dinka1
26.05.06, 18:45
Bo ja już sie bogubiłam albo jestem ze sknerusem. Nie kupuje mi nigdy
kwiatów, upominków żadnych, bardzo niechętnie idzie ze mną do jakiejś
restauracji, gdzie musi płacić za nas oboje. On na brak kasy nie może
narzekać, a ja bym nie chciała przecież kwiatów co tydzień. Tylko tak...raz
na jakiś czas. Czy to jest normalne, ze faceci i w taki też materialny sposób
mogą "adorować" swoje dziewczyny, czy to ja wymagam cudów, jak myślicie?