mam faceta ale go chyba nie kocham...

02.05.06, 11:08
jestesmy juz ponad rok razem, jest najlepszym przyjacielem jakiego
kiedykolwiek mialam, bardzo mu na mnie zalezy i mi bardzo zalezy na nim
on mnie kocha, chce wziac gdzies za 2 lata slub i miec dzieci, a ja nie
jestem pewna czy tego chce i czy to jest odpowiednia osoba, a moze mi sie
tylko wydaje ze nie jestem pewna...
w kazdym razie, nie wyobrazam sobie, ze tak dobrej i cudownej osobie moglabym
zlamac serce swoimi watpliwosciami, nie wyobrazam sobie ze moglabym go
skrzywdzic
mam nadzieje ze mi sie z czasem jakos samo pouklada w glowie

no a jak z wami jest? tez tak macie/mieliscie? i jak sie to skonczylo?
    • a.bc Re: mam faceta ale go chyba nie kocham... 02.05.06, 12:28
      O Matko,przypominasz mi moją koleżankę,która kocha swój ideał faceta a jest z
      innym. Ale jak jej radze, nie kochasz go to rozstań sie z nim- nie słucha-
      dlaczego?
      Gada bzdury, bo lubi być na topie
      Moja rada wez sie w garść i przeanalizuj wszystko od a- z i podejmij najlepsza
      dla siebie decyzję, bez rozwlekania wszystkiego na czynniki pierwsze
      • maialina1 Re: mam faceta ale go chyba nie kocham... 02.05.06, 12:34
        Marnie to widze.
        Lepiej rozstac sie z nim teraz niz po slubie. Wtedy to dopiero bedzie trudno!

        Dod
        • maialina1 dokanczam 02.05.06, 12:36
          dokanczam, samo mi sie wyslalo:
          dodam ze tez kiedys bylam w takiej sytuacji: mialam faceta ktorego nie kochalam
          ale zal mi bylo go zostawic, bo myslalam ze nigdy sie nie pozbiera.
          Skonczylo sie tak ze to on mnie zostawil, mowiac ze ma inna. Moja rozpacz byla
          straszliwa.
          Po latach ten chlopak powiedzial mi ze nie mial zadnej innej, ale widzial ze
          cierpialam w tym zwiazku i ze chcialam sie uwolnic ale nie mialam dosc odwagi,
          wiec on podjal decyzje za mnie.
          Doczekasz sie tego samego, jesli sama nie zareagujesz.
      • nowoman Re: mam faceta ale go chyba nie kocham... 02.05.06, 18:40
        Tylkko tu nie ma co analizować. Po prostu wiesz, czy go kochasz czy nie. Wydaje
        mi się, że nie. I musisz mu to co orsza powiedzieć.
    • nowoman Re: mam faceta ale go chyba nie kocham... 02.05.06, 18:39
      Ja miałam dokładnie tak samo z moim mężem. Super facet, cudowny przyjaciel,
      totalnie we mnie zakochany. No i jesteśmy własnie w trakcie rozwodu. Ja
      uwierzyłam, że skoro on mnie tak kocha to przeciez ja go tez pokocham. I nawet
      przez chwilę mi się zdawało, ze tak jest. Jeśli intuicja Ci mówi, że to nie
      ten, to jeśli się z nim zwiążesz, to dopiero wtedy zrobisz mu krzywdę. I sobie
      przy okazji.
    • zona.lesnika Re: mam faceta ale go chyba nie kocham... 02.05.06, 19:58
      no właśnie - historia moja i mojego byłego - on zakochany we mnie do zwariowania
      - ja byłam z nim bo nie było niekogo innego na horyzoncie(ale wtedy wydawało mi
      sie ze go kocham - "bo jest dla mnie taki dobry") - teraz gdy juz nie jesteśmy
      ze sobą dziekuje bogu ze to sie juz skończyło (do teraz - prawie rok po
      rozstaniu dreczy mnie smsami z wierszami i wyrzutami na przemian.....
      • zona.lesnika Re: mam faceta ale go chyba nie kocham... 02.05.06, 20:02
        z drugiej strony moze po prostu nie potrafisz docenić cudu jakim jest
        stabilizacja t.zn. stały partner przy którym czujesz się pewnie bezpiecznie,
        może uswiadomiłabys sobie co do niego czujesz dopiero gdyby nie było go przy
        tobie?? wiec nie przekreslaj dobrago stalego zwiazku tylko dlatego ze sama nie
        wiesz czego chcesz.. moze sie okazac ze ksiaze z bajki, przy którym serce bedzie
        walilo jak szalone a swiat wirowal nigdy sie nie pojawi
    • gazela1112 Re: mam faceta ale go chyba nie kocham... 02.05.06, 21:44
      wiesz,ja mam w sumie podobnie. to on sie we mnie zakochal pierwszy, osaczyl
      mnie tym uczuciem.ale tak naprawde to nie wiem czy go kocham. jestesmy ze soba
      juz dlugo,wiem ze zrobi dla mnie wszystko, jest idealnym facetem:czuly
      troskliwy, bez nalogow, wyksztalcony itd. kolezanki mi zazdroszcza,ale ja sama
      nie wiem. nie zerwe z nim,bo nie potrafie, a poza tym, bardzo sie boje, ze bede
      kiedys tego zalowac:(
    • jakub_234 Re: mam faceta ale go chyba nie kocham... 02.05.06, 22:50
      Jak czytam te wasze wypowiedzi kobietki to mnie normalnie kurw.ica bierze! Nie
      bede teraz tlumaczyl dlaczego, ale zescie mi humor doszczetnie rozwalily. A do
      diabla z wami niezdecydowane tupeciary!
      • zuza_ze_stolycy Re: mam faceta ale go chyba nie kocham... 02.05.06, 23:03
        lepiej bys poszedl na drzewo banany prostowac
        jak sie cos zaczyna to sie i konczy, mama tego nie nauczyla?
    • kaktusik0 Re: mam faceta ale go chyba nie kocham... 03.05.06, 12:14
      a może to po prostu nuda się wkrada do związku? spróbujcie się zapomnieć i
      trochę poszaleć. jeśli nic nie poczujesz to masz gotową odpowiedź.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja