Czas na rozstanie??

05.05.06, 12:25
Jestem w trudnej sytuacji, z którą nie mogę sobie poradzić. Mam 28 lat, z
facetem jestem od dwóch lat. W lipcu ubiegłego roku się "oświadczył" -
byliśmy w dyskotece, wyszliśmy na dwór i poprosił mnie o rękę. Trochę to
nietypowe jak dla mnie. Nie wymagam pierścionka, kwiatów, ale mogło być
trochę inaczej. Potem wielokrotnie wracał do tematu ślubu, prosił żebym
odstawiła tabletki. Zgodziłam się. W czerwcu bronię doktoratu, więc
postanowiłam, że od maja "idziemy na żywioł" Prosił żebym wyznaczyła datę ś.
Wybrałam 3 czerwca, zgodził się (tylko nikomu o tym nie mówiliśmy). Ale...
święta spedził z kolegami, coraz rzadziej sie spotykamy... Po świetach byłam
zła, więc zadzwoniłam, że ślub w czerwcu to kiepski pomysł... przyznał mi
rację. Jest mi potwornie przykro. Czuję się ignorowana. Co z tego, ze
powtarza, ze mnie kocha, skoro nie szanuje i nawet nie ma dla mnie czasu....
Chyba czas sie rozstać. Ale to takie bolesne...
    • wesola_kicia Re: Czas na rozstanie?? 05.05.06, 12:33
      nie ma nic gorszego,jak ignoracja parnera,wiem co to za ból.Staram się (a raczej
      starałam )się z nim o tym porozmawiać,ale mówił,że jest wszysto ok ,że kocha i
      tęskni.Po długich namysłach dochodze do wniosku,że z facetami trzeba obchodzić
      się jak z dzieckiem,i nie można im ustępować.Skoro rozmowy nic nie
      dają,potrząśnij nim.Zacznij Ty ,go ignorować,nie dzwoń nie pisz,może coś pomoże.
      • marynia281 Re: Czas na rozstanie?? 05.05.06, 12:44
        Nic nie pomoże, bo już przez ten etap przeszłam. Widzialam go na festynie z
        okazji 3 maja - cześć i tyle.... Tak się nie traktuje jak by nie było
        narzeczonej. A najsmieszniejsze jest to, ze mieszkamy w jednej miejscowości a
        spotykamy sie raz na tydzień:(
        • wesola_kicia Re: Czas na rozstanie?? 05.05.06, 13:07
          jak znajdziesz czas zobacz poczte
          • olala74 Re: Czas na rozstanie?? 05.05.06, 15:01
            hej, mam ten sam problem, spotykam sie z facetem krocej niz Ty ale on juz
            zaczyna mnie olewac;// coraz rzadziej pisze, dzwoni.,,ostatnio przez 5 dni
            bylismy razem i bylo super..nastepnego dnia koniec sielanki..pojechalismy do
            jego rodzicow, przy rodzince zachowywal sie jakbym byla kolezanka jesgo
            siostry...boze ale mi glupio bylo i przykro..moze sie wstydzi mnie ze za
            spokojna jestemn;O mowie Wam mam chyba wole pobyc sama,juz nic nei rozumiem;O
            ja tam koncze z nim!!! albo biale albo czarne, neich sobie szuka
            idealu!!!!!!!!!!
            • sama24 Re: Czas na rozstanie?? 05.05.06, 16:14
              Zastanawiam się ile lat mają wasi faceci?? Czy to kwestia wieku czy może
              charakteru?
        • livian Re: Czas na rozstanie?? 05.05.06, 16:24
          > Widzialam go na festynie z
          > okazji 3 maja - cześć i tyle....

          No, to faktycznie dość specyficzne zachowanie jak na zakochaną parę, która za
          miesiąc bierze slub... Moze lepiej wyjaśnic sobie sprawę już teraz, zwrócić
          sobie wolnosci, pocierpieć i potem zacząć nowe zycie; po co masz być
          nieszcześliwą żoną, pytac za pare lat jak sie składa pozew o rozwód.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja