Jestem agresywna. Co robic?

07.05.06, 20:11
Mam chlopaka ktorego bardzo kocham. Spedzajac z Nim czas, czuje sie
szczesliwa. On rowniez powtarza ze jest Mu ze mna rewelacyjnie. Snujemy plany
malzenskie. Tyle ze to nie jest taka sielanka jak moze sie wydawac. Czasami,
srednio raz w tygodniu, przychodzi taka chwila ze chce wszytsko rzucic, zostac
sama, nie robic nic. To uczucie jest trudne do opisania, wydaje mi sie ze jest
to stan depresyjny. Tyle tylko ze jesli napotkam jakakowliek osobe na swej
drodze w tej zlej chwili, robie sie agresywna i okrutna. Ta osoba jest
najczesciej moj ukochany. Zaczynam sie klocic, a ja przeistaczam sie w
zupelnie inna osobe niz jestem nacodzien. Uzywam wulgazryzmow, wyrzucam
wszytskie rzeczy ktore dostalam od Niego, wyrzucam Go z domu, bije Go. Wiem,
ze ponosze za to calkowita odpowiedzialnosc, ale w tych chwilach ja naprawde
nad soba nie panuje. Prosze pomozcie! Gdzie moge szukac pomocy, w jaki sposob
sie leczyc? Dodam ze nie naduzywam alkoholu, narkotykow, nic. Jestem
wyksztalcna osoba, ktora przez otoczenie odbierana jest za mila i dobra osobe.
    • pawel.drozdziak Re: Jestem agresywna. Co robic? 08.05.06, 08:00
      Witam,

      Na terenie Warszawy moze Pani skorzystac z pomocy Poradni Psychoterapii
      Przeciwdzialania Przemocy w Rodzinie przy Belgijskiej 4 tel 825 12 12. Porady w
      tej placowce sa bezplatne. Jezeli mieszka Pani poza Warszawa mozna sie zglosic
      do jakiegokolwiek psychologa i przedstawic problem. Po rozmowie konsultacyjnej
      przekieruje Pania do odpowiedniego specjalisty.
      • pawel.drozdziak Re: Jestem agresywna. Co robic? 08.05.06, 08:02
        Poprawka w numerze telefonu. Prawidlowy numer to 845 12 12
        • mulinka Re: Jestem agresywna. Co robic? 09.05.06, 04:07
          wyslalam Ci ksiazke na skrzynke gazetowa
          pozdrawiam
          • isobel2 Re: Jestem agresywna. Co robic? 09.05.06, 19:56
            Mulinko! Niestety nie mam dostepu do konta gazetowego. moglabys mi podac tytul i
            autora tej ksiazki? bede wdzieczna
            • mulinka Re: Jestem agresywna. Co robic? 10.05.06, 18:42
              "Życie ze złością" Ron Potter-Efron

              ale jesli masz jakiekolwiek konto, to podaj mi je na moj e-mail na gazecie i
              przesle Ci ksiazke, mam ja on-line

              pozdrawiam
          • cubaro Re: Jestem agresywna. Co robic? 18.04.07, 21:04
            Proszę bardzo o książkę online, mam również problem z agresją, moją agresją, a
            mam 2 małych dzieci i ich przyszłość nie jest mi obojętna. Proszę na adres
            dorota@ct.com.pl
            • ewela791 Re: Jestem agresywna. Co robic? 14.05.07, 18:56
              ewelka79@tlen.pl
              Ten sam problem nie panuje nad sobą w stresujących sytuacjach. Mam dwuletnią
              córke i chce coś z tym zrobić.POMÓŻCIE!!!!
              • mulinka Re: Jestem agresywna. Co robic? 19.05.07, 04:56
                prosze o zwracanie sie o ksiazke na gazetowego maila
                teraz wyjezdzam i nie bede miala dostepu do kompa, ale po 15 czerwca wszystkim
                dosle
                pozdrawiam
        • isobel2 Re: Jestem agresywna. Co robic? 09.05.06, 19:40
          Dziekuje za odpowiedz. Nie mieszkam w Warszawie, ale zglosze sie do specjalisty
          w swoim miescie.
    • jeny21 Re: Jestem agresywna. Co robic? 10.05.06, 19:40
      Matko!! Przeczytałam Twoją historie....i tak jakbym czytała o sobie. Również
      mam chłopaka, którego bardzo kocham a już nie raz go zraniłam, obraziłam...Jak
      wpadam w szał (czasem bez powodu) to niepanuję nad emocjami, słowami. A potem
      jak ochłonę to dziwię się sobie jak mogłam tak postąpić. Że to nienormalne co
      robie. I wtedy mi go bardzo żal. Ale on wytrzymuje to bo kocha mnie. Niestety
      kiedyś doprowadze do tego, że w końcu odejdzie ode mnie. Trzymaj się Isobel2.
      Życze wytrwałości i więcej samokontroli...której niestety mnie brak. :((
      • mulinka Re: Jestem agresywna. Co robic? 13.05.06, 18:32
        jeny21 - jesli chcesz ksiazke, to napisz mi maila, wysle Ci
        • mulinka Re: Jestem agresywna. Co robic? 13.05.06, 18:32
          bo zagladam tu tylko od czasu do czasu (dlatego maila)
          :)
          • nie.ma.sensu Re: Jestem agresywna. Co robic? 01.06.06, 20:36
            Mulinko! Jeśli możesz, to wyśli mi tę książkę na maila gazetowego.
            Będę Ci bardzo wdzięczna, bo także borykam się z problemem własnej agresji.

