Z cyklu "Co to znaczy, gdy kobieta mówi..."

30.04.06, 22:34
Siedzę z kumpelą w parku i karmimy gołębie. Ja miałem dwie kromki i sobie je
rozkruszałem, po czym rzucałem okruchy ptactwu, które wydziobywało je ze
smakiem.
W pewnej chwili ona ni stąd ni zowąd pyta:
- ten chleb to czosnkowy jest czy zwykły?
ja na to:
- zwykły
- a gdzie kupowałeś? W Lidlu?
- nie, tam na rogu - w delikatesach. I chałkę też kupiłem, a czemu pytasz?
- a nie, nic. tak z ciekawości pytałam

Bardzo mnie ta rozmowa zaskoczyła. Po wstępnej analizie doszedłem do wniosku,
że ona się chyba we mnie zakochała na zabój i chciałaby, żebym sie jej
oświadczył i miał z nią dwójkę dzieci - Pawła i Dankę. Przecież mogliśmy
porozmawiać równie dobrze o budowie akordeonów, albo o tym kiedy odpust
będzie u Św. Jana. A ona tak z grubej rury odpaliła o tym chlebie i o Lidlu.
    • morgan11 potworski 30.04.06, 22:43
      mysle,ze ona zapobiegawczo sprawdzala czy bedziesz odpowiednim mezam i ojcem :)
      czy zadbasz o rodzine i jej wyzywienie itp
      • potworski Re: potworski 30.04.06, 22:45
        morgan11 napisała:

        > mysle,ze ona zapobiegawczo sprawdzala czy bedziesz odpowiednim mezam i
        ojcem :)
        > czy zadbasz o rodzine i jej wyzywienie itp

        Też ją przejrzałem. Jutro jak pójdziemy na spacer to wezmę cichcem kromkę do
        kieszeni i rzucę jej kilka okruszków. Jak rzuci się na ziemie i zacznie
        wydziobywać, to juz wszystko będzie jasne.
        • morgan11 Re: potworski to straszne 30.04.06, 22:54
          ja bardzo chcialam ci poznac :)
          juz naewt paprykarz kuilam i zarowke energooszczedna do twojej kochanej lamy ;)
          • sylwiamich Re: potworski to straszne 30.04.06, 23:04
            Potworski jestes cudny
      • kfoczunia Re: potworski 30.04.06, 22:46
        ona chciala, zebys ty tez ja tak karmil jak te golabki (no moze bez przesady,
        nie zeby miala zbierac okruszki z ziemi). jednym slowem : masz racje - ona ie
        zakochala.
        • wielo-kropek Re: potworski 30.04.06, 22:54
          Dziewczyna chciala sie upewnic czy ten chcleb przypadkiem nie byl
          skradziony. Stad tez i pytanie, gdzie go kupiles.
    • mii.krogulska Re: Z cyklu "Co to znaczy, gdy kobieta mówi..." 01.05.06, 02:44
      Witam,
      nie nie rozumiesz ;)
      to o Tobie było pytanie! Jak w Lidlu - to albo pozytywnie oszczędny, albo
      ochydny liczykrupa. Było tonu głosu słuchać!

      Pozdrawiam, Mii
      • book_of_the_month Re: Z cyklu "Co to znaczy, gdy kobieta mówi..." 01.05.06, 19:52
        No zakochała się; to jasne.
        Ma wobec Ciebie jakieś plany i chciała sprawdzić czy macie podobny gust
        odnośnie pieczywa żeby potem nie było problemu przy wspólnym śniadaniu.
    • anahella Re: Z cyklu "Co to znaczy, gdy kobieta mówi..." 01.05.06, 21:43
      A moze zwyczajnie uznala ze chleb z Twojej kanapki wyglada apetycznie?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja