czegos chyba nie rozumiem

08.05.06, 15:26
ogladałem wczoraj reportaz o smierci niejakiego bartka(na jednym z
warszawskich blokowisk)ów sympatyczny bartek razem z kolegami znecał sie nad
jakims chłopakiem około 2 lat (podczas ostatniego skopywania ofiara wyjeła
noz i zadzgała owego bartka) - i teraz najsmniejsze całe osiedle chciałoby
zlinczowac tego chłopaka i jego mame a jakis prawnik stwierdził ze
przekroczył on obrone konieczna (bo chłopak zamiast noza powinien miec
najwyzej gaz albo paralizator:) hehehe
dla mnie to jakas koszmarna głupota na miejscu tego chłopaka zachowałbym sie
tak samo
    • agniecha_zal Re: czegos chyba nie rozumiem 08.05.06, 15:29
      Też oglądałam ten reportaż, ale niestety z przerwami.
      Nie pamiętam czy ofiera i jednocześnie morderca zgłaszał na policję kwestie
      dotyczące znęcania się.
      Z tego co podawali dziennikarze pamietał, że sytuacji było dużo i groźby oraz
      nekania skierowane były również do rodziny ofiary/mordercy.
    • haikara Re: czegos chyba nie rozumiem 08.05.06, 15:31

      Cholera wie, jak to bylo naprawde. Bedea to badac spece.
      Jesli natomiast faktycznie bylo to w obronie wlasnej, ja
      go rozumiem.

      PS. A jakie wrazenie po obejrzeniu kolegow Bartka? He, he...
      cwaniacko-bandyckie geby, nieprawdaz? :)

      HaiK
      • agniecha_zal Re: czegos chyba nie rozumiem 08.05.06, 15:34
        Wieczorem sama pewnie bałabym się przejść obok kolegów Bartka.
        Przyjaźnie oni raczej nie wyglądali.
        • haikara Re: czegos chyba nie rozumiem 08.05.06, 15:35
          agniecha_zal napisała:

          > Wieczorem sama pewnie bałabym się przejść obok kolegów Bartka.
          > Przyjaźnie oni raczej nie wyglądali.

          Mysle, ze wlasnie zycie napisalo secenariusz do filmu "Dlug 2"

          HaiK
          • fantumtam Re: czegos chyba nie rozumiem 08.05.06, 15:41
            też oglądałam ten reportaż, koledzy Bartka rzeczywiście mają zakazane gęby, ale
            widzicie jak to jest "biedak" umarł i teraz wszysko na zabójcę.A jak...!!!Po
            gębach tych kolegów i ich sposobie wysławiania się widać kto to. Poza tym
            Bartek miał konflikt z prawem nie raz
            • agniecha_zal Re: czegos chyba nie rozumiem 08.05.06, 15:44
              Ale teraz on jest przedstawiany jako ofiara. Wszystko jest albo białe albo
              czarne. Schematyczne myślenie :(
      • feminasapiens Re: czegos chyba nie rozumiem 08.05.06, 16:09
        > PS. A jakie wrazenie po obejrzeniu kolegow Bartka? He, he...
        > cwaniacko-bandyckie geby, nieprawdaz? :)

        Mam dokładnie takie same wrażenia - nie chciałabym się z nimi spotkać w ciemnej
        uliczce..
    • feminasapiens Re: czegos chyba nie rozumiem 08.05.06, 16:12
      Gdyby Grzesiek (bo chyba tak ma na imię prawdziwa ofiara tej tragedii - czyli
      ten który ugodził nożem Bartka) chociaż raz zgłosił na policji sprawę
      dręczenia - miałby dziś w kieszeni czarno na białym argument na obronę
      konieczną.

      Kupił nóż - to był jego błąd.

      I tak na marginesie - jeżeli by takie zbiry częściej traktować w taki sposób -
      to może by się choć trochę bali.
      • ania.downar Re: czegos chyba nie rozumiem 08.05.06, 19:50
        feminasapiens napisała:

        >
        > I tak na marginesie - jeżeli by takie zbiry częściej traktować w taki sposób -

        > to może by się choć trochę bali.

        Obawiam sie, ze wtedy to dopiero zaczelaby sie rzez. I zgadnij, kto by
        wygral....
        Smutne, ale takie jest zycie...

        Zal chlopaka, bedzie mial problemy, a chcial sie tylko bronic.
    • bitch.with.a.brain Re: czegos chyba nie rozumiem 08.05.06, 19:59
      powinien zabić za pierwszym razem
      • ania.downar Re: czegos chyba nie rozumiem 08.05.06, 20:05
        bitch.with.a.brain napisała:

        > powinien zabić za pierwszym razem

        W sumie racja. Problemy z prokuratura mialby te same, ale ile bolu by sobie
        oszczedzil....
Inne wątki na temat:
Pełna wersja