Gdy pojawia sie dziecko... ile na zycie?

27.05.06, 12:46
Mam pytanie Was odnosnie kosztow utrzymania rodziny w przypadku pojawienia sie
dziecka, czy rzeczywiscie wzrastaja one drastycznie? Wiadomo, ze wyprawka
kosztuje, sama ciaza i porod tez ale potem juz dziecko chyba nie jest az tak
strasznie kosztowne. Pytam, bo niedawno dowiedzialam sie ze bede mama :-)
Niestety, juz od 2 kolezanek uslyszalam na jakie to wyrzeczenia musze sie
nastawiac i jakie to straszne koszty. Z tych kolezanek tylko jedna ma dziecko,
druga swoja wiedze chyba czerpie z obserwacji ;)

Czy mozecie wpisywac ile kosztuje utrzymanie 3-4 osobowej rodziny (z 1 lub
odpowiednio 2 dzieci) i w jakim miescie/rejonie Polski?
I jak sie to ma do waszych przedciazowych kosztow zycia? Na co idzie najwiecej
pieniedzy? Czy z czegos musieliscie zrezygnowac i jesli tak to z czego?
Podkreslam, ze zakladam ten watek nie ze wscibstwa, tylko autentycznie zaczela
mnie ta kwestia nurtowac. Pozdrawiam!
    • lola1231 Re: Gdy pojawia sie dziecko... ile na zycie? 27.05.06, 14:27
      nie mam dziecka ale bezpośrednio pomagałam kuzynce. wydatki zaczynają się już w
      ciąży (witaminy-lekarstwa, wizyty lekarskie, wysokogatunkowe jedzenie). po
      porodzie wyprawka (łóżeczo, wózek (kilka dobrych stów) beciki, śliniaczki
      śpioszki ale i odpowiednie środki czystości -proszki do prania delikatne
      (np.Jelp 2.5 kg kosztuje ponad 30 zł - a szybko idzie bo trzeba często prać
      ciuszki). dokąd matka karmi dziecko piersią nie ma wudatkó związanych z
      jedzeniem. potem te wydatki się zaczynają i są duże. wdrażając pokarm nei masz
      gwarancji ze on posmakuje dziecku. zatem jest często sytuacja taka,że stoi Ci
      pełno słoiczków z zupkami i innymi rzeczami, których dziecko się nie chwyciło.
      a cena takiej zgrzewki zupek (chyab 6 wchodzi) to wydatek ok 20 zł. i tak z
      każdym jedzeniem. kosmetyki dla dziecka są koszmarnie drogie. taki żel do
      kąpania noworoków to wydatek ok 20 zł. pampersy - ok. 40 - 50 zł za paczkę. no
      i założyć trzeba że dziecko zachorować może od czasu do czasu. antybiotyki to
      wydatek ok 50 zł. nie wiem co jeszcze pominęłam....
      • alicja_wk Re: Gdy pojawia sie dziecko... ile na zycie? 30.05.06, 12:21
        wydatki zaczynają się już w ciąży (witaminy-lekarstwa, wizyty lekarskie,
        wysokogatunkowe jedzenie).
        To prawda, ale moim zdaniem wydatki w czasie ciązy moga wzrosnąc jedynie o
        koszt witamin, które nie są aż tak drogie. Nie pamietam już ich cen, ale nie
        trzeba od razu rzucać sie na te najdroższe, które zwykle polecają lekarze, bo z
        nimi tak jak z lekarstwami i kosmetykami, czasem ich polskie odpowiedniki są o
        1/3 tańsze, a równie dobre. Jesli chodzi o wizyty lekarskie, to nie wiem czy
        warto za nie płacic, bo przeciez często bywa tak, że ten sam lekarz, który
        prowadzi prywatny gabinet przyjmuje również w przychodni, więc jego kompetencje
        nie będą się niczym róznic. Kobieta cięzarna korzystająca z poradni w ramach
        kasy chorych nie musi wcale czekac w kolejce na taka wizytę, dlatego moim
        zdaniem nie warto płacic za coś, co można mieć tej samej jakości za darmo.

        po
        > porodzie wyprawka (łóżeczo, wózek (kilka dobrych stów) beciki, śliniaczki
        > śpioszki ale i odpowiednie środki czystości -proszki do prania delikatne
        > (np.Jelp 2.5 kg kosztuje ponad 30 zł - a szybko idzie bo trzeba często prać
        > ciuszki).
