Gość: brzoskwinka
IP: *.wlop.ppp.polbox.pl
02.01.03, 23:31
wlasnie oddaje sie wdziecznej lekturze ksiazce o powyzszym tytule, autorstwa
Natalie Angier.
Ksiazka jest dosc "filozujaca", niektore aspekty sa ciekawe, inne troche
nuzace. Wszystko oczywiscie o kobiecie :-)
Mam zastrzezenia co do jednej poruszonej tam kwestii. Ciekawa jestem co o tym
wiecie:
Pokarm kobiety dla dziecka - czyli po prostu mleko - jest to POT wydzielany
przez piers!
Dla mnie brzmi to jak wierutna bzdura, i skoro cos takiego jest w tej ksiazce
napisane to podwaza sens calej jej tresci.
Czy to jest prawda??