koniec miłości z jej winy, przeszłość ma znaczenie

19.04.06, 10:45
znaliśmy się od 4 miesięcy.Wielka miłość.Jednak , gdy dowiedziałem się , że
miała przede mną 3 facetów, miłość nagle wygasa z dnia na dzień.
Czuje jakby obrzydzenie.
Coś na kształt używanego samochodu z przetartymi siedzeniami.Niby ok, ale....
Wiem , że zaraz będą ataki , że pewnie ja też kogoś miałem.Ale w związku,
zwłaszcza seksualnym, to facet daje, a kobieta bierze. Same wiecie o co mi
chodzi.Nie chodzi o (tylko) uczucia...;)
To napawa mnie obrzydzeniem.Że nie byłem pierwszy.
Czy wy też czujecie , że gdybyście były "te "pierwsze facet by bardziej was
kochał?
Czy może facet udaje , że nie ma to dla niego żadnego znaczenia?
    • michalina1974 Re: koniec miłości z jej winy, przeszłość ma znac 19.04.06, 10:48
      marcin, a ile ty masz lat?

      -----------------------------------------------------
      Quand un homme te parle, souris-lui et ne l'écoute pas
      • justynnka Re: koniec miłości z jej winy, przeszłość ma znac 19.04.06, 11:01
        taaa....jeszcze masz jakieś powazne problemy ,chłopczyku?
      • xmarcinx1 Re: koniec miłości z jej winy, przeszłość ma znac 19.04.06, 11:05
        mam 26 lat , ona 22
        wiem , wiem, im człowiek starszy , tym mniej wybredny i bierze , to co zostało:(
        ale chyba same dobrze wiecie jaka jest prawda.
        • nikita696 Re: koniec miłości z jej winy, przeszłość ma znac 19.04.06, 11:07
          xmarcinx1 napisał:


          > ale chyba same dobrze wiecie jaka jest prawda.


          nie.
          jak jest prawda?
        • iberia30 Re: koniec miłości z jej winy, przeszłość ma znac 19.04.06, 12:10
          xmarcinx1 napisał:

          > mam 26 lat , ona 22


          a ja myslalam, ze masz 16 lat.

          > wiem , wiem, im człowiek starszy , tym mniej wybredny i bierze , to co
          zostało:( ale chyba same dobrze wiecie jaka jest prawda

          chyba dokladnie na odwrot.
        • justynnka Re: koniec miłości z jej winy, przeszłość ma znac 19.04.06, 12:18
          w wieku 26 lat jesteś prawiczkiem???? oczekujesz dziewictwa od 22 letniej
          dzieczyny? powiem krótko- nie zdecydowałabym sie na sex z prawiczkiem-na
          nauczycielkę sie nie nadajęa królikiem doświadczalnym być nie lubię. pozatym co
          to znaczy ,,to co zostało"? zostałeś to raczej ty bo 26 letni facet z reguły
          jest w stałym związku i cieszy sie sexem a nie marudzi ze dziewczyna miała w
          zyciu innych partnerów ( a dlaczego miałaby ich nie mieć?).
    • nikita696 Re: koniec miłości z jej winy, przeszłość ma znac 19.04.06, 11:03
      no chyba ,że dziewczyna ma 17-18 lat:p no rozumiem tak do 20,może ci to
      przeszkadzać:)
      to ile ma lat?
    • katrinea Re: koniec miłości z jej winy, przeszłość ma znac 19.04.06, 11:07
      skad wiesz moj drogi ze to byla milosc anie zauroczenie,po takim krotkim czasie
      to
      ciezko nazwac miloscia,nawet jesli miala przed toba partnerow to normalne toz
      niebedzie czekac specjalnie na krolewicza takiego jak ty zebys ty ja
      rozdziewiczyl smieszne to jest,i szkoda mi jest twojej bylej ztego powodu bo ona
      nic niezawinila
      aty nastepnym razem szukajac partnerki moze przyczep sobie odrazu karteczke na
      czolo''szukam dziewicy''inne mnie obrzydzaja,wiec moze przemysl niektore kwestie
      i zrob pozadek z samym soba.
    • lady284 Re: koniec miłości z jej winy, przeszłość ma znac 19.04.06, 11:07
      trzeba było babke na początku liceum zaklepać:) a tak poza tym jesteś trochę
      nienormalny... w ogóle nic do niej nie czułeś skoro ona cię obrzydza...
      zawsze ciekawa byłam związku jak facet bierze sobie taką dziewicę bo i sam jest
      prawiczek a po dwóch latach nagle skok w bok...
    • atropa_belladonna A Ty miałeś wcześniej inne partnerki? n/t 19.04.06, 11:08

      • nikita696 on pewnie czekał na tą jedyną:) 19.04.06, 11:09
        przyzwoity facet:P
    • xmarcinx1 Re: koniec miłości z jej winy, przeszłość ma znac 19.04.06, 11:18
      prawda jest taka , że dla facetów kobieta , która nie jest już dziewicą jest
      jak jak samochód używany.Może i czasami atrakcyjny , ale używany.
      Są tacy co biorą , to co jest i udają , że jest wszystko ok.
      Dla większości bycie tym pierwszym ma znaczenie.
      • nikita696 Re: koniec miłości z jej winy, przeszłość ma znac 19.04.06, 11:23
        boisz się porównywania?
        w takim razie musisz poszukać dziewczyny w liceum:]
        • shady27 Re: koniec miłości z jej winy, przeszłość ma znac 19.04.06, 17:22
          heheh raczej w przedszkolu
      • iluminacja256 Re: koniec miłości z jej winy, przeszłość ma znac 19.04.06, 11:23
        A dla mnei ty nei jesteś facetem, wiesz? Jesteś bardzo mało wartościowym
        stworzeniem - piszesz o kobiecie, jak o zreczy, jak o towazre, samochodzie z
        poprzecieranymi siedzeniami, atrakcyjnym lub mniej , zużytym przedmiocie. I
        wiesz co? Nie zasługujesz, zeby traktować cie lepiej niz ty traktujesz
        te "przedmioty". Bo boisz sie chłoapczku, ze na tle popzrednich kochankow tej
        dziewczyny wypadasz jak cieniutki, ledwo zipiący samochodzik, który ledwo jest
        sobie w stanie poradzić z grą wstepną, trzesie gatkami i marzy o dziewicy, bo
        ona da sie nabrać na to, ze jej kochanek jest do niczego, a taka dziewczyna -
        neistety nie.Biedne, zakompleksione, niudane stwozrenei, które płacze nad
        własnym s.iu.rki.em:)
        • xmarcinx1 Re: koniec miłości z jej winy, przeszłość ma znac 19.04.06, 11:29
          przecież same dobrze wiecie , że nie chodzi o porównania , tylko o pewnego
          rodzaju czystość.
          Ja miałem kilka kobiet, ale nigdy żadnej nie porównywałem do innej, bo i po co?
          Kobieta w seksie jest stroną przyjmującą WSZYSTKO!
          O to mi właśnie chodzi, dlatego moje obrzydzenie.
          To nic nie ma wspólnego ze sztuką miłości, chodzi mi tylko o czystość kobiety.
          Facet "to" coś wyrzuca, kobieta "to" coś przyjmuje.
          • nikita696 Re: koniec miłości z jej winy, przeszłość ma znac 19.04.06, 11:30
            powinienes się leczyć:|
            zdecydowanie:|
          • katrinea Re: koniec miłości z jej winy, przeszłość ma znac 19.04.06, 11:31
            ahahah niezalamuj chlopaczku,wiesz co sam miales partnerki adla swojej kobiety
            tego zabraniasz,i przestan pieprzyc o jakiejs czystosci bo az zal mi ciebie i
            twojej glupoty pfff.
          • iluminacja256 Re: koniec miłości z jej winy, przeszłość ma znac 19.04.06, 11:33
            a ja sądzę, ze ty masz problem ze soba, tylko nei umiesz się do tego przyznać.
            Twoje sperma, a nie to "coś " też nie jest swieta i jedyna - skoro uwazasz, ze
            taka jest to załoz sektę, której zostaniesz guru i dogmatem bedzie defloracja
            dokonywana pzrez ciebie na kazdej dziewicy, bo tylko takie bedziesz przyjmował
            do sekty. Skoro czujesz obrzydzenie do kobiecej fizjologii, tylko potwierdzasz
            moje przypuszczenia - masz problem ze sobą . Nie wiem, czy nie dostaniesz ataku
            nerwicy, kiedy zobaczysz meisiączkę, ba, poród moze cię zabić ...
          • alicja_wk Re: koniec miłości z jej winy, przeszłość ma znac 20.04.06, 12:31
            > Ja miałem kilka kobiet, ale nigdy żadnej nie porównywałem do innej, bo i po
            co?
            I co one biedne teraz poczną... takie "zanieczyszczone" Twoim nasieniem :o
          • scarlett_kapusta Re: koniec miłości z jej winy, przeszłość ma znac 17.05.06, 20:48
            > Facet "to" coś wyrzuca, kobieta "to" coś przyjmuje.

            znaczy, spermę, tak?

            skarbie, to może spróbuj z nią poważnie porozmawiać, co? zapytaj ją, czy po
            seksie z tamtymi mężczyznami się umyła... słyszałam, że niektóre tak robią.
            szczera rozmowa może pomóc ci uratować wasz związek...
      • katrinea Re: koniec miłości z jej winy, przeszłość ma znac 19.04.06, 11:29
        wiesz co gdybys naprawde wiedzial co to milosc i gdyby ci naprawde na niej
        zalezalo to moze bys nawet otym niepomyslal i wtedy takich glupot
        niepisal,agdybys ty mial przed nia jakies partnerki i powiedziala ci to samo to
        tez bylbys zuzytym samochodem,przestan takie glupoty wypisywac i zajmij sie
        czyms konkretnym.
      • icequeen27 Re: koniec miłości z jej winy, przeszłość ma znac 19.04.06, 11:34
        Zaraz mnie pewnie zlinczujecie,ale myślę podobnie jak xmarcinx1. Nie wiem skąd
        o sie bierze,ale tak właśnie myślę.Tylko co zrobić w sytuacji,kiedy ten
        pierwszy po prostu nie może być tym ostatnim.Sama podjęłam decyzję o
        rozpoczęciu współżycia świadomie i bardzo późno,ale cóż - okazało się,ze mój
        wybranek nie może być tym na całe życie. Później wróciłam do mojej pierwszej
        prawdziwej miłości, z którą wcześniej nie sypiałam, i niestety to nie jest to
        samo.Źle się z tym czuję. A pierwszy seks z nim nie był już takim
        przeżyciem,jak wczesniej. Wiem,ze dla wiekszości osób to nie ma znaczenia,ale
        są osoby, którym to jednak czasami przeszkadza. Niby sprawa nieistotna,a
        jednak...
        • kol.3 Re: koniec miłości z jej winy, przeszłość ma znac 20.04.06, 18:36
          Marcin ma ultra radykalne poglądy na temat czystości przedślubnej, ale sam
          sypia z kobietami bez ślubu. Czyli jest po prostu fałszywy i obłudny. Typowy
          polski kołtun. Dno.
      • iberia30 Re: koniec miłości z jej winy, przeszłość ma znac 19.04.06, 12:11
        xmarcinx1 napisał:

        > prawda jest taka , że dla facetów kobieta , która nie jest już dziewicą jest
        > jak jak samochód używany.

        moze mow za siebie, a nie w imieniu wszystkich facetow.


        >Może i czasami atrakcyjny , ale używany.

        hahahahah

        > Są tacy co biorą , to co jest i udają , że jest wszystko ok.
        > Dla większości bycie tym pierwszym ma znaczenie.

        jesli dla ciebie ma to poszukaj sobie dziewicy.
      • justynnka Re: koniec miłości z jej winy, przeszłość ma znac 19.04.06, 12:19
        oj mylisz sie bardziej niz sobie wyobrażasz:)
    • onlyju już to słyszałam 19.04.06, 11:35
      i rzeczywiście ma to znaczenie głównie dla mężczyzn.
      kobiety przywiązują do tego mniejszą wagę. chyba, że była jest nadal w
      jakikolwiek sposób obecna.
      ale bez przesady. dajecie sobie szansę, dawać ją też powinniście kobietom. dla
      mnie to przesadny, wydumany i rozdmuchany problem.
      i kompleksy faceta. i prawdopodobnie wyjątkowo chwiejna konstrukcja psychiczna,
      w której chce, by jego dziewczyna zawsze i do początku była czysta i li tylko
      jemu dostępna, a sam spotka się do końca życia z pierwszą miłością z jakichś
      mało męskich sentymentów.
      • xmarcinx1 Re: już to słyszałam 19.04.06, 11:50
        napisałas, że to wydumany, przesadny i rozdmuchany problem.
        Może właśnie dlatego , że sama masz świadomość , że o wiele lepiej jest trafić
        na tego jednego niż dawać się innym , o których potem szybko zapominasz.
        Skoro się nie udało , to jest to rodzaj porażki, nie ma się czego wstydzić.Ale
        nazywajmy to porażką i pomyłką , a nie przesadnym, wydumanym i rozdmuchanym
        problemem.
        napisałaś"...i kompleksy faceta. i prawdopodobnie wyjątkowo chwiejna
        konstrukcja psychiczna.."
        nie sądze ze jak będziesz trąbić o kompleksach faceta , to facet przestanie o
        tym mówić.własnie wtedy udowodni , że ma wyjątkowo chwiejną konstrukcją
        psychiczną i jest podatny na manipulacje.To , że chciałby aby jego dziewczyna
        zawsze i do początku była czysta i li tylko jemu dostępna jest chyba czymś
        normalnym.A to , że być może zdradza(przecież nie każdy facet zdradza), to
        dowód , że gdy dowiedział się o np. 2 byłych z którymi spałaś przez kilka lat ,
        to i uczucie zaczeło gasnąć.
        • onlyju Re: już to słyszałam 19.04.06, 11:58
          tak,tak. znam takich rycerzy, którzy w wieku trzydziestu lat przedkładają TZW.
          czystość nad intelekt i wiążą się z małymi dziewczynkami, których nigdzie nie
          pokazują, bo jako te czyste, wierne i oddane, nie potrafią używać języka w
          gębie, ale za to czyste są, wietne i oddane.
          wszystko to kwestia priorytetów.
          pamiętaj, że kobiecie, która będzie "czysta" i którą m.in.za to pokochasz nad
          życie równie mocno może zacząć przeszkadzać Twoja nieczystość (Twój brud) i
          może Cię zostawić tylko dlatego, że miałeś wcześniej jakąkolwiek ilość kobiet.
          wtedy nie nazwiesz tego porażką i pomyłką, a właśnie przesadnym, wydumanym i
          rozdmuchanym przez nią problemem.
        • onlyju a poza tym to rzeczywiście była wielka miłość. 19.04.06, 12:01

        • justynnka Re: już to słyszałam 19.04.06, 12:21
          ustalmy: jeśli sie ma tylko jednego partnera ( obojętnie czy chodzi o kobietę
          czy faceta) to nic nie wie sie o sexie:)
          • onlyju Re: już to słyszałam 19.04.06, 12:21
            a tu się nie zgodzę.
          • tracja4 Re: już to słyszałam 17.05.06, 23:05
            Czylki kobieta która miała 5 one night standów jest bardziej doświadczona od
            kobiety która 5 lat była z jednym facetem i spróbowała różnych rzeczy, rożnych
            miejsc, pozycji itd itd? Bez sensu.
        • scarlett_kapusta Re: już to słyszałam 17.05.06, 20:52
          To , że chciałby aby jego dziewczyna
          > zawsze i do początku była czysta i li tylko jemu dostępna jest chyba czymś
          > normalnym.

          trzeba było się samemu nie puszczać, tylko szukać tej jedynej, z którą wspólnie
          stracicie dziewictwo. najlepiej zacząć już w gimnazjum.
    • nombrilek rozumiem 19.04.06, 11:49
      A ja cie rozumiem, jestem z moim ukochanym 3 latka, ale na początku, kiedy jest
      wielki wybuch miłości i namiętności, też nie mogłam znieśc że nie jestem
      pierwsza i miałam obrzydzenie, zresztą mój ukochany też przez jakis czas jak o
      tym myslał ze nie jest pierwszy tez miał niesmak, ale z czasem takie mysli
      przechodzą i teraz o tym nie mysle juz długo, tak jakby, co było a nie jest nie
      pisze sie w rejestr, i wydaje mi sie ze jestem pierwsza i jedyna i ze zawsze od
      zawsze na zawsze tylko razem.

      Mysle ze z czasem ci przejdzie, ale długim czasem
      Pozdrawiam
      • heart_of_ice Re: rozumiem 19.04.06, 11:54
        drobna paranoja....
        ona ma 22 lata... a gdybys ja poznal za np 8 lat i mialaby trzech przed toba? to
        co, wydaje ci sie, ze normalna kobieta o ludzkich potrzebach (wsrod ktorych jest
        seks) bedzie czekala do 30tki nietknieta wlasnie dla ciebie?
        gdyby miala 30tu - to jasne, rozumiem, ze uwazasz, ze sie nie szanowala... ale
        trzech? mogla byc z nimi w dlugotrwalych, stalych zwiazkach i o kazdym myslec,
        ze to juz "ten"
        to wlasciwie z toba tez nie powinna isc do lozka przed slubem, zebys nie mial
        wrazenia, ze nie jest czysta i niewinna:D
        wspolczuje dziewczynie....

        Pauli
        --
        mmm... mam na ciebie ochotę....
    • czekoladka_84 Re: koniec miłości z jej winy, przeszłość ma znac 19.04.06, 11:50
      to facet daje, a kobieta bierze


      Eee myślałam, że teraz to jest równouprawnienie. :/
      • xmarcinx1 Re: koniec miłości z jej winy, przeszłość ma znac 19.04.06, 11:52
        w biologii, czy fizjologii nie ma równouprawnienia;)
        • rapsodiagitana jak zabraknie dziewic... 19.04.06, 11:59
          ... to sie przerzuć na te, co na samych gumkach od początku jechały. Higienicznie :)
        • zdzichu-nr1 Re: koniec miłości z jej winy, przeszłość ma znac 19.04.06, 12:04
          Jest takie powiedzenie, że lepiej jeść tort wspólnie z kolegami niż samemu
          góvvno.

          A tak na poważnie, to jesteś po prostu chory. Nie ty pierwszy i nie ostatni,
          był taki gościu Kirk, czy jakoś tak , który kłócił się ze wszystkimi w kilkuset
          postach na ten temat. Żal mi Twojej dziewczyny, ale dobrze, że od razu
          odkryłeś przed nią swoją chorobę , a nie po 20 latach małżeństwa jak ów Kirk.

          • xmarcinx1 Re: koniec miłości z jej winy, przeszłość ma znac 19.04.06, 12:12
            już przestań usprawiedliwiać swoją kobiete , że miała kilku facetów.Chcesz mieć
            taki łady obrazek waszego związku , a jej przeszłość lekko ten obraz psuje.
            Zakładam , ze nie jesteś kobietą ( z nickem zdzichu), stającą w desperackiej
            obronie tych kobiet , co już miały kilku i żaden to nie był ten jedyny:)
            Jeżeli jestes facetem sam dobrze wiesz , o co chodzi.
            Skoro kobieta miała kilku facetów a teraz jesteś ty , następny w kolejce , to
            trzeba o wiele więcej wysiłku , aby cokolowiek traktować poważnie w tym związku.
            Chyba , że preferujesz kobiety z doświadczeniem , najlepiej z agencji
            towarzyskich.
            • onlyju Re: koniec miłości z jej winy, przeszłość ma znac 19.04.06, 12:15
              jesteś po prostu chory.
              chory błędny rycerz.
              powodzenia.
              wiedz, że czeka Cię ono wyłącznie z nastolatką. takie myślenie mają tylko one.
              jeszcze dzieci, nie kobiety.
              a najlepsza sytuacja to ta, w której poznasz kobietę, która Cię zgrabnie
              okłamie, zaobrączkuje, zaciąży i będziesz żył ze swoją schizą do końca życia.
              bo prawdy możesz nie poznać nigdy.
            • rosalba Re: koniec miłości z jej winy, przeszłość ma znac 19.04.06, 12:19
              :)))) no ładnie, wszystkie jesteśmy na koniec qrwami :) a faceci co? klientami? :D
            • sumire Re: koniec miłości z jej winy, przeszłość ma znac 19.04.06, 12:20
              A wiesz, że obrażasz kobiety? Tak w ogóle?

              Ja znam takich, którzy gustują wyłącznie w młodych niewinnych panienkach i tak
              się składa, że nie mam dobrego zdania o tych wielbicielach dziewiczej krwi. No
              ale im wolno, bo są facetami, nie?
        • pasikonna A czy Ty sie przypadkiem.... 21.04.06, 01:26
          nie nazywasz ROMEK GIERTYCH?????
    • kohol Re: koniec miłości z jej winy, przeszłość ma znac 19.04.06, 12:06
      Jeśli już tak się trzymasz tej terminologii samochodowej - czy co byś wybrał,
      gdybyś mógł - zupełnie nieużywanego malucha, którego ktoś kupił parę lat temu i
      nigdy nie używał (całe lata trzymał go w garażu), chociaz tak naprawdę nigdy
      nie lubiłeś maluchów, czy może forda, o którym zawsze marzyłeś, który jest
      idealny, a jedyną jego wadą jest to, że jest "z drugiej ręki"?
      Nie wiem, o co Ci chodzi.
      Gdybym nie była dziewicą, najprawdopodobniej nie poznałabym swojego męża. Nie
      kochałby mnie bardziej, a jeśli jakimś cudem bym go jednak poznała - nie
      bylibyśmy razem. I on to przyznał, sam z siebie, bez udawania. Takie sa fakty.
      • xmarcinx1 Re: koniec miłości z jej winy, przeszłość ma znac 19.04.06, 12:19
        jak dziewica to od razu maluch
        jak kobieta , która spała z kilkoma to do razu Ford

        czy nie jest to czasem desperacka próba usprawiedliwiania swojej przeszłości?
        Próbujesz nadawać sens , temu co sensem nie było.
        Zapytaj się męża czy bardziej by kochał żone wiedząc , że z nikim wcześniej nie
        spała , czy wiedząc, że miała np. 3 facetów i z każdym spała po kilka lat.
        Albo lepiej się nie pytaj.
        Odpowiedź sam dobrze znasz , a nie ma co faceta denerwować, aby coś szybko
        wymyślił, że to nie ma istotnej róznicy ....
        • justynnka Re: koniec miłości z jej winy, przeszłość ma znac 19.04.06, 12:23
          po co pytać? on miał sowje życie przede mną, ja miałam swoje . i bardzo
          jesresmy szczęsliwym małzeństwem i sex jest fajny bo każdy wie czego chce i coś
          umie.
        • onlyju Re: koniec miłości z jej winy, przeszłość ma znac 19.04.06, 12:23
          facet uzależniający swoją miłość od takich bzdetów to jeszcze chłopczyk na
          etapie podstawówki. za dużo w życiu dostałeś, za mało dałeś malutki.
        • kohol Re: koniec miłości z jej winy, przeszłość ma znac 19.04.06, 12:26
          xmarcinx1 napisał:

          > jak dziewica to od razu maluch
          > jak kobieta , która spała z kilkoma to do razu Ford

          Nie, zamiast malucha wstaw sobie corolle albo inne autko :) Tylko takie,
          którego nie lubisz i nie do końca Ci się podoba. A ford - to takie auto, które
          pasuje Ci pod kazdym względem - no w końcu je znalazłeś, jest idealne,
          zakochałeś się w nim.

          > czy nie jest to czasem desperacka próba usprawiedliwiania swojej przeszłości?
          > Próbujesz nadawać sens , temu co sensem nie było.
          > Zapytaj się męża czy bardziej by kochał żone wiedząc , że z nikim wcześniej
          > nie spała , czy wiedząc, że miała np. 3 facetów i z każdym spała po kilka lat.
          > Albo lepiej się nie pytaj.
          > Odpowiedź sam dobrze znasz , a nie ma co faceta denerwować, aby coś szybko
          > wymyślił, że to nie ma istotnej róznicy ....

          Tak się składa, że to ja znam lepiej swojego faceta niż Ty. I wiem, co mi
          powiedział, i wiem, w które jego słowa mogę spokojnie wierzyć. Nie Ty. Bo tak
          się składa, że akurat masz równo zerowe pojęcie na temat tego, jak się
          poznaliśmy, czy bylibyśmy razem, jak dobrze się znamy i czy kochalibyśmy się
          bardziej czy mniej w jakichkolwiek innych warunkach. Więc się na ten temat nie
          wypowiadaj :)
          • xmarcinx1 Re: koniec miłości z jej winy, przeszłość ma znac 19.04.06, 12:35
            kohol napisała:

            >> Tak się składa, że to ja znam lepiej swojego faceta niż Ty. I wiem, co mi
            > powiedział, i wiem, w które jego słowa mogę spokojnie wierzyć. Nie Ty. Bo tak
            > się składa, że akurat masz równo zerowe pojęcie na temat tego, jak się
            > poznaliśmy, czy bylibyśmy razem, jak dobrze się znamy i czy kochalibyśmy się
            > bardziej czy mniej w jakichkolwiek innych warunkach. Więc się na ten temat
            nie
            > wypowiadaj :)
            >

            rozumiem że musisz dorobić sobie teze to tego niby waszego "niepowtarzalnego" i
            jedynego uczucia.
            Ale śmiesznym jest to, że kobiety w 90% próbują na siłe wmówić , że to dla
            faceta nie ma żadnego znaczenia.
            To tak jakby kobieta o wielkiej tuszy i z wąsami mówiła , że najważniejsze DLA
            FACETA jest to co ma w środku, a to co widać nie jest istotne:)))
            ja napisałem 2+2=4 , wy (choć jedna czy dwie panie potwierdziły moje wnioski)
            próbujecie desperacko udowodnić , że to co pisze jest śmieszne , wydumane i nie
            ma znaczenia.
            Czyli pewnie ma i to duże:)))
            • kohol Re: koniec miłości z jej winy, przeszłość ma znac 19.04.06, 12:43
              Nie rozśmieszaj mnie tymi pseudopsychologicznymi bzdurami, bo coś czuję, że na
              psychice znasz się tak, jak ja na rozmnażaniu nagonasiennych :)
              Życzę Ci równie pięknego związku, jaki my sobie zbudowaliśmy :)
            • katrinea Re: koniec miłości z jej winy, przeszłość ma znac 19.04.06, 14:03
              wiesz co przestan udowadniac cos co niema sensu,mysl sobie jak chcesz jak
              jeszcze to potrafisz zrobic, niech ci bedzie i czekaj sobie na te dziewcze ktore
              bedzie dziewica,te moraly mozesz przekazac dla swoich kolegow zeby tez szukali
              dziewicy zeby tylko niebyla zuzyta,ajak takiej nieznajdziesz niestety raczka
              raczka i do dziela.
            • alicja_wk Re: koniec miłości z jej winy, przeszłość ma znac 20.04.06, 12:53
              > Ale śmiesznym jest to, że kobiety w 90% próbują na siłe wmówić , że to dla
              > faceta nie ma żadnego znaczenia.
              Błąd, to Ty próbujesz wmówić, że "to" dla KAŻDEGO faceta ma znaczenie, a nawet
              jak twierdzi, że nie, to pewnie kłamie.

              > ja napisałem 2+2=4 , wy (choć jedna czy dwie panie potwierdziły moje wnioski)
              > próbujecie desperacko udowodnić , że to co pisze jest śmieszne , wydumane i
              nie ma znaczenia.
              Trochę zły przykład z tym równaniem, bo w matematyce nie chce być inaczej, ale
              ludzie i ich psychika nie da się podciagnąc pod żaden wzór, więc nigdy nie
              uogólniaj i nie twórz schematów, bo wyrażając swoje zdanie pamiętajmy o tym, że
              ktoś może mieć odmienne, więc dla Ciebie "to" ma znaczenie, a dla kogoś innego
              może nie.
        • jolbla Re: koniec miłości z jej winy, przeszłość ma znac 19.04.06, 14:28
          Wiesz co?

          Myślę, ze nigdy nie kochałeś swojej dziewczyny jesli uważasz, że to źle że
          miała już jakieś wcześniejsze związki.
          Każdy może miec swoje zdanie i ja tego nie neguję, ale proponuję ci w takim
          razie poszukanie sobie dziewicy i modlitwę abyś okazał się dla niej dobry lub
          wizytę u psychologa/seksuologa.

          Moja decyzja o rozpoczeciu życia seksualnego była świadoma i miałam nadzieję,
          że ten mężczyzna będzie tym jedynym. Niestety nie udało się, ale co mam teraz
          twoim zdaniem robić?
    • iberia30 Re: koniec miłości z jej winy, przeszłość ma znac 19.04.06, 12:09
      xmarcinx1 napisał:

      > znaliśmy się od 4 miesięcy.Wielka miłość.


      czlowieku jaka milosc? Nie myl zauroczenia, fascynacji z uczuciem!

      >Jednak , gdy dowiedziałem się , że miała przede mną 3 facetów, miłość nagle
      wygasa z dnia na dzień.

      no i to jest najlepszy dowod, ze to nie byla milosc.


      > Czuje jakby obrzydzenie.
      > Coś na kształt używanego samochodu z przetartymi siedzeniami.

      rozumiem, ze jezdzisz nowka z salonu?Gratuluje bogatych rodzicow.

