Dlaczego dopiero teraz mi o tym mówi????

06.05.06, 09:05
Poznaliśm się rok temu....Nigdy nie sądziłam że doświadczę takiego ogromnego
przeszywającego wskroś
bólu...Zadaję sobie pytanie dlaczego?Co ze mną jest nie tak?Co robię żle?
Dlaczego akurat ja?
Poznałam faceta którego pokochałam co z tego skoro on nie odwzajemnia moich
uczuć,tylko dlaczego to tak boli,czy wisi nade mną jakieś fatum,dlaczego nie
mogę być z kimś kogo bardzo kocham?
Mam 25 lat a czuję jakby nastąpił mojego życia kres,czuję że już nic nie
ucieszy mnie po prostu moje serce pękło gdzieś.Zresztą całe moje życie to
porażka!!!ciągle nieodwzajemnione uczucia,cierpienia,strata bliskich ludzi
itd.Pisząc o tym wszystkim mam wrażenie że robię to chaotycznie gdyż brakuje
mi słów aby wyrazić mój ból...Nawet nie wiem jak długo będzie to trwać...Czy
warto sie tak męczyć?Kocha się kogoś,poświęca mu się swój czas,serce,życie
mając nadzieję, że on też kocha a on oświadcza jak gdyby nic że ma żonę, 10
letnią córkę...Dlaczego wcześnie mi tego nie powiedział? dlaczego? Mało tego
on po prostu nigdy mnie nie kochał.Czy byłam aż tak ślepa żeby angażować sie
w związek który nie miał przyszłości?Byłam w jakimś amoku,snułam plany że
będziemy razem,będzie moim mężem,będziemy miec dzieci a on oświadcza mi że ma
rodzinę dlaczego zmarnował mój czas?moję życie zamarło...ńie potrafię wymazać
go z pamięci.Ja pokochałam go całym sercem i nawet każde cierpienie
przetrwałam pocieszając sie słowami co z tego ze muszę tak cierpieć skoro mam
kogos kogo kocham...Nawet odejście na drugi świat moich drogich przyjaciól i
bliskich przetrwałam,bo miałam kogos kogo pokochałam mimo że nigdy nie miał
dla mnie czasu...teraz rozumiem ze to wszystko było moim złudzeniem bo nigdy
go nie miałam,i jeszcze to ostatnie spotkanie odarło mnie ze złudzeń...ON
NIGDY NIE BĘDZIE ZE MNĄ ON MNIE NIE KOCHA!!!!!!Dlaczego nie wiedziałam
wcześnie że jestem skazana na samotność!!!!! On po roku znajomości wyznaje mi
że jest zaskoczony:Oto jego słowa:

" Bardzo byłem zdziwiony o waszych poważnych ideach o byciu razem. Dla mnie
to nie jest wybór (mieszkać) w Polsce i i nie mam życie (długotrwałość)
monotonu (odcień). Jeżeli wy rzeczywiście macie takie być może nie jest
dobre abyśmy się spotykali. JA nie chcę dawać wam fałszywej nadziei i JA
wolę inne życie (długotrwałość.

DLACZEGO NIE POWIEDZIAŁ MI WCZEŚNIEJ ŻE NIC Z TEGO NIE BĘDZIE?Nie
angażowałabym się w coś o nie ma nadziei.....a teraz to tylko ból,cierpienie
i smutek.............
    • menk.a Re: Dlaczego dopiero teraz mi o tym mówi???? 06.05.06, 09:18
      bo nie pytałaś, a może zapomniał? ;))
      a poważnie na nieszczęśliwą miłość czy jakiekolwiek płytsze uczucie nie ma
      lekarstwa, wiem z doświadczenia ( o miłości nie mam [pojęcia) :) uszy i biust
      do góry;]
      • zanilk Re: Dlaczego dopiero teraz mi o tym mówi???? 06.05.06, 10:01
        bo nie był konstruktywny jak ja, która zawsze mówi-nic z tego nie będzie. a
        potem można mieć pretensje do siebie:)
    • kielczow2003 Re: Dlaczego dopiero teraz mi o tym mówi???? 07.05.06, 23:53
      Szkoda mi Ciebie naprawde nie wnikam w sytuacje bo jej nie znam ale jezeli moge
      cos powiedziec to dam ci taka rade, jako facet.
      Jezeli chcesz w zyciu pokochac kogos tak naprawde to zapomniej o milosci na
      jakis czas odnajdz siebie skoncentruj sie na swoich zyciowych sprawach rozwijaj
      sie i wtedy milosc przyjdzie sama naprawde. a na chora milosc najlepsza jest
      samotnosc, poszukaj siebie w sobie zapomnij i znajdz inny sposob na zycie, to
      uczucie minie zobaczysz. i bedziesz jeszcze szczesliwa.
      dziecinko glowa do gory!!!!!
      • agniecha_zal Re: Dlaczego dopiero teraz mi o tym mówi???? 10.05.06, 14:33
        Byłam kiedyś w podobnej sytuacji, tylko ja o fakcie posiadania rodziny
        dowiedziałam się przez przypadek...
        było to kilka lat temu i dałam radę przetrwac te wszelkie emocje, które we mnie
        były, a było ich sporo...
        Faktycznie skoncentrowanie sie na sobie pomaga. Wzielam sie za samorealizacje.
        Jestem teraz inna osoba, ale..
        milosc jeszcze do mnie nie przyszla.. i (pozytywne) ale..
        nauczyłam się patrzec na świat z uśmiechem, cieszyć się z najdrobniejszych
        spraw, rzeczy.. i nie myśleć o tym co było..
    • arenda27 Re: Dlaczego dopiero teraz mi o tym mówi???? 10.05.06, 14:18
      Staram się zająć czymś konkretnym ale moje myśli krążą wokół Niego.Jak odszukać
      sens życia?Czym się zająć aby zapomnieć.Dlaczego juz nic co dawniej nie sprawia
      mi przyjemnośći wręcz przeciwnie...On wszystko zabrał razem z moją
      radością,marzeniami...Jak to odzyskać?
      • alpepe Re: Dlaczego dopiero teraz mi o tym mówi???? 10.05.06, 14:21
        zamiast się cieszyć, że miałaś (przynajmniej na pozór) na kim się oprzeć w
        trudnych chwilach, to ty się martwisz.
        Życie już takie jest.
    • helaraja Re: Dlaczego dopiero teraz mi o tym mówi???? 10.05.06, 14:24
      Czegoś nie doczytałam? Dlaczego Waszych planach? Skąd ta liczba mnoga?
      • arenda27 Re: Dlaczego dopiero teraz mi o tym mówi???? 10.05.06, 14:30
        To jest tłumaczenie na polski on nie jest polakiem!
    • haikara Re: Dlaczego dopiero teraz mi o tym mówi???? 10.05.06, 14:32

      A czy rozmawialas z nim o swoich planach i marzeniach wzgledem
      niego? Bo jak bylo tak dobrze to dlaczego jest tak zle?


      HaiK
    • kryzolia Re: Dlaczego dopiero teraz mi o tym mówi???? 10.05.06, 14:51
      MOże CIę kochał, tego nie wiesz. Masz zaledwie 25 lat, znajdx w sobie tyle
      złości aby definitywnie wyrzucić ze swojego życia. Ani się spodziejesz
      znajdziesz kogoś wartosciowego, życie tak właśnie jest zbudowane, ze składa się
      z wielu doświadczeń, które nas ucza - to jest Twoje kolejne doświadczenie,
      będziesz o nie mądrezjsza.
    • bri Re: Dlaczego dopiero teraz mi o tym mówi???? 10.05.06, 15:08
      Współczuję bólu i cierpienia. Ale jak to możliwe, że przez rok się nie
      zorientowałaś, że coś jest nie tak????
      • sagis Re: Dlaczego dopiero teraz mi o tym mówi???? 10.05.06, 16:26
        bri napisała:

        > Współczuję bólu i cierpienia. Ale jak to możliwe, że przez rok się nie
        > zorientowałaś, że coś jest nie tak????

        -----
        Bo miłość jest ślepa i chce ufać.
        A, taki drań może umieć też bardzo dobrze ukryć prawdę o sobie.
        Na odległość jeszcze łatwiej oszukać.
        Dowód, że nawet kochając trzeba mieć zawsze oczy i uszy szeroko otwarte.
    • sagis Swinia nie facet. 10.05.06, 16:30
      Każde cierpienie czegoś uczy.
      Widocznie to przygotowuje Ciebie do spotkania kogoś wspaniałego, któremu
      będziesz mogła zaufać i oddać mu serce.
      Zaufanie jednak zawsze musi być ograniczone, jak sama już nauczyłaś się.

      "źli ludzie uczą nas docenić tych dobrych".
      • a.bc Re: Swinia nie facet. 10.05.06, 17:39
        Wiesz co jestem po twojej stronie ale przychodzi mi do głowy pytanie dlaczego
        wcześniej tego nie przewidziałaś?
        Ja wiem wielka lov ale w człowieku zawsze siedzi jakiś mały krasnal , który
        mówi uwazaj
    • ania.downar Re: Dlaczego dopiero teraz mi o tym mówi???? 10.05.06, 18:32
      ... kurcze.... jeszcze napisz, ze poznalas go przez internet i az raz sie
      spotkaliscie....

      Sluchaj, zycie juz takie jest i trzeba je w tej formie polubic.
    • raptusinska Re: Dlaczego dopiero teraz mi o tym mówi???? 10.05.06, 19:22
      arendo, przykro mi, ze tak sie stało w Twoim zyciu, coz - jedyne, co moge
      powiedziec - wybacz sobie - zajmij sie tym od teraz, od juz.

      Przed kilkoma laty hmm, pewien męzczyzna, ktory (teraz to wiem), chcial mnie
      nabrac - zanim zdecydowalam sie z nim "byc" ( choc to za duze slowo, bo chodzilo
      o seks), "wyzna", ze ja mam zdecydowac, bo jest rozwiedziony, ma dwie corki i
      takie tam... Dalam sie nabrac, bo wydawalo mi sie glupie wolac wyrok sądu:)))
      hahahaha, powiedzcie, czy tak to trzeba robic?:)
      W kazdym razie cos mi brzydko pachnialo. Po pierwsze moj piekny lancuszek, ktory
      wymusil ode mnie, kiedy jechal " do mamy" na swięta - nigdy nie wrocil... Po
      drugie, kiedy nie majac dostepu do telefonu poprosil mnie o to, bym zadzwonila
      do bylej zony - dotyczylo dziecka, ale mialam podac,ze dzwonie z pracy. Poszlam
      w cho... Oczywiscie zadzwonilam, bo chodzilo o dziecko.
      Potem byl jeszcze na tyle bezczelny, ze przez 3 lata dzwonil co jakis czas i
      dopytywal, czy go kocham...:)
      Przeszedl mi z nim razem jednak "pociag" jakikolwiek do męzczyzn, tyle.
      Mala, nie lam sie.
    • arenda27 Re: Dlaczego dopiero teraz mi o tym mówi???? 10.05.06, 22:26
      Wiem że rozpamiętywanie nic nie da...Być może on wiedział że nic między nami
      nie będzie,a może chciał tylko wykorzystać okazję sama już nie wiem.Jak mogłam
      do tego dopuścić tym bardziej że zawsze jestem wyczulona na fałsz i zawsze
      miałam dystans do tego co mówią faceci a teraz dałam zmarnować sobie życie.a
      teraz nie potrafię nic ze sobą zrobić.Moja matka mówiła mi abym nie ufała
      holendrom bo oni potrafią bałamucić nic więcej,a ja go broniłam a teraz to już
      za póżno zrsztą nigdy nie segregowałam ludzi ze względu na pochodzenie,dla mnie
      był facetem za którego oddałabym życie a teraz właśnie mi je zabrał...

      P.S nie poznałam go przez internet tylko podczas jego pobycie w Polsce.Po
      drugie dużo rozmawialiśmy ze sobą.Pytałam go czy ma kobietę już na początku
      naszej znajomości mówił ze mieszka sam a o córce to już nie wspomniał.No i jego
      ostatni list do mnie że moje zycie jest nudne i monotonne i że jeżeli mam
      takie wobec niego plany to lepiej abyśmy się nie spotykali...I jak go wymazać
      z pamięci???????????
      • sagis Czas leczy rany. 11.05.06, 08:47
        arenda27 napisała:

        I jak go wymazać z pamięci???????????
        ---------
        Zajmij się czymś ciekawym, aby zajęcie pochłonęło Twoje myśli.
        Spotykaj się ze znajomymi. Jest wiosna i lato zbliża się, także można robić
        wiele ciekawych rzeczy.
        Z czasem zapomnisz. Tylko nie rozstrząsaj już tego wszystkiego. Ludzi nie
        poznaje się w necie.
        On chciał zabawić się, tylko na szczęście byłaś wobec niego szczera.
        Dzięki temu właśnie szybko dowiadujemy się, kto kim jest i jakie ma zamiary.
        Gdybyś nie była szczera ze swoimi uczuciami wobec niego, to dałabyś mu możliwość
        dłuższego oszukiwania Ciebie. Pewnie więcej czasu na niego zmarnowałabyś i
        trudniej byłoby Ci to skończyć. A, tak kompletnie zerwij z nim kontakt. Wrzuć
        jego adres mailowy do spamu, aby w razie czego, jak żonka nie będzie zaspokajać
        go, nie pisał do Ciebie. Zniszcz wszystko co z nim jest związane, aby nic nie
        przypominało Ci o nim i abyś mogła szybciej zapomnieć o nim.
        Niektórzy faceci tacy są, ale nie wszyscy.
        Tylko wyraźne wyznaczanie swoich granic pomoże poznać tego uczciwego.

        Czas leczy rany.
    • szefu13 Re: Dlaczego dopiero teraz mi o tym mówi???? 10.05.06, 22:31
      No więc faceci w takiej sytuacji robią tak: idą się upic, do burdelu, a
      następnie klina klinem, czyli poluja na inna panienkę. Z kolei dziewczyny, to
      jakby tak samo ... :))))))))))))))))))))))))) Tylko z tym burdelem jest
      trudność :))).
    • arenda27 Re: Dlaczego dopiero teraz mi o tym mówi???? 11.05.06, 09:52
      Wymazałam jego numer telefonu,adres meilowy i jego wszystkie listy.Teraz chcę
      go wymazać z pamięci. Chciałabym zając się sobą tylko nie wiem od czego
      zacząć...Spotykam się z przyjaciółmi ale to daje tylko krótkotrwałe
      znieczulenie bo zawsze wracają wspomnienia.Jak tylko chcę zrealizować jakiś
      plan to nie starcza mi sił aby doprowadzić go do końca.On pochłonął całą moją
      energię...
      • sagis Re: Dlaczego dopiero teraz mi o tym mówi???? 11.05.06, 10:29
        arenda27 napisała:

        Spotykam się z przyjaciółmi ale to daje tylko krótkotrwałe
        > znieczulenie bo zawsze wracają wspomnienia.Jak tylko chcę zrealizować jakiś
        > plan to nie starcza mi sił aby doprowadzić go do końca.On pochłonął całą moją
        > energię...
        ----------

        To minie. Z czasem będziesz coraz mniej o nim myśleć i zapomnisz o nim.
        Nie warto zaprzątać takim draniem swojej głowy.
        Odpoczywaj i korzystaj z energii słoneczka. Ono dodaje energii.
        Możesz np. chodzić opalać się i odpoczywać z radiem, czy walkmanem na uszach.
        Zagłuszysz muzyką myśli o złej przeszłości.
        Nie pielęgnuj dobrych chwil o tamtym. To były tylko chwile i jak złudne.
        Pamiętaj, że kiedy słodził Ci, to oszukiwał Ciebie.
        Spotkasz z czasem tego, który będzie szczery wobec Ciebie i szczerze pokocha Cię.

        Nie patrz na to co było, tylko co jest przed Tobą. Patrz w przyszłość:-)
        Myśl optymistycznie o przyszłości.
        Nasze myśli, a później pozytywne czyny ją przywołują:-)

        Mężczyzna jest jak autobus. Zawsze będzie następny.
        Teraz pobądź sama, a miłość pojawi się nieoczekiwanie, jak będziesz gotowa na nią:-)
        Nie szukaj na siłę kogoś, bo jedynie przez niezaleczone rany możesz spotkać
        znowu nieodpowiedniego, albo zniszczyć nową miłość.
    • milana26 Re: Dlaczego dopiero teraz mi o tym mówi???? 13.05.06, 11:00
      Staram się wziąć w garść.Tylko od czego zacząć?dzisiaj może starczy mi sił i
      wyjdę na swieże powietrze może na działkę/wezmę książki które tak kocham i
      spróbuję się na nich skupić.Myślę aby coś zrobić dla siebie aby poprawić sobie
      nastrój.Zastanawiam się tylko co?
    • maialina1 przepraszam ze 13.05.06, 11:07
      Przepraszam ze ja nie na temat, ale dlaczego on pisze "wy"?
      Wy czyli ty i kto?
      Nie rozumiem.
      • maialina1 Re: przepraszam ze 13.05.06, 11:08
        Aha, sorry, juz doczytalam.
        PS. nie jest Polakiem, nie mieszka w Polsce, "nie ma dla ciebie czasu",
        generalnie domyslam sie ze rzadko sie widujecie...
        Coz, stwierdzam jasno ze milosc jest SLEPA. Bo nie rozumiem jak inaczej mozna
        byc tak slepym zeby pewnych rzeczy nie zauwazyc.
    • arenda27 Re: Dlaczego dopiero teraz mi o tym mówi???? 21.05.06, 19:01
      Wiem że poprzednim tygodniu facet(którego kocham) był w moim mieście w sprawach
      służbowych,szczerze powiedziawszy to marzyłam aby się z nim spotkać niestety
      nie odezwał się...Wiem że tak będzie lepiej dla Mnie ale ten ból nie pozwala mi
      o nim zapomnieć...Wyjechałam na weekend z przyjacielem ale to nie pomaga...On
      ciągle powraca w moich myślach,on nie pozwala mi żyć normalnie.Ten ból jest nie
      do zniesienia........................
      • oollaa3 Re: Dlaczego dopiero teraz mi o tym mówi???? 21.05.06, 20:15
        Dziękuj Bogu , ze się nie odezwał. Tak jest lepiej, wierz mi.
        Potrzeba Ci czasu, może to być nawet rok, ale za kilka miesięcy niewidzenia się
        będzie Ci nieco lżej.
        Wyjeżdżaj na wypady, gdzie się da, nawet jakby miało być beznadziejnie. Zmuszaj
        się.
        to jedyne wyjście.
        • arenda27 Re: Dlaczego dopiero teraz mi o tym mówi???? 21.05.06, 21:37
          "żyj z całych sił i uśmiechaj sie do ludzi bo nie jesteś sam......"
          przypominają mi sie słowa pewnej piosenki......żeby umieć żyć bez znieczulenia"
          Staram się ze wszystkich sił ale ta cholerna pustka której nie mogę zapełnić.To
          mnie niszczy od wewnątrz,mam ochotę wykrzyczeć to światu ale ten żal jest nie
          do opisania.....
Inne wątki na temat:
Pełna wersja