        Rzeczywiście wydatkiem najwyższego rzędu jest zawsze wyprawka, bo nie dość, że
        trzeba kupic wszystko na raz, to jeszcze są to na prawdę drogie rzeczy. Choć ze
        swojej strony mogę doradzić również odkupienie tych sprzętów np. od rodziny czy
        znajomych, jesli kogos na prawdę nie stac na nowe lub wiąze się to ze znacznym
        uszczupleniem domowego budżetu. Zaoszczędzone pięniązki mozna przeznaczyc na
        rzeczy na prawdę niezbędne dla dziecka, takie własnie jak kosmetyki, pieluchy,
        czy proszek do prania.

        dokąd matka karmi dziecko piersią nie ma wudatkó związanych z
        > jedzeniem. potem te wydatki się zaczynają i są duże. wdrażając pokarm nei
        masz
        > gwarancji ze on posmakuje dziecku. zatem jest często sytuacja taka,że stoi Ci
        > pełno słoiczków z zupkami i innymi rzeczami, których dziecko się nie
        chwyciło.
        > a cena takiej zgrzewki zupek (chyab 6 wchodzi) to wydatek ok 20 zł. i tak z
        > każdym jedzeniem.
        Karmienie piersią to na prawdę duży komfort i oszczędność, ale nie zawsze kazda
        mama może w ten sposób zapewnic maluszkowi jedzonko, a mleko modyfikowane jest
        na prawdę drogie, szczególnie typu hypoalergicznego. Dlatego radziłabym juz w
        ciązy "zainwestować" jednak w karmienie piersią i przygotować się do tego
        odpowidnio, bo wiadomo, ze oprócz korzysci finansowych taki sposób odzywiania
        dziecka jest dla niego najlepszy.
        Co do "słoiczków", to rzeczywiscie nie kazdy maluch przepada za ich
        zawartością, dlatego nie warto kupowac całych zgrzewek, a tylko 1 słoiczek np.
        zupki i deserku, aby sprawdzic, czy dziecko bedzie je tolerowało. Nawet jesli
        za pierwszym razem mu zasmakuje, to nie róbmy od razu zapasów na cały rok, bo
        to, że raz smakowało, nie znaczy, ze dziecko będzie sie tym zajadać, a tylko
        niepotrzebnie stracimy pieniądze.

        kosmetyki dla dziecka są koszmarnie drogie. taki żel do
        > kąpania noworoków to wydatek ok 20 zł. pampersy - ok. 40 - 50 zł za paczkę.
        no
        > i założyć trzeba że dziecko zachorować może od czasu do czasu. antybiotyki to
        > wydatek ok 50 zł. nie wiem co jeszcze pominęłam....
        To fakt, że w obecnych czasach mamy do wyboru całą gamę kosmetyków
        przeznaczonych specjalnie dla niemowląt, ale wezmy pod uwagę, że drogi nie
        zawsze oznacza niezastąpiony i nie musimy używać kosmetyków z najwyższej półki
        (jesli nas na nie nie stac), aby zapewnic dziecku odpowiednią pielęgnację i
        zdrowy rozwój. Nasze babcie i mamy używały zwykłedgo mydełka i oliwki Bambino,
        które sprawdzają się od lat i są dużo tansze. Dlatego nie warto czasem
        przepłacać dla marki.
        Wraz z wiekiem, pieniadze przeznaczane na dziecko nie są już az tak duże, bo
        wiadomo, ze maluch juz wolniej rosnie, wiec nie musimy tak częśto kupowac
        ubranek, zaczyna korzystac z nocniczka, zatem odpada koszt pieluch, powoli
        przekonuje sie do naszych domowych posiłków. Wydaje mi się, że okres 2-4 lat
        jest własnie takim momentem w wieku dziecka, gdy wydatki na zaspokojenie
        podstawowych potrzeb dziecka nagle maleją. Za to pojawiaja sie wydatki na
        zabawki, byc moze przedszkole, wspólne wycieczki itp.
    • karolina33331 Re: Gdy pojawia sie dziecko... ile na zycie? 27.05.06, 14:36
      Hej! Mam 9 letnią córkę i kiedy była maleńka wydawałam na nią znacznie więcej
      niż teraz ok. 1000 zł, bo ciuszki, pieluszki, jedzenie, kosmetyki, potwornie
      drogie leki na miała alergię. Teraz jest znacznie lepiej, bo na lekarstwa
      wydaję sporadycznie, córka chociaż nosi tylko firmowe ciuchy to kupuje je kilka
      razy w roku i za własne pieniądze, które uzbiera.
      • reniatoja Re: Gdy pojawia sie dziecko... ile na zycie? 27.05.06, 15:58
        To bardzo ciekawe, bo ja uważam, że teraz wydaję na córkę (11 lat) znacznie
        więcej, niż kiedy była mała. Odzież swoją drogą, ale podręczniki do nauki
        języków obcych, lekcje prywatne, szkoła społeczna, basen, wycieczki szkolne,
        prezenty urodzinowe dla kolezanek, no i cotygodniowe kieszonkowe, do tego
        dochodzą rózne pierdółki typu gazety, modne gadzety typu plecaczki, biżuteria,
        kosmetyki, nawet tego nie liczę, ale wiem, że dziecko to studnia na pieniadze
        pogłębiająca sie z czasem, im starsze tym wiecej kosztuje. Małe niewiele
        kosztuje, duże wiecej, całkiem dorosłe bedzie jeszcze wiecej kosztowało, bo
        studia to majątek, a chcielibyśmy też ją jakoś w samodzielne życie
        wprowadzic, zeby nie musiała zaczynac od zera. Liczę, że wydatki na dzieci
        skończą sie za jakieś 25 lat (bo teraz spodziewam się drugiego wiec wszystko
        zacznie się od początku:))) i potem my sobie z mężem "pożyjemy" :)
    • 36mayfair Re: Gdy pojawia sie dziecko... ile na zycie? 27.05.06, 19:44
      Jak mozna uwazac, ze dziecko nie kosztuje? Musisz utrzymac czlowieka przez ok.
      20 lat albo dluzej. Pisze o warunkach polskich, bo np. w Stanach, gdzie
      mieszkam, juz nastolatki staraja sie dorabiac, a mieszkanie z rodzicami w
      pewnym wieku jest ostatecznoscia i dowodem na to, ze czlowiek nie odniosl
      sukcesu.
      Im dziecko starsze, tym wiecej kosztuje. Bardzo drogie jest wyksztalcenie, a
      jesli dziecko jest chore albo uposledzone umyslowo lub fizycznie, to dochodza
      koszty leczenia, rehabilitacji, specjalne szkoly.
    • autumn79 Re: Gdy pojawia sie dziecko... ile na zycie? 27.05.06, 19:55
      Hmm, chyba nie zostalam do konca dobrze zrozumiana. Chodzilo mi o ten pierwszy
      etap w zyciu dziecka, pierwsze 1-3 latka, kiedy wlasciwie wydaje sie tylko (i
      az) na wyzywienie, kosmetyki, zabawki i ewentualne leczenie. Wiadomo, ze im
      dziecko starsze tym potrzeby wieksze bo dochodza koszty ksiazek, jezykow,
      wyjazdy, kieszonkowe itp. Tak sie sklada, ze nie mam w bliskiej rodzinie nikogo
      z malutkim dzieckiem, a przyjaciolki i kolezanki sa albo bezdzietne, albo maja
      odchowane pociechy albo sa z tych rozrzutnych ;) wiec nie za bardzo mi sie
      przyda ich opinia. Ja po prostu nie wiem jak szacowac te koszty na dziecko, czy
      bedzie to 300 czy 500 zł. Mowie o realnych kosztach, gdzie ani nie oszczedzam
      specjalnie na dziecku ani tez nie znam umiaru w kupowaniu wszystkiego co sie da.
      My ciazy nie planowalismy na obecny moment :-) wiec nie mielismy specjalnie
      czasu pomyslec o kosztach, a mielismy zaplanowany remont, wymiane auta itd. No i
      tak sobie próbuje wykalkulowac, co bedzie musialo poczekac, jak i kiedy
      powinnismy zaczac oszczedzac. Nie zarabiamy kokosow, stad te wszystkie
      watpliwosci jak to bedzie.

      Poki co zadna mam nie wpisala ile kosztuje dzieciaczek:(
      • triss_merigold6 Re: Gdy pojawia sie dziecko... ile na zycie? 27.05.06, 22:08
        Wliczając wydatki, których nie dokonuje się co miesiąc (buty, wózek, kurtka,
        rowerek) i uśredniając wychodzi mi, że półtoraroczniak kosztuje ok. 700 zł
        miesięcznie. Im starszy tym więcej - droższe ubranka, atrakcje typu basen czy
        centrum rozrywki. Bynajmniej nie zaopatruję się w sklepach z tzw. górnej półki.
        • livian Re: Gdy pojawia sie dziecko... ile na zycie? 27.05.06, 22:20
          A mogłabyś jakoś mniej wiecej wyliczyc na co wydajesz średnio aż 700 zł
          miesiecznie na półtoraroczniaka? I to w sklepach ze sredniej półki? Mnie sie to
          wydaje bardzo dużo, bo w takim razie jakim cudem utrzymują się rodziny z
          kilkorgiem dzieci, które mają w sumie 2 - 3 tysiace dochodów miesiecznie? Nie
          chodzi mi o rozliczanie Cie z tego, na co wydajesz swoje pieniadze, tylko
          jestem zaskoczona, ze tak dużo kosztuje małe dziecko i ciekawa jestem na co
          idzie.
          • triss_merigold6 Re: Gdy pojawia sie dziecko... ile na zycie? 27.05.06, 22:37
            To jest średnia. Bywają miesiące kiedy wydatki są mniejsze.
            Pieluchy + kosmetyki to ok. 130 zł (2x pampersy, chusteczki i inne)
            Soki - 1 Bobofrut dziennie - 60 zł. Tak wiem, że są tańsze ale moje dziecko
            lubi Bobofruty. Mleko + kaszki ok. 50 zł.
            Buty Bartek (średnia półka) - 150 zł. Sandały - 80 zł Kalosze - 20 zł
            W tym miesiącu musieliśmy kupić wózek parasolkę - ponad 400 zł (też z
            nienajdroższych).
            2 miesiące temu kupowaliśmy fotelik samochodowy - 300 zł. Też z tych tańszych.
            Jedno wyjście w weekend do centrum rozrywki (taki małpi gaj dla dzieci) - 40 zł
            Jedno wyjście na basen rodzice + dziecko - 40 zł
            Musiałam kupić całą letnią garderobę tj. koszulki, spodnie, letnią bieliznę -
            nie po jednej sztuce oczywiście.
            Dolicz książeczki, zabawki, zużycie wody przy ciągłym praniu, zużycie prądu,
            jedzenie (gotuję), znacznie więcej owoców...
            Dokładne wyliczenia kosztów i na luzie i bardzo oszczędnościowe na e-mmaie
            znajdziesz na forum niemowlę.
            Jak ludzie żyją? Kupują używane rzeczy, dostają ciuchy dziecięce po rodzinie.
            • joa_nnap Re: Gdy pojawia sie dziecko... ile na zycie? 29.05.06, 19:32
              a ja cię uspokoję . z mojego tylko i aż 7,5 miesięcznego doświadczenia
              wynika,że nie jest tak źle, a staramy się nie kupować naszemu synowi żadnych
              badziewi, tylko rzeczy dobre gatunkowo.
              myślę, że nie można stworzyć jakiegoś ogólnego kosztoryu, bo co dziecko to inne
              potrzeby -my np. kupujemy dość drogie mleko, za to malutki nie zużywa zbyt dużo
              pieluszek i nie lubi soczków,więc na to nie wydajemy.itd,itd.
              jeśli mogłabym ci coś poradzić to kupując wyprawkę trzy razy się zastanów lub
              poradź kogoś czy na pewno coś jest niezbędne (możesz zapomnieć rożku i gruszce
              do nosa - nikt z moich znajomych nie używał- łącznie ze mną- a dzieci dobrze
              się mają:)
              i jeszcze jedno ci napiszę - czasem bywa dość trudno finansowo (jaki ładny
              eufemizm...), jednak zawsze okazywało się, ze mimo wszystko starcza na to, co
              potrzeba dla maluszka.
              jesli miałabyś jakieś pytania zapraszam na pocztę.
      • alicja_wk Re: Gdy pojawia sie dziecko... ile na zycie? 30.05.06, 12:43
        Mój maluszek ma w tej chwili 3 latka, juz dokładnie nie pamietam ile wydawałam
        na pozostałe rzeczy, ale wiem, że pieluchy kosztowały mnie miesięcznie 150-200
        zł (pampersy, więc jedne z najdroższych, bo po innych miało odparzenia), nie
        karmiłam zbyt długo piersią, więc na mleko przeznaczałam na początku średnio 22
        zł za opakowanie, które wystarczało na ok 2-3 dni, więc miesięcznie
        kształotwało się od 200-300 zł, potem moglismy zmienic mieszanke na zwykłą,
        więc koszt ten spadł do 150 zł, do tego dochodził krem na odparzenia przeważnie
        jedno duze opakowanie wystarczało na 1 m-c, więc dodatkowe 20 zł, mydełko,
        oliwka, potem szampon, to juz wydatki nizszego rzędu. Zupki produkcji domowej
        (mały nie tolerował tych ze słoiczka), deserki owocowe również. Nie liczę
        łacznej sumy tych wydatków, bo trudno przeliczyc ile np. z kilograma
        zakupionych jabłek zjadło dziecko, a ile my ;)
        Z doswiadczenia wiem, że najpowazniejszy i nieunikniony koszt przez pierwszy
        rok to pieluchy, mleko i ubranka, z których dziecko wyrasta bardzo szybko. Aby
        wyeliminować przynajmniej jeden z nich i to dość znaczący, najlepiej karmic
        dziecko piersią przynajmniej przez pierwsze pół roku.
Pełna wersja