koniec miłości z jej winy, przeszłość ma znaczenie

    • paranormalny Nowy nick kuby_halforda? 19.04.06, 17:45
      Treść prowokującego postu wskazuje, że mogę mieć rację.
      Proponuję olać młokosa!!
    • natka369 Re: koniec miłości z jej winy, przeszłość ma znac 19.04.06, 18:05
      idz sie leczyc chlopie! :)
    • majowa-panna Re: koniec miłości z jej winy, przeszłość ma znac 20.04.06, 09:41
      O ludzie...

      Podejście takie" ja zachowałem czystość, więc NALEŻY MI SIĘ także tylko i
      wyłacznie czysta dziewczyna" to przejaw PYCHY - "jaki to JA jestem doskonały"
      tak doskonały że muszę mieć to co najlepsze.


      Tu masz poczytaj po podobnym problemie - tylko że facet już jest po ślubie:
      www.adonai.pl/?id=mcm/9.htm#434
      • scarlett_kapusta Re: koniec miłości z jej winy, przeszłość ma znac 17.05.06, 21:17
        tylko że on nie zachował czystości ;) sam się przyznał ;)
    • lilarose Re: koniec miłości z jej winy, przeszłość ma znac 20.04.06, 11:15
      Jesteś hipokrytą. Sam miałeś wcześniej kilka partnerek, a od dziewczyny
      wymagasz dziewictwa? Czystości? A ty sam to niby jesteś czysty?
      Współczuję twojej dziewczynie.

      • rapsodiagitana Re: koniec miłości z jej winy, przeszłość ma znac 20.04.06, 12:09
        Ja się tylko zastanawiam dlaczego do tej pory nasz macho marcin nie odniósł sie
        do sprawy gumek i stosunków przyrywanych. Czy one rozwiązują jego problem
        nieczystości?
        • bri Re: koniec miłości z jej winy, przeszłość ma znac 20.04.06, 12:25
          Ani do faktu, że mężczyźni tak chętnie korzystają z usług nieczystych
          prostytutek ;)
    • grogreg Ale, teraz to ty jestes uzywanym szrotem 20.04.06, 12:31
      Jak zuzyta prezerwatywa, jak przezuta guma, jak zjechana opona, jak
      przetrawione frutti de mare....... obrzydlistwo.

