"jestem kochanką" w temacie zdrady

11.01.03, 06:58
Cały czas zastanawiam sie nad taką sprawą:
lekko licząc około 90% biorących udział
w sądzie nad Kamilą72
potępiło jej postępowanie. I dobrze.
Niektórzy robili wzajemne wycieczki
w ocenie stanów umysłowych. Niepotrzebnie.
Ale nie o tym chciałem, więc wracam do tematu.
Różne statystyki pokazują, że zdrada małżeńska
"cieszy się" 30-50%-owym stosowaniem.
No? - to jaka jest prawda?
Wszyscy tu święci jesteśmy? - czy co - do cholery:-)
A ja sam?
    • grogreg Re: 'jestem kochanką' w temacie zdrady 11.01.03, 08:50
      "Niech kto bez winy rzuci kamieniem"

      Se chyba bede musial kamieniolom kupic.
      • breza Re: 'jestem kochanką' w temacie zdrady 11.01.03, 10:25
        grogreg napisał:

        > "Niech kto bez winy rzuci kamieniem"
        >
        > Se chyba bede musial kamieniolom kupic.


        >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> bos taki niewinny, ze az kamieni Ci brak?

        niewinny cialem tudziez umyslem?

        pzdr

        brezka
        • xeptrek Re: 'jestem kochanką' w temacie zdrady 11.01.03, 11:09
          brezka, kochanie,
          wypowiedz się na temat, proszę -
          ale nt. wątku, a nie grogrega
          • kamila72 Re: 'jestem kochanką' w temacie zdrady 11.01.03, 15:22
            Widzę , że m innymi o mnie mowa więc sie wypowiem.Takich kobiet jak ja jest tu
            duuużo więcej, ja byłam szczera , powiedziałam o tym niby anonimowo ale jednak
            publicznie .Założyłam taki związek po to , żeby poznać Wasze zdanie na temat
            zdrady ze strony kobiety .Nie obchodza mnie ludzie którzy obrzucili mnie
            błotem, jadem i czymś tam jeszcze......Jestem bardzo szczęśliwa, mam męża który
            mnie kocha i którego ja kocham, kochanka który mnie może nie kocha ale na
            pewno wielbi.....W kazdym razie, nie wyznał mi jeszcze uczucia ...Mam też
            rodzinę, wspaniałą córke, nic mi więcej nie brakuje do szczęścia.Kochanek jest
            mi potrzebny, dzięki niemu kwitnę, az chce mi sie żyć .Mąz o niczym nie wie, i
            się nie dowie, wcale nie cierpi na tym że mam faceta na
            boku.Przeciwnie,bardziej o niego dbam i dogadzam mu.Mając romans na boku,mam
            tez większą ochote na seks z mężem, apetyt rośnie w miarę jedzenia.Mąż ma żonę
            zadbaną, ładną, zawsze ugotowane, wyprane , wyprasowane, zawsze chętna do
            seksu..czego mu jeszcze potrzeba do szczęścia?
            • Gość: jarek Re: 'jestem kochanką' w temacie zdrady IP: proxy:* 11.01.03, 15:35
              kamila72 napisała:

              > seksu..czego mu jeszcze potrzeba do szczęścia?

              Kochanki?

              jarek
              • kamila72 Re: 'jestem kochanką' w temacie zdrady 11.01.03, 15:42

                > Jarek napisał
                >
                > Kochanki?
                >
                > jarek
                Nie wiem czy brakuje mu kochanki.....wiem ze do tej pory mnie nie zdradził, co
                będzie w przyszlości nie jestem w stanie przewidzieć.
                • Gość: jarek Re: 'jestem kochanką' w temacie zdrady IP: proxy:* 11.01.03, 15:44
                  kamila72 napisała:

                  > Nie wiem czy brakuje mu kochanki.....wiem ze do tej
                  pory mnie nie zdradził,

                  On zapewne tez mysli, ze ty go dotychczas nie zdradzilas.

                  jarek
              • tse-tse Re: 'jestem kochanką' w temacie zdrady 11.01.03, 15:45
                Gość portalu: jarek napisał(a):

                > kamila72 napisała:
                >
                > > seksu..czego mu jeszcze potrzeba do szczęścia?
                >
                > Kochanki?


                pewno juz ma, kura domowa jest dobra w domu- do prasowania, gotowania i
                sprzatania, ewentualnie do swiadczenia uslug seksualnych, a facet na poziomie
                potrzebuje kontaktow z kobieta, ktora choc troche grzeszy intelektem, a tego
                sadzac po postach kamilci, brakuje mu w domu, moze to kolezanka z pracy? Ktoz
                to wie...
                • kamila72 Re: 'jestem kochanką' w temacie zdrady 11.01.03, 16:07
                  tse-tse napisała:

                  > Gość portalu: jarek napisał(a):
                  >
                  > > kamila72 napisała:
                  > >
                  > > > seksu..czego mu jeszcze potrzeba do szczęścia?
                  > >
                  > > Kochanki?
                  >
                  >
                  > pewno juz ma, kura domowa jest dobra w domu- do prasowania, gotowania i
                  > sprzatania, ewentualnie do swiadczenia uslug seksualnych, a facet na poziomie
                  > potrzebuje kontaktow z kobieta, ktora choc troche grzeszy intelektem, a
                  tego
                  > sadzac po postach kamilci, brakuje mu w domu, moze to kolezanka z pracy? Ktoz
                  > to wie...
                  Tse tse.
                  Nie wiem czy jestes kobieta czy facetem , ale powiem Ci tak....Mój mąz pracuje
                  w formacji mundurowej, jesli znalazłby sobie kochankę , to z pewnością nie
                  była by to kolezanka z pracy...on nie cierpi kobiet w mundurach.Te ktore z nim
                  pracują z pewnością nie zainteresowałyby go,sa delikatnie mówiąc nieciekawe.Nie
                  jestem typowa kura domowa, mamy o czym porozmawiac jak chcesz wiedzieć.......A
                  w ogóle co Ty masz przeciwko kurom domowym?To jakas ujma byc kura domową?
            • grogreg Re: 'jestem kochanką' w temacie zdrady 13.01.03, 09:50
              >..czego mu jeszcze potrzeba do szczęścia?

              Powiedz mu prawde i spytaj sie czy jest szczesliwy.

        • grogreg Re: 'jestem kochanką' w temacie zdrady 13.01.03, 09:47
          Licza sie czyny.
    • melinek Re: 'jestem kochanką' w temacie zdrady 11.01.03, 14:14


      xeptrek napisał:

      > Różne statystyki pokazują, że zdrada małżeńska
      > "cieszy się" 30-50%-owym stosowaniem.
      > No? - to jaka jest prawda?

      Prawda jest taka, ze te 50-70%, ktorzy sie "nie ciesza" wzielo udzial w watku
      Kamili.

      > Wszyscy tu święci jesteśmy? - czy co - do cholery:-)
      > A ja sam?

      Nie sam, z Kamila.
    • Gość: Lena Re: 'jestem kochanką' w temacie zdrady IP: 213.25.39.* 11.01.03, 18:12
      Nie czytałam całego wątku Kamili bo w pewnym momencie zaczęło to być nudne.
      Jedno widać - zadradzający z zimną krwią nie mają co liczyć na wyrozumiałość.
      Myslę, że na wyrozumiałość i dobre rady może liczyć ktoś kto przyzna, że
      zakochał się i zdradza. Zdarza się,że człowiekiem zawładną uczucia nad którymi
      nie może zapanować ale wiedząc i czując, że zdradzanie to kłamstwo, oszustwo i
      podłość dla osoby której to robi i czasem również dla osoby z którą to robi
      chociaż stara się walczyć. To tak jakby ktoś napisał "kradnę" z zimną krwią bo
      to lubię, "obrabiam cudze torebki bo mnie to jest łatwe, bo trochę forsy zawsze
      mi się przyda" i liczyłby,że inni go zrozumieją. A inni często widzą siebie po
      drugiej stronie. I nie chcą być ani okradani ani zdradzani ani oszukiwani.
      Nie czyń drugiemu co tobie niemiłe.
    • pajdeczka Jestem święta (wg Xeptreka) 13.01.03, 09:54
      Biorąc pod uwagę średnią wieku kochanków i kochanek jestem święta. Do tej pory
      nie miałam i mieć nie będę. I brzydzę się cudzymi kochankami.
      • xeptrek cześć święta 13.01.03, 10:07
        a - taki temat wywołałem...
        swoją opinię nt. zdrady i Kamili wyraziłem w wątku Kamili
        więc niech mi Melinek nie zasuwa, proszę
        i cenię Twoją opinię, Pajda
        • pajdeczka Re: cześć święta 13.01.03, 10:12
          xeptrek napisał:

          > a - taki temat wywołałem...
          > swoją opinię nt. zdrady i Kamili wyraziłem w wątku Kamili
          > więc niech mi Melinek nie zasuwa, proszę
          > i cenię Twoją opinię, Pajda

          Nie czytałam , co Ci zasunął Melinek, ale widocznie tak lubi, to niech zasuwa.
          Miło mi to słyszeć:). Od dzisiaj możesz mówić do mnie "św.Pajdo".
          • xeptrek św. Pajdo: 13.01.03, 10:16
            czuję się zaszczycony
            • pajdeczka Re: św. Pajdo: 13.01.03, 12:52
              xeptrek napisał:

              > czuję się zaszczycony

              Niepotrzebnie.
              • xeptrek Re: św. Pajdo: 13.01.03, 13:02
                i dobrze
                • pajdeczka Re: św. Pajdo: 13.01.03, 13:04
                  xeptrek napisał:

                  > i dobrze


                  Tak też myślałam.
    • zlotyrybek Re: 'jestem kochanką' w temacie zdrady 13.01.03, 13:33
      Otóż tak. Jestem "święta". NIe zdradziałam mojego męża ani czynnie ani
      emocjonalnie. Nigdy nie patrzyłam na innego faceta z myślą "z tym to pewnie
      byłoby fajnie". Ale może jestem nienormalna ?
      Z drugiej strony - nie zarzekam się, że nigdy tego nie zrobię - nie wiem co los
      przyniesie.
      Póki co nie wyobrażam sobie żyć pod jednym dachem z kochanym/kochającym
      człowiekiem (z którym zbudowałam rodzinę) i go oszukiwać w najbradziej intymnej
      i wymagającej zaufanie sferze.
      Jeśli oszukałabym go na tym polu, to chyba nie ma już rzeczy, których nie
      mogłabym zrobić.

      Pozdrawiam.
      • grogreg Re: 'jestem kochanką' w temacie zdrady 13.01.03, 13:46
        I tak trzymac!
    • ludgar.kruger Re: 'jestem kochanką' w temacie zdrady 13.01.03, 15:54
      Kamilo droga!

      czyz maz Twoj nie jest przypadkiem celnikiem? (formacja mundurowa), tak pytam,
      bo gdzies juz trafilem na jakis watek zasmuconego celnika, ktory tez zdradza
      zone, bo wie ze jego zona zdradza jego....nie pamietam kiedy, ale to juz dawno
      bylo

      pozdrawiam i szczerze zycze wytrwalosci w praniu, sprzataniu, gotowaniu,
      wychowywaniu dzieci oraz seksie z mezem i kochankiem,
      lk

      ps. ja kamieniami nie rzucalem, nie rzucam i rzycal nie bede
      • kamila72 Re: 'jestem kochanką' w temacie zdrady 13.01.03, 16:13
        ludgar.kruger napisał:

        > Kamilo droga!
        >
        > czyz maz Twoj nie jest przypadkiem celnikiem? (formacja mundurowa), tak
        pytam,
        > bo gdzies juz trafilem na jakis watek zasmuconego celnika, ktory tez zdradza
        > zone, bo wie ze jego zona zdradza jego....nie pamietam kiedy, ale to juz
        dawno
        > bylo
        >
        > pozdrawiam i szczerze zycze wytrwalosci w praniu, sprzataniu, gotowaniu,
        > wychowywaniu dzieci oraz seksie z mezem i kochankiem,
        > lk
        >
        > ps. ja kamieniami nie rzucalem, nie rzucam i rzycal nie bede

