"Nie rodzimy się kobietami, ale stajemy się nimi"

04.05.06, 23:50
Spróbujcie wyobrazić sobie sytuację, w której istnieją kobiety i mężczyźni,
ale nie istnieje kobiecość i męskość. Co by się wówczas stało? Co by się
zmieniło, a co nie?

Nawiązując, czy fakt bycia kobietą wystarcza, by uważać się za kobiecą? Kto to
jest kobieta niekobieca? I czy prawdziwe jest stwierdzenie S. de Beauvoir „nie
rodzimy się kobietami, ale stajemy się nimi”? Jak pielęgnować naszą kobiecość?

wydaje się być ona tematem dość błahym i często poruszanym, także na forach,
ale tak naprawdę nikt nie potrafi jej zdefiniować, dla każdego oznacza ona co
innego (zwłaszcza dla mężczyzn ;)) Czy np. kobieta z wygoloną głową może być
kobieca? Chyba łatwiej jest zdefiniować męskiego i niemęskiego mężczyznę niż
kobiecą i niekobiecą kobietę...jak wam się wydaje?
    • cala_w_kwiatkach Re: "Nie rodzimy się kobietami, ale stajemy się n 04.05.06, 23:53
      ojejku brzmi jak pytanie maturalne;)

      ehehe a tak na powaznie, to zastanowie sie nad tym jutro...:*

      p.s. ale czuje, ze cos w tym jest...
      • n_nicky Re: "Nie rodzimy się kobietami, ale stajemy się n 04.05.06, 23:57
        heh, no właśnie ja się zastanawiam od kilku dni :) tzn. dostałam wtedy ankietę
        od koleżanki do jej pracy zaliczeniowej i odpowiadając na każde kolejne pytanie
        miałam coraz większy mętlik w głowie ;) odpowiedziałam na wszystko, ale i tak
        nadal nad tym myślę, stąd pomysł na wątek
        • dorianne.gray Re: "Nie rodzimy się kobietami, ale stajemy się n 05.05.06, 00:05
          Simone chodziło raczej w tym stwierdzeniu o "gorset kobiecości", w który
          jesteśmy wtłaczane od chwili narodzin...
    • bitch.with.a.brain Re: "Nie rodzimy się kobietami, ale stajemy się n 05.05.06, 08:18
      bycie kobieta to sprawa biologiczna
      Kobiecosc to sprawa kulturowa - w jednej kulturze kobieca bedzie dlugowlosa
      pani, w innej łysa z krążkiem w wardze lub z dłuuugą szyją.
    • aserath Re: "Nie rodzimy się kobietami, ale stajemy się n 05.05.06, 09:48
      Cytat piękny, ale kobiecości raczej nie można zdefiniować. To tak jabyśmy
      chcieli zdefiniować "Piękno" . Wsyzstko to są kwestie indywidualne, gustu,
      nawyków, wyobrazen.
      Bywa ze kobieta ubiera się zupełnie przeciętnie, ale... jest kobieca, bo
      zwyczajnie jest w niej to cos/ pozbawiajac nas romantyzmu, moznaby powiedziec ze
      to odpowiednia ilośc hormonów czyni nas atrakcyjnymi (a wiec rowniez kobiecymi)
      bądź nie.
      Aż chce sie powiedziec: I bądź tu czlowieku mądry! :D
    • aiczka Re: "Nie rodzimy się kobietami, ale stajemy się n 05.05.06, 10:38
      > Czy np. kobieta z wygoloną głową może być
      > kobieca?
      Moim zdaniem nawet bardzo. To zależy od reszty jej urody. Np. takie delikatne
      rysy wreszcie nie przyćmione burzą włosów... A zauważmy, że bodajże Masajki
      zasadniczo chodzą bez włosów. Gdyby przez to były niekobiece, Masajowie dawno by
      wyginęli.
    • mpicnic Re: "Nie rodzimy się kobietami, ale stajemy się n 05.05.06, 11:28
      mysle ze kobiecosc to sprawa kulturowa, i faktycznie wymaga odnalezienia jej w
      sobie. Stawanie sie kobieta to proces na ktory wplywa wiele czynnikow. Miedzy
      innymi to, czy kobieta czuje sie piekna ze soba, czy dane jest jej odczuc ze
      otoczenie ja akceptuje. Bardzo fajne zdanie :)

      ---------------------------
      www.feelbeautiful.eu
    • merwinka Re: "Nie rodzimy się kobietami, ale stajemy się n 05.05.06, 11:34
      No własnie jest odwrotnie : rodzimy się kobietami, ale świat wymaga od nas
      męskości i z czasem zatracamy swoja naturalna kobiecość, niestety. A jesli
      troche tej kobiecości w nas wciąż drzemie, to jest ona systematycznie tłamszona
      przez różnorakich męskich szowinistów i rożnorakie męskopodobne matrony.
      Kobieta musi być podległa mężczyźnie - w naszych czasach niewiele się zmieniło :
      (
      • mpicnic Re: "Nie rodzimy się kobietami, ale stajemy się n 05.05.06, 11:39
        ejze, czy naprawde jest tak zle? Byl taki moment, ze kobieta musiala wszystkim
        udowodnic ze moze scigac sie z mezczyznami, ze bedzie od nich lepsza, bedzie
        walczyc i wygrywac w grze na meskich zasadach. To skrajnosc w druga strone. A
        czy teraz swiat nie wymaga empatycznej kobiecosci? Kobiecosc czyli uwodzenie i
        dzialanie swoimi wdziekami po to aby w gruncie rzeczy osiagnac to czego sie
        chce?

        ---------------------------
        www.feelbeautiful.eu
Pełna wersja