kohinor
24.05.06, 14:55
Ech, kobiety :)))))
Po co ja sie tak staralem (i staram?) :)))
Po co latami uczylem się grac na instrumentach, po co pocilem sie na kursach tanca, po co - ja Zyd
Talmud - kulem podreczniki savoir vivre`u, po co wydaje kase na modne ciuchy i trace czas na ich
ciaglym praniu, prasowaniu, po co czytam "Twoj Styl" i "Wysokie Obciachy" patrzac, co modne, a co
passe, po co starannie sie gole co rano i skrapiam obficie markowa woda, po co przerzucam tony
zelastwa, jezdze na rowerze, biegam i plywam zeby utrzymac sylwetke, po co staram sie pamietac o
imieninach, urodzinach, po co zacharowywuje sie w robocie, zeby miec ta cholerna kase itd......
Po co?
Przeciez Wy - kobiety - kochacie i tak za co innego.
Te wszystkie wyzej opisane rzeczy to... godowe piorka? Proba tokowania, zwrocenia uwagi na siebie
w czasie (wiecznych) godow??? PRETEKST zeby zwrocic na siebie tylko uwage?
Przeciez moglbym byc niezgula, fujara gruba i bylejak ubrana w grubych, rogowych okularach,
biednym, nicnieumiejacym...
byle bym:
- uwazal wybranke za ksiezniczke, jedyna i najwspanialsza i najpiekniejsza
- staral sie zaspokoic jej pragnienia
- byl mily i kulturalny
- byl delikatny ale i - jak trzeba - stanowczy i zdcydowany
- spelnial podstawowe samcze obowiazki: przychodzil do domu, przynosil kaske, zjadal obiadki i
czasami sam cos ugotowal, przytulal gdy zle, kochal, gdy przyjdzie pozadanie, budzil pocalunkiem,
byl dobry dla dzieci itp.
- nie zawalal, nie zapominal, nie psul
- nie pil (za duzo)
- ZAWSZE byl, gdy potrzeba i UMIAL zaradzic zlu tego swiata
- byl spokojny, ale NIGDY nudny
-.... no wlasnie: co jeszcze? wpisujcie (prosze), co naprawde jest dla was WAZNE u faceta.
Tak wazne, ze potraficie MU wybaczyc, ze nie umie tanczyc i jezdzic na nartach, ze uzywa
Przemyslawki a nie Angel`a, ze ma brzuszek i nie chce zalozyc modnego ciucha, a mimo to go
kochacie...
:))))
Co NAPRAWDE sie liczy u faceta?