    • alicja_wk Re: koniec miłości z jej winy, przeszłość ma znac 20.04.06, 14:42
      > znaliśmy się od 4 miesięcy.Wielka miłość.Jednak , gdy dowiedziałem się , że
      > miała przede mną 3 facetów, miłość nagle wygasa z dnia na dzień.
      No i już mamy dowód na to, że nie była to żadna miłość, tylko co najwyżej
      zauroczenie, bo miłość nie pojawia się tak szybko, ani tak szybko nie znika.
      > Czuje jakby obrzydzenie.
      > Coś na kształt używanego samochodu z przetartymi siedzeniami.Niby ok, ale....
      > Wiem , że zaraz będą ataki , że pewnie ja też kogoś miałem.
      No właśnie! Uważam, tak całkiem obiektywnie, że mamy prawo wymagać od innych,
      tylko wtedy, gdy sami spełniamy te warunki, które stawiamy. Inaczej jest to
      zwyczajnie niesprawiedliwie i nieuczciwe.
      Ale w związku,
      > zwłaszcza seksualnym, to facet daje, a kobieta bierze. Same wiecie o co mi
      > chodzi.Nie chodzi o (tylko) uczucia...;)
      > To napawa mnie obrzydzeniem.Że nie byłem pierwszy.
      Myslę, że w tym przypadku bardzo się mylisz. Nie wiem, czy zdajesz sobie sprawę
      z tego, że tak jak Ty "wyrzucasz" z siebie swój płyn, który przedostaje się w
      tkankę kobiety, tak jej wydzielnia jest wchłaniana przez Twój naskórek.
      Bardziej obrazowym przykładem może być fakt, że nie tylko facet zaraża np.
      wirusem HIV podczas stosunku, ale również kobieta, więc jest to dowód na to, że
      jej substancje organiczne równiez przenikają do ciała mężczyzny. A co gorsza,
      powiem Ci jeszcze tyle (i jest to udowodnione naukowo), że organizm
      ludzki "koduje" w sobie każdego partnera i współżyjąc z kolejnymi przekazuje
      jakby dalej każdego z nich, więc suma sumarum, każda Twoja partnerka ma w sobie
      cząstke Ciebie i każdej Twojej partnerki oraz wszystkich ich partnerów. Więc,
      gdyby spojrzeć na to z biologocznego punktu widzenia, musiałbyś stwierdzić,
      że "przespałeś się" z połową swojego miasta. Dlatego radzę, dla własnego
      zdrowia psychicznego nie rozpatrywać tego w tych kategoriach, bo można by
      oszalec i się załamać.
      > Czy wy też czujecie , że gdybyście były "te "pierwsze facet by bardziej was
      > kochał?
      > Czy może facet udaje , że nie ma to dla niego żadnego znaczenia?
      W odpowiedzi na Twoje pytania opowiem pokrótce swoją historię. Dla mnie
      dziewictwo zawsze było czymś ważnym i chciałam je "stracić" tylko z tym jedynym
      i to dopiero po ślubie. Poznałam faceta z poglądami podobnymi do Twoich, mimo,
      iż sam mial przede mną partnerkę. Nie układało nam się najlepiej, ale
      zdecydowałam się za niego wyjść. A wiesz co zaważyło na tym? Pozwoliłam sobie
      wmówic, że teraz jestem gorsza od innych, że juz nigdy nikt nie będzie mnie
      chciał, że jak odejdę od niego, to już zawsze będę sama, bo jestem już nic nie
      warta. Właśnie takie jego myślenie doprowadziło do tego, iż uwierzyłam w to, że
      wszyscy faceci mają takie podejście. Jego obsesje na tym punkcie doprowadziły
      do tego, że mimo, iż był moim pierwszym facetem, czułam się gorsza od tych,
      które były jeszcze dziewicami. Sex też stał się dla mnie czymś okropnym
      i "nieczystym", więc na tym tle też pojawiły się problemy. W końcu doszło do
      tego, że nie dość, że przespałam się z facetem przed ślubem, to po kilku latach
      małżeństwa rozstalismy się, bo właśnie taka bzdura stała się zalążkiem dalszych
      problemów. Nie będę opowiadać całej historii, bo zabrakłoby wierszy w poście,
      ale odpowiadając na Twoje pierwsze pytanie powiem tylko tyle, że mimo, iż byłam
      dziewicą, gdy poznałam swojego męża, wcale nie czułam się w tym związku
      kochana, byłam poniewierana, wyzywana, lekceważona, obrażana i osaczona. W
      końcu moja psychika nie była już w stanie tego znieść i stwierdziłam, że wolę
      być sama niż zwariować i dać się zniszczyć.
      Po kilku latach poznałam kogoś, kto podobnie jak ja, miał juz na sobie pewien
      bagaż doświadczeń, kogoś komu też się nie udało. I co najbardziej paradoksalne
      zarówno on jak i jego była żona byli dla siebie pierwszymi partnerami. Więc
      powiem Ci Marcinie, że ta "czystość" nie gwarantuje żadnego szczęścia i udanego
      życia i myslę, że właśnie to próbują Ci przekazać wszystkie wypowiadające się
      tu kobiety, mimo, iż jest to często wyrazone krytyką czy złośliwością. Ja
      jeszcze nigdy nie czułam się tak kochana jak w tej chwili, mimo, iż jestem po
      rozwodzie i w tak młodym wieku przezyłam już wielkie rozczarowanie. Teraz sama
      również mam inną hierarchię wartości. Kiedyś myślałam, że jeśli złamię swoje
      zasady, to odbiorę sobie życie, bo nie wyobrażam sobie inaczej, ale teraz wiem,
      że nie doświadczenia sexualne świadczą o wartości człowieka. I nie mysl, że
      chodzi tutaj o jakąs próbę usprawiedliwiania się, pocieszania czy
      dowartościowania, bo dla mnie to, o czym Ty piszesz też zawsze było czymś
      bardzo ważnym, tylko szkoda by było przez coś takiego zmarnować sobie życie.


      • natalii24 Re: koniec miłości z jej winy, przeszłość ma znac 20.04.06, 16:08
        Nigdy mnie nie obchodziła przeszłość faceta, ale na pewno czułabym jakis niesmak
        gdyby sie okazało, ze facet z którym jestem był "materacem" dla połowy osiedla...

        Są gusta i guściki, ale wiadomo, ze jeżeli dziewczyna miała paru partnerów, to
        wczesniej, czy później ten, z którym teraz jest wypomni jej to ...

        Śmieszą mnie niektóre wypowiedzi...po prostu Twórca tego postu ma takie, a nie
        inne zdanie, natomiast Wszyscy tutaj próbuja mu udowodnic, ze jest zły...pytanie
        tylko dlaczego? dlatego, ze woli dziewice?
        Z jednaj strony nasuwa sie wniosek, ze żadna z obecnych na tym forum Pań
        dziewicą nie jest...stąd te gorzkie słowa...bo w końcu jest grupa mężczyzn, dla
        których czystość kobiety ma jeszcze jakieś znaczenie...
        • qw994 Re: koniec miłości z jej winy, przeszłość ma znac 20.04.06, 16:16
          Czyli uważasz, że jak dziewictwo=czystość? A brak dziewictwa=brud? No to chyba
          musisz do końca życia dziewictwo zachowywać.
        • kohol Re: koniec miłości z jej winy, przeszłość ma znac 20.04.06, 16:22
          Nie przeczytałas chyba wątku...
          To nie o to chodzi, że twórca postu jest zły, bo woli dziewice.
          Tu chodzi o to, że popełnia błąd myśląc, że wszyscy myślą tak, jak on.

          Są gusta i guściki i dlatego NIE WIADOMO "ze jeżeli dziewczyna miała paru
          partnerów, to wczesniej, czy później ten, z którym teraz jest wypomni jej to".
          To nie jest pewne.

          Na pewno grupa takich mężczyzn istnieje - nikt nie przczy - ale jest to grupa,
          a nie 100%.

          Ech :)
        • glonik Re: koniec miłości z jej winy, przeszłość ma znac 20.04.06, 17:06
          natalii24 napisała:

          > Z jednaj strony nasuwa sie wniosek, ze żadna z obecnych na tym forum Pań
          > dziewicą nie jest...stąd te gorzkie słowa...bo w końcu jest grupa mężczyzn,
          dla
          > których czystość kobiety ma jeszcze jakieś znaczenie...

          Nooooo, moja droga, gdybym ja w mojej -dziestej wiośnie życia była jeszcze
          dziewicą, tobym grubą forsę zgarniała jako dziwoląg w jakimś panopticum... hehe
        • bluejanet Re: koniec miłości z jej winy, przeszłość ma znac 20.04.06, 17:43
          Śmieszą mnie niektóre wypowiedzi...po prostu Twórca tego postu ma takie, a nie
          > inne zdanie, natomiast Wszyscy tutaj próbuja mu udowodnic, ze jest
          zły...pytani
          > e
          > tylko dlaczego? dlatego, ze woli dziewice?


          jak dla mnie moze miec zdanie jakie chce - ale jak mowi o dziewczynie brudna
          szmata bo miala 3 - niechby i miala, moze za kazdym razem myslala ze to ten na
          cale zycie - a sam spal z nie wiadomo iloma,
          dlaczego wymaga dziewictwa i czystosci od dziewczyny jak sam czysty nie jest -
          na miejscu ewentualnej dziewicy sklonnej go brac (czy taka sie znajdzie dla
          niego?) kazalabym mu zrobic wszytskie mozliwe badania - w koncu jesli zamierza
          mu oddac dziewictwo a on moze nie wiadomo jaki brudny ... niech sie poczuje jak
          brudna szmata i lata po lekarzach, i pozniej niech sie tlumaczy jak cos mu
          wyjdzie, bo grzybami, i innym swinstwem tez sie mozna zarazic na basenach i w
          kiblach;)

          mnie tylko wkurza jego podejscie - ja se moge zaliczyc ile chce, a najlepiej
          dziewic podziurawic i wybrac najlepsza a kobieta majaca za soba pierwszy raz to
          juz zdzira - jesli ma takie a nie inne poglady, niech czeka do nocy poslubnej i
          sie przekonuje i niech nie smie pisnac slowem, ze nowo nabyta dziewica nie
          miala orgazmu, ze nie umie zrobic loda i seks nie jest od samego poczatku udany
          (znajac zycie to tej wymarzonej dziewicy bedzie wmawial rozne rzeczy a sam juz
          nie jest czysty i niewinny i na pewno juz ma jakies oczekiwania, ktore ta
          dziewica bedzie musiala spelnic)

          dla jasnosci - nie mam nic przeciwko dziewicom, to indywidualna sprawa kazdego

          ale tacy palanci mnie denerwuja - co to widza zdzblo w oku blizniego ale nie
          widza belki w swoim oku
          • qw994 Re: koniec miłości z jej winy, przeszłość ma znac 20.04.06, 18:46
            kazalabym mu zrobic wszytskie mozliwe badania - w koncu jesli zamierza
            > mu oddac dziewictwo a on moze nie wiadomo jaki brudny ... niech sie poczuje
            jak
            > brudna szmata i lata po lekarzach, i pozniej niech sie tlumaczy jak cos mu
            > wyjdzie

            Dokładnie. Nie mogłaś ująć tego lepiej. Co za filozofia, że "faceci oddają, a
            kobiety biorą". Mężczyźni też są nosicielami, też chorują. Założę się, że
            nasz "czyścioch" testu na HIV sobie nie robił. A powinien.
          • natalii24 Re: koniec miłości z jej winy, przeszłość ma znac 21.04.06, 08:35
            ... nie napisałam, że kobieta, ktora miala juz wcześniej jakiś partnerów jest
            brudna...miałam tutaj na mysli, że niektórzy faceci wolą dziewice, a inni
            doświadc zone...to jest tak samo jak z kobietami, jedne wolą blondynów, a drugie
            brunetów...

            " jesli ma takie a nie inne poglady, niech czeka do nocy poslubnej i
            >
            > sie przekonuje i niech nie smie pisnac slowem, ze nowo nabyta dziewica nie
            > miala orgazmu, ze nie umie zrobic loda i seks nie jest od samego poczatku udany"

            ...a ta wypowiedź jest naprawdę ciekawa, zawsze wydawało mi się, że to czy jest
            sie dobrym w łóżku zależy od np od wyobraźni,spojrzenia na świat... fakt
            doswiadczenie tez się liczy, ale chyba nie aż tak bardzo...z reszta ilość nie
            świadczy o jakości :)
            Jedna nauczy się w ciagu jednej nocy więcej, niz druga przez całe zycie...
            • bluejanet Re: koniec miłości z jej winy, przeszłość ma znac 21.04.06, 10:56
              a tak napisalam w porywie zdenerwowania, oczywiscie kazdy jest inny - ale te
              harlekinowe historie z pierwszym razem bajecznym, fajerwerkami, tecza pod
              oczami, swiatem rozsypujacym sie na miliona kawalkow to w wiekszosci nie maja
              nic wspolnego z rzeczywistoscia, moze jakis maly procent kobiet ma orgazm przy
              pierwszym razie, ale reszta musi sie tego dopiero nauczyc, no i pewnie jeej
              jeszcze bedzie wciskal bajki, ze to jej wina i ze to ze tamto,
              (ale to juz temat na inna historie)

              bo tak wychodzi - ze on jest facet, pan i wladca, moze se poprobowac
              wszystkiego, pewnie tylko z tego powodu zeby pokazac dziewicy jaki to on jest
              doskonaly i w ogole, jak sie zna na seksie, dlatego z innymi sie kocha - bo po
              prostu sie poswieca, zeby zebrac doswiadczenie, technike itd, poswieca sie
              spiac z innymi, zeby dziewica za pierwszym razem miala dobrze i slawila go w
              mysli i slowach, ze to on ja zdeflorowal
              a jak juz spotka kandydatke to bedzie od niej wymagal nie wiadomo czego -
              przeciez jak on juz ma jakies doswiadczenie to juz wie co go kreci, jak sie to
              robi itd i pewnie bedzie marudzil i niezadowolony bo nie jest tak jak on chce,
              bo dziewczyna nie umie go zadowolic, nie odgaduje jego zyczen

              poza tym jak sie brzydzi kobieta - to jak tu seks uprawiac, jak jej takie
              poglady wylozy to rownie dobrze ona moze zaczac sie brzydzic nim i nigdy do
              buzi nie wezmie bo wciskal juz w tyle dziurek ;) no i to on pozniej moze miec
              problem, bo sie bedzie dziewczyna jego brzydzic, ze taki okropny i rozjechany


