czy facet ma wydawać kasę na swoją dziewczynę??

26.05.06, 18:45
Bo ja już sie bogubiłam albo jestem ze sknerusem. Nie kupuje mi nigdy
kwiatów, upominków żadnych, bardzo niechętnie idzie ze mną do jakiejś
restauracji, gdzie musi płacić za nas oboje. On na brak kasy nie może
narzekać, a ja bym nie chciała przecież kwiatów co tydzień. Tylko tak...raz
na jakiś czas. Czy to jest normalne, ze faceci i w taki też materialny sposób
mogą "adorować" swoje dziewczyny, czy to ja wymagam cudów, jak myślicie?
    • f_emmefatale Czy to jest tak bez sensu napisane...? 26.05.06, 18:47
      Czy to ze mną coś nie tak?
    • ania.downar Re: czy facet ma wydawać kasę na swoją dziewczynę 26.05.06, 20:11
      "Ma" to zle okreslenie. Jesli "chce" to "moze".
    • dzika.limetka Re: czy facet ma wydawać kasę na swoją dziewczynę 26.05.06, 23:25
      dinka1 napisała:

      > Bo ja już sie bogubiłam albo jestem ze sknerusem. Nie kupuje mi nigdy
      > kwiatów, upominków żadnych, bardzo niechętnie idzie ze mną do jakiejś
      > restauracji, gdzie musi płacić za nas oboje. On na brak kasy nie może
      > narzekać, a ja bym nie chciała przecież kwiatów co tydzień. Tylko tak...raz
      > na jakiś czas. Czy to jest normalne, ze faceci i w taki też materialny sposób
      > mogą "adorować" swoje dziewczyny, czy to ja wymagam cudów, jak myślicie?

      Nie martw się nie jesteś sama... ja też nic nie dostaję żadnych kwiatków,
      drobnych upominków, tez bym chciała, czasami coś powiem od niechcenia ale nic,
      zero rezkcji, a tak chciałabym raz na jakiś czas kwiatka dostac... heh
      rozmarzyłam się....
      Pozdrówka :)
      • witkacyp Re: czy facet ma wydawać kasę na swoją dziewczynę 26.05.06, 23:27
        a moze Ty jestes "troche" materialistka... spojrz w lustro... widzisz ze on ma
        to i Ty bys chciala "skorzystac"?
        • karus100 Re: czy facet ma wydawać kasę na swoją dziewczynę 26.05.06, 23:45
          Od razu widać, że nie masz facet pojęcia o kobietach. Każda z nas lubi czuć się
          adorowana i widzieć, że mężczyźnie zaleźy, że się stara. I to, że chciałabym, by
          mój mężczyzna cś mi czasem kupoił, nie oznacza, że jestem materialistką. Nie
          oczekuję od niego brylantów ani wielgachnych strasznie drogich bukietów, ale
          wystarczyłaby zwykła skromna różyczka. Jako taki miły gest, znak, że wciąż
          jestem dla niego ważna...
          Niestety, ja również rzadko mam przyjemność coś otrzymać bez okazji...
        • popea1 Re: czy facet ma wydawać kasę na swoją dziewczynę 28.05.06, 12:44
          > a moze Ty jestes "troche" materialistka...
          Materialistaka? Bo chciałaby raz na jakis czas dostać np. konwalie za 3 zł?
    • dziewice kwiatki sratki 26.05.06, 23:32
      po co Ci te kwiatki? a bedziesz im przynajmniej zmieniac wode? nie utniesz im
      lodyg-oszpecajac-niszczac, czy woda w nich po 3 dniach bedzie smierdziec jak nie
      powiem co :).

      z doswiadczenia Ci powiem, ze adorowanie Kobiet kwiatami prezentami i innymi
      duperelami sie po prostu nie oplaca :) i tak w pewnym momencie musisz wyladowac
      w kuchni zmywajac, gary.

      zatem kwiatki sratki.

      --
      CEO
    • neo-lodz Re: czy facet ma wydawać kasę na swoją dziewczynę 26.05.06, 23:38
      a ja swojej dziewczynie co parę dni przynosiłem bukiet kwiatów i smakołyki...
      inna sprawa że po pewnym czasie przestała to doceniać ;/...

      jak dla mnie to jednak lepsze te kwiatki i odrobina romantyzmu niż jej brak!
      są faceci którzy są Ok, ale są skąpi to fakt - mam takiego kumpla :D
      jak spotkaliśmy kolegę z prezentem dla dziewczyny to on stwierdził że na
      urodziny najwyżej może dać prezent czekoladopodobny - uhahaha :D... ale poza tym
      był spoko...

      jeszcze inna kwestia -> gorzej jak mu tak zostanie i na ubrania dla dziecka nie
      będzie chciał Ci dać, ew. każe szukać taniego ciucholandu ;)... wcale nie trzeba
      być biednym żeby tak mieć, niektórzy po prostu mają potrzebę oszczędzania
    • saturnv.as508 Re: czy facet ma wydawać kasę na swoją dziewczynę 27.05.06, 00:55
      ...moze przed Toba byl z taka dziewczyna jak ja kiedys... gdy ofiarowywalem jej
      roze czy inny kwiat... to baardzo denerwowaly mnie jej slowa "kupiles to sobie
      to teraz nos bo mi sie nie chce"..jakby sie wstydzila.. Albo gdy przychodzilem
      do niej do akademika czasem tez przyszedlem z kwiatem... czasem nawet sie jej
      nie chcialo wstac zeby mnie przywitac tylko wolala dokonczy rozmowe na gg.. a
      roze to raz nawet nie wlozyla do flakonu tylko powiesila do suszenia..... moze
      sie czepiam.. ale wygladalo to jakby "miala za dobrze"... pozniej juz roza czy
      inny kwiat byl przy okazji... Co do stawiania kolacji obiadow itd... raz
      powiedziala ze zaplacimy po polowie.. a tak zawsze placilem calosc ja... Powiem
      Ci tak.. jesli on nie pracuje tylko jest na utrzymaniu rodzicow to nie wymagaj
      od niego zeby stawial Ci co chwile kolacje albo kupowal kwiaty... to jednak
      bardzo uszczupla "dochod" studenta ewentualnie ucznia. A czy Ty pomyslalas zeby
      jemu zrobic jakas niespodzianke?? Jakis upominek?? Nie oceniaj go jesli go
      dokladnie nie znasz.. mowie tu o zdaniu: "On na brak kasy nie może
      > narzekać" milego wieczoru
      • dziewice Re: czy facet ma wydawać kasę na swoją dziewczynę 27.05.06, 01:15
        racja racje racje..

        mysle, ze mozna napisac caly podrecznik o tym "jaka jestes kobieta, po Twoim
        zachowaniu gdy dostajesz kwiaty i jak o nie dbasz".

        niewiele tez kobiet rozumie ile czasem trudu trzeba aby miec kaske na cos dla
        was. gdy sie jest mlodym kilkadziesiat zlotych to duzy wydatek, pozniej kilka k
        itd. problem w tym , ze apetyt kobiet rosnie wraz z ... ciezko to okreslic...

        ale to moze tez wygladac tak jak chomik w "kolku bo biegania", facet biegnacy do
        nikad :)

        saturnv.as508 napisał:

        > ...moze przed Toba byl z taka dziewczyna jak ja kiedys... gdy ofiarowywalem jej
        >
        > roze czy inny kwiat... to baardzo denerwowaly mnie jej slowa "kupiles to sobie
        > to teraz nos bo mi sie nie chce"..jakby sie wstydzila.. Albo gdy przychodzilem
        > do niej do akademika czasem tez przyszedlem z kwiatem... czasem nawet sie jej
        > nie chcialo wstac zeby mnie przywitac tylko wolala dokonczy rozmowe na gg.. a
        > roze to raz nawet nie wlozyla do flakonu tylko powiesila do suszenia..... moze
        > sie czepiam.. ale wygladalo to jakby "miala za dobrze"... pozniej juz roza czy
        > inny kwiat byl przy okazji... Co do stawiania kolacji obiadow itd... raz
        > powiedziala ze zaplacimy po polowie.. a tak zawsze placilem calosc ja... Powiem
        >
        > Ci tak.. jesli on nie pracuje tylko jest na utrzymaniu rodzicow to nie wymagaj
        > od niego zeby stawial Ci co chwile kolacje albo kupowal kwiaty... to jednak
        > bardzo uszczupla "dochod" studenta ewentualnie ucznia. A czy Ty pomyslalas zeby
        >
        > jemu zrobic jakas niespodzianke?? Jakis upominek?? Nie oceniaj go jesli go
        > dokladnie nie znasz.. mowie tu o zdaniu: "On na brak kasy nie może
        > > narzekać" milego wieczoru
        • facet.normalny A ja mam inna opinie :). 27.05.06, 01:32
          Uwazam, ze facet powinien robic w miare swoich mozliwosci
          prezenty mniejsze lub wieksze dziewczynie z ktora jest.
          Poprzednich indywidualnych doswiadczen nie nalezy przenosic
          do nowego zwiazku. Dawanie prezentow dziala oczywiscie w obie
          strony. Dawanie prezentow sprawia przyjemnosc mnie i kobiecie
          obdarowanej. Mamy wiec do czynienia z podwojna przyjemnoscia :).
          Sa faceci ktorzy daja prezenty i faceci ktorzy daja tysiace
          wyjasnien dlaczego nie daja :).
          Ci co nie daja nie wiedza co traca. Ci dajacy im tego nie powiedza :).
    • fajnaret Re: czy facet ma wydawać kasę na swoją dziewczynę 27.05.06, 07:37
      Pewnie!!!! Bo to świadczy o tym czy jest warty i godny zaufanie i
      przedsiębiorczy
      • literka_m :) 27.05.06, 08:52
        > bardzo niechętnie idzie ze mną do jakiejś
        > restauracji, gdzie musi płacić za nas oboje.

        rozbawilo mnie to. naprawde. do lez :)

        wytlumacz mi prosze co znaczy w tym kontekscie slowo "musi" ? jak to musi ? a
        dlaczego masz nie zaplacic Ty ? Kobiety, co jest z Wami ?

        • 83kimi Re: :) 27.05.06, 15:51
          Mój chłopak nie pracuje i nie chcę by za mnie płacił jak gdzieś wychodzimy,
          choć kilka razy (np w rocznicę poznania) to zrobił. Natomiast co do prezentów,
          to kwiatki dostaję czesto bez okazji, czasem zdarzy się jakiś inny drobiazg, ja
          też staram się sprawiać mu drobne przyjemności np. kupuję mu jego ulubione
          ciasteczka, kiedyś kupiłam mu lizaka w kształcie serca...
          • autumn79 Re: :) 27.05.06, 18:27
            Dla mnie jest oczywiste, ze jesli ci na kims zalezy, to ZAWSZE pamietasz o
            prezentach urodzinowych, swiatecznych natomiast upominki bez okazji sa takze
            mile widziane i wrecz pozadane. Dziala to w obie strony, czyli obowiazuje i
            panow i panie. I zeby nie bylo, zem materialistka - chodzi mi w tym wszystkim o
            gest, o pamiec. Ze myslis zo kims, pamietasz, wiesz co lubi i chcesz mu czy jej
            to wlasnie podarowac.

            Nawet jak sie ma malo pieniedzy, to nikt mi nie wmowi, ze zakup bukiecika
            konwalii za 3 zl, ulubionych czekoladek za 5 zł czy zabranie ukochanej
            (ukochanego) na lody to wydatek nie do przeskoczenia. Tym bardziej ze nie musi
            to byc codziennie, mnie takie drobiazgi bez okazji zuopelnie satysfakcjonuja w
            ilosci 2-3 razy na miesiac :-)
            Ja mezowi kwiatkow nie kupuje ;) ale wiem ze przepada za torcikiem wedlowskim i
            ptasim mleczkiem, i raz na jakis czas kupuje mu jedno albo drugie. Kupuje mu tez
            czasem gazety o kompach, ktorych sama nie znosze i ktore wcale takie tanie nie
            sa. Bo wiem, ze lubi a sam zwykle sobie nie kupi. On mi z kolei zawsze w maju
            przynosi rzeczone konwalie a w innych porach roku albo kilka malych rozyczek czy
            stokrotki albo kulki do kapieli i orzechy w czekoladzie ktore z kolei uwielbiam
            ja. Na codzien nie kupujemy w ogole slodyczy przez moje lakomstwo:-) wiec takie
            slodkie prezenty od czasu do czasu to dla nas cos naprawde milego.
Pełna wersja