ubierać własną kobietę :)

13.05.06, 15:18
to strasznie przyjemna sprawa... chodzić z nią na zakupy i sugerować, oglądać
w kieckach, które czynią ją śliczną i apetyczną... czyż nie rację miał
Gombrowicz każąc w Operetce śpiewać "ubierać, ach ubierać"
lubicie być ubierane przez Waszych mężczyzn drogie Panie?
ukłony
ed
    • mi.im Re: ubierać własną kobietę :) 13.05.06, 15:29
      faceci czesto maja jedna wade:
      rzadko potrafia sobie wyobrazic kiecke po przerobkach.
      Nastawieni sa wlasnie tylko na ogladanie "kiecek ktore od razu czynia kobiete
      slicznymi", a czasem przeciez tu cos troszke odstaje, tu cos trzeba skrocic,
      zwezic i wtedy dopiero bedzie dobry efekt. Natomiast czesto facet patrzy -i
      jesli stroj nie lezy odrazu jak ulal -to mu sie nie podoba.
      Nie maja takiej wyobrazni jak kobiety w tym temacie.
      • hedonista.oswiecony Re: ubierać własną kobietę :) 13.05.06, 15:31
        dobrze wiedzieć, dzięki za wskazówkę :)
        uśmiechy
        ed
        • mi.im Re: ubierać własną kobietę :) 13.05.06, 15:35
          prosze, mam nadzieje ze sie przyda i dzieki temu jakas ladna sukienka nie
          zostanie skreslona :)
          • hedonista.oswiecony Re: ubierać własną kobietę :) 13.05.06, 15:47
            ładna sukienka, znaczy taka kolorowa na maksa (oczywiście pasująca do Pani),
            zwiewna, albo opięta, stonowana i elegancka.... mniam mniam, ileż piękno może
            mieć twarzy ;)
            uśmiechy
            ed
    • big2.munich Re: ubierać własną kobietę :) 13.05.06, 15:48
      Czasami lubie... Ale najczesciej moje zlotko traci cierpliwosc jak odwiedzamy
      piaty butik z ciuchami, bo ja jeszcze nic dla siebie nie znalazlam. Dlatego
      wole chodzic sama na zakupy. Za to potem w domu prezentuje - juz na sobie - co
      udalo mi sie nowego kupic.
    • rlena Re: ubierać własną kobietę :) 13.05.06, 16:35
      Nie! Sama robie to sprawniej. Moj maz,o dziwo:-), ma calkiem niezly gust (pare
      razy zdarzylo nam sie kupowac cos dla mnie, wspolnie) ale mimo to zdecydowanie
      wole robic to sama.
    • fr-edza Re: ubierać własną kobietę :) 13.05.06, 19:34
      Mojego mężczyznę nudzą zakupy.
    • wmro Re: ubierać własną kobietę :) 13.05.06, 20:23
      Bardzo lubię kiedy doradcą przy zkupowaniu ubrań jest mój mąż.
      Na zakupy odzieży trudno go wyciągnąć (ogólnie nie bardzo lubi "polowania"
      zakupowe), ale jego doradztwo w tej materii jest nieocenione:)
      Jego oko zawsze wprawnie otaksuje mnie w nowym ubraniu, i...zabiera mu to
      zaledwie kilka sekund:)
      Ekspert, którego zdanie jest dla mnie niezwykle cenne.
      • kika2345 Re: ubierać własną kobietę :) 13.05.06, 20:34
        Ja dzisiaj ylam na zakupach z mezem i synkiem.Bardzo lubie , mamy podobny gust
        duzo przebieramy a moj maz jeszcze na dodatek placi.
    • wietka Hedonisto, 13.05.06, 20:36
      zaskakujesz mnie ( pozytywnie oczywiście) - kwiaty, zakupy...:)
      • hedonista.oswiecony Wike 14.05.06, 10:42


        • hedonista.oswiecony ups.... 14.05.06, 10:44
          coś kliknąłem nie tak...

          Wietko,
          dziękuję za miłe słowo :)
          mam też pewnie parę wad ;)
          ale.... chyba jestem metroseksualny, boshhhhh,
          ukłony
          ed
          • wietka Re: ups.... 14.05.06, 22:15
            hedonista.oswiecony napisał:

            > coś kliknąłem nie tak...
            >
            > Wietko,
            > dziękuję za miłe słowo :)
            > mam też pewnie parę wad ;)
            > ale.... chyba jestem metroseksualny, boshhhhh,
            > ukłony
            > ed
            >
            Metroseksualny, powiadasz...no to jesteś na topie :) bo macho jest passe...:)
    • violatress Re: ubierać własną kobietę :) 13.05.06, 22:35
      Nie, nie lubie, wogole nie lubie towarzystwa na zakupach. Wole zdecydowanie
      robic je sama, a jesli chodzi o ciuchy - nienawidze kupowac ich z kims.
      Czy on lubi? no coz, mysle, ze woli jednak czynnosc odwrotna:) Czasem sie
      wypowie, ale robi to bardzo rzadko, zreszta ja tez nie wtracam sie w to, co on nosi.
      • hedonista.oswiecony no jasne 14.05.06, 10:47
        ale takie zupełne odseparowanie w tej materii byłoby mi trudne do zaakceptowania

        Widzę, ze wiele zależy od postaw Pań, są takie, które chętnie wezmą zdanie
        faceta pod uwagę, ale wyczuwam i takie, które odebrałyby to jako ingerenacja,
        narzucanie, czy jak tam

        dla mnie to kwestia wymiaru estetycznego... lubię przebywać w ładnym otoczeniu,
        a czyż kobieta nie jest tego otoczenia najważniejszym uczestnikiem?

        ukłony
        • diegosia uwielbiam 14.05.06, 10:55
          Ja uwielbiam chodzic z mezem na zakupy. Nie dosc, ze placi, to jeszcze zawsze
          swietnie doradzi.
          Co gorsza (?) on czasem sam przyniesie mi jakies ciuchy (bo wracal wlasnie z
          pracy i zobaczyl na wystawie...) i ,o zgrozo, zawsze trafi.
    • wdeszczurosne Re: ubierać własną kobietę :) 14.05.06, 11:35
      Z wieku kiedy mnie ubierano, juz wyroslam. Pieskiem wystawowym tez nie jestem
      (no chyba, ze w sypialni hehe)
      Na zakupy lubie chodzic sama.
      Chociaz.. przy odpowiednim facecie moze i te poglady ulegna zmianie ;)
      • hedonista.oswiecony Re: ubierać własną kobietę :) 14.05.06, 21:57
        oj zaraz piesek wystawowy, chodzi o uprzyjemnianie sobie życia ;)
        ed
        • cala_w_kwiatkach Re: ubierać własną kobietę :) 14.05.06, 22:47
          mojemu facetowi podobam sie własciwie we wszytskim, on nie ma scisle
          okreslonego gustu wiec juz wole z nim na zakupy nie chodzic, bo i tak marny z
          niego radzak;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja