Odpowiedz Link Zgłoś
a.bc Re: Romans w pracy. Czy się z nim umówić? 13.04.06, 17:49 Wiesz co moim zdanie nie od razu:) Czasami tak byda,że wchodzac w nowe srodowidsko ktos za nami lata jak oszalały a potem okazuje sie ze ta osoba robi to z kazdym nowym "przybyszem":) Wybadaj sytuację, a kilka chwil niepewności jeszce bardziej podkręci tego faceta Odpowiedz Link Zgłoś
olimpia36 Re: Podchody? 13.04.06, 18:35 W takiej sytuacji każda rada jest dobra. Nakręciłyście mnie na dobre tory. Nie chciałam z tym iść do swoich znajomych z racji sensacji, mogłoby się okazać, że ktoś go zna. A po tem same rozumiecie.... Zastanawia mnie dlaczego próbował się umówić przy swiadkach. Pisałam wcześniej widziały to dwie osoby. Odpowiedz Link Zgłoś
sweetlady Re: Podchody? 13.04.06, 19:18 U mnie w pracy rozwinął się taki romans, na początku wszyscy z uśmiechem obserwowali ich podchody wobec siebie, ale jak juz się na dobre zeszli, to było nie do wytrzymania. Nie dość, że trzeba było za nich pracować, bo zajęci byli głównie sobą, to jeszcze trzeba było znosić ich miłosne świergolenie, głośne pocałunki i publiczne obmacywanki :P Skończyło się tak, że odczuli wrogie nastawienie otoczenia do siebie i się zwolnili. Powiem tylko, że wszyscy odczuli duuużą ulgę :) Odpowiedz Link Zgłoś
ania.downar Re: Romans w pracy. Czy się z nim umówić? 13.04.06, 19:31 a.bc napisała: > Wiesz co moim zdanie nie od razu:) > Czasami tak byda,że wchodzac w nowe srodowidsko ktos za nami lata jak oszalały > a potem okazuje sie ze ta osoba robi to z kazdym nowym "przybyszem":) Dokladnie :-) Jest taki typ facetow, ktorzy probuja z kazda nowa... To, ze proponowal w obecnosci innych nie gwarantuje, ze ma uczciwe zamiary albo ze to "milosc od pierwszego wejrzenia", tudziez cos w ten desen. Oni tak maja, ze sie nie krepuja. U nas tez sa tacy. Poobserwuj :-) I lepiej na razie nie idz z nim na piwo i nie wsiadaj do samochodu. Nie wiesz, co moze pozniej naopowiadac o Tobie... Odpowiedz Link Zgłoś
olimpia36 Re: Romans w pracy. Czy się z nim umówić? 14.04.06, 08:14 Chciałam poznać Wasze zdanie na ten temat. Kiedy jest się w jakimś nowym srodowisku zawsze chce się mieć dobre układy z otoczeniem. Pozorny spokój i dobra atmosfera mogą lekko zamydlić oczy w poznawaniu prawdziwych intencji osób, ktorych prawie się nie zna. Ostrożności nigdy nie zawiele. Nurtuje mnie inny aspekt tej sprawy: Natręctwo faceta, który mimo odmowy próbuje ponownie się umówić. JAK SOBIE Z TYM PORADZIĆ? Odpowiedz Link Zgłoś
pietruszka282 dokładnie 14.04.06, 13:15 ... o tym pomyślałam. Odmówiłaś, wykręciłaś się a ten wystaje pod drzwiami i dalej męczy. Ja osobiście nie lubię takich natrętów. Powiedz mu, że jak zmienisz zdanie i będziesz chciała sie z nim umówić to dasz mu znac. A jak na razie niech uszanuje Twoje zdanie, że nie masz ochoty się spotykać, bo coś tam... Odpowiedz Link Zgłoś
a.bc Re: dokładnie 14.04.06, 15:19 Ale staraj sie cos takiegoio powiedziec przy swiadkach powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
raki2 Re: dokładnie 16.04.06, 10:52 Wiesz, to że on może Cię podpuszczać jest prawdopodobne. Pracuję od 6 lat i znam takie osoby (kobiety i mężczyzn), nawet dałam się wmanewrować, ale byłam na tyle ostrożna, że nie mówiłam wiele o sobie i o pracy. Wybadaj sytuację. Jeśli byłby to tylko etatowy podrywacz, to w sumie to też niebezpieczne, bo dałabyś się takiemu poderwać i plotkowano by na Wasz temat. Mam to też za sobą i wierz mi nie jest to miłe. Nie bądż naiwna (jak ja kiedyś:))Ostrożności nigdy za wiele... Myślę że najlepszy sposób na spławienie go, przynajmniej na jakiś czas, to jasne i dosłowne, ale nie niegrzeczne przekazanie mu komunikatu "Jestem zajęta, mam kogoś". Zawsze subtelnie możesz dać mu do zrozumienia, że jak będziesz wolna to i owszem..., żeby nie popaść z nim na ścieżkę wojenną. Nie znasz go, może się rozwścieczyć i utruć Ci życie. To że masz kogoś na pewno podziała na takiego natręta(?), lub nie obrażając go, na osobę mocno dążącą do celu. Powodzenia. Napisz jak sytuacja się rozwija. PS. Zaprzyjażniając się z jakąś energiczną pracownicą, na pewno dowiesz się mimochodem czy to etatowy podrywacz, tylko nigdy nie tłumacz się przed nikim z pracy i nie opisuj dokładnie tej sytuacji, wyjdzie wtedy na jaw że masz na niego chrapkę. Odpowiedz Link Zgłoś
