karus100
29.04.06, 10:34
Jesteśmy małżeństwem od roku, myślałam, że jakoś się nam układa. Przypadkiem
dowiedziałam się, że mąż podczas pewnego długiego wyjazdu służbowego
zaprzyjaźnił się z inną kobietą, potem pisali do siebie maile (odczytałam te,
które od dostał od niej. Pełno w nich było zwrotów typu: tęsknię za tobą, tyle
mi dałeś itp.). Od tamtej pory minęło trochę czasu, a ja wciąż nie mogę się
pozbierać. Mąż utrzymuje, że z nią nie spał, że tylko się przyjaźnili. Ale
nawet to mnie boli. Boli mnie, bo dla mnie to on był najbliższą mi osobą. A
okazała się, że on miał jeszcze kogoś... Nie wiem, co robić. Chcemy ratować
nasze małżeństwo, ale nie wychodzi nam, ja nie umiem zapomnieć o tym, co
zrobił i wciąż mu to wypominam, kłócimy się... Nie chcę tak dłużej żyć. I
dlatego mam pytanie: CZY NIE ZNACIE JAKIEGOś DOBREGO TERAPEUTY MAłżEńSKIEGO,
NAJLEPIEJ W OKOLICACH łODZI?