      >Niby ok, ale.... Wiem , że zaraz będą ataki , że pewnie ja też kogoś miałem.

      a nie miales?

      >Ale w związku, zwłaszcza seksualnym, to facet daje, a kobieta bierze. Same
      wiecie o co mi chodzi.Nie chodzi o (tylko) uczucia...;)
      > To napawa mnie obrzydzeniem.Że nie byłem pierwszy.

      a ona byla pierwsza?
      Dlaczego od niej wymagasz wiecej niz od siebie????


      > Czy wy też czujecie , że gdybyście były "te "pierwsze facet by bardziej was
      > kochał?
      > Czy może facet udaje , że nie ma to dla niego żadnego znaczenia?

      moze lepiej wroc na lekcje bo bedziesz mial nieobecnosc nieusprawiedliwiona.
      • xmarcinx1 Re: koniec miłości z jej winy, przeszłość ma znac 19.04.06, 12:22
        wiem ze te pytanie wywołuje u was agresje> >
        Czy wy też czujecie , że gdybyście były "te "pierwsze facet by bardziej was
        kochał?
        Czy może facet udaje , że nie ma to dla niego żadnego znaczenia?

        dlatego odpowiedzi nie bedą merytoryczne , bedą takie ja te poniżej:
        >
        > moze lepiej wroc na lekcje bo bedziesz mial nieobecnosc nieusprawiedliwiona.

        same dobrze wiecie co facet wtedy powie (jeżeli jest szczery)...


        • iberia30 Re: koniec miłości z jej winy, przeszłość ma znac 19.04.06, 13:01
          xmarcinx1 napisał:

          > wiem ze te pytanie wywołuje u was agresje> >
          > Czy wy też czujecie , że gdybyście były "te "pierwsze facet by bardziej was
          > kochał?
          > Czy może facet udaje , że nie ma to dla niego żadnego znaczenia?
          >
          > dlatego odpowiedzi nie bedą merytoryczne , bedą takie ja te poniżej:
          > >
          > > moze lepiej wroc na lekcje bo bedziesz mial nieobecnosc nieusprawiedliwio
          > na.
          >
          > same dobrze wiecie co facet wtedy powie (jeżeli jest szczery)...
          >
          >

          moze nie mierz innych swoja miara, dobrze???
        • scarlett_kapusta Re: koniec miłości z jej winy, przeszłość ma znac 17.05.06, 20:59
          jakoś tych merytorycznych nie zauważasz... powtórzę po kilku osobach (patrz mi
          na usta, może w końcu zrozumiesz): jeżeli ona nie była twoją pierwszą... to
          dlaczego wymagasz od niej więcej niż od siebie?
    • rosalba Marna podpucha :P nt 19.04.06, 12:15

      • kohol Ej 19.04.06, 12:17
        No co Ty, źle się bawisz? :)
        • rosalba Re: Ej 19.04.06, 12:21
          Jakieś takie to niewydarzone :)) przyłąźę tu raz na jakiś czas i spodziewam się porządnej rozrywki, a nie
          głupot :D
          Sorry za literówki ale nie mogę się przyzwyczaić do maca :D
    • krwawabestia Re: koniec miłości z jej winy, przeszłość ma znac 19.04.06, 12:29
      mysle ze kazdy facet by chciał zeby kobieta nie miala wczesniej innych
      seksualnych partnerów
      • kohol Re: koniec miłości z jej winy, przeszłość ma znac 19.04.06, 12:45
        Myśl tak dalej, na szczęście to tylko Twoje myślenie :)
        • krwawabestia Re: koniec miłości z jej winy, przeszłość ma znac 19.04.06, 12:51
          nie spotkałem faceta ktory myslał inaczej
          kazdy facet by chciał zeby jego ukochana straciła z nim dziewictwo
          • justynnka Re: koniec miłości z jej winy, przeszłość ma znac 19.04.06, 12:55
            bestio, chciałbyś - zeniac sie na przykład z 25 latką zeby była dziewicą?
            naprawdę byś chciał? brrrr. a dwa - facet chcący być pierwszym lubi nudę w
            łozku:)
            • krwawabestia Re: koniec miłości z jej winy, przeszłość ma znac 19.04.06, 13:06
              pewnie zebym chciał natomiast pytanie jest takie czy bym sie w niej zakochał?
              jakby w wieku 25 lat była dziewica
          • kohol Re: koniec miłości z jej winy, przeszłość ma znac 19.04.06, 12:55
            No mój by nie chciał.
            Powiedziałam mu kiedyś, kiedyś, że trochę tego żałuję, a on powiedział, że
            wtedy by tylko było dużo z tym zachodu, więc cieszy się, że mieliśmy oboje to
            już za sobą.
            Ale oczywiście, jak znam życie, to Ty jesteś ekspertem od wszystkich facetów na
            Ziemi i lepiej niż ja wiesz, co mój facet by chciał. Ziew.
            • krwawabestia Re: koniec miłości z jej winy, przeszłość ma znac 19.04.06, 13:08
              a co miał Ci powiedziec jak mleko rozlane:)
              • kohol Re: koniec miłości z jej winy, przeszłość ma znac 19.04.06, 13:12
                Mógł powiedzieć, że też trochę żałuje. Tymczasem powiedział, że się cieszy.
                Poza tym, hm, sypiam z nim od lat i znam go jednak lepiej niż Ty, więc pozwól
                mi być ekspertem od jego psychiki :)
                • krwawabestia Re: koniec miłości z jej winy, przeszłość ma znac 19.04.06, 13:18
                  chyba sama nie wiesz co piszesz - facet ma sie cieszyc ze jego ukochana była w
                  łózku wczesniej z innym facetem?
                  poprostu o tym nie mysli tak jak ja - nic mnie nie obchodzi co było wczesniej
                  dla mnie czas sie liczy od kiedy jestesmy razem - ale np dla marcina jest
                  inaczej on pewnie wyobraza sobie poprzednie stosunki jego dziewczyny (a moze i
                  zna jej byłych amantow)
                  • kohol Re: koniec miłości z jej winy, przeszłość ma znac 19.04.06, 13:23
                    No tak się składa, że tak. Nie poznalibyśmy się, gdybym była dziewicą. I nie
                    bylibyśmy razem. I oboje zdajemy sobie z tego sprawę.
                    Na pewno nie myśli o tym tak, jak Ty. W końcu każdy jest indywindualnością.
                • xmarcinx1 Re: koniec miłości z jej winy, przeszłość ma znac 19.04.06, 13:34
                  kohol napisała:

                  > Mógł powiedzieć, że też trochę żałuje. Tymczasem powiedział, że się cieszy.
                  > Poza tym, hm, sypiam z nim od lat i znam go jednak lepiej niż Ty, więc pozwól
                  > mi być ekspertem od jego psychiki :)



                  kobieto zrozum jedno!
                  Ty widzisz jego psychike oczami kobiety.
                  Męska psychika oczami kobiety to jest jak jedzenie zupy widelcem.


                  myślisz , że każdy facet powie żonie, że żałuje że miała 3 facetów i z dwoma
                  już miała brać ślub?
                  Czy może to , że dla niego nie jest istotne ile razy się kochałaś z tym panem X?
                  jak zaczniecie o tym rozmawiać wieczorem to na 90 % będzie impotentem(w realcji
                  z Tobą) w ten wieczór.Oby tylko w ten....
                  • kohol Re: koniec miłości z jej winy, przeszłość ma znac 19.04.06, 13:37
                    Nie, widzę jego psychikę oczami psychologa.

                    I wiesz co, z tego, co tu czytam - to Ty masz problem. Nie ja. Ja jakoś nie
                    chlipię na forum o swojej nieszczęśliwej miłości - a Ty tak.
                    • xmarcinx1 Re: koniec miłości z jej winy, przeszłość ma znac 19.04.06, 13:50
                      ale ja nie chlipie , bo nie mam powodów.
                      Znów nieudana próba patrzenia na świat oczami mężczyzny przez kobiete;)
                      Ja tylko bronie tezy, że facet (w większości-zawsze są odchylenia w każdej
                      badanej grupie) woli mieć żone , która nie była dotykana ( w szerokim znaczeniu
                      tego słowa) przez innych facetów.
                      Wy, ośmieszacie się , pisząc , że to nie jest istotne dla faceta.
                      • kohol Re: koniec miłości z jej winy, przeszłość ma znac 19.04.06, 14:00
                        To świetnie, że nie masz powodów :)
                        Być może błędnie założyłam, ze jest Ci przykro, że Twoja dziewczyna nie jest
                        dziewicą (wierzę Ci, że obrzydzenie to nie jest zbyt przyjemne uczucie,
                        podobnie jak wygaśnięcie wielkiej czteromiesięcznej miłości), ale skoro nie
                        masz z tym żadnego problemu, to się cieszę :)

                        Ośmieszasz się twierdząc, że lepiej niż ktokolwiek wiesz, co wolą faceci - ja
                        za jednego faceta mogę gwarantować, Ty - za wszystkich? Współczuję, to
                        rzeczywiście żałosne... Doradzam wizytę u specjalisty.

                        Jak dla mnie - EOT.

                        Ps. Cieszę się, że już niw wklejasz po parę razy swoich wypowiedzi.
                      • tiuia Re: koniec miłości z jej winy, przeszłość ma znac 18.05.06, 17:01
                        > Ja tylko bronie tezy, że facet (w większości-zawsze są odchylenia w każdej
                        > badanej grupie) woli mieć żone , która nie była dotykana ( w szerokim znaczeniu
                        >
                        > tego słowa) przez innych facetów.

                        W wiekszosci, to faceci nie kombinuja i nie grzebia w przeszlosci swoich kobiet.
                        Bo jest to nieeleganckie, prostackie i bardzo wscibskie.
                        A jesli tak bardzo pragniesz dziewicy, to proponuje informowac o tym potencjalne
                        kandydatki na Twoja dziewczyne juz na pierwszym spotkaniu, zeby nie musialy
                        tracic na Ciebie czasu.
    • lidka_77 Re: koniec miłości z jej winy, przeszłość ma znac 19.04.06, 12:30
      > w związku,
      > zwłaszcza seksualnym, to facet daje, a kobieta bierze. Same wiecie o co mi
      > chodzi.Nie chodzi o (tylko) uczucia...;)

      bardzo ciekawe podejście... kobieta bierze i jest nieczysta. przepraszam
      bardzo - a w jaki sposób mężczyzna daje? przez pipetkę w warunkach
      laboratoryjnych?
      równie dobrze można by odwrócić problem - nie zadam się z nieprawiczkiem, bo
      ten był przecież w wielu kobietach... więc jest skażony, nieczysty...
      myślę, że masz problem natury psychologicznej.
      rozumiałabym, gdybyś Ty też zachował czystość dla tej jedynej, wybranej, ale
      przecież tego nie robisz...
      "mężczyzna daje, kobieta bierze"... straszne... nie ma co, trzeba sie ewakuować
      z tego kraju...
      • krwawabestia Re: koniec miłości z jej winy, przeszłość ma znac 19.04.06, 12:48
        mysle ze marcinowi chodzi o to ze penis jest bardziej zewnetrzny zamkniety po
        seksie mozna go umyc - inaczej jest z pochwa jest ona wewnatrz ciała kobiety
        jest jakby bardziej zwiazana z jej całym ciałem - no i pewnie mozna sobie
        wyobrazic jak sperma innych facetow tam wpływała wczesniej(wsiakajac w jej
        scianki) jak pochwa pod wpływem innych penisow została rozszerzona etc.
        • kohol Re: koniec miłości z jej winy, przeszłość ma znac 19.04.06, 12:50
          Czyli że jeśli używa się prezerwatyw, to dziewczyna nadal jest, hm, dziewicą w
          tym sensie?
          • krwawabestia Re: koniec miłości z jej winy, przeszłość ma znac 19.04.06, 12:54
            w pewnym sensie masz racje :)
            • xmarcinx1 Re: koniec miłości z jej winy, przeszłość ma znac 19.04.06, 13:18
              coraz bardziej kobiety przypoinają małe dziewczynki , które dobrze wiedza , że
              zrobiły źle , ale próbują się wmówić , że to co zrobiły nie jest istotne.

              np. kohol 19.04.06, 12:55 + odpowiedz
              No mój by nie chciał.
              Powiedziałam mu kiedyś, kiedyś, że trochę tego żałuję, a on powiedział, że
              wtedy by tylko było dużo z tym zachodu, więc cieszy się, że mieliśmy oboje to
              już za sobą

              HAHAHA!!!
              GRATULACJE DLA FACETA!!!nawet nie chciało mu się wysilić aby powiedziec coś z
              sensem
              ...za dużo z tym zachodu by było.....
              hahaha - fajnie ze to mamy za sobą
              przecież dla niego seks to chyba przerzucanie grubej kobiety(baby) z boku na
              bok.
              Sama wiesz, że to chyba nie na tym polega.




              justynnka 19.04.06, 12:55 + odpowiedz
              bestio, chciałbyś - zeniac sie na przykład z 25 latką zeby była dziewicą?
              naprawdę byś chciał? brrrr. a dwa - facet chcący być pierwszym lubi nudę w
              łozku:)

              brrrr????? a co w tym by było brrrrr?
              a może brrrr będzie wtedy jak się szybko dostaniesz cellulitu, jak piersi za
              kilka lat będą przypominały uszy jamnika.Może wtedy facet będzie czuł brrrr....


              • kohol Re: koniec miłości z jej winy, przeszłość ma znac 19.04.06, 13:25
                Chlipaj sobie dalej. Racjonalizuj.
                Z faktami nie wygrasz. I tylko coraz śmieszniej z tym wyglądasz :)
                Buziaczki :)
                • xmarcinx1 Re: koniec miłości z jej winy, przeszłość ma znac 19.04.06, 13:38
                  kohol napisała:

                  > Chlipaj sobie dalej. Racjonalizuj.
                  > Z faktami nie wygrasz. I tylko coraz śmieszniej z tym wyglądasz :)
                  > Buziaczki :)
                  >
                  no tak, najlepiej wmówić wszystkim dookoła , że najlepszą żoną i matką jest
                  prostytutka , a dziewice są nudne i że trzeba przy nich się "narobić"(słowa
                  męża kohol)
                  • kohol Re: koniec miłości z jej winy, przeszłość ma znac 19.04.06, 13:39
                    O, kiedy Ci coś takiego powiedział?
                    :)
                  • glonik Re: koniec miłości z jej winy, przeszłość ma znac 19.04.06, 13:42
                    xmarcinx1 napisał:

                    > kohol napisała:
                    >
                    > > Chlipaj sobie dalej. Racjonalizuj.
                    > > Z faktami nie wygrasz. I tylko coraz śmieszniej z tym wyglądasz :)
                    > > Buziaczki :)
                    > >
                    > no tak, najlepiej wmówić wszystkim dookoła , że najlepszą żoną i matką jest
                    > prostytutka , a dziewice są nudne i że trzeba przy nich się "narobić"(słowa
                    > męża kohol)


                    To ty znasz tylko prostytutki??????? Bo dziewic raczej nie, skoro tak
                    rozpaczasz.
                    A kobieta po rozwodzie do jakiej kategorii należy? Prostytutek, czy dziewic?
                    Aaaaaa, ta to pewnie w ogóle poza wszelkimi kategoriami jest. Na stos z nią
                    tylko (na stosie nie próbowałam ;-P)
                  • niebieska_wilczyca Re: koniec miłości z jej winy, przeszłość ma znac 17.05.06, 17:02
                    Haha
                    Najlepiej jakby dziewice zostawały matkami. To już ponoć raz w historii Świata
                    miało miejsce :P
                    Pozdrawiam
              • glonik Re: koniec miłości z jej winy, przeszłość ma znac 19.04.06, 13:32
                xmarcinx1 napisał:
                > brrrr????? a co w tym by było brrrrr?
                > a może brrrr będzie wtedy jak się szybko dostaniesz cellulitu, jak piersi za
                > kilka lat będą przypominały uszy jamnika.Może wtedy facet będzie czuł
                brrrr....


                Ekhem, rozumiem, że TY się nigdy nie zestarzejesz, zawsze będziesz sprężysty,
                jędrny i w gotowości. Zmarszczki i łysina (siwizna - do wyboru) cię nie
                zaatakują.
                Rozumiem też, że niezależnie ile będziesz miał lat, będziesz szukał miłości...a
                może raczej "miłości" wśród niedolatek, boć tylko tam znajdziesz nieskalaną
                cnotę.
                Rozumiem, że błona dziewicza przesłoniła ci oczy i tylko to się dla ciebie
                liczy. No to ja lecę na złomowisko, bom nie dziewica, ale z kolei w moim wieku
                dziewiczość to tak troche passe... chyba... he he
        • lidka_77 Re: koniec miłości z jej winy, przeszłość ma znac 19.04.06, 16:58
          krawawa bestio.. będzie krwawo.. jeśli iść tym tropem, to organizm kobiety
          oczyszcza sie bardziej, dzięki comiesięcznemu cyklowi. oczyszcza się w
          naturalny sposób. co mi więc z tego, że marcin się umyje? hę? i tak będzie
          [idąc jego tropem, choć to odwrócone rozumowanie) "unurzany" w innych
          kobietach.. a fe.. hihi, rany..
    • vandikia Re: koniec miłości z jej winy, przeszłość ma znac 19.04.06, 13:11
      fakt, masz rację. lepiej, żebyś był pierwszym, ale wtedy nie będziesz
      ostatnim/nt.
    • rosalba Re: koniec miłości z jej winy, przeszłość ma znac 19.04.06, 13:13
      Widzę źe się dyskusja rozwija :))

      Za parę miesięcy pewnie znajdę sobie kogoś innego - o ile uda mi się zapomnieć o chłopie :( i co?
      jestem nieczysta, bo kochałam mężczyznę? Jestem już niegodna, bo wierzyłam w miłość do końca
      życia?

      A co z dziewczynami wykorzystywanymi seksualnie? Teź są brudne, bo ktoś ich dotykał?

      Przypomniała mi się pani Wąsowska z "Lalki": gdy kobieta kocha i ma złudzenia - śmiejecie się z niej,
      uważacie, że jest śmieszna. A gdy kobieta traci złudzenia - mówicie: tobie nie wolno kochać, bo nie
      masz złudzeń...

      Facet, który nie umie kochać kobiety razem z jej bagażem doświadczeń - jest żałosny.
      • kohol Re: koniec miłości z jej winy, przeszłość ma znac 19.04.06, 13:15
        E, już doszliśmy do tego, co masz robić - możesz sypiać z kim chcesz,
        bylebyście używali prezerwatyw :) Wtedy nic z tego faceta nie pozostanie w
        Tobie i będziesz wciąż w pewnym sensie dziewicą :)
        • rosalba Re: koniec miłości z jej winy, przeszłość ma znac 19.04.06, 13:25
          Ale ja sypiałam bez :) i, o zgrozo, oral i anal teź był :D
          • kohol Re: koniec miłości z jej winy, przeszłość ma znac 19.04.06, 13:28
            No to jesteś nieczysta. Jak dobrze widzisz, żaden facet już nigdy nie będzie
            Cię chciał.
            Oczywiście wszyscy wiemy, że jesteś na pewno samotna, mój mąż też jest
            wymyślony, i w ogóle świat jest pełen kobiet, które są samotne, bo nie wyszły
            za mąż za swojego pierwszego kochanka.
            Dziewice to już trzeba sobie upatrywać, gdy są w podstawówce, potem - już
            przyzwoicie odhodowane - poślubiać i na wszelki wypadek nie pozwalać im
            wychodzić z domu, bo jeszcze będa chciały spróbowac seksu z kim innym.
      • krwawabestia Re: koniec miłości z jej winy, przeszłość ma znac 19.04.06, 13:29
        kiedys moja dziewczyna zrobiła mi kawał była chora i wyjechała na kilka
        miesiecy (wtedy ja ją tylko kochałem a one nie była pewna) - nie wiedziałem ze
        była chora - powiedziała mi ze jest w ciazy i ze urodzi dziecko byłem
        zdruzgotany(bo nie mogło byc moje)a mimo to powiedziałem ze ja bardzo kocham i
        ze nie chce byc z inna kobieta :)
    • widokzmarsa Re: koniec miłości z jej winy, przeszłość ma znac 19.04.06, 13:23
      MAsz rację, ale i tak długo wytrzymałes. Taka laska to złom. Ja to swoje
      rzucałem od razu jak się dowiedziałem że całowały się z innymi. Tylko dziewica
      ma jakieś znaczenie, no i oczywiście musi taką zostać do emerytury. Wtedy
      człowiek może być pewny jej wierności.
      • rosalba Re: koniec miłości z jej winy, przeszłość ma znac 19.04.06, 13:30
        Dobry Boźe, to z kim facet ma seks uprawiać, jak baba do emerytury ma być dziewicą???!?!?! :D
        • vandikia Re: koniec miłości z jej winy, przeszłość ma znac 19.04.06, 13:57
          nie wiesz, ze facet w łóżku chciałby mieć ognistą, temperamentną laskę, a w
          domu posłuszną i grzeczną usługiwaczkę?
          :)
          • rosalba Re: koniec miłości z jej winy, przeszłość ma znac 19.04.06, 14:03
            No tak, ale musiałby mieć zonę i kochankę/kochanki?!?! a to niemoralne, zresztą taka kochanka to chyba
            też brudna, nie??? :DDDDD
            • vandikia Re: koniec miłości z jej winy, przeszłość ma znac 19.04.06, 14:04
              jesli kochanka dziewica, to chyba nie?
              :)
              • rosalba Re: koniec miłości z jej winy, przeszłość ma znac 19.04.06, 14:22
                No ale seks pozamałżeński uprawia i jawnogrzeszy! :D
                • vandikia Re: koniec miłości z jej winy, przeszłość ma znac 19.04.06, 14:23
                  bo seks małżeński to przeżytek :DDDD
    • squirrel9 Re: koniec miłości z jej winy, przeszłość ma znac 19.04.06, 13:27
      Tacy ludzie jak ty, xmarcinie mają problem - mają jakieś wyobrażenie i to co
      zgodne jest z ich wyobrażeniem jest "cacy" a co niezgodne - jest "be". Do tego
      ich wyobraźnia jest na tyle wąska,ze się trzymają raz umyślonych rzeczy a na
      tyle szeroka,że dotyczy innych a nie ich samych. Ty mogłeś mieć jakieś inne ale
      jak piszesz "po co porównywać", kobieta na pewno porównuje bo ... tak sobie
      wymyśliłeś. Twoja kobieta będzie musiał mysleć i postępować tak aby w twoich
      oczach wyglądała tak jak sobie wyobraziłeś np. dziewczynę, żonę,matkę twojego
      dziecka itd. Takie transmitowanie wyobtrażeń i wymuszanie jest toksyczne. Ta
      druga strona do pewnogo stopnia może się pddać a potem się w tym udusi.
      • xmarcinx1 Re: koniec miłości z jej winy, przeszłość ma znac 19.04.06, 14:00
        ale ja od żadnej kobiety nie wymagam realizacji moich wyobrażeń.
        Jedyne co mnie śmieszy , to wasza reakcja , na prawde, która jest znana od lat.

        Faceci wolą być pierwszymi, wolą mieć dziewice, a nie kobiety , które były
        dotykane (w szerokim znaczeniu tego słowa) przez innych mężczyzn.

        Ciekawi mnie dlaczego tak bardzo mnie atakujecie.
        Przecież jak kobieta napisze , że kobiety(generalnie) wolą wysokich , a nie
        niskich facetów, to jak mały facet zacznie krzyczeć , że to nie jest prawda, to
        będzie śmieszny.
        Podobnie teraz jest z wami.
        Negujecie prawde starą jak świat.

        p.s.
        sam mam 184 cm wzrostu
        • kohol Re: koniec miłości z jej winy, przeszłość ma znac 19.04.06, 14:05
          Wiesz, dlaczego tak reagujemy? Bo to jest naturalna reakcja każdego człowieka
          na wmawianą mu bzdurę. Jeśli byś napisał, że kobiety, które mają krótkie włosy,
          tracą na kobiecości - uzyskałbyś taką samą reakcję. To całkowicie naturalne :)

          Głupotą jest natomiast upieranie się przy swoim, gdy każdy mówi Ci, że się
          mylisz.

          Poza tym różnica polega też na tym, że nie napisałeś, że faceci generalnie coś
          wolą od czegoś, tylko że kazdy facet woli coś od czegoś.

          Ja na przykład wysokich facetów nie lubię - taki mam uraz. I, jak widzę -
          słusznie :)
          • xmarcinx1 Re: koniec miłości z jej winy, przeszłość ma znac 19.04.06, 14:19
            Głupotą jest natomiast upieranie się przy swoim, gdy każdy mówi Ci, że się
            > mylisz.

            to czy uważasz , że człowiek w X wieku , który mówił , że to Ziemia kręci się
            wokół Słońca, był idiotą , czy może idiotami było 99% społeczeństwa.

            Ja jestem mężczyzną, a sami dobrze wiecie , że to mózg męski jest wytworem
            wszystkiego co nazywamy osiągnięciami cywilizacji.

            Troche pokory...

            co do wysokich facetów- ja się podobam prawie każdej kobiecie.Ale oczywiście są
            też przypadki, że kobieta , np. ma problemy ze wzrokiem , czy problemy
            psychiczne.Wtedy jej się nie podobam.
            • nikita696 heheheehehehe 19.04.06, 14:23
              ubawiłeś mnie do łez:>
            • kohol Re: koniec miłości z jej winy, przeszłość ma znac 19.04.06, 14:27
              Dobra - skoro tak piszesz - widac masz jakieś dowody, obliczenia, cokolwiek.
              Kopernik miał. Dlatego mógł zanegować wszystko, co wcześniej mówiono o
              płaskości Ziemi.

              Jeżeli nie masz dowodów, by zanegować to, co my piszemy - nie możesz uznać, ze
              poprawna jest Twoja wersja.

              Swoją drogą myślę, że jesteś doskonałym przykładem na to, że dzieci już w
              szkołach powinny uczyć się logiki.

              A z tym mózgiem męskim to sobie jeszcze raz przeczytaj, co napisałeś, bo coś
              zaczynam uważać, że Twój mózg akurat na niewiele zda się ludzkości. Możesz mieć
              tylko dobre samopoczucie, że podobnie jak Einstein, Platon i Norwid masz XY w
              genotypie. Trochę pokory, chłopie :)
              • xmarcinx1 Re: koniec miłości z jej winy, przeszłość ma znac 19.04.06, 14:48
                aaa, czyli trzeba mieć dowody , aby pisać: wolimy ładnych ludzi niż brzydkich,
                wiernych niż nielojalnych?
                nie istnieją aksjomaty i prawdy ogólnie znane?

                dziewictwo = czystość

                jak dajesz prezent-np. koszule, to ona jest czysta czy już może chodzona i
                brudna, czy tylko chodzona?
                czy jest to dla Ciebie istotne?
                czy uważasz , że jest to istotne dla osoby otrzymującej prezent?
                • bacha1979 Re: koniec miłości z jej winy, przeszłość ma znac 19.04.06, 14:51
                  xmarcinx1 napisał:

                  > > dziewictwo = czystość
                  >
                  > No dobra. Przyglądam się tej dyskusji i mam takie pytanie- czy ty miałes inne
                  dziewczyny przed tą, która tak kochałes??? Zrozumiałam, że tak, chciałam się
                  jednak upewnić.
                • kohol Re: koniec miłości z jej winy, przeszłość ma znac 19.04.06, 14:56
                  Tak, powinieneś mieć dowody, jeśli wypowiadasz się w imieniu masy ludzi - czy
                  wolą kolor żółty czy niebieski, włosy długie czy krótkie, partnerki z nadwagą
                  czy o normalnym BMI.
                  Oczywiście, że aksjomaty istnieją, ale akurat nie jeżeli chodzi o tego typu
                  sądy. Zwłaszcza że, jak widzisz, znakomita większość twoich rozmówców się z
                  nimi nie zgadza. Subiektywne zdanie pozostaje jedynie subiektywnym zdaniem, a
                  sądy kategoryczne - jakkolwiek wygodne - są zbyt łatwe do obalenia jakimkolwiek
                  kontrprzykładem.
                  • xmarcinx1 Re: koniec miłości z jej winy, przeszłość ma znac 19.04.06, 15:05
                    Nie mozesz logicznie odpowiedzieć na moje pytanie:

                    "dziewictwo = czystość

                    jak dajesz prezent-np. koszule, to ona jest czysta czy już może chodzona i
                    brudna, czy tylko chodzona?
                    czy jest to dla Ciebie istotne?
                    czy uważasz , że jest to istotne dla osoby otrzymującej prezent?"

                    ROZUMIEM!
                    gdy jest już i szach i mat , to pora na koniec dyskusji.

                    Jedyne co moge teraz zaproponować , to seks , ale bez zaangażowania uczuciowego.
                    Nie moge potwierdzić , że dojdzie do zbliżenia, ale prawie żadnej kobiecie nie
                    odmawiam. Jestem gentelmenem.
                    Niech trochę męskiego pierwiastka będzie i w Twoim ciele.
                    Masz ochotę?


                    • kohol Re: koniec miłości z jej winy, przeszłość ma znac 19.04.06, 15:23
                      Logicznie?
                      Dziewictwo nie równa się czystość.
                      Dziwictwo równa się czystość, niedoświadczenie, możliwe defekty, możliwa chęć
                      spróbowania w przyszłości z kim innym, często zahamowania, czasem wstyd, czasem
                      brak możliwości...
                      Te terminy po prostu nie są jednoznaczne, niosą o wiele większy ładunek. jeśli
                      jednak dla Ciebie istotna jest tylko jedna składowa - powodzenia w
                      poszukiwaniach.

                      Dawno skończyłes tę dyskusję, nieudzielając mi odpowiedzi na moje argumenty,
                      nie czuję się więc zobowiązana odpowiadać Ci na Twoje.

                      Jeśli jednak aż tak bardzo Ci zalezy na odpowiedzi - jeżeli koszula jest taką
                      zajebistą, jedyną w swoim rodzaju koszulą, o której zawsze marzyłam, jeżeli
                      jest idealną koszulą z moich snów, w dodatku podarunkiem, który jest dla osoby
                      ofiarowującej bardzo ważną sprawą, podczas gdy inni mogą mi jedynie zaoferować
                      zupełnie nie w moim guście i niepasujące na mnie t-shirty - mnie to nie będzie
                      miało dla mnie znaczenia, czy ktoś ją nosił.

                      Nie, nie mam ochoty. Nie jesteś dla mnie nijak interesujący.
                      • xmarcinx1 Re: koniec miłości z jej winy, przeszłość ma znac 19.04.06, 15:40
                        "Nie, nie mam ochoty. Nie jesteś dla mnie nijak interesujący."

                        HAHAHAHA!!! no i złapałem króliczka!!!!
                        widzisz jak dałaś się złapać.
                        Odmawiasz seksu , bo nie jestem nijak interesujący.
                        Sex z kimś kto nie jest interesujący jest be.
                        Czyli przyznałaś się do seksu, a może i związku be, bardzo be, bo przecież to
                        nie był ten wymarzony.To nie była ta "zajebista, jedyna w swoim rodzaju
                        koszula, o której zawsze marzyłam".
                        Idąc do łóżka z nimi już o tym wiedziałaś?Nawet jak tego nie wiedziałaś to
                        jest , to porażka , a nie powód do dumy.

                        A tak szczerze , to wolisz:
                        "zajebistą, jedyną w swoim rodzaju koszulę, o której zawsze marzyłam" w
                        opakowaniu , czy pogniecioną prosto z torby?
                        hehe
                        nie pisz , odpowiedź wszyscy znamy;)

                        • kohol Re: koniec miłości z jej winy, przeszłość ma znac 19.04.06, 15:51
                          Tak, dokładnie. Nie jesteś dla mnie nijak interesujący, bym dla seksu z kimś
                          takim miała złamać dane słowo. Swoją drogą, nie spotkałam jeszcze nigdy nikogo
                          takiego i nie zakładam, bym kiedykolwiek miała spotkać. Oczywiście możesz nie
                          wierzyć, to już Twoje prawo. Faktów jednak nie zmienisz.

                          Z tymi dywagacjami dotyczącymi mojego związku to pojechałeś niesamowicie, nie
                          spodziewałam się aż tak daleko idących fantazji. Jak widzę, dla Twojego ego
                          lepiej jest dokonywać tego typu nadinterpretacji, no cóż, mechanizmy obronne -
                          ludzka rzecz.

                          Wiesz co, jeśli ofiarodawca jest moim wymarzonym ofiarodawcą, to postara się,
                          by prezent wyglądał jak najlepiej. I tyle.
                          Czego i Tobie życzę, bo widzę, że masz z tym jakiś problem. Mam nadzieję
                          jednak, że sobie poradzisz.
                • squirrel9 Re: koniec miłości z jej winy, przeszłość ma znac 19.04.06, 15:12
                  Kiedyś u mnie w pracy rozpętała się taka dyskusja. Po prostu jeden z kolegów
                  żenił się z panną z dzieckiem (nie jego dzieckiem). Duża grupa mężczyzn
                  (pracuję z samymi mężczyznami) i dyskusja emocjonalna. Konkluzję z tego
                  wyciągnęłiśmy jakąś - kiedyś mężczyzna brał żonę z domu jej rodziców, zamykał
                  we własnym i zawsze była ona pod obstrzałem cudzych oczu i opinii więc
                  wierzył,że jak wziął "czystą" to tylko on z nią będzie sypiał przez całe życie.
                  Facet zarabiał, decydował o finansach więc nie odeszła. O rozwodzie w ogóle nie
                  było mowy. Nawet gdy był legalny społecznie był potępiany. Kobieta było "jego".
                  Teraz czasy są zupełnie inne. Nie wychodzę za mąż by facet mnie utrzymywał, on
                  nie żeni się by miał pewność,że będę jego własnością. To poczucie
                  przynależności i własności się zmieniło. Moje ciało nie należało do mojego męża
                  przed naszym ślubem ani nie należy po naszym ślubie. Jest moje. To czy przed
                  mężem miałam kogoś innego jest bez znaczenia jeśli to z tym człowiekiem chcę
                  spędzić życie. Tak samo to czy on kogoś innego miał. Jasne jest,że ludzie
                  mający poważne związki w przeszłości są inni niż w tych pierwszych związkach
                  ale wcale nie znaczy,że gorsi. Często te pierwsze związki są trudne, ludzie
                  mają zbyt wiele oczekiwań jakby taki związek coś w życiu miał im
                  zrekompensować, konfrontują swoje mrzonki z realnym człowiekiem i uczą się.
                  Chyba włąśnie jesteś takim człowiekiem który musi przejśc kilka związków by
                  drugiego człowieka nie oceniać, nie oceniać jego przeszłości i na tą przyszłośc
                  nie patrzeć przez pryzmat swoich nastoletnich wyobrażeń.
                  • xmarcinx1 Re: koniec miłości z jej winy, przeszłość ma znac 19.04.06, 15:22
                    ja bardzo lubie czasami wejść na forum i czytać wypociny normalnych, szarych
                    ludzi.To utwierdza mnie w przekonaniu , że jestem o kilka klas wyżej , jeżeli
                    chodzi o inteligencje i logiczne rozumowanie.

                    Piszesz:" Chyba włąśnie jesteś takim człowiekiem który musi przejśc kilka
                    związków by drugiego człowieka nie oceniać, nie oceniać jego przeszłości..."

                    te brednie nawet trudno komentować.

                    Czyli nie można oceniać człowieka i jego przeszłości?
                    Jak facet zgwałcił 3 kobiety i zabił swoją matke , to nie można go oceniać?!?!?!

                    Ogromna większość kobiet ma taki mętlik w głowie , że jedyne co moge im
                    zaproponować to SEX.

                    ZAPRASZAM!!!
                    • bacha1979 Twoje wypowiedzi stają sie coraz bardziej chamskie 19.04.06, 15:26

                      • xmarcinx1 Re: Twoje wypowiedzi stają sie coraz bardziej cha 19.04.06, 15:43

                        ale są prawdziwe,
                        cóż prawda czasami boli...
                        • zoofka Re: Twoje wypowiedzi stają sie coraz bardziej cha 19.04.06, 15:59
                          czy ty chcesz dyskutować czy na siłę wciskać innym swoje zdanie?
                          sorry ale dyskutować trzeba mieć z kim
                    • squirrel9 Re: koniec miłości z jej winy, przeszłość ma znac 19.04.06, 15:31
                      Brednie kolego niestety piszesz ty. Piszesz jakim to obrzydzeniem napawa cię
                      to,że twoją lubą ktoś dotykał i co? Nie oceniasz? Oceniasz coś do czego
                      oceniania nie masz prawa - moim zdaniem. Ta "klasa wyżej" w twoim pojęciu to
                      teoria Kalego - jak ja sypiać z innymi to dobrze a jak ona - to źle.
                      Zaproszenie do seksu właśnie świadczy o tobie - poziom moralny masz bardzo
                      niski a wyobrażenie wysokie (o klasie nawet nie wspomnę).
                      Ta twoja dziewczyna będzie szczęsliwa gdy zrozumie z kim miała do czynienia. Na
                      szczęście świat jest pełen całkiem normalnych facetó :))))
                    • nikita696 to musi być prowokacja:p 19.04.06, 15:58
                      macho:p
                      klaso wyżej:p
                    • bri Re: koniec miłości z jej winy, przeszłość ma znac 19.04.06, 16:53
                      Skup się i czytaj ze zrozumieniem skoroś taki inteligentny.

                      Przypuszczam, że Autorka miała na myśli to, że po kilku nieudanych związkach
                      człowiek uczy się doceniać to, co w związku naprawdę ważne.

                      Np. 17-latka może się zakochać w chłopaku bo się modnie ubiera i jest
                      popularny. Ale jak ją taki laluś parę razy wystawi do wiatru albo zanudzi na
                      śmierć to zacznie szukać w mężczyźnie czegoś innego.
            • sumire Re: koniec miłości z jej winy, przeszłość ma znac 19.04.06, 14:30
              Ja mam -5 dioptrii, co pewnie wszystko wyjaśnia :) ale przypomniało mi się
              takie przysłowie o krowie, która dużo muczy.......
            • jolbla Re: koniec miłości z jej winy, przeszłość ma znac 19.04.06, 14:38
              A gdyby ci nie powiedziała, że kogoś już miała?
              Nigdy nie jesteś w stanie sprawdzić, ponieważ przerwanie błony dziewiczej nie
              zawsze związane jest z krwawieniem (w wielu wypadkach jest bezobjawowe).

              A może powinieneś podziękować jej za szczerośc i mieć nadzieję, że jesteś
              lepszy od poprzedników i że ją zaspokoisz..
            • rosalba Boski!!! :DDDDD wróciłeś :D 19.04.06, 15:34

              • xmarcinx1 Re: Boski!!! :DDDDD wróciłeś :D 19.04.06, 15:42
                nie , to nie boski:)
                pierwszy raz robie "ruch" na tym forum, taka partyjka szachów z 20
                przeciwnikami-typowa "symultana":)
                • squirrel9 Re: Boski!!! :DDDDD wróciłeś :D 19.04.06, 15:46
                  Jak tom twoja tuczarnia boskiiiiiiiiii? Te doświadczenia to z tymi
                  pracownicami?????????
            • emae Mózg 19.04.06, 19:12
              Tak. Zgadzam się, masz rację. Mózg męski, a zwłaszcza Twój jest WYTWOREM
              cywilizacji :)))

              Popros kogoś, by Ci wytłumaczył, co w tym zabawnego.

              Oto ja- "kradziony" samochód. Już od sześciu lat moje życie seksualne powinno
              być spisane na straty :))) A nie jest :)))
            • alicja_wk Re: koniec miłości z jej winy, przeszłość ma znac 20.04.06, 13:06
              > Troche pokory...
              No właśnie... przydałoby się
        • a.bc Re: koniec miłości z jej winy, przeszłość ma znac 17.05.06, 17:13
          jak na 22 lata - 3 partner to chyba sporo / ja bym to ujęła tak, czasy sa takie
          jakie są ale nie mozna dac sie przelecieć każdemu /
          A jak znam życie to tak było
    • bluejanet Re: koniec miłości z jej winy, przeszłość ma znac 19.04.06, 13:51
      bardzo wielka milosc - a gdyby zachorowala to tez bys sie odkochal, gdyby nie
      mogla miec dzieci?

      najlepiej kup sobie gumowa lalke - bedziesz mial fabrycznie nowa ze sklepu,
      nieuzywana, a moze nawet zapakowana w folie i wtedy na pewno bedziesz mial
      pewnosc, ze nigdy tego nie robila

      poza tym, az boje sie o nastepna twoja kandydatke na zone naprawde dziewice
      (jesli takowa w ogole cie bedzie chciala z twoim podejsciem) - jesli bedzie
      miala nieszczescie nie krwawic po defloracji, blona peknie niezauwazalnie - no
      to chyba ja od razu zbutujesz i oskarzysz o to, ze sie puszczala ...

      facet wszystko moze, wtedy jest doswiadczony i cool, a jak kobieta sie przespi
      z facetem ktorego kocha to od razu puszczalska i towar wybrakowany
      • karenina19 momencik..... 19.04.06, 13:59
        To baaaardzo mila wizja- byc tym pierwszym i jedynym dla swojej
        kobiety...Problem polega na tym, ze gdyby tak kazda czekala na tego jedynego
        to...I skad ta pewnosc, ze to wlasne teraz ten a nie inny? Ze powie ze kocha?
        Panowie drodzy, wybaczcie, ale wy powiecie wszystko zeby osiagnac ten szczytny
        cel... :))
      • agu.mag Re: koniec miłości z jej winy, przeszłość ma znac 19.04.06, 16:49
        > najlepiej kup sobie gumowa lalke - bedziesz mial fabrycznie nowa ze sklepu,
        > nieuzywana, a moze nawet zapakowana w folie i wtedy na pewno bedziesz mial
        > pewnosc, ze nigdy tego nie robila

        zawsze jest to ryzyko ze jakis pracownik mogl ja wyprobowac i marcinxx sie
        powiesi z rozpaczy jak znajdzie w tej lali nieczystosci innego faceta

        > poza tym, az boje sie o nastepna twoja kandydatke na zone naprawde dziewice
        > (jesli takowa w ogole cie bedzie chciala z twoim podejsciem) - jesli bedzie
        > miala nieszczescie nie krwawic po defloracji, blona peknie niezauwazalnie -
        no
        > to chyba ja od razu zbutujesz i oskarzysz o to, ze sie puszczala ...

        niektore kobiety się rodzą bez błony dziewiczej albo z bardzo cienka, one tez
        na pewno sie nadaja na stos

        > facet wszystko moze, wtedy jest doswiadczony i cool, a jak kobieta sie
        przespi
        > z facetem ktorego kocha to od razu puszczalska i towar wybrakowany

    • malgorzata_i_mistrz Re: koniec miłości z jej winy, przeszłość ma znac 19.04.06, 15:31
      > Czy wy też czujecie , że gdybyście były "te "pierwsze facet by bardziej was
      > kochał?

      Nie. Mój facet mniej by mnie kochał, gdybym mu gorzej laskę robiła, a
      jakkolwiek mam o sobie wysokie mniemanie, to daleka jestem od tego, by sie
      uważać za naturalny talent. Więc te trochę praktyki przed tylko mi pomogło :>>>
    • krwawabestia Re: koniec miłości z jej winy, przeszłość ma znac 19.04.06, 16:08
      a moze macie zdjecia lub filmy jak robicie byłym loda albo dajecie im dupy
      myslicie ze wasi faceci jakby to obejrzeli dalej by chcieli z wami byc ?
      czy byłoby dla nich wszystko jedno bo to przeszłosc?
      • malgorzata_i_mistrz Re: koniec miłości z jej winy, przeszłość ma znac 19.04.06, 16:32
        No nie wiem, pewnie by się przestraszył, że w razie jakiejś dłuższej przerwy, z
        braku praktyki, mogłyby wrócić stare, błędne nawyki...
      • zmienna_niezalezna Re: koniec miłości z jej winy, przeszłość ma znac 19.04.06, 16:38
        Nie mam zdjec ani filmow, mysle, ze moj facet by tego NIE obejrzal.
        tak samo nie przeczytalby listow milosnych, ktore otrzymywalam od bylych, tak
        samo nie pokazalabym mu - gdybym nawet miala nagrane - jak mowie "kocham"
        swojemu bylemu, albo go caluje, albo przytulam, albo przedstawiam rodzicom. Na
        tej samej zasadzie kwestia jego bylej dziewczyny jest przy mnie przez jego
        rodzicow pomijana milczeniem.
        To przeszlosc.
        Reszta jest kwestia taktu.
        • krwawabestia Re: koniec miłości z jej winy, przeszłość ma znac 19.04.06, 16:50
          a jak marcin ma takie zdjecia w głowie
          wyobraza sobie jak to jego dziewczyna robiła z innymi (a moze i zna jej byłych
          partnerow)np ssała penisa i połykała sperme

          wszystko to kwestia wyobrazni- najlepiej o pewnych rzeczach nie rozmawiac jak
          to trafnie zostało podsumowane
          • zmienna_niezalezna Re: koniec miłości z jej winy, przeszłość ma znac 19.04.06, 16:57
            Ojej, no to wiesz, jesli ma takie zdjecia w glowie to nie daj Boze niech nie
            wyobraza sobie np w czasie seksu ze ona, dajmy na to, kupe robi, bo to tez moze
            byc trauma niesamowita. Jak ktos nie umiepohamowac swojej wyobrazni, to zawse
            moze sie znalexc jakis problem nie do przeskoczenia.
            Ujme to tak - jesli komus sprawia to klopot - to zawsze bedzie sprawiac, a
            jesli kto nie ma z tym problemu - to i opowiedzenie o liczbie kochankow,
            najwiekszych fantazjach, ogladanie porno, opowiadanie o najbardziej
            zwariowanych rzeczach, ktore sie z tymi bylymi robilo - nie bedzie mialo
            znaczenia. Kwestia indywidualna - kazdy to inaczej przyjmuje i inne ma
            podejscie. Oczywiscie na poczatku zalecam ostroznosc :o)
          • malgorzata_i_mistrz Re: koniec miłości z jej winy, przeszłość ma znac 19.04.06, 17:18
            Radośnie sobie do tej pory w tym wątku trollowałam, ale wypadałoby by w końcu
            przestać się dać wykorzystywać tym wrednym kapitalistom i iść do domu, więc na
            koniec jeden poważniejszy post: każdy ma prawo do kryteriów wyboru partnera i
            może wymagać od drugiej osoby tzw. "czystości", ale w sytuacji, kiedy sam owej
            czystości nie dochowuje; ba - twierdzi, że to wina dziewczyny, że ich związek
            się skończył, choć wcześniej nic mu nie przeszkadzało radośnie ją rżnąć -
            czyli, wg własnej definicji, plugawić - to przecież nie można go
            usprawiedliwać, bo jest złamanym k*tasem i tyle.

            To wszystko oczywiście teoretycznie, bo chyba nikt nie ma wątpliwości, że
            Marcin jest trollem i powinno się go ignorować, chyba że się człowiekowi w
            pracy nudzi? :)))
      • bri Re: koniec miłości z jej winy, przeszłość ma znac 19.04.06, 16:56
        Wielu facetów chyba nie ma nic przeciwko - przecież to głównie mężczyźni
        korzystają z usług prostytutek ;) Wprawdzie się z nimi nie żenią, ale czasem
        sypiają z nimi częściej niż z prawowitymi małżonkami.
    • agu.mag Re: koniec miłości z jej winy, przeszłość ma znac 19.04.06, 16:11
      Mezczyzn przykazanie czystosci obowiazuje tak samo jak kobiety. Jak miales
      kilka kobiet to jestes tak samo nieczysty. Mozna cie porównac do brudnej szmaty
      a nie do czystej koszuli i nie zaslugujesz na zadna dziewice najwyzej na to
      zeby sie masturbowac do konca zycia.
    • frankhestain wnioski 19.04.06, 16:19
      sam sobie obrzydazsz seks
      sam sobie obrzydasz dziewczyne
      nie warto rozmawiac o seksie z bylymi partnerami
      do zwiazku trzeba dojrzec
      jestes egocentrykiem
      kobieta to nie jest Twoja wlasnosc
      brak ci dystansu do seksu

      • malgorzata_i_mistrz Re: wnioski 19.04.06, 16:33
        Ale za to jak fajnie trolluje! :)
    • shady27 ale prowokacja....dzieko idz do piaskownicy a 19.04.06, 17:23
      nie baw sie kompem rodzicow
Pełna wersja