              mi tylko chodzi o to - ze wymaga od innych, ale nie od siebie, jak Kali sie
              wczesniej przespac z kobieta to dobrze, jak kobieta Kalego sie przespac
              wczesniej z innym to tragedia, koniec milosci
    • qw994 Re: koniec miłości z jej winy, przeszłość ma znac 20.04.06, 16:14
      Gdybym ja usłyszała od faceta jakiekolwiek zarzuty z powodu mojego braku
      dziewictwa, to byłby też koniec wielkiej miłości. Z mojej strony.
      • dorota.alex Re: koniec miłości z jej winy, przeszłość ma znac 20.04.06, 16:31
        no coz, dziewczyna ma szczescie, ze juz nie jest z tym idiota! Ciekawe tylko gdzie wczesniej miala oczy,
        jak go brala?
    • obludnik2 wszystkie rozpustnice z tego wątku do gazu! 20.04.06, 16:40
      • katrinea Re: wszystkie rozpustnice z tego wątku do gazu! 20.04.06, 16:52
        hahahah
        • obludnik2 Faszyzm górą! 20.04.06, 16:57
          Z kimś przecież musimy walczyć bo jak nie walczymy to sie nawzajem posuwamy. Z
          kobietami nam nie wolno, bo kobiety sa nieczyste.
      • glonik Re: wszystkie rozpustnice z tego wątku do gazu! 20.04.06, 17:08
        A ja wolę na stos, bo tam ciepło ;-)
        • obludnik2 Re: wszystkie rozpustnice z tego wątku do gazu! 20.04.06, 17:20
          Juz ja cie rozgrzeję. Mały nie jestem, nawet już się starzeje, ale mamusia
          ciagle sie mna opiekuje, przekarmia mnie i mam za dużo energii. Jak komus nie
          wp......elę to jestem sfrustrowany i chce mi sie seksu. Wszystko przez te
          rozpustne kobiety, wszędzie dookoła czycha pokusa goła zamiast siedzieć w domu
          męża słuchać i ze ścierą latać.
          • glonik Re: wszystkie rozpustnice z tego wątku do gazu! 20.04.06, 17:30
            obludnik2 napisał:
            Wszystko przez te
            > rozpustne kobiety, wszędzie dookoła czycha pokusa goła zamiast siedzieć w
            domu
            > męża słuchać i ze ścierą latać.

            To latanie ze ścierą, to w ramach gry wstępnej, jak mniemam? ;-)
            • obludnik2 Re: wszystkie rozpustnice z tego wątku do gazu! 20.04.06, 17:33
              Co to gra wstepna? My prawdziwe samce nie wdajemy sie w jakieś babskie
              fanaberie.
              • glonik Re: wszystkie rozpustnice z tego wątku do gazu! 20.04.06, 17:38
                obludnik2 napisał:

                > Co to gra wstepna? My prawdziwe samce nie wdajemy sie w jakieś babskie
                > fanaberie.

                To nie będzie ścierą po tyłku?????? Buuuuuuuu..... :-(
                • obludnik2 Re: wszystkie rozpustnice z tego wątku do gazu! 20.04.06, 17:40
                  Biblią po głowie! I na spotkanie związku. Heil!
                  • glonik Re: wszystkie rozpustnice z tego wątku do gazu! 20.04.06, 17:43
                    obludnik2 napisał:

                    > Biblią po głowie! I na spotkanie związku. Heil!

                    Nawet za karę niee???
                    To jak już tą Biblią, to chociaż w miętkiej oprawie... Ale może jednak ściera,
                    co???
        • kobietty Re: wszystkie rozpustnice z tego wątku do gazu! 20.04.06, 17:48
          Glonik znajdź sobie lepiej prawdziwego faceta, za wrogością wobec kobiet często
          kryje sie homoseksualizm :)
          • glonik Re: wszystkie rozpustnice z tego wątku do gazu! 20.04.06, 18:41
            kobietty napisała:

            > Glonik znajdź sobie lepiej prawdziwego faceta, za wrogością wobec kobiet
            często
            >
            > kryje sie homoseksualizm :)
            Iiiiiiii tam, to kokieteria.... ;-)
            • kobietty Re: wszystkie rozpustnice z tego wątku do gazu! 20.04.06, 19:09
              Obłudnik2 na pewno chce cie wykorzystac na I randce a potem wróci do swojego
              chłopaka :)
    • miss.siur Re: koniec miłości z jej winy, przeszłość ma znac 20.04.06, 22:48
      mi się podoba ten wątek co razbardziej, up! :D
      • sarsur DO AUTORA 21.04.06, 01:00
        Witaj Marcinie,

        nie moge pojac Twojego rozumowania z uwagi na to,iz sam do "czystych" mezczyzn
        nie nalezysz i to ze akurat kobiety dostaly od natury dar w postaci blony
        dziewiczej,a mezczyzni nie,wcale Cie nie usprawiedliwa.

        Poza tym,czy wedlug Ciebie tylko sam seks swiadczy o czystosci kobiety?czy
        jesli kobieta jest dziewica,ale mimo to piesci sie z mezczyzna,uprawia seks
        oralny ,ale nie dochodzi do penetracji,to czy taka kobieta jest dla Ciebei
        czysta?Wedlug Twojego rozumowania tak,bo przeciez nie bedziesz mial mozliwosci
        sprawdzenia,czy Twojej kobiety nie dotykal zaden mezczyzna.To jest tzw
        oszukiwanie samego siebie i oszukiwanie samej siebie,bo wiele kobiet za plecami
        uprawia milosc francuska,a w oczach mezczyzn jest dziewica.Wedlug mnie czysta
        nie jest,bo przeciez ma kontakt fizyczny z cialem mezczyzny.

        Dla niektorych mezczyzn,do ktorych zaliczamy i Ciebie na pierwszym miejscu
        stawiaja honor meski,chca byc tymi pierwszymi,chca pokazac swiat seksu
        kobiecie,bo przeciez to oni sa juz "po przejsciach" i znaja sie na
        rzeczy.Zyjemy w dobie XXI wieku i mamy rownouprawnienie.Ty zachowujesz sie ,jak
        niektorzy mezczyzni z krajow arabskich(nie ublizajac tym panom),dla ktorych
        wlasnie wazna jest kobieca blona dziewicza,a nie dusza kobiety.W zyciu kazdego
        z nas ,zwlaszcza kobiety po 20-stec moze zaistniec mezczyzna,wiec nie
        oczekuj,iz kobieta po 20-stce bedzie czekala na ksiecia z bajki i chowala swoja
        dziewicosc dla Ciebie,a Ty bedziesz milo baraszkowal,bo przeciez Tobie wolno.A
        niby ,gdzie jest to napisane???

        Bylabym sklonna Cie zrozumiec,gdybys sam byl prawiczkiem,ale w takiej
        sytuacji ,to niestety okazales sie zwyczajnym draniem ,ktory brzydzi sie
        kobieta,mimo iz sam czysty nie jest.
    • tomasdyg My Smoki bardzo, bardzo lubimy dziewice... :) 21.04.06, 09:31
      ...byle młode, bo te, no... "dojrzałe" są łykowate i nie dają się do
      spożycia na surowo.
    • frutinka Re: koniec miłości z jej winy, przeszłość ma znac 17.05.06, 18:29
      Chyba dostanę szału!!!! Kolejny kretyn z tym samym problemem!!!!! Słuchaj, jak
      masz z tym problem to pytaj na pierwszej randce jak się sprawy mają z jej
      dziewctwem. Przynajmniej nie będziesz zawracał głowy biednej dziewczynie przez
      4 miesiące bez sensu. Niech zgadnę - pewnie jeszcze zrobiłeś jej jakąś awanturę
      przed odejściem i wzbudziłes poczucie winy? Niedobrze mi sie robi, gdy czytam
      tego rodzaju wątki. Beznadziejni zakompleksieni chłopcy (wiek w dowodzie nie ma
      tu większego znaczenia; niektórzy pozostaja niedojrzali do 40-tki). Jak mi się
      nie podoba jakaś cecha u mężczyzny to staram się na samym początku ustalić czy
      ją posiada i jeśli tak, nie umawiam się z nim. Az mam ochotę kląć jak to
      słyszę. I tak dobrze, ze ja zostawiłeś. Niech dziewczyna ma sznse na normalnego
      faceta, bo Ty z tego nie wyrośniesz. Zazdrosny pewnie też jesteś, co?
      • cala_w_kwiatkach Re: koniec miłości z jej winy, przeszłość ma znac 17.05.06, 21:28
        frutinka i jak twoja terapia? byłas u lekarza? pytam z ciekawosci:)
    • halszkabronstein Re: koniec miłości z jej winy, przeszłość ma znac 17.05.06, 21:23
      Widać kolejny zakompleksiony prawiczek który w swoim braku pewności siebie i
      doświadczenia boi sie , że zawsze bedzie gorszy od tego poprzedniego ;). Może
      Ty masz jakieś dziwne wyobrażenie , że facet daje a kobieta bierze . W
      partnerstwie oboje muszą o siebie zabiegać . Już dawno skonczył się czas
      księżniczek które nic nie robią i mężczyzn którzy niby wiecznie zdobywają ....
      z moich obserwacji wynika , że niedowartościowany książe też jednak wolałby
      kobiete która by go doceniała i dbała o jego rozkosz oraz przyjemność ;).
      Ja akurat uważam , że lepiej być tym ostatnim /tą ostatnią niż pierwszym ....
    • doorciaa Re: koniec miłości z jej winy, przeszłość ma znac 17.05.06, 22:13
      a ja musze przyznać że Cię po części rozumiem. Teraz jestem w związku i nigdy
      nie wyobrażałam sobie że mogę do drugiej osoby poczuć coś tak głębokiego,
      naturalnego i szczerego, co czuję do mojego chłopaka..=) jestem jeszcze młoda
      (19 lat) on rok starszy- oboje..hmm..nie do końca doświadczeni (tak to ujmę ;))
      Tak jak wcześniej zwisało mi czy chłopak już się kochał z jakimiś dziewczynami
      czy też nie, tak teraz, kiedy wiem że to z NIM przeżyję swój pierwszy raz (a
      zapowiada się że to już niedługo ;))i kiedy kocham go tak bardzo..to naprawdę
      cieszę się że i ja będę jego pierwszą. Faktem jest, że gdyby nawet tak nie było
      nie rzuciłabym go, bo uczucie jest uczuciem..ale czułabym napewno swego rodzaju
      dyskomfort psychiczny że jego ręce i usta dotykały intymnych miejsc jakiejś
      pannicy i że to z nią a nie mną przeżył ten pierwszy, wyjątkowy prawda, raz..=)
      nie wiem..pewno pomyślicie że jestem konserwatywna, ja jednak nazwałabym siebie
      w pewnych swerach życia romantyczną..=) wsio.
    • spragnienie Re: koniec miłości z jej winy, przeszłość ma znac 17.05.06, 22:30
      Odpusc sobie. z takim podejsciem do kobiet nie znajdziesz sobie dziewczyny.
      Chyba, ze jakas bedzie miala ochote na przedmiotoewe traktowanie.

      Gdybym byla pierwsza facet by mnie bardziej kochal????????????/ A co ma
      wspolnego dziewictwo z miloscia Chlopcze?!?!?!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      Moj facet jest zachwycony, ze przed nim mialam mezczyzn. Mniej pokus dla mnie,
      wiem jak to jest. Nie chcial dziewicy. Zreszta, nikt nie wybiera partnerow
      patrzac na te kryteria, no... Pare wyjatkow sie nzjadzie i jestes jednym z
      nnich.

      Radze na pierwszej randce spytac sie wprost - jestes dzieiwca??? jesli nie,
      ruzc laske, bo jest szmata. Ozen sie z dziewica, ktora zdradzi Cie z kolega z
      pracy!!!


    • avatar85 Znam cię, xmarcinx1 17.05.06, 22:45
      Można soboe o tobie zdanie wrobić z twoich słow, otóż:

      a) jesteś beznadzieny (w życiu, w łóżku, nie wiem), więc każda poprzednia
      dziewczyna rzuciła cię

      b) ty rzucałeś te dziewczyny, ale w takim wypadku jesteś śmieciem i skur...lem,
      bo zgodnier z twoją teorią żadna z tych dziewczyn nie znajdzie sobie faceta (bo
      je zbrukałeś

      PS. Skoro dziewczyna po seksie staje się bruda i nieczysta, to znaczy że staje
      się taka przez kontakt z tobą, co automatycznie sprawia, że ty jesteś brudny
      itd.
Pełna wersja