            Pozdrawiam
            • laher Re: Jestem agresywna. Co robic? 04.06.06, 21:01
              a czy ja tez moge prosic o ta ksiazke?na maila gazetowego.dziekuje
              • mulinka Re: Jestem agresywna. Co robic? 04.06.06, 23:31
                wyslalam :)
                • isobel2 Re: Jestem agresywna. Co robic? 16.06.06, 10:49
                  Od lekarza dowiedzialam sie, ze przyczyna agresji moze lezec w tabletkach
                  antykoncepcyjnych. Odstawilam. Jest spokojnie od kilku tygodni.
                • nie.ma.sensu Mulinko - bardzo Ci dziękuję za wysłanie tej 23.07.06, 15:18
                  książki :)

                  Pozdrawiam :)

                  P.S. Przepraszam, że tak późno odpisałam, ale b. rzadko sprawdzam gazetową
                  pocztę.


                  • mulinka Re: Mulinko - bardzo Ci dziękuję za wysłanie tej 25.07.06, 00:37
                    nie ma sprawy
                    zawsze do uslug
                    :)
    • hellena8 Re: Jestem agresywna. Co robic? 30.06.06, 08:19
      Witam, ja mam podobny problem, tyle, ze ja nauczyłam sie nad tym panowac. Ja
      leczyłam sie na depresje i dość skutecznie, chociaż nadal czasami mam objawy.
      Jak mówi mój lekaż, z tego nie da się całkowicie sie wyleczyć ale mozna
      znacznie poprawić sytuacje. Radze ci zwrócic sie do psychiatry, nie oznacza
      to,że dostaniesz leki uspokajające, problem moze tkwić w fizjologii, np w
      naczyniach krwionosnych w mózgu. Napewno będą to też okreslone witaminy. tylko
      nie zwlekaj, żeby nie podjąc jakiejś decyzji, której będziesz żałować.
      pozdrawiam: Hellena8
    • betty88 Re: Jestem agresywna. Co robic? 30.06.06, 13:20
      Poczytaj na internecie o BPD-zaburzeniu osobowości.
      Zachowania te także spotykają osoby,które miały w domu ciężką sytuację
      rodzinną(alkohholizm,ogólnie patologia,itp..).Twoje problemy znam z autopsji i
      serdecznie współczuję.Ja ciągle nad sobą pracuję z różnymi skutakami.Pozdrawiam.
      • rybka_18 Re: Jestem agresywna. Co robic? 08.07.06, 14:35
        czy ja także mogłabym poprosić o książkę na gazetowy adres?:( problem jest mi
        niestety znany, mała sytuacja konfliktowa, a ja wpadam w szał:( .pozdrawiam
        dziewczyny,trzymajcie się!
        • nadya2 Re: Jestem agresywna. Co robic? 13.07.06, 19:55
          moze bierzesz tabletki antykoncepcyjne?bo ja zauwazylam ze odkad jebiore tez jestem agresywna ,szczegolnie w stosunku do mojego faceta
        • mulinka Re: Jestem agresywna. Co robic? 14.07.06, 18:08
          wyslalam
          :)
    • fuffje Re: Jestem agresywna. Co robic? 27.07.06, 00:00
      jejku, tak jakbym czytala niemal o sobie, co prawda ja nie jestem agresywna w
      sensie fizycznym, ale czasami odczuwam tak bardzo negatywne emocje do
      wszystkich dookola, irytuje sie strasznie malymi pie..mi i potem mam
      spieprzony dzien, co oczywiscie odbija sie na zwiazku. A raczej odbijalo sie,
      bo mnie moj facet w koncu zostawil:((( I pomyslec, ze ja to spieprzylam...
      Myslalam, zeby pojsc do jakiegos lekarza, bo sama widzialam, ze tak to dalej
      nie moze wygladac, coz, nie zdarzylam...
      Czy tez moglabym prosic o przeslanie tej ksiazki na maila gazetowego? Dzieki,
      moze cos pomoze, choc juz po ptakach:(
    • monaruda Do MUuuuuuuuuuulinki 17.08.06, 21:11
      Proszę Cię też bardzo o tę książkę Zycie ze złościa na gazetowego, byłabym
      wdzięczna. Pzdr
      • ka-ja9 Re: Do MUuuuuuuuuuulinki 03.09.06, 17:02
        Czy ja tez moge tą książkę. Ja z kolei mam tak ze mam napady szału w ktorych mysle ze bym byla w stanie kogoś zabić. Na codzien wydaje sie spokojna ale to nie jest prawda. Tak naprawde potrafie caly zepsuc sobie caly dzien bo ktos mnie zdenerwowal bo powiedzial cos w kolejce na przyklad. Nie denerwuje sie tylko jak jakos zareaguje...odpowiem chamsko albo cos takiego...wtedy jestem spokojna. Tylko staram sie nie odpowiadac bo jak juz odpowiem i ktos nie spasuje od razu mam ochote przywalic.
        Po za tym mam problem z tym ze panicznie boje sie smierci (jestem dopiero przed trzydziestka a takie mysli mam od dziecka) i to tak ze chce mi sie wyc i czasem kilka dni nie spie. Jakos na zewnacz funkcjonuje ale tylko mysle o tym ze kiedys odejde. Jezu chyba jestem nienormalna.
        Mam super prace, milego meza tylko we mnie cos jest nie dobrego. A na dodatek mam ostatnio ciagle jakies krwawe sny. Najgorsze jest w nich to ze czuje sie w nich bardzo dobrze (jak na przyklad robiue komus krzywde). macie jakies ksiazki na moj problem (Pojscie do psychologa odpada).
        • graffa Re: Do Mulinki 07.09.06, 08:01
          Czy możesz mi też wysłać tę książke na mojego maila gazetowego?Będe bardzo
          wdzięczna:))
          • berry1 Re: Do Mulinki 15.09.06, 13:01
            jesli mozna, ja tez poprosze na


            pozdrawiam

            • annag14 Re: Do Mulinki 13.10.06, 13:17
              Mulinko, ja równiez poprosze o książke. z góry dziekuje :)
              anulka77@interia.pl
              • mulinka Re: Do Mulinki 15.10.06, 23:13
                Dziewczyny, ostatnio rzadko zagladam na forum. Jesli ktos chce ksiazke, to
                prosze o wyslanie do mnie maila, wtedy pewnie szybciej zareaguje :)
                pozdrawiam

                p.s. zalegle prosby wlasnie zalatwiam
                • bszalacha Re: Do Mulinki 01.01.07, 18:37
                  Jak masz jeszcze te książką:bszalacha@wp.pl.Wyślij za pobraniem.Dziękuję
    • joanna10010 Re: Jestem agresywna. Co robic? 16.09.06, 20:44
      Jestem po tej drugiej stronie. Mój partner jest agresywny-słownie.Z byle powodu
      krzyczy na dzieci, na mnie. Jak sąsiad wejdzie mu w drogę, też oberwie mu się.
      Jak się zdenerwuje ma od razu podniesiony ton głosu, krzyczy na cały dom.Kiedy
      mu przejdzie, przeprasza. Wiem,że żle się z tym czuje. Był u lekarza, zapisał
      mu leki uspakajające, bo nawet żle sypia. Efektu nie widzę. Zauważyłam nawet,że
      on po takim "wywrzeszczeniu się" jest całkowicie spokojny, aż do następnego
      razu. Ostatnio niestety zdarza mu się to nazbyt często, co odbija się na naszym
      życiu. MULINKO, gdybym mogła Cię prosić o nadesłanie tej książki na maila
      gazetowego. Z góry dziękuję i pozdrawiam.
    • teresa104 Właśnie zamiarowałam założyć taki wątek:) 18.09.06, 13:02
      Biję. Już nie jego. Biję rzeczy. Jego stłukłam dwa razy. Czułam się oszukana,
      osamotniona. Wpadłam w szał. Drapałam, kopałam, nawalałam pięściami. Klęłam
      najszkaradniej dopytując się o to, czemu mnie tak zranił. On zaś jest
      człowiekiem najspokojniejszym pod słońcem, łagodnym, delikatnym. Tylko stał,
      osłaniał się przed ciosami, czasem jęknął. Potem przysiadł, potem leżał i nadal
      poza smutnym i cichym "to boli, już rozumiem" nie mówił nic. Przestraszyłam się
      sama siebie, swojej reakcji, tego, że nie mogę i NIE CHCĘ przestać. Czułam, że
      mogłabym go za.ebać na smierć - taka jest prawda.
      2 epizody w ciągu 4 lat - niby mało, ale o dwa za dużo.
      Postanowiłam, że nigdy więcej. Ale złość, agresja, szał zostały. Teraz dostaje
      się gratom - kubki, talerze, donice, wazony, ostatnio jego kolekcja
      wilgotnościomierzy wylądowała w misce z wodą. Najgorsze jest to, że robię
      to "na zimno", dobieram rzeczy tak, żeby POTEM nie było mi żal. Kubki tłukę
      młotkiem na stole, albo parapecie, żeby nie zniszczyć terakoty. Nie ruszę
      swoich ulubionych filiżanek, choć są najbardziej pod ręką. Ale czuję, że MUSZĘ,
      muszę to zrobić, jakoś się wyładować.
      Boję się siebie, boję się, co mogłabym zrobić dziecku, gdybym takowe miała.
      On puścił w niepamięć. Naczynia odkupujemy. Wilgotnościomierze naprawił.
      Teresa, Łódź.
      • mgla_jedwabna Re: Właśnie zamiarowałam założyć taki wątek:) 28.12.06, 02:34
        spokojnie, ulubione filizanki jeszcze sa cale to i dziecku nic nie bedzie.
        fizycznie, bo ze strona psychiczna tej sprawy lepiej wybierz sie do specjalisty
    • olzi Re: Jestem agresywna. Co robic? 26.09.06, 11:26
      ja tez proszę o książkę na gazetowego:)
      pozdrawiam
    • mininiusia Re:bylam zolza dawno temu teraz wraca 01.12.06, 21:26
      Witam,chce tylko powiedziec ze ja tez kiedys bylam,moze nie agresywna ale
      rzucalam wszystkim i krzyczalam potem minelo gdy moj chlopak zaczal mnie
      przytulac zamiast krzyczec na mnie,po jakims czasie gdy zostal moim mezem i
      poprotu mnie nie zauwazal a jak plakalam to powiedzial rycz to mnie nie rusza
      znow mia;lam takie ataki wscieklosci jakas pani przypadkiem poznana powiedziala
      ze to przez to ze nie mialam ojca ale ja niewiem.teraz mam wielki problem mozer
      nawet ze soba.apeluje zwracajcie uwage na wszelkie waszemysli i zachowania nie
      zostawiajcie tego bo tk to moze byc pozno i konczyc sie brakiem przyszlosci ehhh
    • kali301 Re: Jestem agresywna. Co robic? 07.12.06, 13:29
      isobel2 napisała:

      > Mam chlopaka ktorego bardzo kocham. Spedzajac z Nim czas, czuje sie
      > szczesliwa. On rowniez powtarza ze jest Mu ze mna rewelacyjnie. Snujemy plany
      > malzenskie. Tyle ze to nie jest taka sielanka jak moze sie wydawac. Czasami,
      > srednio raz w tygodniu, przychodzi taka chwila ze chce wszytsko rzucic, zostac
      > sama, nie robic nic. To uczucie jest trudne do opisania, wydaje mi sie ze jest
      > to stan depresyjny. Tyle tylko ze jesli napotkam jakakowliek osobe na swej
      > drodze w tej zlej chwili, robie sie agresywna i okrutna. Ta osoba jest
      > najczesciej moj ukochany. Zaczynam sie klocic, a ja przeistaczam sie w
      > zupelnie inna osobe niz jestem nacodzien. Uzywam wulgazryzmow, wyrzucam
      > wszytskie rzeczy ktore dostalam od Niego, wyrzucam Go z domu, bije Go. Wiem,
      > ze ponosze za to calkowita odpowiedzialnosc, ale w tych chwilach ja naprawde
      > nad soba nie panuje. Prosze pomozcie! Gdzie moge szukac pomocy, w jaki sposob
      > sie leczyc? Dodam ze nie naduzywam alkoholu, narkotykow, nic. Jestem
      > wyksztalcna osoba, ktora przez otoczenie odbierana jest za mila i dobra osobe.
      _________
      Izuniu! Zwróć się o poradę do molestowanej palcem, agentki seksualnej, 3 krotnie
      niepokalanej A. K. Krawczyk. Najważniejsza jest kasa. Pozdrawiam
    • mielczanka_85 Re: Jestem agresywna. Co robic? 21.12.06, 16:39
      Mam podobny problem.W tej chwili juz sie załamałam.Dzisiejszy dzień był okropny.
      Mój chłopak miał do mnie przyjechać ale w ostatniej chwili napisał mi SMS, że
      nie przyjedzie.Tak sie wściekłam że rzuciłam telefonem o ścianę...Już nie
      pierwszy raz mi sie to zdarza.Pózniej jeszcze wysyłałam mu obrazliwe smsy.Teraz
      on sie do mnie nie odzywa a mój telefon jest zepsuty.Nie da sie
      naprawić.Najgorsze jest to że nie wytrzymuje juz tego,nie radze sobie z
      nerwami..Zawsze tak jest jak sie zdenerwuje a ostatnio coraz gorzej.Nie wiem co
      robić ,w ten sposób tracę bliskie mi osoby.
      • wielorak Re: Jestem agresywna. Co robic? 28.12.06, 10:24
        a ile ty masz lat? może 15?
        bo jeżeli tyle to normalka z taką huśtawką emocjonalną,
        ja tez tak czasem mam ale wtedy siadam w pustym pokoju- coby nikomu przykrości
        nie zrobić- i jak tak 20min posiedzę to mi nerwy przechodzą.
        a może po prostu zapisz się na jakiś fitnes czy sztuki walki- dla rozładowania
        energii

        OBLICZA ZDRADY
        zdrada.zlotemysli.pl/zrobto.php
        • mielczanka_85 Re: Jestem agresywna. Co robic? 30.12.06, 17:06
          Wielorak czy to mnie pytales o wiek? mam22
    • isobel2 Re: Jestem agresywna. Co robic? 26.02.07, 22:46
      Witam serdecznie!
      Dawno nie odwiedzalam tego forum, dzis zajrzalam z ciekawosci o losy mego
      starego watku. Zaskoczylo mnie ze znajduje sie tak wysoko, na pierwszej stronie:)
      Wiele czasu uplynelo i wiele sie zmienilo u mnie od wyzalenia sie Wam, tu na
      forum. Chce sie Wam wszystkim pochawlic, ze juz nie jestem agresywna osoba.
      Rozstalam sie z tamtym facetem. Moj obecny Mezczyzna twierdzi ze jestem
      aniolem:) Nie bylam na zadnej terapii, agresja odeszla razem z tamtym
      chlopakiem. Nie wiem jak to naukowo wytlumaczyc;)

      Bardzo dziekuje za Wasze posty i za cenne porady:)
      Za te dziewczyny, ktore sa agresywne, trzymam kciuki by wyzdrowialy (to chyba,
      mimo wszytsko, dobre slowo?)
      Ja teraz wiem, ze dowodem Milosci jest traktowanie z glebokim szacunkiem tych
      wszystkich, ktorych wlasnie kochamy:) Wiem ze nie skrzywdze juz najblizszych mi
      osob:)
      Pozdrawiam!
      • oskar_z_mama Re: Jestem agresywna. Co robic? 07.05.07, 00:09
        Czesc! Czy bylyby ktos tak mily i mnie rowniez przeslal te ksiazke? Moze uda mi
        sie zwalczyc moja agresje... Z gory dziekuje i pozdrawiam... mpiechota@autograf.pl
      • tmonners Re: Jestem agresywna. Co robic? 05.08.07, 11:40
        Isobel! Ciesze sie, że jest Ci lepiej, mam nadzeje, że zmiana partnera to nie
        jedyne rozwiązanie na pozbycie sie agresji.
        Mi osobiście trochę ulżyło,że nie tylko ja mam problem z agresją. Bedę bardzo
        wdzieczna, jeśli któraś z Was prześle mi tę książkę.
        Pozdrawiam Was wszystkie i dzięki za wszystkie wcześniej opisane historie :)
        Trzymajmy się dziewczyny!
    • mash_k Re: Jestem agresywna. Co robic? 23.05.07, 16:05

      a wiecie..
      przynajmniej mozecie sobie pokrzyczec.
      Ja na mojego partnera nie moge - zbyt go szanuje, zbyt lubie (w przeciwnosci do
      szastania slowem kocham), nie wypada mi po prostu na niego krzyczec.

      A gasic zlosc czy smutki nie jest fajnie!
      Dla rownowagi psychicznej musi byc konieczna mozliwosc wykrzyczenia sie!
      • juska-28 Re: Jestem agresywna. Co robic? 26.12.13, 20:41
        Odgrzewam stary wątek. Mam ten sam problem, Mój mąż to jakoś znosił na początku agresja była mniejsza potem rosła, to był dramat na pewno głównie dla niego, ale dla mnie też. Teraz staram się nad tym panować, już nie biję - prawie. Zazwyczaj wyżywam się na drzwiach - poszły juz dwie szyby, trzaskam laptopem, zamykam się w kuchni i płaczę. Ja się zabrałam za to za późno, mój mąż nie ma już cieprliwości i najczęściej myśli jak mi dokopać jeszcze. Nie reaguje na moje płacze i złości. Jest mi źle ze sob samą. W momencie kiedy wpadam w szał zupełnie nad sobą nie panuję, robię rzeczy których żałuję w momencie robienia.

        Ostatnio jest trudniej- mąż był nie do końca fair w stosunku do mnie poznał kobietę, zafascynował się nią. Do seksu nie doszło, ale coraz czesciej mówi że nie chce być ze mną, że on tak nie potrafi jednocześnie mówi że to dla niego trudne bo bardzo mnie kocha. Zauważył że bardziej nad sobą panuję od keidy poważnie ozmawialiśmy ale jednocześnie myśli zed to tylko kwestia mojego strachu bo cały czas ma kontakt z tamtą i że się boję. Jak proszę żeby się jej pozbył bo w ten sposób będzie wiedxział ze to prawdziwe, to odmawia bo mówi że nei chce działać pod moje dyktando.

        Umówiłm się do specjalisty, mój maż jest dla mnie najważniejszy. Wiem że samo kontrola jest najważniejsza ale ja potrzebuję czegoś na wyciszenia, ostatnio zraniłam słowami bardzo moich rodziców. Żaluję swojego zachowania.
    • agnieszkadalia1 Re: Jestem agresywna. Co robic? 10.07.14, 22:53
      Witam
      Z informacji jakie podajesz wynika, ze masz problemy z agresja. Powinnas udac sie do psychoterapeuty i przejsc program edukacyjny dla osob stosujacych przemoc.
      Pamietaj, ze to w jaki sposob zachowujesz sie moze miec duzy wplyw na twoje zycie. Twoj chlopak moze zglosic na policje fakt, ze doswiadcza przemocy. Konsekwencje tego sa przykre. Dobrze jest w takich trudnych sytuacjach pomyslec o tym jak to moze sie skonczyc dla ciebie i dla niego. Poza tym mozesz zaczac stosowac metody relaksacyjne, ktore wycisza cie i spowoduja inne reakcje na zaistniala sytuacje. Sprawdzone metody mozna z powodzeniem zastosowac w sytuacji konfliktowej. To naprawde dziala. Warto tez zastanowic sie czy reagujesz agresja czyli bezsilnoscia w relacji z chlopakiem czy w innych sytuacjach tez. Przyjzec sie sobie dlaczego wpadam w gniew co czuje i dlaczego. Czesto takie zachowania z czegos wynikaja dlatego bezwzglednie powinien twoim problemom przyjzec sie psycholog. Ludzie nie rodza sie agresywni . Dla psychologa jest to informacja,ze z czyms sobie nie poradzilas. Zycze powodzenia.
      Agnieszka Dalia
Pełna wersja