Puszyści faceci...

01.01.03, 16:39
Moje koleżanki ganiają za takimi "szczuplymi"...fajnie, a ja nie lubie
takich. Kiedyś "znajomiłam" się z takim szczupłym facetem...i co?? i jak
jechałam pociągiem <z braku miejsc jemu na kolanach> to zasnąć nie
mogłam...za twardy był i ramie i brzuch jak kamień...A teraz moim facetem
jest puchaty misiaczek...taki do przytulenia!!! Ale czasem mam wrażenie, że
tylko ja takich lubie, albo dziewczyny nie chcą się do tego przyznać!!
    • jotembi Re: Puszyści faceci... 01.01.03, 20:08
      puchaty misiaczek jest ok
      ale wolałabym nie musieć jechać pociągiem na niczyich kolanach z braku
      miejsc...
      hehe
      • Gość: Milka Re: Puszyści faceci... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.01.03, 20:26
        Ja też wolę takich misiastych puchatków, przynajmniej jest się do czego
        przytulić np. w zimnie dni
        • mario2 Re: Puszyści faceci... 01.01.03, 21:14
          Takich jak ja? :o)
          108/182 ?
          • Gość: Milka Re: Puszyści faceci... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.01.03, 22:49
            Albo i lepiej :))))))))) Ale lepiej wzwyż niż wszerz, ale Twój brzuszek jest
            też sympatyczny
          • Gość: Maruda Re: Puszys´ci faceci... IP: *.nyc.rr.com 01.01.03, 23:07
            Mario, chyba 182/108 - w przeciwnym razie - moje kondolencje ;-)))))

            mario2 napisa?:

            > Takich jak ja? :o)
            > 108/182 ?
            • Gość: Milka Re: Puszys´ci faceci... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.01.03, 23:09
              Pochrzaniło mu się cokolwiek, ale ciężka była ostatnia noc...
              • Gość: stendhal Re: Puszys´ci faceci... IP: *.wlop.ppp.polbox.pl 01.01.03, 23:59
                przykro mi ale nie cierpie grubasow !! wylewajacych sie brzuchow zza paskow tak
                ze nie widac czubkow palcow (ze nie wspomne o penisach...)
                od razu wyobrazam sobie te faldy wluszczu wszedzie lejac sie - blee!
                i jak z takim facetem uprawiac milosc - skoro on sie od razu meczy, obrzydliwie
                poci, nie ma sily ruszac sie - fuj!
                • okruszek_1 Re: Puszys´ci faceci... 02.01.03, 16:49
                  ojej...ale nie mowie, ze od razu facet m miec wiecej w pasie, niz wzrostu!!!
                  Ale taki okraglutki brzuszek.. :)
                  To ciekawe, ze moj facet jest Misiaczek, a wcale sie nie poci... i nie wylewa
                  mu sie tluszczyk tak, ze czubkow palcow nie widac. Nie mowimy o skarjnej
                  nadwadze, tak, ze nie moze sie ruszyc z fotela...Moj calkiem zwawo gania po
                  gorach..czasem lepeij ode mnie!!!
                  • minnie Re: Puszys´ci faceci... 02.01.03, 17:39
                    Moj facet jest duzy i przy kosci i takich uwielbiam!!! Jest co objac i gdzie
                    sie przytulic. Ja mam 158 cm i waze niecale 50 kg a moj facet ma 190 cm i wazy
                    ok 100 kg.
                  • Gość: Milka Re: Puszys´ci faceci... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 02.01.03, 17:40
                    Racja Okruszku! Moje malenstwo, zwane z racji swoich rozmiarów (195/100) także
                    okruszkiem, właśnie chrapie sobie na kanapie, a brzusio mu tak fajnie spod
                    koszuli wygląda. Nie ma nic bardziej rozbrajającego.
    • Gość: agniecha Re: Puszyści faceci... IP: proxy / *.dom.murator.pl 03.01.03, 15:15
      Mój Misiek jest puszysty i cieplutki, uwielbiam się wtulać w niego i lubię
      kiedy on mnie przygniata i naprawdę nie wyobrażam sobie takiego chudego
      kościotrupa, a fe!
      • frisky2 Re: Puszyści faceci... 03.01.03, 17:12
        Gość portalu: agniecha napisał(a):

        > Mój Misiek jest puszysty i cieplutki, uwielbiam się wtulać w niego i lubię
        > kiedy on mnie przygniata i naprawdę nie wyobrażam sobie takiego chudego
        > kościotrupa, a fe!

        Na szczescie sa jeszcze na swiecie takie, ktore lubia koscistych:)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja