aabigail
16.05.06, 17:11
Niedawno się zaręczyłam. Prawie wszyscy przyjęli to normalnie. Rodzice się
ucieszyli, koleżanki gratulowały. Było mi bardzo miło. Do czasu. Moja ciocia
wystrzeliła z tekstem, że pewnie jeszcze znajdę sobie innego, że po co tak
wcześnie się zaręczać, że jeśli jesteśmy ze sobą tyle czasu (4 lata) to
pewnie nie wytrzymamy do ślubu, że jeśli wytrzymamy to i tak będziemy sie
rozwodzic... Ja nie bardzo rozumiem czemu to ma służyc. Co kogo obchodzi moje
życie? Coraz częściej zauważam taka prawidłowość w zachowaniu ludzi. Jak z
modlitwy w "Dniu świra". Co to jest zazdrosć, zawisć?