potworski
10.05.06, 20:16
Wracam w piątek z warsztatów muzycznych trochę wcześniej, bo nie było dużo
roboty. Wchodzę do mieszkania, patrzę - a tam moja dziewczyna leży nago w
łóżku z jakims innym facetem - również nagim. Zapytałem o co chodzi, to ona
powiedziała, że grali w scrabble, zaś ubrania musieli wywiesić na balkonie,
bo jedli paprykarz szczeciński i nie chcieli, żeby im ubrania śmierdzieć
zaczęły. Patrzę na balkon - a tam zadnych ubrań nie ma. No to ten facet
(przedstawił się jako Zenon) odpowiedział, że prawdopodobnie szpaki
rozdziobały i zabrały ze sobą do dziupli. Może i racja - myślę, bo balkon
cały w ptasich gównach.
Zacząłem jednak baczniej przyglądać się swojej dziewczynie. Kilka dni później
zauwazyłem, że jak wróciła z fabryki to miała zamek błyskawiczny w stroju
roboczym nie dociagnięty pod szyję - to dało mi do myślenia i sądzę, że być
może ona mnie zdradza (zawsze miała dociągnięty). Czy moje podejrzenia są
słuszne?