Co Wy na to?????

IP: *.atcom.net.pl / 195.234.189.* 03.01.03, 08:30
Witajcie,
Opowiem Wam pewna historie. Od jakiegos czasu przez Gadu Gadu rozmawiam z
facetem, ktory pracuje w tym samym biurowcu co ja....z tym, ze ja do wczoraj
nie wiedzialam kim on jest. Pisal, ze mu sie podobam, ze obserwuje mnie
prawie od dwoch lat...Z jednej strony bylo to mile...z drugiej troche
niepokojace. Wreszcie ujawnil sie...i wiecie co jest to maz dziewczyny z
ktora siedze w pokoju, do rego ona jest w ciazy!!!!!!!!!
Do dzis nie moge sie z tego otrzasnac....on proponuje mi romans!!! Przeciez
to szalenstwo!!!
Co Wy na to??

Pozdrawiam Cieplo,
J.
    • lyche1 Re: Co Wy na to????? 03.01.03, 08:37
      Jeśli chodzi o net- to po prostu brawura, jeżeli o real - okropieństwo. Postaw
      się w sytuacji tej dziewczyny. Chciałabyś być na jej miejscu?
      • mike_mike Re: Co Wy na to????? 03.01.03, 09:46
        lyche1 napisała:

        > Jeśli chodzi o net- to po prostu brawura, jeżeli o real - okropieństwo.
        Postaw
        > się w sytuacji tej dziewczyny. Chciałabyś być na jej miejscu?

        No co Ty, przecież on nie chce od niej odejść - proponuje tylko romans...
        A autorka, skoro zastanawai się nad przyjęciem tej propozycji... Cóż, to wydaje
        o niej wiadectwo.
        • lyche1 Re: Co Wy na to????? 03.01.03, 10:04
          mike_mike napisał:

          > No co Ty, przecież on nie chce od niej odejść - proponuje tylko romans...
          Nie uważasz że to okropne? Z punktu kobiety ciężarnej?
          • mike_mike Re: Co Wy na to????? 03.01.03, 10:11
            lyche1 napisała:

            > mike_mike napisał:
            >
            > > No co Ty, przecież on nie chce od niej odejść - proponuje tylko romans...
            > Nie uważasz że to okropne? Z punktu kobiety ciężarnej?

            Tak to okropne. Ale według mnie (to oczywiście męski punkt widzenia), znacznie
            okropniejsze jest to, że koleżanka tej kobitki zastanawia się nad przyjęciem
            tej propozycji (tak zrozumiałem z postu).
            Trzeba sprawdzić z jakiego IP pisze i donieść tej ciężarnej jakie koleżanki ma
            w pracy...
            • lyche1 Re: Wiesz 03.01.03, 10:30
              kiedyś moja najlepsza przyjaciółka wywinęła taki numer, z tym, że facet był w
              posiadaniu 2-m-cznego bobaska. Tragedia. Znam to z obu stron, bo jego żonę też
              znałam
              • mike_mike Re: Wiesz 03.01.03, 10:33
                lyche1 napisała:

                > kiedyś moja najlepsza przyjaciółka wywinęła taki numer, z tym, że facet był w
                > posiadaniu 2-m-cznego bobaska. Tragedia. Znam to z obu stron, bo jego żonę
                też
                > znałam

                Dziwne, że nie ma pomiedzy kobietami "solidarności zawodowej"... Ja mogę dużo
                mówić, ale chyba z mężatką nie poszedłbym na romans...
                Miękki jestem, żal by mi było jej męża...
                • lyche1 Re: Wiesz to tak jak ja 03.01.03, 10:46
                  A przyjaciółka już nie jest moją przyjaciółką
                  • mike_mike Re: Wiesz to tak jak ja 03.01.03, 10:53
                    lyche1 napisała:

                    > A przyjaciółka już nie jest moją przyjaciółką

                    No właśnie, ale co jeśli w grę wchodzi bardzo silne uczucie?
                    • lyche1 Re: Wiesz to tak jak ja 03.01.03, 11:03
                      mike_mike napisał:



                      > No właśnie, ale co jeśli w grę wchodzi bardzo silne uczucie?

