potworski
01.05.06, 21:43
Znamy się już dosyć dobrze - wiem, że ma na imię Jadwiga i że rzucił ją
chłopak. Ostatnio mam mały dylemat. Rozładował mi się telefon, a nie mam do
niego ładowarki. Z tego co wiem, to Jadwiga ma właśnie ładowarkę do Nokii i
chciałem ją od niej pożyczyć na jeden dzień. Od tygodnia zbieram się na
odwagę jak ją o to zapytać. Myślałem, żeby jej liścik wysłać przez gołębia
pocztowego, albo coś. No nic. Wstępnie zaplanowałem, że jutro pójdę z nią do
lunaparku, otumanię watą cukrową, ustrzelę lizaka na strzelnicy i zaproszę na
te samochodziki elektryczne. Potem zabiorę ją do siebie, puszczę jakąś
nastrojową muzykę, ugotuję bogracz albo gulasz i jak już zjemy deser to ją o
tą ładowarkę zapytam. No nie wiem tylko czy to nie za wcześnie, bo znamy się
dopiero 9 lat.