rewanż- lekarstwem na zdradę?

14.01.03, 14:39
Jak sądzicie czy rewanż jest lekarstwem dla osoby zdradzonej. Dla mnie wydaje
się to dobrym rozwiązaniem i już sama myśl o tym daje ulgę. Od kilku miesięcy
patrzę na swoją żonę przez pryzmat zdrady i boję się że jak tak dalej będzie,
to przez to co jest we mnie cały nasz związek się rozpadnie mimo iż oboje się
staramy.
    • pajdeczka Re: rewanż- lekarstwem na zdradę? 14.01.03, 14:42
      yh napisała:

      > Jak sądzicie czy rewanż jest lekarstwem dla osoby zdradzonej. Dla mnie wydaje
      > się to dobrym rozwiązaniem i już sama myśl o tym daje ulgę. Od kilku miesięcy
      > patrzę na swoją żonę przez pryzmat zdrady i boję się że jak tak dalej będzie,
      > to przez to co jest we mnie cały nasz związek się rozpadnie mimo iż oboje się
      > staramy.

      Kiedyś powiedziałabym , że nie. Ale coraz częściej skłaniam się na tak.
      Aczkolwiek nie jest to żadne rozwiązanie problemu. Jedynie chwilowa ulga (oby
      bez poważniejszych konsekwencji).
    • putka Re: rewanż- lekarstwem na zdradę? 14.01.03, 14:46
      Rewanz wcale nie jest dobrym rozwiązaniem.Osoba zdradzana jeżeli zechce się
      zrewanżować co tym osiągnie???Zada ból? Komu?Moim zdaniem odgrywanie sie w
      podobny sposób jest bez sensu, bo przez to tracimy szacunek dla samych siebie!
      Przecież uważamy zdradę za coś złego i nagannego. Dlaczego mamy postępować źle
      i nagannie? Czemu stosować zasadę "jak Kuba Bogu?"trzeba być ponadto. Mnie też
      kiedyś zdradził mąż. Nie odegrałam się na nim i bardzo się z tego cieszę, bo
      czułam się bardziej wartościowsza niż on. A zdrada ta doprowadziła do rozwodu i
      to tyle. Szanujmy sami siebie!!!!
      Pozdrowki
      Putka
      • matrek Re: rewanż- lekarstwem na zdradę? 16.01.03, 10:46
        Wydaje mi się putka, że masz rację, ale to trudniejsze rozwiązanie. Odpowiedź
        pięknym za nadobne w tym przypadku, to przez pokazanie "patrz, ja też potrafię"
        najprostszy sposób podbudowania własnego ego, pokazanie jemu/jej że są
        tacy/takie dla których jestem atrakcyjna/-y i którzy/-e mnie pożądają.
        Pokazania komuś kto zdradził, jak to boli. Trudno nawet mówić w tym przypadku,
        o pokazaniu jakiejkolwiek "wyższości". Natomiast świadomy brak rewanżu za
        zdradę, w imię zachowania godności, pokazania wyższości, to już tzw. wyższa
        szkoła jazdy. Nie każdy to potrafi, ba niekażdy nawet intelektualnie jest w
        stanie uchwycić ten niuans i zrozumieć wyższość ujawnianą przez taką reakcję.
        Oczywiście, mówimy o świadomym wyborze, a nie braku rewanżu, jedynie z powodu
        braku możliwości ...
        • Gość: poltek Re: rewanż- lekarstwem na zdradę? IP: 195.117.18.* 23.01.03, 09:41
          matrek napisał:

          > Natomiast świadomy brak rewanżu za
          > zdradę, w imię zachowania godności, pokazania wyższości, to już tzw. wyższa
          > szkoła jazdy. Nie każdy to potrafi, ba niekażdy nawet intelektualnie jest w
          > stanie uchwycić ten niuans i zrozumieć wyższość ujawnianą przez taką reakcję.
          > Oczywiście, mówimy o świadomym wyborze, a nie braku rewanżu, jedynie z powodu
          > braku możliwości ...
          >
          nawet nie wiesz jak bardzo były potrzebne te słowa ,tutaj na tym forum
          przypuszczam że każdy powinien sobie te zdania zapisać w pamięci
          ja Ci za nie dziękuję , były mi teraz potrzebne
          pozdrawiam
          • matrek Re: rewanż- lekarstwem na zdradę? 23.01.03, 22:58
            Wow, teraz to urosłem ;-)
      • Gość: Wiktor_wektor Re: rewanż- lekarstwem na zdradę? IP: proxy / *.gpw.com.pl 22.01.03, 15:11
        i o to chodzi, popieram, naprawde duze brawa :)
    • Gość: suri a podwojna zdrada zadoscuczynieniem? aha... IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 14.01.03, 14:52
      • ko_bie_ta Re: a podwojna zdrada zadoscuczynieniem? aha... 15.01.03, 13:03
        Dla mnie zdrada mego męża byłaby otwarciem furtki do moich zdrad. Nie na
        zasadzie odegrania się, czy zemsty, lecz takiego "zielonego światła": on mnie
        zdraził, więc ja też nie muszę dawać kosza tym wszystkim adoratorom, którzy
        mnie uwodzą.
        Obecnie przed seksem z innymi mężczyznami powstrzymuje mnie miłość do mego męża
        i absolutna wierność, którą sobie przysięgaliśmy, jednak w chwili gdy on mnie
        zdradza, to ja też nie czuję się zobowiazna aby wierności mu dochować...
        • Gość: KR$ Re: a podwojna zdrada zadoscuczynieniem? aha... IP: *.riz.pl 22.01.03, 14:55
          Daj namiary na męża to się załatwi ujawnienie jego zdrad - a potem zgłoszę się
          do ciebie - oczywiście o ile jesteś tego warta...


          Hehehe
    • lavazza Re: rewanż- lekarstwem na zdradę? 22.01.03, 15:04
      A co to jeste "lekarstwo na zdradę"? To coś co ma wyleczyć Wasz związek czy
      Twoje złe samopoczucie? To chyba najważniejsze pytanie. Rewanż nie uratuje
      związku na pewno, to będzie gwóźdź do trumny. A Twoje samopoczucie? To zależy,
      może chwilowo poprawić (potem będzie jeszcze gorsze) albo od razu pogrąży Cię w
      wyrzutach sumienia. To zależy jaką masz naturę. Ja na pewno nie szukałabym
      rewanżu, wolałabym odejść mówiąc wcześniej dlaczego to robię, to przynajmniej
      nie upokarza.
      Pozdrowienia
      L.
    • Gość: d Re: rewanż- lekarstwem na zdradę? IP: proxy / 134.65.105.* 23.01.03, 10:38
      odpowiedz sobie raczej na pytanie
      jak odbudowac zaufanie?
      czy zdradzajac?
      • ko_bie_ta Re: rewanż- lekarstwem na zdradę? 23.01.03, 11:24
        Gość portalu: d napisał(a):

        > odpowiedz sobie raczej na pytanie
        > jak odbudowac zaufanie?
        > czy zdradzajac?

        Jak można odbudować zaufanie? nie da się tego zrobić, to tak jak z rozbitym
        lustrem: zawsze można je skleić lecz już nigdy nie będzie takie jak wcześniej...
        • Gość: d Re: rewanż- lekarstwem na zdradę? IP: proxy / 134.65.105.* 23.01.03, 14:08
          w posklejanym lustrze mozna sie tez przejrzec
          a z latami wzrok tez sie traci
          podobnie jak z wrazliwoscia
          • ko_bie_ta Re: rewanż- lekarstwem na zdradę? 23.01.03, 15:03
            Gość portalu: d napisał(a):

            > w posklejanym lustrze mozna sie tez przejrzec
            > a z latami wzrok tez sie traci
            > podobnie jak z wrazliwoscia

            Hmm... to ładne co piszesz.... lecz tak sobie myślę, że gdy będę w tym wieku
            kiedy traci się wzrok, to zapewne spojrzę na wszystko, nie tylko na zdradę,
            zupełnie z innej perspektywy...
            Pozdrawiam
    • Gość: dziura w desce Re: rewanż- lekarstwem na zdradę? IP: *.jedlina.sdi.tpnet.pl 23.01.03, 17:27
      yh napisała:




      > Jak sądzicie czy rewanż jest lekarstwem dla osoby
      zdradzonej. Dla mnie wydaje


      > się to dobrym rozwiązaniem i już sama myśl o tym daje
      ulgę. Od kilku miesięcy


      > patrzę na swoją żonę przez pryzmat zdrady i boję się że
      jak tak dalej będzie,


      > to przez to co jest we mnie cały nasz związek się
      rozpadnie mimo iż oboje się


      > staramy.








      Myślę, że pozwala zyskać inną perspektywę. Zdrada polega
      chyba na tym, że zostalo się wykluczonym ze świata, do
      którego myslało się, że się należy. A więc, prócz
      wszystkich innych elementów niesie ze sobą także "nie
      chciano mnie, zostałam/em odrzucony/a". Rewanż powoduje,
      że czujemy iż ktoś nas chce, że to my odrzucamy. Nie
      oceniam tej metody w kategoriach moralnych, biorę pod
      uwagę jej efektywność. Efektywność oceniam bardzo wysoko.

      • fe_male Re: rewanż- lekarstwem na zdradę? 23.01.03, 17:43
        Gość portalu: dziura w desce napisał(a):

        Rewanż powoduje,
        że czujemy iż ktoś nas chce, że to my odrzucamy.
        -----------------------------------------------------------------
Inne wątki na temat:
Pełna wersja