        ludgarku miły
        niestety pudło, mój maz nie jest celnikiem.I dziękuję że wypowiedziałes sie w
        mojej sprawie bez wyzwisk, kulturalnie.
        • kamila72 Re: 'pajda...... 14.01.03, 16:50
          .....nie zyczę sobie, żeby takie byle co jak ty wypowiadało sie na mój
          temat.Jest mnóstwo watków, tam wygłaszaj swoje mądrosci.A poza tym, jestes
          chyba w pracy, więc pracuj a nie siedź na forum Musi byc z ciebie kiepski
          pracownik, ja na miejscu twojego szefa wywaliłabym cię na bruk .Jestes
          wstrętna , zazdrosna babą, musisz być kaszalotem do kwadratu, gdybyś była
          prawdziwa kobieta nie byłabyś taka jaka jestes.Spadaj i więc3ej sie mnie nie
          czepiaj, ok?
      • Gość: Lena Re: 'jestem kochanką' w temacie zdrady IP: 213.25.39.* 13.01.03, 16:19
        Ja też tym kamieniem rzucać nie mam zamiaru bo każdy odpowiada za swoje czyny.
        Tylko w tym co pisze Kamila jest coś infantylnego. Ona jest w porządku wobec
        męża - jej zdaniem - bo on nic o tym nie wie. Gdyby była nielojalna wobec
        przyjaciółki np. obmawiała ją za plecemi, oszukiwała to byłaby dobrą
        przyjaciółką - w myśl jej rozumowania - do momentu aż jej sprawki wyszłyby na
        jaw ? Tak też można kraść i we własnym mniemaniu być uczciwym dopóki mnie nie
        złapią. Coś z jej uczuciami i sumieniem jest nie w porzadku ? Tak rozumuje
        dziecko. człowiek dorosły ma rozeznanie dobra i zła i sam siebie potrafi ocenić.
        • pajdeczka Re: 'jestem kochanką' w temacie zdrady 14.01.03, 15:19
          Gość portalu: Lena napisał(a):

          > Ja też tym kamieniem rzucać nie mam zamiaru bo każdy odpowiada za swoje
          czyny.
          > Tylko w tym co pisze Kamila jest coś infantylnego. Ona jest w porządku wobec
          > męża - jej zdaniem - bo on nic o tym nie wie. Gdyby była nielojalna wobec
          > przyjaciółki np. obmawiała ją za plecemi, oszukiwała to byłaby dobrą
          > przyjaciółką - w myśl jej rozumowania - do momentu aż jej sprawki wyszłyby na
          > jaw ? Tak też można kraść i we własnym mniemaniu być uczciwym dopóki mnie nie
          > złapią. Coś z jej uczuciami i sumieniem jest nie w porzadku ? Tak rozumuje
          > dziecko. człowiek dorosły ma rozeznanie dobra i zła i sam siebie potrafi
          ocenić
          > .

          Chyba nie zrozumiała, o co Ci chodzi bo "ludgarnkowi" podziękowała
          za "kulturalną wypowiedź" (stanął chyba na wysokości zadania, poznałam go z
          gorszej strony). Są pewne cechy charakteru człowieka, których nigdy on się nie
          pozbędzie. Nawet kiedy bardzo będzie tego pragnął. Szkoda więc jej tłumaczyć.
          • Gość: Lena Re: 'jestem kochanką' w temacie zdrady IP: 80.48.96.* 14.01.03, 17:09
            pajdeczka napisał:

            > Chyba nie zrozumiała, o co Ci chodzi bo "ludgarnkowi" podziękowała
            > za "kulturalną wypowiedź" (stanął chyba na wysokości zadania, poznałam go z
            > gorszej strony). Są pewne cechy charakteru człowieka, których nigdy on się
            nie
            > pozbędzie. Nawet kiedy bardzo będzie tego pragnął. Szkoda więc jej tłumaczyć.

            Jeśli chodzi o niego to nie mam zdania - za żadko tu bywam, ale jesli o nią -
            to przyznaję Ci rację. Do tego jeszcze - wygląda na to - będą zapisy na
            możliwość wyrażenia zdania. Oj, ktoś tu nie rozumie, że jeśli rzuca przed oczy
            innym swoimi prywatnymi sprawami to staja się one publiczne.

Inne wątki na temat:
Pełna wersja