mariola.zaradna
24.05.06, 14:36
Ostatnio często myślę. Wyfilozofowałam, iż ludzie często choruja, zdrowieją,
rodzą się i umierają. Na przykład moja szefowa urodzła wczoraj bliźniaki.
Wysłaliśmy jej kwiaty do szpitala. Ale okazało się, że w szpitalu nie można
mieć kwiatów, więc odesłano nam te kwiaty spowrotem. I teraz myślę, co tu
zrobić? Czy postawić je w jakims ładnym miejscu? Czy też wykorzystać na inną
okazję, żeby się nie zmarnowały? A tak poza tym, to mój sąsiad kupił sobie
nowe sandały, przyuważyłam wczoraj.
Co myślicie?