                      Tak było w tym przypadku niestety. Dziś ona jest jego żoną. Ja w każdym bądź
                      razie nigdy jej nie usprawiedliwię.
                      • mike_mike Re: Wiesz to tak jak ja 03.01.03, 11:09
                        lyche1 napisała:

                        > mike_mike napisał:
                        >
                        >
                        >
                        > > No właśnie, ale co jeśli w grę wchodzi bardzo silne uczucie?
                        >
                        > Tak było w tym przypadku niestety. Dziś ona jest jego żoną. Ja w każdym bądź
                        > razie nigdy jej nie usprawiedliwię.

                        No tak, mnie jakoś do tej pory nikt tak nie zdradził... trudno jest mi wczuć
                        się w taką rolę...
    • popok Re: Co Wy na to????? 03.01.03, 08:54
      Myślę, że facet ma tupet - naprawdę. Osobiście nie lubię takich typków, unikam
      ich jak ognia.
      Cóż decyzja oczywiście należy do Ciebie ale mam wątpliwości czy taki związek
      może uszczęśliwić kogokolwiek.
    • grogreg Re: Co Wy na to????? 03.01.03, 09:17
      Istotne co Ty na to.
    • Gość: fikuska zajebac sqwiela !!!!! IP: *.devs.futuro.pl 03.01.03, 09:43
    • pajdeczka Re: Co Wy na to????? 03.01.03, 09:52
      Gość portalu: Jotka napisał(a):

      > Witajcie,
      > Opowiem Wam pewna historie. Od jakiegos czasu przez Gadu Gadu rozmawiam z
      > facetem, ktory pracuje w tym samym biurowcu co ja....z tym, ze ja do wczoraj
      > nie wiedzialam kim on jest. Pisal, ze mu sie podobam, ze obserwuje mnie
      > prawie od dwoch lat...Z jednej strony bylo to mile...z drugiej troche
      > niepokojace. Wreszcie ujawnil sie...i wiecie co jest to maz dziewczyny z
      > ktora siedze w pokoju, do rego ona jest w ciazy!!!!!!!!!
      > Do dzis nie moge sie z tego otrzasnac....on proponuje mi romans!!! Przeciez
      > to szalenstwo!!!
      > Co Wy na to??
      >
      > Pozdrawiam Cieplo,
      > J.

      ALE JAJA.
    • Gość: Lena Re: Co Wy na to????? IP: 213.25.39.* 03.01.03, 10:02
      Nad czym tu sie zastanawiac ! zawsze gdy mam jakas niecna propozycje od
      zonatego faceta mowie ze zapytam meza o zdanie bo on taki rozsadny i zawsze
      dobrze mi poradzi albo prosze o telefon do zony, jesli ona nie bedzie miala nic
      przeciwko temu to i ja sie zastanowie. Zawsze milo i z usmiechem. A fagasa
      omijam potem szerokim lukiem i z szerokim usmiechem /niech sie zastanawia czy
      smieje sie do czy z niego/.
      • Gość: Jotka Re: Co Wy na to????? IP: *.atcom.net.pl / 195.234.189.* 03.01.03, 10:20
        Dzieki za wasze opinie....ale uwierzcie....ja nie mam zamiaru wdac sie w ten
        romans. Jestem wsciekla na tego faceta, co za dupek! jak on ma czelnosc....a z
        drugiej strony zal mi jego zony...ze trafila na takiego typa.

        J.
        • lyche1 Re: Co Wy na to????? 03.01.03, 10:25
          No co Ty to zrozumiałe. Lepiej się nie zadawać z takim typem
    • perotin Pewnie jego kobieta boi sie, ze dzisius ujrzy nie 03.01.03, 13:00
      to co powinien, biedak juz nie moze bez seksu ;-)))
    • Gość: Ogniomistrz Re: Co Wy na to????? IP: proxy / *.radio.com.pl 03.01.03, 13:25
      Niech sobie kupi w sex shopie dmuchawca. Albo Ty mu kup. Jak nie masz kasy, to
      zorganizuj zrzutkę w firmie. Duze ogłoszenie w widocznym miejscu. Może żona się
      dorzuci?
      • Gość: Jotka Re: Co Wy na to????? IP: *.atcom.net.pl / 195.234.189.* 03.01.03, 14:34
        Gość portalu: Ogniomistrz napisał(a):

        > Niech sobie kupi w sex shopie dmuchawca. Albo Ty mu kup. Jak nie masz kasy,
        to
        > zorganizuj zrzutkę w firmie. Duze ogłoszenie w widocznym miejscu. Może żona
        się
        >
        > dorzuci?


        Super!!! Podoba mi sie ten pomysl :))))

Inne wątki na temat:
Pełna wersja