Olać zdradę męża?

27.05.06, 12:08
czy to możliwe, zeby kobieta nie zauwazyła, ze mąż ją zdradza? a jesli już to
czy to mozliwe, zeby sie tym nie przejeła, tzn. udawała że nic nie widzi?
Załóżmy, że jest to małżeństwo bezdzietne i młode. Gdybym ja się dowiedziała,
ze mój mąż mnie zdradza, to żebym nie wiem jak go kochała to wywaliłabym z
domu.
    • literka_m Re: Olać zdradę męża? 27.05.06, 12:12
      > Załóżmy, że jest to małżeństwo bezdzietne i młode. Gdybym ja się dowiedziała,
      > ze mój mąż mnie zdradza, to żebym nie wiem jak go kochała to wywaliłabym z
      > domu.

      zalozmy, ze jest jak mowisz, ale dom nalezy do meza. ile potrzebujesz czasu na
      pakowanie ?
      • ewa_lamia Re: Olać zdradę męża? 27.05.06, 12:17
        czy mozna to uzalezniac do domu? od mieszkania? to czy tkwić w tym czy nie????
    • ewa_lamia Re: Olać zdradę męża? 27.05.06, 12:19
      ok, to była przenośnia, więc ja bym sie wyprowadziła, poprostu bym odeszła
      • garraretka Re: Olać zdradę męża? 27.05.06, 12:22
        W teorii każdy / każda tak mówi. W praktyce wygląda to dużo inaczej - mimo
        ogromnej złości, żalu, wściekłości - nie jest wcale łatwo po prostu odejść.
        Zwłaszcza jeśli się tę osobę kocha.

        Nie mów hop... ;-)
        • dziewice dzieci neostrady, ale bullshit 27.05.06, 12:25
          dziecineostrady.prv.pl/
          chcialbym delikatnie zauwazyc, ze ja zaczynalem gdy mialem 13-14 lat a to bylo
          lat temu 13-14 i chcialbym zaznaczyc, ze internet nie powstal od forow
          internetowych.

          heheh ale ludzie maja pojecie o rzeczywistosci.

          --
          CEO
    • olka0000 Re: Olać zdradę męża? 27.05.06, 14:13
      jezeli mąz sie dobrze maskuje to mysle ze bardzo trudno jest to dostrzec.Ale ja
      jestem takiego zdania ze w koncu to wyjdzie na jaw,bo klamstwo ma krotkie nogi!A
      najgorsza jest ta niepewnosc gdy juz sie podejrzewa..Niedalabym rady
      wybaczyc,nie moglabym zniesc takiego upokorzenia mimo ze niewiem jak bardzo bym
      kochala.Takie jest moje zdanie.
      • ewa_lamia Re: Olać zdradę męża? 27.05.06, 15:10
        a co jesli o zdradzie męża kobieta dowiaduje się przypadkiem od kogoś innego?
        • olka0000 Re: Olać zdradę męża? 27.05.06, 15:35
          to juz zalezy od kogo sie dowiesz,bo jezeli od osoby ktora dobrze ci zyczy to
          wez to pod uwage bo to moze byc prawda,bo jezeli od osoby ktora cie nie lubi to
          roznie mozna sobie to tlumaczyc,ze specjalnie ci powiedziala zeby cie
          zranic-powodow w tym przypadku moze byc wiele!
        • ania.downar Re: Olać zdradę męża? 27.05.06, 21:19
          Ludzie maja rozne systemy wartosci. Choc wiekszosci z nas trudno w to uwierzyc,
          dla niej zdrada moze nie byc na tyle istotna, zeby interweniowac. Jesli tak
          jest, w powody nie wnikam, to moze byc to albo glupia kobieta, albo
          niekochajaca lub szalenczo zakochana kobieta, albo bardzo madra kobieta. Acha,
          moze tez lubic trojkaty :-)
    • rlena Re: Olać zdradę męża? 28.05.06, 14:43
      Ewa_lamia - masz zdrowe podejscie. Tego sie trzymaj!
    • khaki3 Re: Olać zdradę męża? 28.05.06, 15:24
      Olac meza.Nie zdrade.Facet/kobieta, zdradzajac okazuje kompletny brak
      szacunku.Olac taka osobe,wywalic z chaty a na koniec jeszcze pokazacklase i nie
      robic scen zazdrosci i zlosci.Przecierpiec w ciszy, nie ponizac sie pokazujac
      jak nas to boli i nie dac sie ponizac swoimi lzami.nie plakac przy kazdej
      okazji, i nie wylewac swoich zalow kazdemu napotkanemu czlowiekowi:)
      • ewa_lamia Re: Olać zdradę męża? 28.05.06, 15:59
        zgadza się w 100% z khaki3. żałosne są kobiety, które udają, że nic się nie
        dzieje i boja się zapytac wprost, dociec prawdy...są takie niestety, ale to
        chyba kwestai poczucia własniej wartości
        • tygrysio_misio Re: Olać zdradę męża? 28.05.06, 16:05
          zalosne sa tez te ktore udaje,ze to nie boli

          zalosne sa tez te ktore mowia hop zanim przeszkocza i trafa bezpowrotnie cos
          wielkiego
          • khaki3 Re: Olać zdradę męża? 28.05.06, 17:04
            Zdrada zawsze boli.Ale zalosne jest wylewanie lez na kazdym napotkanym znajomym
            i plakanie przy facecie.juz nam pokazal,ze nas nie szanuje wiec szanujmy sie
            same i nie placzmy przy nim. nie mozna sie tak ponizac, i nie mozna pokazac
            facetowi,ze ma nad nami przewage,ze to wlasnie on jest powodem naszych lez.
            trzeba sie szanowac, nie mozna robic scen bo to jest zalosne, i trzeba pamietac
            podstawowa rzecz, facet,ktory zdradza nie kocha,nie szanuje.wiec trzeba sie
            szanowac i nie mozna beczec,blagac,wyc,i robic scen. z godnoscia i podniesiona
            do gory glowa odejsc, pokazac,ze szacunek to podstawa. a bycie z kims kto
            zdradzil jest dla mnie zalosne. nigdy bym nie mogla sie tak ponizyc i byc z kims
            kto mnie nie szanuje. dla mnie to jak plucie w twarz za kazdym razem kiedy bym
            go widziala.
            • tygrysio_misio Re: Olać zdradę męża? 28.05.06, 19:28
              nie rozumiesz facetow skoro mowisz,ze facet ktory zdradza nie kocha


              ja znlam faceta ktory otwarcie zddradzal i kochal..znalam faceta ktorych
              chodzil na dziwki a kochal

              nie rozumiesz tego prawda??

              przez takie podejscie mozna wiele w zyciu stracic....

              posiedz na FM..zadaj facetom pytanie z zdrade....poszukaj w archiwum wypowiedzi
              jednego 50-latka..moze zrozumiesz
              • ewa_lamia Re: Olać zdradę męża? 28.05.06, 20:02
                To jakas paranoja to o czym piszesz! JAk można zdradzac kogoś kogo sie kocha!!
                Przepraszam, ale poruszyło mnie to. Czyli, że co wtedy mysli za takiego faceta
                czy kobietę? czysta fizjologia? a może utrata głowy? zwłaszcza jak robi sie to
                świadomie...NIE MOŻNA ZDRADZAĆ KOGOŚ KOGO SIE KOCHA!!! to się wyklucza. :-(
                • tygrysio_misio Re: Olać zdradę męża? 28.05.06, 20:21
                  nie rozumiesz facetow..zrobie to dla Ciebie i poszukam teraz kiedys watka
                  fajnego o zdradzie na FM
                  • tygrysio_misio Re: Olać zdradę męża? 28.05.06, 20:32
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=150&w=28647230&v=2&s=0
                    przeczytaj wypowiedz niejakiego pana na C
    • starszy.facet Re: Olać zdradę męża? 28.05.06, 16:52
      Z doswiadczenia wiem, ze na dluzsza mete zdrady nie da sie ukryc. Moja eks sie dowiedziala, zabrala dzieci i tyle. I teraz nie mam zony ani kochanki...
      • ko.hanka3 Przykra sprawa. 28.05.06, 17:01
        A rozgladzasz sie?
        • starszy.facet Re: Przykra sprawa. 28.05.06, 21:10
          :) Propozycje są tu raczej zakazane?
      • ewa_lamia Re: Olać zdradę męża? 28.05.06, 17:10
        bo kłamstwo (czytaj : zdrada) ma krótkie nogi, nie da sie ukryć, ja nie wiem
        jak ludzie latami prowadzą podwójne zycie. Mają rodziny i kochanki. Podoba mi
        się zdecydowana postawa khaki3 podzielam Twoje zdanie całkowicie. Jesli się
        zdradza to nie bez powodu, więc trzeba być na tyle odwaznym żeby sie przyznac,
        albo nie zaprzeczyć jesli to wyjdzie na jaw. Zawsze najtrudniej wybaczyć komus
        kogo sie bardzo kocha, więc jak można mówic, że kobieta która bardzo kocha
        potrafi wybaczyć? Ja bym nie umiała, gdyby facet poza którym świata nie
        widziałam nagle zrobił mi takie świństwo:-(
        • wojtek_blankietowy Schemat 28.05.06, 20:39
          Schemat Schemat Schemat
          To najczesciej sie slyszy. Wszystko czarno biale niestety nie jak w zyciu.

          Kobiety bardzo czesto chca nie wiedziec o zdradzie bo maja "udane" zycie a taka
          wiedza niepotrzebnie to psuje.

          Facet w przeciwenstwie do kobiety moze kochac swoja koniete a zdradzac ja na
          boku. Kobiety zazwyczaj tego nie potrafia. To juz jest udowodnione naukowo
          polecam ksiazke "Plec mozgu". Wezmy typowy przyklad zdrady faceta kobiety ktroa
          kocha - rodzi sie parze kolo 30 stki dziecko i ona po urodzeniu traci
          zainteresowanie seksem (bo macierzysntow najwazniejsze co jest zrozumiale)
          facet majcy potrzeby zacyna wtdy chgodzic na seks. To bardzo czesty przypadek.
          Ciezko jednoznacznie przypisac wine facetowi.

          Znam osobiscie przypadek ambitnej zdolnej kobiety ktroa dowiedzawszy sie o
          zdradzie blagala na kolanach meza by zostal (on postanowil odejsc). Nie uwazam
          by miala niska wartosc bo blagala. Kochala wiec ciezko jej bylo rezygnowac z
          tego ktroego kocvha.

          Najbardziej rzuca mi sie w oczy latwosc z jaka szanowne panie deklaruja ze
          wywalilyby faceta. Nie mozna mowic o prawdziwej milosci jesli ktos z taka
          latwoscia gotow jest zrezygnbowac z partnera. Jesli kogos sie kocha to nawet
          hipotetyczne rozstanie nie jest latwe. Wniosek - madrza sie te co nie kochaja.
          • tygrysio_misio Re: Schemat 28.05.06, 20:53
            Jesli kogos sie kocha to nawet
            > hipotetyczne rozstanie nie jest latwe. Wniosek - madrza sie te co nie kochaja


            zgadzam sie w 100%
Pełna wersja