olimpia36 Re: dokładnie 16.04.06, 18:16 On jest spokojny, grzeczny i wydaje się byc naiwny. Trudno jest mi uwierzyć w jego prostolinijnośc połączoną z łagodnością. Sposób w jaki chce się ze mną umówić jest zdecydowany. Dostrzegam w tym fałsz. Właśnie ta stanowczość mnie odrzuca w nim. Usłyszałam pewną rozmowę, która dotyczyła mnie i jego. Parę osób wie, że on się mną interesuje. Odpowiedz Link Zgłoś
olimpia36 Re: następny krok 19.04.06, 14:52 A więc umówiłam się z nim. Zrobiłam to trochę pod presją. Byłam zajęta parcą na pewien termin, pszyszedł do mnie i zaproponował mi spotkanie, słyszały inne osoby z biura. Odpowiedziałam dla świętego spokoju, później miałą m do siebie o to pretensje. Okazało się, że moje przeczucia mnie nie myliło. Długi spacer, wogóle go nie interesowało, że wolałabym po całym dniu biegania i parcy na czas poprostu usiąść w miłym miejscu. Zaprosił mnie do mało ciekawego miejsca. Wysłuchałam o jego chorym sercu, znajomościach i gadaniu o niczym. Gdybym nie widziała jego wizytówki na drzwiach i studiach nigdybym nie uwierzyła. Kąpletna klapa. Dał mi do zrozumienia, że gdybym nie przyszła to by do mnie zadzwonił. Szczyt bezczelności, gdy spytałam go co jest powodem jego zainteresowania mną pominął to milczeniem. Czuję się głupio. Odpowiedz Link Zgłoś
raki2 Re: następny krok 21.04.06, 20:32 nono, gratuluję odwagi... Klapa, trudno, ciekawe czy będzie nękał Cię dalej. Mam wrażenie, że to facet po 40-tce. Na tych trzeba rzeczywiście uważać. Współczuję samopoczucia, ale nie łam się, w końcu zrobiłaś to dla świętego spokoju. W razie dołów, pomyśl jakby to w ogóle się nie zdarzyło...Pozdrawiam i czekam jak wątek biurowy rozwinie się dalej albo i nie... Odpowiedz Link Zgłoś
pszczolamaja1 Re: Romans w pracy. Czy się z nim umówić? 21.04.06, 22:06 Więc i ja podziele się moimi doświadczeniami w tym temacie...Stworzyłam związek właśnie z kolegą z pracy. Jesteśmy razem 8 miesięcy.A plotki..hm..generalnie nie afiszujemy się tym "byciem" razem.Pracujemy w zupełnie innych działach więc w pracy widzimy się przelotnie. Tak więc jestem przykładem że w pracy też może dopaść nas uczucie :) Odpowiedz Link Zgłoś
olimpia36 Re: Romans w pracy. Czy się z nim umówić? 23.04.06, 16:55 Ciekawa sytacja nastapiła kilka dni później. Otóż jego kolega zażartował czy moglibyśmy się spotkać tuż przy jego biurz. Obróciłam to w żart ale mój znajomy wybiegł z biura i przywitania się z nami. Po krótkim czasie zadzwonił z zapytaniem czy może przyjść z rozliczeniem i oczywiście zaproponował spotkanie. Odmówiłam. Był zakłopotany. Lekko nerwowy śmiech i w połowie tygodnia życzenia miłego weekendu. Nieźle co? Oczywiście w piątek znów zaczął się kręcić. Czuję, że nie może o tym zapomnieć i potraktować tego jak koleżeńskiego spotkania i nic poza tym. Tak więc mam mola na głowie. Odpowiedz Link Zgłoś
hieroglif1 Re: Romans w pracy. Czy się z nim umówić? 23.04.06, 17:21 Dedukcja- powiedzmy jeden uśmieszek w fotografię. I fotografia rozsypuje się. A nawiazując do tematu- Roamsu w pracy. Kiedyś pożałuje się tego, ale nie ja jestem od nauczania. Po nauki do kościoła. Odpowiedz Link Zgłoś
olimpia36 Re: Romans w pracy. Czy się z nim umówić? 23.04.06, 20:57 Wątpliwości ma każdy i nie ma to nic wspólnego z kościołem ale odgadnięcie przeznaczenia i uniknięcia poraszki, choć czasem rozczarowanie może być przeznaczeniem. Odpowiedz Link Zgłoś